Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

prozysk

Reklama




Kris

Rząd polski poprzez ZUS propaguje nieróbstwo i doprowadza do ograniczania rodzinnej pomocy.

Rekomendowane odpowiedzi

Sobczak & Szpak w Angorze (nie mylić z Agorą ;)) nazywają 3. RP "Dom Wariatów zwany Polską". No i mamy kolejną emanację tegoż.

Konsekwentnie ja bym dołożył jeszcze do tego objęcie ZUS-em mojego kota Sylwestra, co to myszy na ogrodzie łapie od czasu do czasu, że jest "tajnym współpracownikiem" i powinno się komuś takiemu 100% składek na przyje..., w końcu mam z tego w rodzinnej formie wymierną korzyść, wszystkie pająki, co mi po kątach buszuja, bo przecież muchy łapią, a to też wymierna korzyść. Bo przecież te wszystkie świadczenia, to dla mnie zysk w postaci nie zapłaconego podatku na środki myszo- i muchobójcze. Zatem brnąc dalej w pojebiozie należało by oprócz ZUS-u przyje... jeszcze podatek. Wyliczyć ile mysz statystycznie kot w ciągu roku udusi (bo mój Sylwester traktuje temat hobbysytcznie, trochę jak moi przyjaciele/koledzy myśliwi, co to są bardziej strażnikami ekosysytemu, niż krwawymi mordercami), a pająk zeżre much.

---

i jeszcze jedna krótka refleksja, trochę z boku, ale jednak, co do istoty rzeczy, w temacie: Cywyilizacja "białego człowieka" w obecnej formie, wyrosła na idei wolności gospodarczej, a pierwszy podatek dochodowy pojawił się u schyłku XVII wieku (wynosił wówczas kilka %) i związany był z ekstremalnymi sytuacjami (np. wojna), a podstawa opodatkowania wielokrotnie prezkraczała ówczesną średnią krajową. Wojny, na szczęście, nie zaznaliśmy od x lat, a podatki...

Podatek dochodowy (i jego ciągłe podwyższanie) w swej istocie jest złem, które powoduje rozrost administracji i jej coraz większe odrealnienie. Czego doskonałe przykłady mamy na co dzień.

Mam świadomość mega-skrótu z mojej strony, ale może będzie to przyczynkiem do ciekawej dyskusji... ;)

Edytowane przez RobertL

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jest to kolejny przykład potwierdzający to że im więcej regulacji, tym gorzej. Nie chcę tu wylewać żali i przytaczać przykładów jak Państwo i system niszczą obywateli i swoich chlebodawców bo z tym stykamy się na co dzień. Wszyscy wiemy że jest źle ale nikt tego nie zmienia (przynajmniej skutecznie), po jednej ekipie przychodzi kolejna która mówi że wszystko naprawi (w sumie to nie wiem jak ludzie mogą głosować na kogoś kto obiecuje bajki, lub obiecywał już kiedyś konkrety ale nie dotrzymał słowa), a następnie kradnie jeszcze więcej niż poprzednicy. Kilka lat temu wprowadzono ustawę mającą pociągać do odpowiedzialności urzędników którzy popełnili błędy, ale jak pociągnąć kogoś do odpowiedzialności gdy np sąd oddala sprawę do ponownego rozpatrzenia po raz 17-sty, a biedna kobieta popełnia z bezsilności samobójstwo bo sprawa ciągnie się już kilkanaście lat. Taki urzędnik nawet jeśli sprawa się wyjaśni jest już na emeryturze. Wracając do sedna tematu ZUS jest instytucją która z matematycznego punktu widzenia nie ma racji bytu, już teraz z naszych podatków Państwo dotuje to szambo bez dna, które oprócz wypłacania uprzywilejowanym grupą ogromnych emerytur, kupuje samochody i buduje siedziby za setki milionów złotych. Jeśli ktoś ma kompleksowy pomysł jak to zmienić niech się zgłosi ma już mój jeden głos.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

...Wszyscy wiemy że jest źle ale nikt tego nie zmienia (przynajmniej skutecznie), po jednej ekipie przychodzi kolejna która mówi że wszystko naprawi (w sumie to nie wiem jak ludzie mogą głosować na kogoś kto obiecuje bajki, lub obiecywał już kiedyś konkrety ale nie dotrzymał słowa), a następnie kradnie jeszcze więcej niż poprzednicy....

