Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

prozysk
Witamy na najbardziej wszechstronnym forum o inwestycjach typu online.
Zarejestruj konto aby móc w pełni uczestniczyć w życiu naszego forum (tworzenie tematów, odpowiadanie na nie, wysyłanie prywatnych wiadomości.). Jeżeli posiadasz już konto na forum zaloguj się tutaj - w innym wypadku założ darmowe konto w tym momencie!

Notka prawna:

Niniejszy Serwis zarejestrowany jest na Wyspach Marshalla i prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z przedstawianych treści oraz treści skierowanych poprzez bannery oraz linki wychodzące jest zgodne z prawem. Strona hyipforum.pl zawiera linki do innych stron i serwisów, których treści spółka Ocrana Investment Inc. nie kontroluje i nie ponosi za nie odpowiedzialności. Proszę zauważyć, że uczestnictwo w niektórych programach / inwestycjach może być niezgodne z prawem, zgodnie z przepisami prawa w danym kraju. Ocrana Investment nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody lub straty (w tym, bez ograniczeń, straty finansowe, utratę zysków, utratę przedsiębiorstwa lub jakiekolwiek straty pośrednie lub wtórne) spowodowane uczestnictwem w tych programach / inwestycjach. Korzystając więc z przedstawionych na forum treści (w tym uczestnicząc w opublikowanych na forum programach / inwestycjach) zapewniasz, że uczestnictwo w nich jest w Twojej jurysdykcji dozwolone i ponosisz pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia.

Informacje o poradniku

  • Dodany: 13 paź 2016 12:01
  • Aktualizacja: 13 paź 2016 14:09
  • Wyświetleń: 4444
  • O autorze: Moderator forum
 


* * * * *
3 Ocen

Jak nie dać się zmanipulować hyipowym naganiaczom

Poradnik opisujący nieetyczne metody stosowane przez hyipowych naganiaczy oraz sposoby jak się przed nimi ochronić.

Napisane przez Polon dnia 13 paź 2016 12:01
hyip
Spis treści:

1. Wstęp
2. Co nieco o naganiaczach...
3. Słownictwo używane przez naganiaczy
4. Metody naganiania bazujące na próbach uwiarygodnienia programu
5. Metody naganiania bazujące na zapewnieniach o zysku
6. Narzędzia wykorzystywane przez naganiczy
7. Jak zdemaskować naganiacza?
8. Podsumowanie


Wstęp


Poradnik ten został napisany w oparciu o liczne moje obserwacje poczynione w wielu miejscach w internecie, które dotyczyły zarówno zachowań nieetycznych liderów reklamujących programy, jak i osób które uwierzyły w nierealne opowieści i nierzadko straciły swoje pieniądze, inwestując je w programy wysokiego ryzyka.

Poradnik ten kierowany jest głównie do początkujących inwestorów, którzy dopiero zaczynają przygodę z hyipami, jako że często to właśnie początkujący inwestorzy są łatwym łupem dla nieetycznie działających naganiaczy. Wiele z informacji tu przedstawionych można również wykorzystać do rozpoznania naganiaczy działających w innych branżach, nie tylko w hyipach, gdyż wiele metod które stosują się pokrywa. Przykładowo, naciągacze organizujący spotkania na których usiłują sprzedawać zestawy garnków za kosmiczne pieniądze. Swego czasu było o tym nawet głośno w mediach.

Zachęcam do zapoznania się z treścią poradnika, mając nadzieję że wiedza tutaj zgromadzona pozwoli chociaż w jakimś stopniu uchronić się przed wszelkiej maści naganiaczami :)
Początkującym użytkownikom w pierwszej kolejności zalecam zapoznać się z kilkoma innymi poradnikami na Hyipforum, gdzie wyjaśnione są podstawowe kwestie odnośnie mechanizmów działania oraz terminologii stosowanych w świecie programów wysokiego ryzyka (hyipów).


Co nieco o naganiaczach...


Kim jest hyipowy naganiacz?


Zacznijmy od zdefiniowania, kim jest tytułowa osoba (hyipowy naganiacz), wobec której należy zastosować pewne środki ostrożności. Stosowane są wymiennie różne określenia: naganiacz, naciągacz, nieetyczny promotor, nieetyczny lider, pseudo-lider, nieuczciwy promotor... to tylko niektóre z nich - te najpopularniejsze. Zatem kim on jest? W skrócie, hyipowy naganiacz to osoba, której głównym celem jest naganianie ludzi do programu, i robi to w sposób nieetyczny, nieuczciwy, lub przynajmniej na granicy uczciwości, gdzie jednak można wypunktować poważne wątpliwości co do stosowanych metod. W dalszej części przedstawię najważniejsze metody jakimi posługują się tego typu osoby. W zasadzie głównym ich celem jest zarobienie w hyipie możliwie jak największej ilości pieniędzy, a główną metodą która to umożliwia jest naganianie ludzi, kłamanie i manipulowanie.

Należałoby tu jednak zrobić podział na naganiaczy świadomych tego co robią, oraz naganiaczy nieświadomych, lub nie do końca świadomych. Świadomy to oczywiście taki, który ma świadomość tego co robi, ma świadomość tego że jego metody nie są uczciwe i że werbuje do ryzykownego programu. Z kolei naganiacz nieświadomy lub nie do końca świadomy nie jest w pełni świadomy w czym uczestniczy, często ma błędne pojęcie o programie i te błędne i nierzadko nieprawdziwe informacje rozpowszechnia dalej, werbując innych. Tacy nieświadomi naganiacze często są osobami, które wchłonęły wiedzę przekazaną im przez świadomych naganiaczy, którzy ich zwerbowali przekazując zmanipulowane informacje.

W niektórych przypadkach zwłaszcza przy długo działających programach, gdzie jest dużo uczestników i gdzie wytworzyły się specyficzne grupy społecznościowe, można nawet w tychże grupach dostrzec elementy sekty, gdzie nieświadomi użytkownicy skupieni są wokół jednego lub kilku głównych przywódców (tzw. Guru) i z reguły wierzą oni we wszystko co Guru do nich powie, lub udają że wierzą, aby nie zostać wyrzuconym z grupy, jednocześnie z furią atakując ewentualnych oponentów w dyskusji.

Dlaczego istnieją hyipowi naganiacze?


Głównym tego powodem jest fakt, że bez naganiaczy większość hyipów z pewnością padłaby wcześniej, niż gdy naganiacze działają i werbują ludzi do programu. Wiąże się to z faktem, że właściwie wszystkie tego typu hyipy działają na zasadzie schematu ponzi, gdzie aby wypłacić pieniądze użytkownikom którzy weszli wcześniej, potrzeba aby do programu wpłacili pieniądze kolejni użytkownicy. A więc co za tym idzie, naciągacze nie będący wówczas naciągaczami nie zarobiliby tyle pieniędzy, ile mogą zarobić, jeśli naganiają ludzi do programu. Więc jest logiczne, że naciągaczom zależy aby do programu przystępowało jak najwięcej użytkowników i to najlepiej z ich reflinków, bo dzięki temu mają dodatkowe profity. Ponadto takie zachowanie naganiaczy jest korzystne również dla admów hyipów, którzy mogą zamknąć program z większą gotówką w swojej kieszeni. Dlatego też admini hyipów najczęściej ignorują oczywiste łamanie regulaminów swoich programów przez naganiaczy w zakresie nieetycznego ich promowania. Istnienie naciągaczy leży zarówno w interesie ich samych, jak i adminów hyipów.

