Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

prozysk

Reklama




TRex4eX

TRex4eX - dziennik tradera - komentarze

Recommended Posts

(...)'Czy mógłbyś polecić mi książki które pasują pod ten styl gry?' - Ostatnio u mnie 'na tapecie' jest:

1/ 'Day trading' Joe Ross'a (niestety dostępna tylko po angielsku) - chociaż nie jestem typowym 'day traderem', to szanuję i stosuję założenia wynikające z tej książki;

2/ 'Analiza Price Action. Trendy.' (Al Brooks) - klasyka 'price action';

3/ 'Sekrety tradingu krótkoterminowego' (Larry Wiliams) - jest w niej kilka bardzo wartościowych idei, np. 'wybicie z progu zmienności'; 'rozpracowanie choćby tej jednej (jestem w trakcie ;)), radykalnie zmienia podejście do rynku; no i cały czas 'świdruje mi we łbie' wynik jaki 'gość' osiągnął w 1987 w konkursie World Cup Championship od Futures Trading (11376%!!!), do tej pory nie pobity!!! Dziesięć lat później, jego szesnastoletnia córka, stosując się do nauk ojca. wygrałą ten sam konkurs, osiągając wynik 1000% zysku... ;)

Robi wrażenie... ;)

4/ 'Inside bar. Jak zostać mistrzem jednej techniki. (Maciej Goliński) - wieloletni praktyk 'price action' i uczeń ww. Joe Ross'a, żaden 'bajarz' tylko wyważony praktyk, hołdujący ponad wszystko idei ochrony kapitału, jako 'środka obrotowego' - wielki szacunek dla 'gościa'.

Wszystkie dostępne w księgarni na 'M'. ;) (...)

Dziękuje serdecznie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drobiazg. ;)

Podsunąłeś mi myśl... Może założę osobny wątek poświęcony swoim lekturom i tylko lekturom...?

Tak, żeby nie mieszać treści, to może tam wrzucał bym nie info o bieżącej lekturze, pomieszane z komentarzami, ale tylko kwestie aktualnych rozważań w oparciu o doświadczenia innych traderów...

Ma sens?

Edited by TRex4eX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Druga połowa roku leniwa, prawie nic nie robiłem, a ogólne rozprężenie przełożyło się na gorszą koncentrację i słabszy niż zwykle wynik.

Znam traderów, którzy w drugiej połowie roku praktycznie w ogóle nie grają i wygląda na to, że gdybym całkowicie odpuścił ten czas, to nic by się w mojej tradingowej historii nie stało. ;)

Szczegóły tutaj. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

10.10.2017: Wynik ostatnich transakcji jest wynikiem realizacji zysku z formacji 1-2-3 oznaczonej na załączonym wykresie.

Zdecydowałem się opisać temat trochę obszerniej niż zwykle, ponieważ coś tak zabawnego zdarzyło mi się po raz pierwszy w historii mojego tradingu.

Otwarcie transakcji nastąpiło po potwierdzeniu '3' na barze z dnia 13.12, czyli w tym wypadku w dniu 16.12.

Pierwotny 'stop/loss' ustawiony był na poziomie kilka pipsów pow. punktu '1', czyli w okolicach 4.19200.

Realizacja zysku na 'trailing stopie', w tym wypadku widoczne w zestawieniu jako S/L (stop/loss) po kursie 4.11645.

Cała historia działa się w pewnym sensie na 'automacie'.

Po zdefiniowaniu określonej formacji, złożyłem zlecenie oczekujące typu 'sell stop'. Gdy warunki rynkowe spełniły założenia, zlecenie zostało zrealizowane.

Kiedy rynek ruszył w oczekiwanym kierunku, po pewnym czasie (dokładnie min. 300 pipsów) uruchomił się 'trailing stop'.

Od momentu zdefiniowania do czasu zamknięcia, pozycja żyła na rynku całkowicie bez mojego udziału.

A najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nie miałem pojęcia kiedy się otwarła i kiedy się zamknęła.

Zauważyłem to przez przypadek, kiedy zastanawiałem się nad bieżącym kursem CHF/PLN, bo muszę kupić CHF w związku z ratą hipoteczną.

Konkluzja: Jeśli grasz na wysokich 'time frame'ach' i zlecenia umieszczasz na rynku z rozwagą i zgodnie z żelaznymi zasadami, to możesz być czasami mega-pozytywnie zaskoczony, tym, co cię spotka.

Na przykład tak jak powyżej... :)

Zachęcam do dyskusji i komentarzy. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawe. Gdy handlowalem z określonymi regułami jako nowicjusz, to pierwszej nocy handlu na demo podczas gdy spałem z dwóch transakcji o łącznym SL wysokości -600$ wpadło 8k$. Jednak mógł być to fart nowicjusza. Później z kolei odziany w pewną wiedzę również miewalem sytuacje w których transakcje "automatyczne" przynosiły zyski mimo analizy 15 minutowej na 6 par walutowych. Wnioski z tego? Określić system, trzymać się reguł, nie dopuszczać emocji. Właściwie to może być dla mnie dobry kierunek do powrotu na rynek, przynajmniej podjęte decyzję "zapomniałem" aż do otwarcia konta następnego dnia wieczorem, co było jasnym dowodem co działa, a co nie :)

 

Gratulacje i pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serdeczne dzięki. ;)

Im dłużej siedzę w temacie, tym bardziej przekonuję się do wysokich 'TF', np. D1.