 

 

Wcale nie jest tak, że po jednej ekipie przychodzi kolejna. Od prawie dekady mamy tą samą ekipę. Nic jej nie rusza. Mega afery,

które pogrążyłyby każdego polityka i jego partię, przechodzą bez echa. Wystarczy zastosować głosowanie do pustych krzeseł (moim zdaniem to absolutne mistrzostwo świata w absurdzie, ogłaszać głosowanie, widząc przed sobą puste krzesła)

(https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=9DjpnmWDrmk)

 

Sprawa kradzieży środków z OFE też nie poruszyła wyborców, (no, ukradli bo musieli, budżet się nie domyka), jakieś afery informatyczne (to ledwie kilkanaście milionów), bankructwo największych polskich firm budowlanych, budujących tak kochane przez władzę autostrady, garnitury dla szefa partii ze środków partyjnych, (żeby wyglądał jak człowiek), nic nie zmienia chorego układu sił.

Wciąż rządzą nami ludzie, dla których nie jest ważna Polska jako kraj, dla nich ważna jest Polska jako element europejskiego układu (europejskość), gdzie ważne są interesy Europy (Niemiec, Francji, W.Brytanii, Skandynawii), a nie jakichś czereśniaków spod Krakowa, Rzeszowa czy Poznania.

 

I wcale nie dziwię się żalom Krisa, zazdroszczę mu, że ma jakieś opcje do wyboru swojej życiowej drogi (emigracja). Ja niestety muszę żyć tutaj, może jestem za stary, może mam jeszcze jakieś nadzieje na  zmiany, ale uważam, że przecież nie można trwale utrzymać społeczeństwa w stanie ogłupienia (ekonomicznego i politycznego), kiedyś ludzie zrozumieją, że TVN, Radio TOKFM, Polsat, TVP1, TVP2 robią nam medialną lobotomię, pozbawiając nas możliwości realnej oceny rzeczywistości.

Wystarczy odrobina dobrej woli aby dotrzeć do źródeł  opisujących rzeczywistość inaczej niż media wymienione przeze mnie powyżej.

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kris nie ma co się dziwić, jak wczoraj widziałem urywek w wiadomościach odnośnie jakiegoś chorego kontraktu ZUS na 600 mln na informatyzację :) Sprawa jest już badana, ale ktoś te pieniądze będzie musiał tam wpłacić -> osoby pracujące i przedsiębiorcy. Dla mnie wszelkie tego typu kwiatki są po prostu śmieszne, bo osoby przedsiębiorcze, biznesmeni i inwestorzy znajdą jakąś receptę na to.

 

A co samej pomocy w rodzinie, to tego typu inicjatywy szerzą kult "co ja z tego będę miał". Sam pochodzę z rodziny, w której zawsze sobie pomagaliśmy, czy to na gospodarce, czy obecnie w różnych dziedzinach życia. Jak tak dalej pójdzie, to za podwiezienie wujek będzie musiał się rozliczać jakby miał taksówkę, a jak ciotka mi przyjdzie pomóc przy weselu to będzie musiała się rozliczyć jakby prowadziła usługi gastronomiczne. Widzę, że coraz więcej "absurdów" zaczyna się pojawiać, a Państwo jakby mogło, to by Cię kontrolowało ze wszystkiego. Całe szczęście, że są możliwości i można żyć gdzie się chcę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To ja dodam do tych wszystkich absurdów jakie można obserwować w naszym kraju kilka cytatów z różnych artykułów, które chyba nie wymagają komentarzy

 

"Minutowy spot wyprodukowany przez rząd na 10. rocznicę wstąpienia do Unii Europejskiej kosztował 7 milionów złotych. Sekunda unijnej radości kosztowała nas prawie 117 tys. zł! To więcej niż najdroższy w historii pop - kultury klip muzyczny „Scream†Michaela Jacksona - wylicza â€žFaktâ€.

