Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

Reklama




irussan

Forumowicz
  • Zawartość

    152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

19 Dobry

1 obserwujący

O irussan

  • Tytuł
    Aktywny inwestor

Informacje o profilu

  • płeć
    Male

Ostatnie wizyty

1017 wyświetleń profilu
  1. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Widzisz rozwieję Twoje wątpliwości. Oczywiście, że chodzi o próbę zysku. Nie oferowałem swojej pracy pro bono. To było bardzo wyraźnie napisane. Oczywiście, że jest plan. Nawet Ci go zdradzę. Plan jest taki, żeby wyjść z tej inwestycji z jak najmniejszą stratą. Nie namawiam na siłę, ale jeśli ktoś pyta się o radę czy warto samemu windykować, to nie widzę nic niestosownego napisać swoją opinię w wątku dyskusyjnym.
  2. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Byłoby lepszym rozwiązaniem, ale nie wszystkich pożyczek. Spora część pożyczek jest systemowo nie do odzyskania, więc lepiej rozeznać grunt i totalne bagno zostawić w prozysku, a takie bagno, które daje nadzieję wyjść z niego lepiej windykowac samemu. W moim rozumieniu to bezsprzeczny fakt, ale przyjmuje do wiadomości, że dla wielu z was to tylko moja spekulacja.
  3. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Jeszcze jedna wątpliwość. Na spotkaniu z inwestorami pan Zawisza mówił, że call center będzie liczyć 40 osób. Codziennie 3000 klientów dzwoni do Was i potwierdza dane w listach. To daje 75 rozmów na jednego pracownika. Żeby odrzucić podejrzenie o domysły wynik wyszedł mi z działania matematycznego 3000:40=75. Jeśli przyjmiemy, że w call center jedna osoba pracuje 7,5 godziny (odliczam przerwę na posiłek) to w minutach to wychodzi 7*60+30=450 minut. Czyli należy przyjąć, że przeciętnie jeden pracownik ma na rozmowę około 450:75=6 minut. Uwaga tu zaczyna się moja spekulacja. Wydaje mi się, że 6 minut to standardowy czas potrzebny na wyjaśnienie zdezorientowanemu dłużnikowi co się aktualnie dzieje i jak należy teraz spłacać dług. W związku z tym rodzi się moje pytanie. Jeśli pracownicy w call center są zarobieni po uszy i nie dają rady odebrać wszystkich telefonów, to które call center aktualnie dzwoni do naszych nierzetelnych dłużników i prowadzi windykację telefoniczną? Bo chyba nie to call center, które nie daje radę odebrać wszystkich telefonów? Taki numer jest uruchomiony. Ja na taki zawsze dzwonię. Nie czuję się jednak upoważniony, by publikować numer, który nie jest ogólnodostępny. Żeby nie było wątpliwości. Tu będzie moja spekulacja. Nie mają się kontaktować. Koniec spekulacji. Teraz fakt. Im więcej ludzi spłaci pożyczki w terminie, tym gorzej dla Nobilesa, bo muszą zrobić swoją robotę, za którą już już nie wezmą pieniędzy. Natomiast jeśli jakąś pożyczkę spuści się na windykację to inna sprawa. Wtedy Nobiles bierze kasę za zastępstwo procesowe. Koniec faktów. Teraz spekulacja. Prawdopodobnie oprócz zastępstwa procesowego skasują także odsetki za opóźnienie. Czyli my mamy wierzytelność na nieoprocentowanym wątpliwym koncie, oni trzepią kasę i im później ją odzyskają tym lepiej dla nich, bo odsetek będzie więcej. Po pierwsze kupienie kilku pożyczek, nie nazwał bym skupywaniem. Po drugie kiedyś zrobiłeś tendencyjną analizę moich wypowiedzi. wiem, że tego publicznie nigdy nie przyznasz, ale