Jak odróżnić naciągacza od uczciwej osoby?


Jest to o tyle istotne zagadnienie, że najczęściej zarówno naganiacz jak i osoba uczciwa mają dostęp do tych samych informacji o danym programie. A skoro tak, to istotne jest tutaj w jaki sposób te informacje są opisywane lub omawiane przez nich. W dalszej części poradnika wypunktowałem najważniejsze zachowania naganiaczy, które mogą pomóc w ich rozpoznaniu.

Ale tutaj mała uwaga. Przykładowo w punkcie dotyczącym prezentowania dokumentów dotyczących programów, należy brać pod uwagę, że zarówno naganiacz jak i osoba uczciwa mogą prezentować te same dokumenty, co wcale nie oznacza, że osobę uczciwą należy traktować jak naganiacza lub odwrotnie tylko z tego powodu, że ten element jest dla nich wspólny. W tym przypadku odróżnić naganiacza można po tym jak opisuje i omawia wszystkie te oraz inne dane. A zatem z pewnością będzie tak, że również niektóre inne zachowania będą wspólne zarówno dla naganiaczy jak i dla osób uczciwych, co wcale nie oznacza, że wszyscy są naganiaczami. W takich przypadkach należy brać pod uwagę szerszy kontekst w jakim dane zachowanie wystąpiło. W poniższych przykładach starałem się więc wszystkie zachowania naganiaczy umieścić w konkretnych kontekstach sytuacyjnych i/lub towarzyszących im dodatkowych zachowaniach, które mogą pomóc rozpoznać naciągacza.


Słownictwo używane przez naganiaczy


Poniższe przykłady używanego słownictwa nie oznaczają, że każdy kto używa takiego słownictwa w jakimkolwiek zakresie jest naganiaczem. Stanowią one pewne sygnały, które często dopiero wraz z innymi elementami naganiactwa mogą pozwolić stwierdzić, że dana osoba jest naganiaczem.

"O jakie to cudne..."


Naganiacze potrafią stosować ogromną ilość specyficznie brzmiących wyrazów opisujących program, który reklamują. Najczęściej posługują się przymiotnikami. Są to słowa typu: wspaniały, przełomowy, niesamowity, prawdziwy, uczciwy, wartościowy, legalny, transparentny, popularny, stabilny, największy, rewolucyjny, najlepszy, efektywny, doskonały, atrakcyjny, rewelacyjny, ekskluzywny... i mnóstwo innych tego typu określeń. Ma to za zadanie zafascynować, zaciekawić czytelnika i wytworzyć podniosłą atmosferę.

W części przypadków są to określenia których nie sposób zweryfikować i stanowią punkt widzenia autora służący do zachwalania, w innych można się pokusić i zastanowić, czy program rzeczywiście jest np. najlepszy, doskonały, czy może są tam jakieś wady. Należy jednak uważać, aby czyjaś opinia nie stała się naszą opinią tylko dlatego, że zastosowano konkretne metody promocji programu, a może i manipulacji. Najlepiej tego typu określenia pochwalne zignorować i przejść do analizy programu, tak aby nasza ocena programu wynikała z przeprowadzonej analizy, a nie z czyichś pustych pochwał.

"Jestem Ekspertem i robię biznes..."


Co bardziej sprytni naganiacze potrafią stworzyć wokół siebie aurę eksperta od biznesu online. Stosują bardziej poważne słownictwo. Oni nie uczestniczą w hyipie. Oni są klientami biznesowymi i robią biznes przez wielkie B, oraz szukają partnerów biznesowych. Czyli szukają Ciebie.

Co to oznacza? Kompletnie nic.


Hyip pozostanie hyipem, nawet jeśli ktoś nazwie to biznesem, siebie nazwie klientem biznesowym, a Ciebie partnerem biznesowym. Ma to za zadanie stworzyć poważną atmosferę z elementami profesjonalnego podejścia do potencjalnych użytkowników. Ma to pokazać ich profesjonalizm, opanowanie, kontrolę nad tym co się dzieje, bogatą wiedzę i doświadczenie w tej branży. Ma to stworzyć wrażenie że firma (hyip) jest godna uwagi, skoro tacy eksperci jak oni w niej inwestują. I w końcu, ma to wzbudzić w Tobie wyobrażenie, tak jakbyś wszedł do eleganckiego biurowca, gdzie pracownicy chodzą w garniturach i panuje idealny porządek, a ludzie robią tam biznes i zarabiają duże pieniądze.

To jest ułuda. Nie należy ulegać tej sztucznie wytworzonej na potrzeby naganiania atmosferze. Jeśli ktoś wejdzie do programu i w nim straci pieniądze, to nieistotne jest, czy nazywał siebie użytkownikiem, userem, uczestnikiem, klientem biznesowym, partnerem, ekspertem. Nieistotne, czy uczestniczył w hyipie, czy w biznesie. Określenia te są potrzebne jedynie promotorom, aby łatwiej nagonić ludzi do programu i właściwie nie mają jako takiego znaczenia dla działania programu.

Metody naganiania bazujące na próbach uwiarygodnienia programu


Nieetyczni naganiacze mogą usiłować uwiarygodnić program poprzez rozpowszechnianie szeregu wątpliwych, nieprawdziwych i zmanipulowanych informacji, które czasami dodatkowo barwnie opisują. Może się to odbywać różnymi metodami:

"No co Ty, przecież ta firma ma certyfikat..."


Naganiacze lubią prezentować wszelkiej maści certyfikaty, opinie, dowody legalności, dowody rejestracji firmy i masę innych tego typu dokumentów. Najczęściej informacje o nich są prezentowane w taki sposób, aby wzbudzić zaufanie i nie dopuścić do powstania wątpliwości co do programu. Tak naprawdę tutaj nie ma ograniczeń. Naganiacz może nawet zwykły śmieciowy i bezwartościowy dokument oprawić w "złote ramki" i dodać ładną historyjkę na jego temat.

Czasami przedstawiana ilość dokumentów może być tak duża, a narracja tak zagmatwana, że czytelnik może zrezygnować z wgłębiania się w nie, przyjmując niemalże za pewnik, że skoro program może się poszczycić tyloma dokumentami, to jest w jakimś stopniu wiarygodny. Niestety, w takim przypadku cel naciągacza przynajmniej częściowo zostaje osiągnięty poprzez zasypanie czytelnika stosem dokumentów oraz nachalnym bełkotem, których czytelnik może nie mieć czasu przeanalizować i zweryfikować.

Generalnie nie należy przesadnie wierzyć w jakąkolwiek "ponadnaturalną moc" tego typu dokumentów, która to "moc" miałaby wynikać z wybitnie barwnych określeń zastosowanych przez naganiaczy do opisania tychże dokumentów. De facto w takich przypadkach wg mnie istotniejszy od samych dokumentów jest komentarz im towarzyszący. Jeśli ma on cechy nachalnego naganiania to spokojnie można sobie darować całą tę lekturę i poszukać informacji w innych źródłach.

"A admin programu powiedział..."


Często się zdarza, że naganiacze usiłują wykorzystać osobę admina do uwiarygodnienia programu. Może się to wiązać z cytowaniem wypowiedzi admina z portali społecznościowych, z komunikatów w programie, czy nawet z filmów nagranych przez admina. Nie ma w tym nic złego, dopóki naganiacz nie przekręca i nie manipuluje wypowiedziami admina. Dla naganiacza może to tym bardziej prostsze, jeśli admin programu posługuje się językiem, którego czytelnik nie zna. Niemniej, jeśli już, to najprościej jest zapytać osobę, która rozpowszechnia taki "cytat" o źródło jego pochodzenia, aby przynajmniej spróbować zweryfikować jego prawdziwość.