Jeśli trzymasz się konkretnych założeń dających przewagę rynkową, masz mądrze ustawioną relację SL/TP, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spędzać na analizie rynku, np. 15-20 min. dziennie i zarabiać wymierne kwoty i uzyskiwać zwroty rzędu np. 50-60% rocznie.

Jeśli do tego dołożysz sensownego brokera z mini/mikrolotami, to w zasadzie każdy może pozwolić sobie na rachunek 'real' i normalną grę na rynku rzeczywistym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duża reforma w tradingu. coraz mniej handlu, coraz więcej analizy, coraz mniejszy wolumen, coraz większy TF.

Efekt: skupiam się na pracy w  swojej firmie i (co ważniejsze) nad firmą, trading w wolnych chwilach, nie wpadam w overtrading, czyli mam raczej spokojną 'czaszkę'.

Nie szukam 'Świętego Graala', bo taki nie istnieje, ale z całą pewnością szukam jeszcze większej przewagi na rynku niż miało to miejsce dotychczas.

Jak widać na wykresie uprawiam coraz bardziej ascetyczny trading, tzn. w tej chwili nie ma na wykresie nic poza...wykresem... ;)

Sytuacja w tym wypadku ekstremalna, bo zwykle jednak są na nim wsparcia/opory, ale staram się pilnować, żeby nic więcej już nie wrzucać.] i nie robić sobie 'burdelu' tak na wykresie, jak i (dalej idąc) w głowie.

Staram się maksymalnie upraszczać trading, tak bardzo jak to tylko możliwe.

----

edit. Ważna rzecz: relacja R/R nie jest sztywna, np. 1:2, czy 1:3, gdyż podyktowana jest układem wykresu, a konkretnie miejscami 'czyszczenia stop loss'ów', czyli w tym wypadku TP jest ustawiony trochę pon. jednego z wcześniejszych lokalnych szczytów, a SL pon. innego lokalnego dołka.

W praktyce R/R wyszło ok. 1:2,5, czyli całkiem nieźle.

Pozycja postawiona - 'zapomniana'. Czekam na efekty.

Przede mną nie lada próba cierpliwości. Już w tej chwili jest pokusa, co by na przykład przesunąć na BE, ale istnieje poważne ryzyko, że mnie przez nieduży w sumie ruch wywali z rynku, a przecież umówiłem się z samym sobą i zgodziłem jednocześnie na poniesienie określonego ryzyka.ko w oparciu o sytuację rynkową

Z drugiej strony przed mną potencjalny i możliwy do realizacji zysk, decyzja o wejściu w rynek nie była 'z czapy', tylko w oparciu o sytuację rynkową, zatem czemu mam sobie odmawiać założonego zysku...?

Przyznam Wam, że zmiana nawyków, to nie jest łatwa rzecz i może człowieka nieźle zmęczyć, ale coś kosztem czegoś...

Na FX nie ma w dłuższej perspektywie dużych i łatwych pieniędzy, dla kogoś, kto działa chaotycznie i bez konkretnego trading planu.

Kto tego nie 'kuma', wcześniej czy później 'zjara' konto.

To tylko kwestia czasu. ;)

Edited by TRex4eX

Share this post


Link to post
Share on other sites

08.02.2017: W otwartych pozycjach bez zmian.

Dziś mega zajęty bieżącymi sprawami firmowymi.

Skutecznie leczę się z 'overtadingu', czyli w moim ujęciu, ze stawiania pozycji 'na pałę', tylko po, żeby coś postawić i żeby coś się działo.

W przeszłości tak bywało, że chodziłem 'chory' jeśli nie postawiłem jakiejś przynajmniej jednej-dwóch pozycji dziennie. I nieważne, czy były jakieś ważne 'makro', czy na danym rynku byłe mega konsola i tak naprawdę nie bardzo było widać cokolwiek sensownego do zagrania.

Musiałem coś zagrać i tyle.

W tej chwili to tylko traderski 'zły sen' i oby tak zostało. ;)

Celowo wrzuciłem wykres 'w oddaleniu' co by lepiej było widać kontekst.

Na CHFPLN w ujęciu D1, jesteśmy w niezbyt gwałtownym, ale wyraźnym trendzie wzrostowym, dlatego pozycja została zajęta po prawdopobnym (na początku jeszcze tego nie byłem pewny) zakończeniu korekty.

SL/TP już tłumaczyłem, ale na świeżym wykresie myślę, że lepiej to jeszcze widać niż na poprzednim.

---

edit. Ktoś mnie zapytał: 'Stary dlaczego akurat CHFPLN? Nie dość, że egzotyka, to jeszcze do tego droga...'  

Ano dlatego, że mam kredyt w CHF i z tej perspektywy wypada i warto się nim interesować. Szczególnie długoterminowymi prognozami. Głownie dlatego ten wykres jest mi szczególnie bliski.

Jeśli do tego dodać, że samodzielnie kupuję CHF i spłacam manualnie kredyt, to ma jeszcze większe uzasadnienie.

Nie jest i raczej nie będzie to moja ulubiona para do tradingu (są lepiej trendujące i dające większy potencjał do zarobku), ale jeśli (tak jak w tym wypadku) zobaczyłem potencjał do zarobku, to dlaczego nie...? ;)

Ze względu na wysokie spready do scalpingu 'słaby temat', ale w moim nowym, zmienionym podejściu i TF D1, to już wygląda bardziej sensownie.

Póki co, SL/TP pozostawiam nienaruszone i czekam na rozwój sytuacji.

Do następnego. ;)

Edited by TRex4eX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×