doskonale wiesz, bo skoro czytałeś każda moją wypowiedź, to musisz wiedzieć, że od samego początku afery tj. od początku grudnia rzucałem się nie o to, że ProZysk chce nam zakosić całą kasę, tylko o to, że naraża nas na straty. Najpierw przez zaprzestanie wypłacania konsolidacji. Szkoda, że nabrał wody w usta i do 21 grudnia ukrywał, że nie wypłaca konsolidacji, bo ich zaprzestał. Tutaj zaczyna się moja spekulacja. Zapewne pozwalali się oskarżać o nie wypłacanie konsolidacji i nie powiedzieli, że firma zaczyna się walić, żeby dać czas osobom "ważnym" w firmie, na upłynnienie na giełdzie po przyzwoitych cenach swoich wierzytelności. Koniec spekulacji. Potem przez zaprzestaniem odkupów. Tutaj wpływ na naszą kasę jest bezsporny i nie trzeba tego tłumaczyć. I to, że przy określonych warunkach inwestycja na 18% w skali roku jest nieopłacalna, nie oznacza, że przy 60% na rok też jest nieopłacalna. Myślę, że to twierdzenie jest wystarczająco logiczne i nie trzeba go uzasadniać. To, że 97% mojego kapitału zostało umoczone na 18% (to jak najbardziej mi się nie podoba) i choćby skały sr..y to musi się skończyć przy tych warunkach wyjściem ze stratą ( i to jak najbardziej mi się nie podoba), nie oznacza, że 3% kapitału nie można spekulacyjne zainwestować na 60%. Kupując te wierzytelności miałem prosty plan. Kupić po dobrej cenie, zabrać z ProZysku i obsługiwać je samodzielnie. Tylko, że kupując te wierzytelności tkwiłem w mylnym przeświadczeniu, że zgodnie z tym jak mnie okłamywano, to wierzytelności są coś warte. Dopiero jak dostałem dokumenty dochodowe zobaczyłem, że głupotą było kupowanie wierzytelności z dyskontem 60%, bo bagno jest znacznie głębsze tzn. duży procent wierzytelności nie rokuje wielkich szans na odzyskanie kasy. Nie jestem jedyną osobą, która ma duuuuże wątpliwości co do Twojej i @pepperoniss roli na tym forum i zostało to już tutaj napisane wielokrotnie i przez różne osoby. Szkoda, że regulamin nie stosuje się dla wszystkich. @pepperoniss jest tego sztandarowym przykładem. Tylko, że jak się zgłasza naruszenie regulaminu odnośnie @pepperoniss, to pozostaje to bez reakcji Jak się o tym pisze na forum, to dostaje się kolejne ostrzeżenia. Mam nadzieję, że przynajmniej zrobicie porządek z kłamliwym wpisem @raf. Chociaż i tu znowu zaczyna się spekulacja: konto @raf zostało założone miesiąc temu i ma na kocie dopiero 12 postów, więc być może zostało założone właśnie po to, żeby rzucać takie oszczerstwa. Przez kogo??? Hmm .... E tam. Koniec spekulacji. Offtop. Po raz kolejn y zwarcamy Ci uwagę, że na forum obowiązuje Regulamin. W tym wątku nie dyskutujemy o moderacji, bo do tego służy zupełnie inny dział. Jeśli uważasz, że którykolwiek z postów, któregokolwiek użytkownika narusza Regulamin to nie twórz offtopa w wątku dyskusyjnym lecz zgłoś go do moderacji lub otwórz wątek skargowy w odpowiednim dziale. Regulamin nie zabrania Tobie i innym forumowiczów mieć jakichkolwiek wątpliwości ale miejscem właściwym do ich wyrażania nie jest wątek dyskusyjny, szczególnie jeśli stawianych przez siebie tez nie chcesz bądź nie potrafisz podeprzeć dowodami gdyż wtedy Twoje oskarżenia są zwykłymi oszczerstwami. Tak na marginesie rola @Egzekutor i @pepperoniss na tym forum jest dość jasna i nie zmienia się od co najmniej kilku lat. Pierwszy jest administratorem a drugi moderatorem forum. Obaj w ramach swych kompetencji czuwają nad przestrzeganiem Regulaminu. Czego i Tobie życzę...