Należy również z dystansem podchodzić do wszelkich rewelacji typu: Byłem na spotkaniu z adminem, przedstawił mi koncepcję działania programu, to będzie rewelacja... Nawet jeśli taka osoba była i się spotkała z adminem, to jest całkiem możliwe, że admin powiedział naganiaczowi, to co chciał aby ten usłyszał. Następnie naganiacz rozpowszechnia takie informacje, które chce, abyś Ty usłyszał - zmanipulowane. Finalnie do końcowego odbiorcy może dotrzeć co najmniej podwójnie filtrowana informacja o stanie i kondycji programu, czy też o innych jego aspektach.

Oczywiście nie wszyscy, którzy deklarują że znają admina, lub że mają z nim kontakt są naganiaczami. Należy tutaj brać pod uwagę całokształt wypowiedzi i zachowania danej osoby, również w innych aspektach.

Powszechną metodą uwiarygodnienia programu jest przedstawianie historycznych programów danego admina, które wg naganiacza odniosły sukces, co miałoby być pozytywnym sygnałem do przystąpienia do aktualnego jego programu. W tym przypadku radzę po prostu sprawdzić historyczne programy admina w różnych źródłach - na forach, blogach, itp. Niejednokrotnie bowiem widziałem jak naciągacze wybielali skompromitowaną przeszłość admina w kontekście wcześniejszych jego programów po to aby mieć dodatkowy argument dotyczący jego uczciwości.

"To nie piramida, piramidy są w Egipcie, a tu jest wartościowy produkt..."


Powszechną metodą wśród naciągaczy jest stwierdzenie, że program ktory polecają nie jest piramidą, nie jest ponzi i nie ma z tym nic wspólnego, co ma uwiarygodnić teorię, wg której program zarabia i wypłaca z innych źródeł niż wpłaty kolejnych użytkowników. Najczęściej te inne źródła będą opisywane jako wszelkiej maści produkty. Często są to tzw. pakiety reklamowe, ale tak naprawdę może to być cokolwiek: sztabki złota, e-booki, szkolenia, wycieczki, kosmetyki, bezwartościowe produkty mające imitować zarabiającą na nich firmę, dosłownie wszystko.

Czasami naganiacze w prosty sposób usiłują zanegować piramidalność programu poprzez celowe i świadome przypisywanie danego programu do zupełnie innej kategorii. I tak, program revenueshare, a nawet zwykły ponzi może za sprawą ich czarodziejskiej różdżki stać się MLM-em, programem partnerskim, albo portalem crowdfundingowym.

Z kolei inni naganiacze wręcz przeciwnie, w celu uwiarygodnienia, a może i usprawiedliwienia piramidalności programu twierdzą że przecież wszystko jest piramidą: firmy, banki, sklepy, instytucje państwowe... Na tej podstawie usiłują wybielić hyipa, sugerując że skoro wszystko jest piramidami i to wszystko funkcjonuje, to jakie ma znaczenie czy dany program też nią jest, czy nie. To oczywiście jest jedna wielka bzdura, a wyobraźnia naciągaczy nie zna granic.

Co można w tej sytuacji zrobić? Skierować swoje kroki do innych miejsc w internecie opisujących dany program, a także spróbować samemu wgłębić się w schemat działania programu i zastanowić czy to rzeczywiście jest tak realne jak co niektórzy opisują. Ponadto sprawdzić różne opinie użytkowników odnośnie produktu oferowanego przez firmę. Czy to przydatny produkt, czy zwykły bezwartościowy bubel mający utworzyć zasłonę dymną przed piramidalnością programu.

"To nie bajka, to rzeczywistość..."


Admini hyipów mogą wymyślać różne bajki odnośnie tego na czym hyip ma zarabiać. Kwestia produktów została wspomniana w poprzednim punkcie, ale admini mogą również rozpowszechniać informacje jakoby zysk programu brał się np. z jego gry na Forexie, giełdzie, zakładach bukmacherskich, obrocie złotem, kryptowalutą, itd. Naganiacze z reguły wchodzą w tę narrację przyklepując dowolny pomysł admina i głosząc wszem i wobec gdzie to admin nie zarabia, traktując to niemal jak pewnik lub tylko udając że w tą bajkę wierzą.

Służy to próbom uwiarygodnienia programu w kontekście zewnętrznego źródła dochodu. Tyle tylko że praktycznie nigdy nie ma wiarygodnych dowodów na to, że admin rzeczywiście zarabia wspomnianymi metodami, tym bardziej jeśli plany zarobkowe w hyipie są wzięte z kosmosu. Naganiaczom to jednak nie przeszkadza, aby reklamować to jako prawdziwe fakty. Dlatego też podczas podejmowania decyzji o przystąpieniu do programu odradzam brać pod uwagę te historie jako prawdziwe historie.

"A to forum jest be..."


W przypadku, gdy w jakiejś społeczności jest wyjątkowo silny opór przed nieetycznym promowaniem programów, naganiacze potrafią przejść do metody uwiarygadniania programu polegającej na umniejszaniu rangi danej społeczności, lub wprost atakując tą społeczność. Ma to na celu sprawienie wrażenia, jakoby dana społeczność nie miała żadnego wpływu na użytkowników, jakoby opinie wyrażane przez członków społeczności nie miały większego znaczenia, były błędne, nielogiczne, pozbawione sensu. Taką społeczność może tworzyć np. forum internetowe, grupa stworzona na fejsbuku itp.

Próba zdyskredytowania danej społeczności przez naganiaczy ma głównie na celu utwierdzenie uczestników programu oraz potencjalnych użytkowników w przekonaniu, że to prezentowane przez naganiaczy teorie o programie są zbieżne z rzeczywistością, co ma za zadanie uwiarygodnić program, a jednocześnie obalić racje członków danej społeczności. Problem jest jednak taki, że naganiacze nie mają zwykle w tej kwestii żadnych logicznych argumentów i posługują się wyświechtanymi, wielokrotnie używanymi w innych już zescamionych programach pustymi hasłami, typu: "To nie jest piramida, bo tu jest produkt" albo "Ten admin nie stworzyłby piramidy, jest zaufany" i wiele, wiele innych tego typu. Zresztą naganiacze ciągle w kolejnych programach powtarzają te same hasła próbując uwiarygodnić kolejny program, a te programy i tak upadają bo są po prostu piramidami.

Reasumując, z braku logicznych kontrargumentów, tego typu próby zdyskredytowania nie przynoszą żadnego efektu. Ponadto jest wielce prawdopodobne, że na forach, grupach, stronach internetowych, które naganiacz usiłuje zdyskredytować, mogą znajdować się ciekawe informacje dotyczące np. programu do którego naganiacz nagania. Tak więc taka próba zdyskredytowania może być sygnałem dla osoby szukającej informacji, że na atakowanej stronie może znaleźć interesujące treści.

"To nie wina programu ani admina... wkrótce będzie lepiej..."


Kiedy program jest już w schyłkowym okresie działania (a czasami nawet wcześniej) i pojawiają się problemy najczęściej z wypłatami, naciągacze zaczynają kreować swój świat niemalże niczym bajkę. Nie chcąc dopuścić do powstania wątpliwości i narzekań użytkowników niewypłacalnego programu, zaczynają tworzyć wyimaginowane historie w celu podtrzymania dotychczasowej wiarygodności programu.

