Witam,
nie jestem znawcą bukmacherki, ale tak sobie pomyślałem, że:

- obstawiamy minimalne kursy przez co mamy duże szanse trafienia,
- w momencie nie trafienia zwiększamy stawkę x2 w stosunku do poprzedniej, gdy trafimy wracamy do stawki x1.
Stosując tutaj progresję mamy też minimalne ryzyko wystąpienia "czarnej serii", ponieważ chyba trudno, żeby takie zdarzenia po minimalnym kursie nie sprawdziły się więcej niż pięć razy z rzędu.
W przypadku zdarzenia z prawdopodobieństwem 50% kursy są rzędu 1,8 i wtedy ryzyko wystąpienia "czarnej serii" do 5 poziomu wynosi 1/32. W przypadku gdy buk oferuje kurs rzędu 1,1 prawdopodobieństwo zdarzenia jest dużo większe większe i mamy mniejsze szanse na zwiększanie się nietrafionych powyżej 5 poziomu.
Wady: małe wygrane

Zalety: duża szansa systematycznych wygranych

W dużej perspektywie czasowej i przy dużej cierpliwości mogłoby to mieć sens.
Co myślicie o tym?