  4. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Owszem tak się zdarza i jeśli 1, może 2 dłużników tak Twierdzi to trzeba brać lekka poprawkę. Gorzej jeśli tak twierdzi 40 osób. Jeszcze gorzej jeśli tak Twierdzi wszystkie 40 osób i ani jeden nie chce powiedzieć "prawdy". Ale jeszcze gorzej jeśli połowa z tych 40 osób mówi w Waszym rozumieniu prawdę przyznając, że otrzymała pismo i jednocześnie wszyscy kłamią, że nikt do nich nie dzwonił. A już najgorzej, jeśli po kilku dniach Ci którzy wcześniej "kłamali", że nie dostali pisma, dzwonią i mówią już prawdę, iż właśnie pismo dostali, ale dalej uparcie kłamią, że nikt do nich nie dzwonił.
  5. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Nie przekręciłeś ani mojego nicku, ani pozostałej treści. Mój nick napisałeś co do litery precyzyjnie, reszty też nie przekręciłeś, bo się nie dało przekręcić. Nigdy nie napisałem niczego co by nawet przypominało ten stek bzdur, który Ty napisałeś. Rozumiem, że machina niszczenia kręci się pełną parą. Oczywiście zgłoszę ten fakt jako naruszenie regulaminu, ale nie liczę na sukces, bo mam świadomość, że jest to pisane na zlecenie. Po pierwsze kłamiesz. Nigdy nie twierdziłem, że niemożliwością będzie odzyskać pieniądze. Za to od początku twierdziłem, że zapewne każdy inwestor straci na tym co zrobił ProZysk 21 grudnia, tj. jak zaprzestał odkupów. Żebyś łatwiej zrozumiał. Jeśli 21 grudnia miałeś w ProZysku 10 000 zł, to ja twierdziłęm, że na pewno nie wyciągniesz z ProZysku tych 10 000 zł w całości. Może wyciągniesz 9000, może 8000 zł, nie wiem, ale na pewno nie 10 000 zł. Czyli prostym matematycznym rozumowaniu my wyjdziemy na tym stratni, podczas gdy ProZysk trzepał na tym kasę aż miło. Właśnie dlatego zacząłem zamieszczać screeny, żeby nie było posądzeń o domysły, spekulacje i przypuszczenia. Widzisz, po pierwsze ja w pożyczkach siedzę od 7 lat i jest mi dużo trudniej wcisnąć kit, niż wielu innym osobom na tym forum. Po drugie w odróżnieniu od większości osób na forum jestem na zupełnie innym etapie bo zabrałem wierzytelności, w związku z tym mam dostęp do dokumentów, mam dostęp do dłużników i wiem, a nie domyślam się dużo więcej niż inni. To, że większość z Was odrzuca to co piszę mnie specjalnie nie dziwi. Trudno publicznie przyznać, że dało się komuś wykiwać. Tak jak pisał @Egzekutor jeśli nie dostosujesz się do Regulaminu to będziesz za jego naruszenie karany. Kolejna nagroda, za kolejne pomawianie innych forumowiczów.
  6. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Jak oceniać? Rzuć okiem na to. To screen z mojego telefonu z rozmowa z jedną z dłużniczek. Odebrałem papiery do 50 pożyczek. W ubiegłym tygodniu rozmawiałem z ponad czterdziestuosobami. Trzydziestu paru osobom zadałem pytanie (wszystkim się nie dało, bo nie z każdym był klimat do rozmowy), czy ktoś z Chwilówek się z nimi kontaktował telefonicznie i czy dostali już list z Chwilówek. Mniej więcej połowa potwierdziła, że otrzymała list, mniej więcej połowa zaprzeczyła. Ci co dostali to mówili, że dostali list w różnym czasie. Część osób, z którymi rozmawiałem w ubiegłym tygodniu i mówili, że nie dostali listów, w tym tygodniu już dzwonili