Dosyć często bajka ma na celu oskarżenie o problemy programu różne zewnętrzne "siły", po to aby stworzyć wrażenie że to nie jest wina programu ani admina, że program ma problemy i kona. Przykładem takich bajek może być zwalanie winy na różnego rodzaju instytucje państwowe, procesory płatnicze, banki, hakerów, Hyipforum, nieokreślone zdarzenia losowe, UFO, a nawet na samych użytkowników, którzy za dużo wypłacali albo źle się wyrażali o programie i w ten sposób go zniszczyli.

Ponadto nierzadko zdarza się, że podobne przyczyny upadku programu wymyśla sam admin programu, aby upozorować przyczynę problemów niezależną od niego i w ten sposób się wybielić i w przyszłości mieć szansę na stworzenie nowego programu. W takim przypadku naganiacze potrafią do wersji admina dorabiać dodatkowe barwne historie kumulując w ten sposób ilość absurdów.

Dodatkowo, mimo problemów w programie naganiacze potrafią rozpościerać wizję odnowy programu i przezwyciężenia problemów na podstawie kolejnych wizji niepopartych logicznymi argumentami, co ma zwykle na celu uspokojenie użytkowników. Generalnie należy podchodzić z dużym sceptycyzmem do różnego rodzaju usprawiedliwień i historii odnośnie przyczyn problemów i w takiej sytuacji zrezygnować z inwestowania w taki program.


Metody naganiania bazujące na zapewnieniach o zysku


Nic tak nie rozpala wyobraźni jak możliwość zarobienia pieniędzy. Naganiacze doskonale o tym wiedzą, dlatego głównym kierunkiem ich działań są te związane z zachęcaniem do wejścia do programu w kontekście zarabiania pieniędzy.

"Tu jest pewny zysk...na 100%...zarobi każdy..."


Naganiacze lubią posługiwać się tego typu określeniami. Aczkolwiek określenia typu "pewny zysk" są w tej chwili na tyle prymitywne, że z moich obserwacji wynika, że czołowi liderzy i eksperci od biznesu online raczej odchodzą od jawnego stosowania tego typu sformuołwań. Nic dziwnego, bo jest to po prostu śmieszne i naraża co poniektórych na śmieszność, podczas gdy oni chcą wyglądać na poważnych biznesmenów. Natomiast wszelkie "pewne zyski" są jeszcze stosowane przez mało znanych naganiaczy lub wręcz naganiaczy anonimowych, spamujących gdzie się da.

Nie ma "pewnego zysku" w hyipach, nie ma żadnych gwarancji.. Ktoś kto tak twierdzi to albo nie wie o czym mówi, albo celowo manipuluje i kłamie. Nie jest także możliwe aby każdy uczestnik zarobił, ponieważ programy takie działają w głównej mierze na zasadzie piramidy finansowej, gdzie wypłaty dla jednych uczestników finansowane są z wpłat kolejnych przystępujących do programu i w pewnym momencie przyrost nowych użytkowników, a co za tym idzie - wpłat, jest niewystarczający do pokrycia wypłat.

"Wchodź, bo stracisz okazję..."


Naganiacze poprzez swoje wpisy mogą wytworzyć w czytelniku poczucie, że może on coś stracić. Jest to kolejna metoda werbowania do programu. Uzupełniają je sformułowaniami typu: "To jest Twoja ostatnia szansa", "Stojąc w miejscu cofasz się", "Masz jedno życie - daj sobie szansę", i wiele, wiele innych. Wena twórcza nie zna granic i możliwe są różne wariacje, aczkolwiek cel jest jeden.

Nikt nie lubi tracić, dlatego takie sformułowania są całkiem wygodne aby wzbudzić w czytelniku negatywne emocje. I co się wtedy dzieje? Eureka. Jest ktoś, kto może sprawić że tej straty nie będzie. Kto to taki? Pan naganiacz. On wyzwoli Cię od poniesienia straty, musisz tylko... no właśnie... musisz przystąpić do programu który on reklamuje i najlepiej wpłacić pieniążki. I taki jest cel: Wzbudzić negatywne uczucie i na tej bazie zwerbować uczestnika. Moja rada: Olać tego typu wpisy, one służą tylko ich twórcom, aby łatwiej zwerbować ludzi i w sztuczny sposób wytworzyć wrażenie potencjalnej straty.

"Tam gdzie pracujesz w tej chwili nie zarobisz NIGDY więcej nawet jeśli byś chciał..."


Autentyczny cytat z fejsbuka. Kolejna metoda werbowania przez naganiaczy, czyli porównywanie hyipowego biznesu do zwykłej pracy. Naganiacze lubią żerować na tym, że ktoś może mało zarabia, że ma ciężką pracę, złego szefa, itd... Oczywiście jedynym lekarstwem na to wg naganiacza jest przystąpienie do hyipa, który jest przez niego reklamowany. Pytanie tylko, czemu naganiacz co kilka miesięcy zmienia te hyipy jak rękawiczki, skoro to taki idealny biznes... więcej... skoro każdy jego biznes był idealny...

Hyipy upadają, dlatego naganiacz musi ciągle szukać nowych biznesów i ciągle naganiać do nich ludzi. Naganiacze w tym przypadku wykorzystują zwykłą pracę jako pretekst do zainteresowania ludzi hyipami, gdzie roztaczają wizję większych zarobków, wolności finansowej. Potrafią zachęcać, twierdząc że w danym biznesie się nie napracujesz tak jak na etacie, że będziesz miał więcej wolnego czasu dla siebie i rodziny.

Zdarza się, że naganiacze mogą wykorzystywać swoje prywatne życie do reklamowania programu, poprzez umieszczanie zdjęć z wakacji, podróży, zdjęć nowego samochodu. Ma to za zadanie rozpalić wyobraźnię czytelnika i zainteresować go ofertą dzięki której "można zarobić takie kokosy". Nie należy jednak ulegać tego typu metodom naciągactwa, a jeśli przyjdzie Ci na myśl aby zwolnić się z dotychczasowej pracy, bo ktoś oferuje bezwysiłkowy biznes i pełno kasy, to zdecydowanie odradzam.

"To tylko 50 dolarów... żal Ci?"


Naganiacze wiedzą, że dla jednej osoby określona suma pieniędzy to mało, a dla innej może to być dużo. Dlatego też można spotkać się z ich opiniami o wartości konkretnej sumy pieniędzy. Najczęściej będą twierdzili, że dana kwota stanowi mało pieniędzy ale nie zawsze będzie to ich prawdziwa ocena, a ocena służąca za narzędzie do nagonienia do programu. Jest to rodzaj presji wywieranej na potencjalnym uczestniku.

Pół biedy, jeśli ta presja jest wyartykułowana w postaci np. wypowiedzi pisemnej na forum. Jednak inaczej jest w kontakcie bezpośrednim, w rozmowie bezpośredniej. Dla części ludzi nie jest komfortowe przyznać się, że dana kwota np. 50$ jest dla nich dużą kwotą. Dlatego naciągacze potrafią ten fakt umiejętnie wykorzystywać tworząc w dyskusji presję na drugiej osobie, a nawet wywoływać poczucie że ktoś jest kimś gorszym, bo żal mu wydać 50$ na coś co wkrótce "przyniesie zyski".

Paradoksalnie sprawa jest prosta. Nie musisz się nikomu tłumaczyć dlaczego nie chcesz zainwestować takiej, czy owakiej sumy pieniędzy. Wszelkie tłumaczenia to woda na młyn dla naganiacza, bo może on tworzyć coraz to nowe teorie aby przekonać do swoich racji.