Król światowego POP-a, który z pewnością nie borykał się z problemem dziury budżetowej, zmieścił się w 108 tys. zł. za sekundę produkcji swojego klipu. Donald Tusk, choć posługiwał się głównie materiałami archiwalnymi, nie zdołał zachować limitów. Sekunda reklamówki wyborczej Platformy kosztowała 117 tys. zł za sekundę."

 

"Jak można było tak przeszacować zwykłą montażówkę starych zdjęć do muzyki z „Hey Jude†zespołu The Beatles? Tego premier nie zamierza nikomu tłumaczyć. Planuje za to kolejne produkcje."

 

"Spot zapowiadany przez "Hey Jude" Donalda Tuska kosztował ponad 7 milionów złotych, co stawia go w Top20 najdroższych polskich filmów"          

 

"W Top 20 najdroższych filmów na samym końcu znajdują się m.in. "Sala samobójców" i "Idealny chłopak dla mojej dziewczyny". Produkcja obu nie kosztowała więcej niż 7 milionów. Zbliżony do spotowego wynik ma "Bandyta" z 1997 roku - 7,7 miliona. Im wyżej, tym przepaść większa, bo "Zemsta" (14. miejsce) kosztowała już 10 milionów, a od 10. miejsca zaczynają się produkcje z budżetem wynoszącym ponad 15 mln.
 

Tym samym można sobie zażartować, że rządowy spot to jedna z najdroższych produkcji w historii polskiego kina. Tyle tylko, że do śmiechu przestaje nam być, kiedy przypomnimy sobie, że w przeciwieństwie do komercyjnych filmów, to my sfinansowaliśmy cały spot. 85 proc. pieniędzy pochodzi z unijnych funduszy, a co za tym idzie pewnie także i z naszej składki. "

 

Spot trwał o ile się nie mylę koło minuty, a koszta jak na porządny półtora godzinny film. Ciekawe ile z tego faktycznie poszło na spot, a ile zostało dopisane wirtualnie by można było do kieszeni zabrać. 

Edytowane przez Sevran

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie bronie rządu, ale lubię być dokładnym i precyzyjnym. Te cechy nie są niestety dominujące w większości polskich mediów. Wyprodukowanie klipu kosztowało 922,8 tys. zł, a nie 7 milionów. Różnica między tymi kwotami to koszt czasu reklamowego który nie jest oczywiście kosztem wyprodukowania klipu. Ale 7 milionów robi wrażenie to i tak pisali ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wybacz ale na szybko pisałem posta. Oczywiście, że w tych 7 milionach są zawarte koszta wyemitowania spotu reklamowego i było to ujęte w artykule. Musiałem akurat nie skopiować tego cytatu. Jednak to wszystko nie zmienia faktu, że są to pieniądze wyrzucone w błoto. No ale co tam się rząd będzie przejmował najwyżej np. znów podniosą wiek emerytalny albo wymyślą jakiś nowy absurd aby wyciągnąć dodatkową kasę od społeczeństwa i problem rozwiązany. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się kiedy ludzie przestaną być ślepi na obecny rząd, afery wychodzą nie tylko w ZUS ale tez w pomocy społecznej

a to np. sprawa nie wypłaconych świadczeń z alimentów... powiem tak np opieka społeczna wypłaca "ochłapy" (400-500zł), czyli okruszki dla słabego emeryta.