do mnie i mówili, że dostali. To jest dla mnie zrozumiałe. Wysłać 100 000 listów to pewnie jest spore wyzwanie i musi trochę potrwać. Dużo gorzej jest z rzekomą akcją call center. W mojej ocenie nie było żadnej akcji call center. Dlaczego tak sądzę? Bo żadna osoba, z którą rozmawiałem z moich dłużników nie potwierdziła, żeby ktokolwiek z firmy do nich dzwonił. Nawet osoby, które mają zaległości nie były niepokojone telefonami. Screen, który jest powyżej jest właśnie od pani, która zalega ze spłatą dwóch rat jedna z 30 grudnia i druga z 30 stycznia. Ktoś pytał na forum dlaczego w poniedziałek 12.02 ni stąd ni z owąd pojawia się komunikat o zwiększonych spłatach (chociaż wielu nie widzi żadnej różnicy), o listach, o call center. Tutaj trochę pospekuluję, ale bardzo możliwe, że komunikat wyszedł dlatego, iż w niedzielę 11.02 (czyli dzień wcześniej) do członka zarządu firmy trafił mail, w którym jeden inwestor opisał swoje spostrzeżenia odnośnie rzekomej akcji call center. No więc trzeba było działać szybko i napisać, że jest super, żeby wyprzedzić informację o tym, że jest inaczej. Oczywiście dopuszczam zaistnienie takiego przypadku, że akcja 100 000 rozmów mogła się zmienić w akcję 99 960 rozmów i akurat do tej 40, do której ja dzwoniłem oni nie zadzwonili. Ale rachunek prawdopodobieństwa jednak dosyć skutecznie redukuje taki zbieg okoliczności. A oto i wspomniany mail: @Egzekutor nie ma to jak komuś wsadzić bana i pluć na niego na forum, żeby nie mógł odpowiedzieć. Gdyby nie fakt, że wiem, iż Twoim jedynym celem jest nieustanny atak na moją osobę, to to co powyżej o mnie napisałeś przyjąłbym za komplement. Ale nie oszukujmy się i ja, i Ty doskonale wiemy, że moja siła sprawcza jest żadna. O tym, że pożyczki są na giełdzie wyceniane na 60% wartości decyduje działanie ProZysku, a nie moje pisanie. Gdyby ProZysk vel Nobiles vel Kredyty Chwiowki: - nie zaprzestał odkupu pożyczek - nie zlikwidował działu windykacji - nie zlikwidował wszystkich punktów w całej Polsce - nie zwolnił ponad 1000 osób - nie stosował niejasnych zapisów w umowach powierniczego przelewu wierzytelności - nie zredukował spłat na konta bankowe inwestorów o kilkadziesiąt procent To bez względu na to co ktokolwiek by napisał na forum cena nawet by nie drgnęła. Wpływ na ceny na giełdzie mają działania właścicieli firmy, a nie wpisy na forum. I nie widzę nic nadzwyczajnego w tym, że tu na forum pisze o tym, że to jest skó.........o wsadzić inwestorom wierzytelnności na 18% w skali roku i przerzucić na nich całe ryzyko działalności, a jednocześnie kupić na giełdzie wierzytelności, które mogą dać zarobek 60% w skali roku. Bo ryzyko jest inne to i premia za ryzyko jest inna. Dokładniej to wtedy nie widziałem (bo to było ponad miesiąc temu) . Wtedy byłem usatysfakcjonowany po spotkaniu z zarządem, bo dostałem informację, że nie będzie problemu z zabraniem wierzytelności od nich i obsługi tych wierzytelności samemu. I nie chodzi mi teraz o to, że wbrew temu co usłyszałem na spotkaniu, było sporo trudności, żeby wyrwać te wierzytelności, bo to koniec końców się udało. Ale chodzi mi o to, że wbrew temu o czym mnie zapewniano, gdy przystępowałem do współpracy z Nobilesem (kilka lat temu) i wbrew temu o czym mówił pan Zawisza na spotkaniu (miesiąc temu) jakość tych wierzytelności