"A ten program będzie lepszy od Fejsbuka...a tamten od Bitcoina..."


Kolejnym chwytem naganiaczy jest porównywanie programów wysokiego ryzyka do dużych i powszechnie znanych firm, które to firmy nie mają nic wspólnego z mechanizmami stosowanymi w hyipach. Naganiacze potrafią tak odwrócić kota ogonem, że czytelnikowi na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ten program będzie przełomowy, że czegoś takiego jeszcze nie było, że to będzie lepsze od czołowych normalnych firm działających w tej samej lub podobnej branży. I o to chodzi naganiaczom, aby stworzyć takie wrażenie.

Sukces dużej globalnej firmy jest wykorzystywany do podniesienia rangi programu, który na danym etapie rozwoju nie może się nawet równać do gigantów i prawie na pewno nigdy nie będzie. Celem takiego działania jest uszczknięcie sukcesu wielkiej firmy i próba przyklejenia tego do takiego, czy owakiego programu, oraz stworzenie wrażenia że skoro wielkiej firmie udało się odnieść sukces, to i dany program go odniesie. Dochodzi nawet do takich absurdów, że naganiacz rozpościera wizję przyszłości, w której program hyip prześciga w sukcesie globalną firmę.

Generalnie tego typu wizje w których hyip jest porównywany do jakiejś wielkiej firmy należy traktować z wielkim przymróżeniem oka, a na pewno w to nie wierzyć. Właściwie to nie przypominam sobie przypadku, aby hyip osiągnął większy sukces niż jakaś globalna duża firma.

"Wchodź, tu się zarabia co 5 minut..."


W przypadku hyipów jest to manipulacja, polegająca na tym że naganiacz zachęca zarabianiem co 5 minut (tu można wstawić dowolną liczbę sekund, minut, godzin, dni), gdyż traktuje zarobek, lub chce abyś Ty myślał o zarobku w kontekście liczb pojawiających się na koncie programu, które zwiększają się co pewien czas.

Haczyk jest taki, że w przypadku hyipów, o zarobku można mówić dopiero wtedy, gdy zdoła się wypłacić pieniądze z programu, i ponadto zdoła się wypłacić więcej niż się wpłaciło. Wtedy można mówić o zarobku, że się zarobiło tyle i tyle w danym programie. Ponieważ hyipy są w znacznej mierze nieprzewidywalne, to może się okazać, że nie zdoła się wypłacić pieniędzy zgromadzonych na koncie programu. I co wtedy? Przecież naganiacz mówił mi że tu się zarabia co 5 minut, ja zarabiałem bo widziałem jak cyferki na monitorze zasuwały do przodu, a teraz nie mam zarobku bo się zescamiło. To gdzie mam ten zarobek? No sorry, ale naganiacz zręcznie dokonał manipulacji...

Pieniędzmi, które widnieją na koncie programu nie sposób przecież zapłacić za kupno produktów w sklepach, czy usług, chociaż naganiacz może teraz zaprotestować i stwierdzić że można nimi zapłacić za produkt dostępny do zakupienia w hyipie. Owszem, tylko co z tego że można kupić najczęściej bezwartościowy produkt w hyipie, jeśli nie można kupić milionów innych produktów w normalnych sklepach. Reasumując, pieniądze te są praktycznie bezwartościowe do momentu, gdy się ich nie wypłaci z programu. Zatem mówienie tu o jakimkolwiek zarobku, czy zarabianiu co 5 minut to nieporozumienie i cwana sztuczka naganiaczy będąca jednym z elementów procesu naganiania do programu.

"Wchodź teraz, bo za miesiąc ma wejść 60 tys Węgrów i 50 tys Monakijczyków... będzie kasa..."


Rozpowszechnianie tego typu informacji ma za zadanie zachęcić do wejścia w program w kontekście zapewnień o dużej ilości wpłat w niedalekiej przyszłości. Ma to stworzyć wrażenie, że wchodząc teraz nie da się stracić, bo wkrótce program zostanie zasilony kolejnymi dużymi wpłatami.

Nie należy wierzyć w tego typu informacje, bo są one puszczane w celu zachęcenia do inwestycji dotychczasowe i nowe osoby. W wielu takich przypadkach ktoś kto rozpowszechnia takie informacje nie jest w stanie precyzyjnie określić źródła tej informacji, bo jest ona przekazywana pocztą pantoflową na zasadzie "mój znajomy ma znajomego, którego znajoma się dowiedziała o tym i o owym...", lub twierdzi że ma takie info od admina programu, co właściwie niewiele zmienia.

Analogiczny jest przypadek, kiedy osoba rozpowszechniająca taką wiadomość twierdzi że ma kontakt z przedstawicielem dużej grupy osób, którzy szykują się do wejścia do programu. Ogólnie należy ze sceptycyzmem podchodzić do tego typu informacji, tym bardziej jeśli inne zachowania takiej osoby świadczą o tym, że jest to zwykły naganiacz.

"ZUS Ci nie da, a ten biznes Ci da..."


Naganiacze lubią wychodzić w przyszłość i roztaczać przed czytelnikiem bajecznie kolorowe wizje wysokich emerytur, spełnienia marzeń, podróży dookoła świata, nowego samochodu, itp. Wszystko to ma zapewnić program do którego werbują ludzi.

Nieco bardziej perfidną odmianą takiego naganiania jest żerowanie na ludzkich ułomnościach i słabościach. Wówczas to naciągacze zapewniają że dzięki uczestnictwu w programie ktoś będzie mógł wreszcie spłacić kredyt, posłać dzieci do lepszej szkoły, mieć godną emeryturę, wyleczyć się z choroby, itp. Jest to oczywiście nieprawda. Program o schemacie ponzi, a z takimi mamy tu do czynienia, nie jest w stanie dać wszystkim użytkownikom takich zysków.

Tego typu opowieści są nakierowane na wykorzystanie tych ludzi, którzy z jakiegoś powodu już znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej i którzy omamieni wizją rozwiązania swoich trudnych problemów mogą nie do końca rozumieć do uczestnictwa w czym są zachęcani. Tutaj właściwie nie ma wątpliwości - ludzie którzy w ten sposób naganiają, są skrajnie nieuczciwymi naciągaczami.

"Weź pożyczkę i zainwestuj...zobacz, ja wziąłem i zarobiłem..."


Wyjątkowo perfidna metoda zachęcania do inwestycji. Zachęcanie do brania pożyczek, kredytów, do sprzedawania dóbr materialnych w celu pozyskania pieniędzy na inwestycję w hyipa. Chyba najgorsze co może być. Jeśli ktoś zachęca Cię do takiego działania, to jest to wyjątkowo perfidny naganiacz. Tutaj nie ma usprawiedliwienia. I nawet jeśli on pokazuje na swoim przykładzie, że pożyczkę przeznaczył na inwestycję, i coś na tym zyskał, Ty tego nie rób, bo to najprostsza droga do stworzenia sobie poważnych kłopotów.

Programy wysokiego ryzyka są na tyle ryzykowne i nieprzewidywalne, że nikt nie jest w stanie stwierdzić kiedy padnie. Można robić analizy, można spekulować, ale nie jest się w stanie przewidzieć na 100%, kiedy program zacznie mieć problemy. Pożyczki na hyipy to zdecydowanie jedno z najgorszych rozwiązań. Nie daj się zmanipulować.

