Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

prozysk

Reklama




  • entries
    7
  • comments
    11
  • views
    5,448

Pamiętnik naiwnego naganiacza - Misja

Polon

530 views

Od autora:

 

"Pamiętnik naiwnego naganiacza" przedstawia zapiski młodego człowieka o imieniu Adam. Adam po długiej przerwie powraca do pisania pamiętnika, a impulsem do tego jest odkrycie przez niego nowych sposobów zarabiania pieniędzy - w hyipach. Główny bohater zanurza się w świat hyipów, poznaje nowych ludzi - niekoniecznie uczciwych. Jednocześnie jest bardzo naiwny i ulega wielu manipulacjom ze strony profesjonalnych naganiaczy, co doprowadza do tego, że poniekąd nieświadomie staje się jednym z nich.

Źyczę miłej lektury - Polon :)

 

 

Pamiętnik Naiwnego Naganiacza

 

Wpis 1 - Misja

 

Witaj Drogi Pamiętniku. Piszę do Ciebie pierwszy raz od długiego czasu. To już kilka lat, odkąd Cię porzuciłem w kąt, ale teraz pragnę powrócić na Twe łono. Wiem, źle się zachowałem, opuściłem Cię bez pożegnania nie wyjaśniając powodu. A powód był taki, że znudziłeś mi się. Teraz wyjąłem Cię z szafy zakurzonego, niemalże zapomnianego. Przepraszam. Wybaczysz? Pogodzimy się? Specjalnie kupiłem nowy plastikowy długopis, abyśmy wspólnie mogli komtemlo... kontemlo... kontemplować każdy mój nowy wpis na Twoich kartkach. Cieszysz się? Bo ja bardzo.

 

Jest ważny powód mojego powrotu. To mega sukces który osiągam na polu biznesowym. Tak, biznes, i to poważny biznes. Nie jakieś ecie pecie. Nie jakieś zarabianie marnych groszy na etacie, gdzie jest ciężka praca i realne ryzyko zwolnienia i utraty zdrowia. Tu nie ma ryzyka. Zarabiam prawdziwe pieniądze w prawdziwej firmie międzynarodowej, która odnosi globalny sukces. Ludzie zaczynają mnie nazywać guru, i to jest fajne, chociaż w tym biznesie pracuję dopiero od niedawna. Ale to pokazuje szacunek jakim ludzie mnie obdarzają, mogę być dla nich autorytetem, tak samo jak moim autorytetem jest mój kierownik w naszej firmie.

 

Pytasz się co robię w pracy? Hm... jakby to powiedzieć... pomagam innym ludziom. Tak, waśnie tak... pomagam innym zarabiać dużą kasę. Wszyscy tam zarabiamy. Pamiętasz pana Wacława, który kiedyś wpisał się do mojej książeczki pamięciowej jako gość? Otóż do niedawna był bezrobotny, a ja załatwiłem mu pracę. Zapisał się pode mnie w tej firmie. Doradziłem mu, aby pożyczył pieniądze od rodziny, bo żeby zarabiać to trzeba złożyć swój depozyt, a nie miał swojej kasy. Ale teraz pan Wacław jest już spokojny. Każdego dnia widzi jak mu pieniądze naliczają na koncie firmy. Podpowiedziałem mu, aby jak najdłużej nic nie wypłacał, to później będzie miał jeszcze więcej kasy. Ja robię tak samo, bo mój kierownik dał mi takie instrukcje. Pan Wacław powiedział mi na ucho, że planuje niespodziankę dla swoich bliskich - będzie ich zatrudniał w tej firmie. Ale ciii, to na razie taka nasza mała tajemnica...

 

To jest właśnie pomoc przez duże "P". Inni to by chcieli tylko sobie zagarnąć, a nie pomyśli taki jeden z drugim, aby pomóc innym. W ten sposób pomagam wielu innym ludziom, nawet zupełnie nieznajomym przez sieć internetową, używając ekranu monitora. To jest fantastyczna sprawa bo pomagając, zarabiam jeszcze więcej niż gdybym nikomu nie pomagał. I to się samo przez siebie nakręca i idzie do przodu, a nie do tyłu. To jest waśnie moja misja: pomagać ludziom zarabiać.

 

Mam też niespodziankę dla Ciebie, mój ty Pamiętniczku, ale nie mogę już usiedzieć, więc powiem Ci teraz. Jutro wydrukuję na lśniącym papierze wspaniały banner firmy w której pracuję (kupiłem już lśniący papier tam w sklepie papierniczym na rogu koło piekarni). I ten banner nakleję na kartce pod tym wpisem. To będzie prezent na zgodę, OK? Kolorowy banner fajny taki. Będzie Ci przypominał o mnie i mojej firmie, która jest moim szczęściem.

 

A właśnie... nie zgadniesz... Każdy pracownik ma w firmie swoje własne biuro do którego może wejść przez internet. Czyż to nie wspaniałe? Mam swoje własne biuro z moim nazwiskiem. Muszę zrobić tam małe porządki, bo nie wszystko tam jeszcze ogarniam... he, he... ale mój kierownik pod którym jestem zatrudniony mi pomaga i to jest fajne - wzajemna pomoc niezależnie na jakim stanowisku kto pracuje.

No dobra, to ja już na razie kończę. Do zobaczenia niebawem. Pa...

 

PS. Sorry za tę plamę na sąsiedniej stronie po rozchlapanym kompocie. Akurat przeczytałem że na hyipforum włożyli pewną inną poważną międzynarodową firmę do scamu (!!!) i z nerwów złapałem co miałem pod ręką... Mój kierownik też był zły na to.

Jeszcze raz sorki za kompot... Chlip...



4 Comments


Recommended Comments

cholera... myślałem że będzie na wesoło ale to smutne jest. W sumie dziś tez mnie naszło by opisywać ten temat np w charakterze poradnia, jak zostać naganiaczem w 15 krokach ;)

Share this comment


Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×