jest bardzo marna. Pożyczki były udzielane bez biku, a 6 lat temu zapewniano mnie, że Bik jest weryfikowany, pożyczki (przynajmniej te moje) w dużym stopniu były udzielane osobom bez windykowalnego dochodu, czy z zajęciami komorniczymi. A mam i takie, gdzie jest i brak windykowalnego dochodu i zajęcie komornicze jednocześnie. To ile jest warta taka wierzytelność? A 6 lat temu zapewniano mnie, że Nobiles starannie weryfikuje osoby, którym pożycza pieniądze. Dlatego teraz z perspektywy kolejnego miesiąca uważam, że kupując pożyczki za 60% ich wartości sporo przepłacałem, ale tu mogę mieć pretensje tylko do siebie, bo podjąłem ryzyko wiedząc, że jest źle, ale nie mając wszystkich danych. Natomiast z pożyczkami, które kupowałem z perspektywą zysku 18% pretensje do zarządu są jak najbardziej uzasadnione, bo byłem zwyczajnie oszukiwany. I to w mojej ocenie oszukiwany w rozumieniu kodeksu karnego.
  7. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    [---]
  8. Informuję, że udało mi się odebrać dokumenty z Pro-Zysk dla części moich pożyczek. Łatwo nie było, ale się udało. Zarząd Nobilesa twierdzi, że kolejne wydawanie dokumentów będzie łatwiejsze i sprawniejsze. [---]
  9. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Poczytaj początek tej historii, czyli okolice początku grudnia 2017 r. tu na forum. Reakcje na to co ja wówczas pisałem były podobne. Po dwóch miesiącach masz dramat w kilku aktach i nikomu już do śmiechu nie jest. Mnie żaden sygnał o działaniu KCH już nie zdziwi, a już na pewno nie taki, który jest dla nich korzystny, a to co się teraz dzieje (tzn. brak spłat) jest jak najbardziej korzystne. Po pieniądze. Na dzisiaj nie znam ani jednego przypadku, żeby wydali komuś dokumenty odnośnie pożyczek, a znam kilka osób (w tym ja) które o to usilnie zabiegają. Dopóki nie okaże się, że jest możliwość wyrwać wierzytelności z ich rąk, to wg mnie nawet zakup wierzytelności za 10% ich wartości jest o 10% za drogi.
  10. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Dam Ci radę jak wymieniać poglądy z @pepperoniss. Ignorować. Wchodząc w dyskusję z tym gościem ułatwiasz mu zadanie czyli dezorganizację forum.
  11. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Spodziewam się, że może być różny zestaw dokumentów dla różnych pożyczek w zależności od tego jak krążyły dokumenty i kto je podpisywał.
  12. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Jest jeszcze opcja, że dzieją się inne rzeczy, o których nie wiemy, bo mi to nie bardzo pasuje.
  13. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Problem tkwi w tym, że wbrew naiwnym życzeniom wielu osób z tego forum, zarząd firmy ma w głębokim poważaniu co się dzieje z tymi wierzytelnościami. Grają na czas, przesyłają szczątkowe dane, szczątkowe dokumenty. Samemu trzeba sobie pilnować co ma być wysłane, trzeba wydzwaniać i ich gonić do wszystkiego. Efekt jest taki, że już ponad 3 tygodnie odbieram wierzytelności i dalej nie mam nawet jednego setu dokumentów, które mają być wysłane dla jednej przykładowej pożyczki. A gdy pan Zawisza karmił nas kłamstwami na spotkaniach z inwestorami, miało to być do zrobienia w tydzień.
  14. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Na ścisłość, żeby wszcząć postępowanie wystarczy uprawdopodobnić, a nie udowodnić.
×