"Program długo już działa, więc na pewno jeszcze długo pociągnie, śmiało wchodź..."


Naganiacze potrafią zachęcać do wejścia do programu, argumentując to długim dotychczasowym jego działaniem i sugerując że będzie jeszcze działał na tyle długo, że zdążysz coś zarobić. Otóż to nie do końca tak. Zwykle użytkownicy nie mają pełnej wiedzy o aktualnej kondycji programu. Mogą jedynie spekulować na podstawie pojawiających się różnych sygnałów. Tym samym naganiacz też nie wie jak długo pociągnie program.

Należy tutaj jednak odróżnić osoby, które spekulują i wyrażają swoje zdanie o tym że program może pociągnąć tyle i tyle, od typowych naganiaczy, którzy często nawet bez głębszej analizy wykorzystują niepewne przewidywania do aktywnego i nachalnego naganiania ludzi do programu. Nie każdy, kto wyraża swoje zdanie o przewidywanej długości życia programu będzie typowym naganiaczem, nawet jeśli wg jego oceny program pociągnie jeszcze dłuższy czas. Dlatego należy tu zwrócić uwagę na elementy towarzyszące takim twierdzeniom, które mogą świadczyć o tym że to naganiacz. Będą to najczęściej wszelkiej maści zachęty niepoparte argumentami, lub poparte wątpliwej jakości argumentami i wszelkiej maści bajki.

"Podejmij decyzję dzisiaj..."


Kolejna sztuczka, w której wykorzystywana jest presja czasu. Naganiacze potrafią tak promować program, aby wykorzystać pewne wydarzenia do własnych celów czyli do nagonienia ludzi.

Prosty przykład, który jakiś czas temu obserwowałem. Rejestracja w programie do końca września kosztowała 4zł, po tym czasie koszt rejestracji wzrasta do 100zł. Co robią naganiacze? Przez około tydzień przed końcem miesiąca puszczają wielokrotnie info na portalu społecznościowym o rewelacyjnym programie, nie zdradzając jednak o jaki program chodzi. Po czym dwa dni przed końcem miesiąca robią filmik, informują o programie oraz o okazji w postaci opłaty 4zł za rejestrację dostępną przez ostatnie dwa dni.

Podsumowując, najpierw wzbudzili ciekawość odnośnie programu nie przedstawiając go, aby następnie w ostatnich dwóch dniach promocji wywrzeć presję czasu na osobach zainteresowanych, które to osoby mogłyby chcieć się zdążyć zarejestrować za 4zł, a nie za 100zł, lecz jednocześnie jest mało czasu na dogłębną analizę programu.

Generalnie w tym przypadku wytworzona presja czasu służy temu, aby użytkownik nie miał za dużo czasu na grzebanie w internecie w poszukiwaniu alternatywnych źródeł informacji o programie, a przez to, aby przypadkiem nie skorzystał z reflinka innej znalezionej osoby. Mimo wszystko nie radzę korzystać z takich "okazji" i na chybcika wchodzić do programu, o którym potencjalny użytkownik wie tylko tyle ile naganiacz powiedział, gdzie na dodatek wytwarzając presję czasu utrudnił lub uniemożliwił dogłębne zapoznanie się z programem.

"To jeszcze działa, zainwestuj..."


Zdarza się wcale nie tak rzadko, że naganiacz próbuje nagonić ludzi do programu, który już jest scamem lub ma objawy scamu. Naganiacz świadomy będzie to robił celowo, wiedząc że program na tym etapie jest niemalże scamem. Najczęściej powodem tego jest nadzieja, że wpłaty kolejnych użytkowników uruchomią jakieś szczątkowe wypłaty i uda się coś jeszcze wypłacić, a przy okazji może wpadnie jakaś prowizja za poleconego.

Natomiast naganiacz nieświadomy najczęściej będzie naganiał do scamu z powodu swojej wiary w program, wiary która wynika z tego że stał się ofiarą manipulacji i uwierzył w nierealne scenariusze, które ktoś mu zademonstrował i wierzy, że to jeszcze działa. Więc pierwsze co należy zrobić to sprawdzić dany program w monitorach, na forach, czy czasem nie jest już oznaczony jako spam lub mający problemy, jak również sprawdzić opinie użytkowników wypowiadających się o danym programie. Jak zwykle, im więcej źródeł informacji tym lepiej.

"Pokażę Ci tabelkę..."


Najczęściej ta metoda stosowana jest na konferencjach i spotkaniach. Prezentowane są tabelki, obliczenia matematyczne, itp. które często ukazują niebotyczne zyski. Jest to coś na zasadzie: co by było gdyby. Czyli: co by było jakbyś znalazł X nowych użytkowników, albo: co by było jakbyś dotarł do 10 poziomu w programie. Modne stało się w tym kontekście stosowanie wyrażenia: Wyobraź sobie że...

Generalnie prezenterzy takich obliczeń lubią ukazywać je w najbardziej optymistycznym aspekcie, tyle tylko że w mało realnym lub niemalże niemożliwym do osiągnięcia w rzeczywistości. Lubią pokazywać gigantyczne zarobki na "10 poziomie", ale milczeniem pomijają ile trzeba nagonić nowych użytkowników aby do tego poziomu się dostać. I niby takie obliczenia mogą się zgadzać z rzeczywistością, ale pewien niesmak pozostaje, bo prezentowane są treści wybiórczo wybrane, a te niewygodne pomijane milczeniem.

Dlatego też należy mieć na uwadze, że naganiacze naganiają nie tylko poprzez prezentowanie określonych treści, ale powszechną metodą i elementem naganiactwa jest też unikanie przedstawiania niewygodnych treści.

"Osoba z mojej rodziny namawia mnie do inwestycji w hyipa..."


Może się zdarzyć, że ktoś z rodziny ulegnie naganiaczowi i będzie zachęcał pozostałych członków swojej rodziny do inwestycji. Czasami naganiacze nie przebierają w środkach i podczas przekonywania do wstąpienia do programu mogą zachęcać taką osobę, aby polecała program członkom swojej rodziny.

To może być czasami trudna sytuacja, ale zależy ona w szczególności od relacji panujących wewnątrz rodziny, od tego czy ta osoba jest kimś bliskim, czy może z dalszej rodziny, oraz od tego jak bardzo została zmanipulowana przez naganiacza. Myślę, że w pierwszej kolejności należałoby znaleźć informacje o danym programie, przeanalizować je i porównać z wiedzą prezentowaną przez danego członka rodziny. Wówczas będzie można w jakimś stopniu określić czy, a jeśli tak, to jak bardzo osoba ta jest zmanipulowana i podjąć próby uświadomienia czego stała się ofiarą.

Zdecydowanie odradzam wchodzenie do programu, jeśli okaże się, że prezentowane przez innego członka rodziny informacje są zmanipulowane, lub stosuje on typowe metody naganiania. Może być też tak, że członek rodziny jest świadomy tego, że uczestniczy w ryzykownym programie i proponuje uczestnictwo, a prezentowane przez niego informacje są przekazywane zgodnie ze stanem faktycznym. Wówczas decyzja należy do nas, czy się zgodzimy wejść czy nie, a fakt uczciwego promowania przez niego programu daje realną nadzieję, że zrozumie naszą decyzję jeśli odmówimy.


Narzędzia wykorzystywane przez naganiczy.


Poniższe metody promocji są oczywiście wykorzystywane przez wielu użytkowników programów, nie tylko tych nieetycznych. Jeśli więc znajdziesz się w jednym z poniższych miejsc, po zawartości tam udostępnionej można zwykle rozróżnić, w jakim stopniu mamy do czynienia z osobą uczciwą lub naciągaczem.