Nie trzeba się wiele zastanawiać, bo Polska to jest najdroższy kraj, nie taki sam jak kiedyś wiadomo ale państwo - rząd tak robi że chcę zwykłego "Kowalskiego"

uśmiercić na głodzie, nawet jak sam zarabia na rodzinę, brata, dom - moim zdaniem kraj ten nie pociągnie długo bo ludzię się za ileś x lat się zbuntują...

jeżeli za pomoc mojego brata mam płacić składki to wolę dać mu umowę na zlecenie.

Edytowane przez Lion1994
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

ZUS to generalnie kpina. Tak sobie ostatnio poczytałem odnośnie podatków w UK tutaj [---] i aż nie mogę uwierzyć, że jesteśmy tak daleko w tyle z systemem prawnym ;/

Edytowane przez vojtec

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez sebo
      Witam serdecznie. Od razu zaznaczam, że nie wiem, czy założyłem temat w odpowiednim dziale.

      Otóż mam taki problem - założyłem działalność gospodarczą 1 października 2015 i wystawiłem w Belgii dwie faktury na łączną kwotę 3000 Euro. Z tego co wiem, rzekomo nie mogłem tego zrobić legalnie, bez posiadania A1 w ZUS. W takim wypadku podpisałem umowę z Belgijską firmą jako zwykły pracownik i chciałbym złożyć podanie w ZUS o A1 i dopiero dalej fakturować. Tylko teraz moje pytanie brzmi - czy nie bądą robić problemów o te zagraniczne faktury? Jakie są wymogi aby dostać A1? 
      Zaznaczam, że jestem zielony w tym temacie. Proszę bardzo o pomoc i z góry dziękuje za odpowiedzi

      P.S. mam bardzo leniwą księgową, która wysyła mi ulotki z ZUS zamiast rzetelnie odpowiedzieć na pytanie 
    • Przez wojownik
      Kilka dni temu kupiłem poradnik Macieja Dutko "Wolny od ZUS" i pozwolę sobie na napisanie kilku słów refleksji.
       
      Autor w sierpniu tego roku przeprowadził swoją firmę z Polski od Wielkiej Brytanii, zniechęcony polskimi przepisami podatkowymi.
      W swoim poradniku opisuje dlaczego opłaca się firmę przenieść, jakie są koszty prowadzenia firmy w Wielkiej Brytanii o raz co mamy w tym celu zrobić.
      I ten kawałek - moim zdaniem - jest zrobiony porządnie.
      Jest wyjaśnione jak funkcjonuje brytyjski Urząd Skarbowy, czego można się spodziewać za granicą (uwaga - trzeba znać angielski lub mieć zaprzyjaźnionego tłumacza ), jakie są koszty prowadzenia firmy, na jakie problemy można po drodze natrafić.
       
      Czego mi brakuje?
      Spotkałem się z opinią, że nie każdy rodzaj działalności gospodarczej można przenieść za granicę. Na pewno można przenieść działalność prowadzoną tylko i wyłącznie w sieci, natomiast podobno (nie mam tego jak sprawdzić) nie można przenieść działalności, jeśli jest ona fizycznie prowadzona w Polsce. Czyli jeśli zrobię szkolenie stacjonarne w Polsce, to tylko przez firmę polską, ale nagrania z tego szkolenia mogę sprzedawać przez firmę zagraniczną.
      O tym autor nie wspomina, a to może być ważne. Z drugiej strony, jak sam pisze, nie jest On znawcą tematyki, tylko przedsiębiorcą, który przeniósł swoją działalność za granicę.
       
      Poradnik jest w postaci elektronicznej, albo w postaci plików pdf, albo w postaci mp3. Ja się załapałem na obie wersje.
      W sumie nie jest długi, liczy około 30 stron, plus dodatki.
       
      Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą i zastanawia się nad przeniesieniem jej za granicę, to myślę, że ten poradnik rozwieje przynajmniej część wątpliwości.
       
      Link do strony z poradnikiem - http://wolnyodzus.pl


×