Tematyczne fora internetowe


Dla potencjalnego uczestnika programu, forum zwykle jest przydatnym źródłem informacji, najczęściej skupiające użytkowników o różnych poglądach. Ta różnorodność może być dużym plusem dla osób szukających wartościowych informacji i jednocześnie udręką dla naganiacza. Bowiem sprawia to, że naganiacze nie do końca mają swobodę w naganianiu, gdyż na ich nachalne wpisy mogą odpowiadać inni forumowicze, przedstawiający zupełnie inny punkt widzenia. Ogranicza to w pewnym stopniu naganiacza, bo chcąc zachęcać do skorzystania z programu, musi skupić się na odpowiadaniu na często niewygodne pytania, na które często ma niewystarczające argumenty.

Naganiacz taki będąc jego zwykłym użytkownikiem nie ma też władzy aby kasować niewygodne posty. Dlatego też fora internetowe mogą stanowić dobre narzędzie do zdemaskowania nieetycznych promotorów, ich kłamstw i manipulacji. Należy jednak wybierać fora typowo dyskusyjne, a nie reklamowe zapełnione spamem.

Osobiście polecam Hyipforum, gdzie funkcjonuje rozbudowany dział dotyczący programów inwestycyjnych wysokiego ryzyka, a na wpisy mające charakter naganiania z reguły pojawiają się odpowiedzi forumowiczów prezentujące odmienne punkty widzenia i opinie, co może ułatwić podjęcie decyzji odnośnie uczestnictwa w programie.

Portale społecznościowe


Najpopularniejszym tego typu portalem wykorzystywanym przez naganiaczy jest Fejsbuk. Jest to całkiem wygodne narzędzie do reklamowania hyipów. Naganiacze mogą skupić wokół siebie grono użytkowników, którzy są zainteresowani programem. Widać to szczególnie w przypadku gdy naganiacze usiłują stworzyć hermetyczną grupę lojalną wobec Guru z regulaminem zakazującym wyrażania jakichkolwiek wątpliwości, a już na pewno nie krytyki pod adresem danego programu. Ja takie grupy traktuję jako ciekawostkę psychologiczną, a na pewno nie jako źródło informacji o programie.

Blogi, strony internetowe


Blogi i strony internetowe, często zakładane w odniesieniu do konkretnego programu, lub różnych programów. Dosyć popularna metoda reklamy danego "biznesu", aczkolwiek w przypadku naganiaczy należy się spodziewać prezentowania szczegółowo wyselekcjonowanych wyłącznie "pozytywnych" informacji, pomijając te niewygodne. Dlatego nie jest to do końca najlepsze źródło do wyrobienia sobie opinii o programie, aczkolwiek należy wspomnieć, że są również strony i blogi prowadzone w sposób uczciwy, które w sposób całościowy traktują dane zagadnienie i mogą być źródłem cennych informacji.

Filmy video


Filmy video wrzucane są przez naganiaczy głównie do serwisu Youtube i służą im do reklamowania programu i robienia prezentacji. Głównym atutem robienia filmów z punktu widzenia naganiaczy jest możliwość pokazania siebie w postaci ruchomego obrazu (czyli filmu). Daje to dodatkowe ogromne możliwości. Po pierwsze, film może być bardziej atrakcyjną dla widza formą przekazu i o tym wiedzą naganiacze.

Po drugie, naganiacze mogą dodatkowo stosować komunikację niewerbalną opartą na gestach swojego ciała, a czasami nawet na specjalnym zaaranżowaniu miejsca w którym występują. Często widz nawet nie zdaje sobie sprawy, że naganiacz może wykorzystywać takie techniki. Nie będę się jednak na ten temat szczegółowo rozwodził. Z metodami komunikacji niewerbalnej można zaznajomić się na różnych stronach internetowych, również w kontekście manipulacji. Tutaj jedynie pragnąłem zaznaczyć że takie coś może występować w ich przekazach video i może to być ich narzędziem manipulacji.

Konferencje, eventy, spotkania...


1. Tzw. eventy lub konferencje czyli bardzo ważne z punktu widzenia naganiacza spotkanie w realu, najczęściej z właścicielami programu a także z czołowymi liderami promującymi tenże program. Takie spotkania są organizowane rzadko i najczęściej tego rodzaju spotkanie reklamowane jest na długo przed terminem. Jest to chyba najważniejsze, jeśli chodzi o rangę spotkanie uczestników programu. Naganiacze lubią grillować fakt wystąpienia takiej konferencji, tzn lubią ją wykorzystywać do naganiania ludzi do programu zarówno przed, jak i już po jej zakończeniu. Często tego tupu eventy służą naganiaczom jako element uwiarygodnienia programu w oczach użytkowników.

2. Konferencje online, czyli spotkania organizowane za pomocą internetu. Dla organizatorów takich konferencji jest to wygodny sposób komunikacji, bowiem zarówno on jak i uczestnicy mogą znajdować się w dowolnie różnych miejscach, a komunikacja odbywa się właśnie poprzez internet.

3. Tzw. domówki - czyli lokalne spotkania niewielkiej ilości osób w realu. Mogą być organizowane w domach, w biurach, w wynajmowanych salach, w ogródku działkowym, na plaży, w lesie... dosłownie wszędzie. Najczęściej skupiające zainteresowanych i/lub nagonionych mieszkańców z danej okolicy. Również może się to odbywać np. w formie "integracyjnej" wycieczki nad jezioro itp.

Generalnie, będąc na tego typu spotkaniach, eventach, itp. należy być szczególnie ostrożnym, zwłaszcza jeśli osoba prowadząca spotkanie jest nam nieznana lub wiemy że jest naganiaczem. Należy z dystansem podchodzić do wszelkich rewelacji i nie ulegać wytworzonej presji niezależnie czego by dotyczyła. Należy mieć świadomość, że prowadzący mogą używać komunikacji niewerbalnej. Przed tego typu spotkaniem zalecam dogłębnie zapoznać się z zagadnieniem, które będzie tematem takiego spotkania.

Kontakt prywatny


Kontakt prywatny, czyli wykorzystujący takie metody komunikacji jak: e-mail, telefon, prywatna wiadomość na forum, prywatne spotkanie, różnego rodzaju komunikatory typu gadu-gadu, skype, itp... Należy tutaj zachować szczególną ostrożność, gdyż naganiacze potrafią mieć naprawdę mocno rozwinięte umiejętności przekonywania, tym bardziej w prywatnej rozmowie, w której najczęściej uczestniczy tylko on i potencjalny użytkownik.


Jak zdemaskować naganiacza?


Często naganiacz sam się demaskuje, kiedy w oczywisty sposób stosuje nieetyczne metody naganiania, które na odległość śmierdzą nachalnym naciąganiem do wchodzenia do programu.

Istnieją jednak naganiacze, którzy w dosyć umiejętny sposób potrafią lawirować pomiędzy faktami, a fałszem. W swoich wypowiedziach mogą zręcznie łączyć wygodne dla nich prawdziwe informacje z informacjami naciąganymi lub wręcz nieprawdziwymi unikając jednocześnie przedstawiania informacji niekorzystnych dla programu. W zasadzie jest chyba tylko jeden sposób, aby w takich sytuacjach móc zdemaskować naganiacza - podjąć się dyskusji i wyprowadzić kontrargumenty obalające jego twierdzenia.
Aby tego dokonać niezbędne jest wcześniejsze zapoznanie się z danym zagadnieniem, programem.

Najczęściej stosowanymi metodami do zdemaskowania naciągacza mogą być:

1. Zadawanie niewygodnych pytań

2. Przedstawianie kontrargumentów i wszelkiego rodzaju dowodów obalających twierdzenia naganiacza

3. Odpowiednie prowadzenie dyskusji

Ponadto pomocna może się okazać obserwacja zachowań potencjalnego naganiacza podczas dyskusji.
Nie będę tutaj zbytnio rozróżniał, czy demaskacja prowadzona jest w realu spotkaniem twarzą w twarz, czy za pomocą innych środków komunikacji np: rozmowa telefoniczna, komunikator internetowy, dyskusja na forum.

Stawianie niewygodnych pytań


Stawianie niewygodnych pytań to z reguły pierwszy etap procesu demaskowania naganiacza. Ma on na celu wyciągnięcie od naganiacza niewygodnych dla niego do przedstawienia informacji, które zmuszą go albo do przyznania się do głoszonej nieprawdy, albo do przedstawiania kolejnych wątpliwych i jeszcze bardziej absurdalnych twierdzeń.

Na bazie jego odpowiedzi na niewygodne pytania, można zgromadzić materiał, który posłuży do zadawania kolejnych pytań i/lub przedstawiania kontrargumentów obalających jego odpowiedzi. Tak naprawdę niewygodne pytania mogą dotyczyć praktycznie każdej kwestii odnośnie danego programu.

Istotne jest baczne słuchanie / czytanie wypowiedzi potencjalnego naganiacza, aby znaleźć niespójności w tym co pisze / mówi, a wtedy stanie się to punktem zaczepienia w sformułowaniu niewygodnych pytań oraz jako materiał do stworzenia kontrargumentów. Niespójności i kłamstwa najłatwiej jest znaleźć poprzez wnikliwe porównanie tego co naganiacz mówi, ze stanem faktycznym. Aby znać stan faktyczny niezbędne jest jednak zaznajomienie się z tematem dyskusji, najlepiej w różnych źródłach i jak najbardziej wiarygodnych.

Przedstawianie kontrargumentów i dowodów obalających twierdzenia naganiacza


Jeżeli od początku dyskusji dysponujemy kontrargumentami i dowodami, można je zastosować w połączeniu z zadawaniem niewygodnych pytań lub od razu przejść do przedstawienia kontrargumentów. Niemniej zadawanie niewygodnych pytań jako pierwszego kroku może być bardziej korzystne i poszerzyć materiał dowodowy, który następnie można wykorzystać w kroku drugim przedstawiając kontrargumenty i kontynuując dyskusję. To jednak zależy od konkretnej sytuacji i występujących okoliczności, które mogą być różne.

Oporni naganiacze potrafią do znudzenia przedstawiać ciągle te same "argumenty" nawet jeśli zostały one już obalone. Wówczas można skorzystać z zadawania prostych pytań odnoszących się do naszych argumentów typu: Czy nie jest prawdą że... i tutaj przytoczyć dowód obalający twierdzenie naganiacza. Pytanie takie powinno być jak najprościej sformułowane, aby wymusić jasną odpowiedź naganiacza bez umożliwienia mu kombinowania i omijania danego tematu.

Sposób prowadzenia dyskusji


Jest to istotny element całego procesu. Generalnie należy być spokojnym i nie dać się wyprowadzić z równowagi oraz nie okazywać nadmiernych emocji, tym bardziej negatywnych takich jak: złość, strach, brak pewności siebie, itp. Nie należy używać wulgaryzmów i obrażać potencjalnego naganiacza, tym bardziej jeśli dyskusja prowadzona jest w obecności innych osób lub w miejscu ogólnodostępnym, gdzie każdy ma dostęp do tych wypowiedzi (np. forum).

Jeśli potencjalny naganiacz w odpowiedzi na nasze kontrargumenty zaczyna stosować wulgaryzmy lub obrażać, oznacza to najczęściej że został złamany i nie posiada już żadnych argumentów, a w zamian stosuje bluzgi. Jeśli jest to prywatna rozmowa w cztery oczy, zalecam w tym momencie spokojnie zakończyć rozmowę. Jest prawie pewne, że naganiacz został zdemaskowany.

Jeśli taka sytuacja przydarzy się np. na konferencji, gdzie jest więcej osób, należy zachować spokój, aczkolwiek być stanowczym. W tym momencie to naganiacz kompromituje się w obecności innych ludzi i obniża swoją wiarygodność nie będąc w stanie przedstawić kontrargumentow. Jeżeli natomiast wulgaryzmy i obraźliwe treści pojawią się w dyskusji np. na Hyipforum, należy również zachować spokój i zgłosić taki wpis do moderacji :)

Generalnie naganiacz może zostać wyprowadzony z równowagi właśnie poprzez fakt, że adwersarz w spokojny sposób go punktuje. Czasami opanowanie i spokój staje się kluczem który może przyśpieszyć zdemaskowanie naganiacza.


Podsumowanie


To by było na tyle w tym poradniku. Mam nadzieję, że udało mi się poruszyć najważniejsze kwestie dotyczące naganiaczy i metod nieetycznego promowania programów. Z pewnością temat nie został wyczerpany. Na pewno istnieje wiele innych metod naciągania, powstają nowe. Zagadnienie to jest bardzo rozległe. Starałem się skupić na tych najpopularniejszych oraz tych najbardziej niebezpiecznych metodach naganiania.

Być może z powodu obszerności zagadnienia pominąłem jakiś element, który wart byłby opisania. Niemniej mam nadzieję, że zebranie w jednym miejscu najważniejszych kwestii dotyczących metod nieetycznego promowania, oraz obrony przed nimi, ułatwi zwłaszcza początkującym użytkownikom zaznajomienie się z nimi, tak aby w przyszłości nie dali się zmanipulować naganiaczom :)



Administratorem, zarządca i managerem Serwisu WWW jest Ocrana Investment Inc. z siedzibą w Trust Company Complex, Ajeltake Road, Ajeltake Island, Majuro, Wyspy Marshalla, MH 96960, Nr rejestrowy 55772.
Wszelkie skargi i zażalenia dotyczące działania Serwisu prosimy kierować w j. angielskim na adres spółki, w tym adres elektroniczny: ocrana @ vmail.me (proszę usunąć spacje)

WatchBinaryOptions - binary options strategies, forum, reviews and education

Niniejszy Serwis zarejestrowany jest na Wyspach Marshalla i prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach,
gdzie korzystanie z przedstawianych treści oraz treści skierowanych poprzez bannery oraz linki wychodzące jest zgodne z prawem.

Strona hyipforum.pl zawiera linki do innych stron i serwisów, których treści spółka Ocrana Investment Inc. nie kontroluje i nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Proszę zauważyć, że uczestnictwo w niektórych programach / inwestycjach może być niezgodne z prawem, zgodnie z przepisami prawa w danym kraju. Ocrana Investment nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody lub straty
(w tym, bez ograniczeń, straty finansowe, utratę zysków, utratę przedsiębiorstwa lub jakiekolwiek straty pośrednie lub wtórne) spowodowane uczestnictwem w tych programach / inwestycjach.

Korzystając więc z przedstawionych na forum treści (w tym uczestnicząc w opublikowanych na forum programach / inwestycjach) zapewniasz, że uczestnictwo w nich jest w Twojej jurysdykcji dozwolone i ponosisz pełną odpowiedzialność
przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia.