Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

prozysk

Reklama




Tixaro

BeerBiz - do 120% - www.beerbiz.pro

Rekomendowane odpowiedzi

no to tak przeczytałem i chyba jednak nie warto :( Szkoda że revshare już nikt sie nie interesuje i nic nowego tutaj nie jest promowane wszyscy siedzą w tych kryptowalutach i tylko czekaja na jakieś spekulacje :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Revshare to dokładnie taka sama piramida jak większość programów w dziale HYIP i prawie taka sama jak większość z działu hybryd i matrixów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Robiłem wstępne rozeznanie i uważam, że NIE warto. Adminem jest Janus Nowak, czyli "ekspert" od MX.WORLD. Gość, który za średnio przychylne komentarze banuje z grup na FB oficjalnych oraz wyrzuca z programu (na własnej skórze tego doświadczyłem). Admini Revów mowią, że liczą się z ludźmi i wprowadzają zmiany zgodne z ich odczuciami, a tutaj? Ja zainteresowałem się tutaj tematem piwa ;) ale wyobraźcie sobie już tych ludzi, którzy promują ten rev na social media w kółko wklejają piwsko ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najnowsze info od Jamesa:

" First, as I explained in my video of last month, I have invested around USD200K of the MX World profits in two properties where I live for LONG-TERM investments… and my intention was to sell them by the year 2020 and likely double our money… but if I sell them now (by the end of this year) I should not lose any money but profit will likely be none to make a fast sale.

Second, MX World has purchased ten very expensive but very lucrative CRYPTO MINERS that should start earning income for the MX revshares pot from this December (just 6 weeks away)… and we should earn at least USD30,000 per month ALL OF WHICH will go into the cashouts pot. So once that USD30K is flowing every month and I have put the properties investments USD200K back into the pot then MX revshares can have steady daily sharings and daily cashouts forever. "

 Posiadacz willi z basenem i kilku hawajskich koszul tłumaczy, że kasę z MX wziął w celu korzystnego jej zainwestowania. Ale naczytał się pewnie komentarzy na swój temat i poczuł się w obowiązku skomentować.Na początku grudnia mają zacząć pracować zakupione przez niego koparki, zysk ma trafiać do MX a do tego zwróci on tą kasę którą wziął na inwestycje i wrzuci ją z powrotem do puli MX. Czyli 30 K USD co miesiąc ma trafiać do MX i dzięki temu naliczenia mają być stałe a wypłaty dostępne codziennie.

Czy dzięki temu MX wróci do dawnego poziomu naliczeń? Czas pokaże. Nie wspomniał nic o Beer Biz co potwierdzałoby teorię,że jest to prywatny pomysł Janusa do którego James nie zamierza się dokładać. Z grzeczności tylko wstawia mu w komentarzach łapkę w górę.

 

 

 

Edytowane przez investor2013

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No, dziś bardzo pouczający webinar piwnych biznesmenów. Można się z niego dowiedzieć na przykład, że żonę trzeba opierdolić bo zawsze zapomina zgasić światło w lodówce. Albo, że jeden z adminów wypił już dziś litr dziś piwa. Albo, że guinnessa najlepiej kupować od producenta guinnessa. Albo, że Janus Nowak z chęcią odda komuś rok przeterminowane piwo, które ma w piwnicy.

To nawet nie jest żenujące...

https://youtu.be/qqg-ATpWuZA

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polecam także zobaczyć naszą rozmową z obecnym właścicielem Polsterbräu

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Świetnie...

Ja nie kwestionuję tego, że małe rzemieślnicze browary produkują bądź mogą produkować świetne piwo. Jako, że nie próbowałem piwa z tego akurat browaru to nie kwestionuję też waszej oceny wynikającej z jego degustacji. Mogę mieć co prawda wątpliwości co do powtarzalności tego piwa skoro browar jest dopiero reaktywowanym po latach a starzy browarnicy już nad nim nie pracują a nowi mają jedynie recepturę ale to też da się z czasem dopracować.

Nie kwestionuję też, że browar rzemieślniczy, takiej wielkości jak ten, z własną karczmą może być świetnym biznesem rodzinnym. Szczególnie jeśli połączy się go z agroturystyką. Ba, nawet nie kwestionuję tego, że takie piwa można sprzedawać w sklepie przy browarze a nawet przez internet.

To wszystko to jednak dużo za mało by podbić świat :)

Podobnych browarów w Niemczech jest bodajże ok. 1500 - 2000. Pokaźna ich liczba jest też w Czechach. I wszystkie funkcjonują tak jak są do tego przeznaczone. Lokalnie!

Dlaczego lokalnie? Ano z bardzo prostego powodu. Generalnie piwa te są piwami niefiltrowanymi a to determinuje duże ryzyko sprzedażowe związane z krótkim okresem przydatności. Nie pamiętam już czy mówiliście o tym, że piwo jest niefiltrowane ale pośrednio wynika to z waszego zachwytu tym piwem. Oczywiście termin przydatności a tym samym walory sprzedażowe można zwiększyć poddając piwo procesowi pasteryzacji ale wtedy z etykiety spada "tradycyjna receptura" :) Przynajmniej powinna spaść. To zresztą mniejszy problem. Większym jest kompletny brak piwnej edukacji na rynku polskim a w ten rynek wyraźnie uderzacie. Spróbuj Polaka przekonać, że piwo pasteryzowane może być świetnym piwem o ile nie było filtrowane.

Ale to nie jedyny powód lokalności małych browarów rzemieślniczych. Kolejnym są koszty transportu. Janusz na webinarze sam sugeruje extra prowizję za polecenie piwa do restauracji. W ilości 100 l miesięcznie. Ma rację... To nie dużo. Wystarczy sprzedać 3 litry dziennie... Tyle tylko, że trzeba je sprzedać. Bo po 2, 3, 4 tygodniach nada się tylko do spasania świń :) 

Atutem piwa z browaru rzemieślniczego jest to, że jest stąd. Z tego regionu. Najlepiej z konkretnego słodu i konkretnego chmielu i oczywiście świetnej wody :) Uwierzcie, że w żadnej czeskiej knajpie czy przyklasztornym belgijskim browarze nie szukam niemieckiego ani polskiego piwa. W libereckiej karczmie czy restauracji pytam o piwo z lokalnych browarów. Nie z drugiego końca świata. I Janusz, jako piwosz pewnie o tym doskonale wie. Tzn. wie czego szuka i o co pyta. Jak więc chce przekonać karczmarza z Nového Města pod Smrkem by miast lub obok piwa z Frýdlantu serwował piwo z drugiego końca Europy. Albo jak przekonać do niemieckiego piwa restauratora z Lwówka Śląskiego skoro za rogiem ma lwówecki browar. To nic, że nie rzemieślniczy. Ale tutejszy...

Rozpisałem się o piwie, bo samo piwo może być fajnym biznesem. Szczególnie jeśli ten biznes łączyłby się z pasją...

Jednak, jak już pisałem, nie kwestionuję ani piwa ani możliwości prowadzenia małego, lokalnego piwnego biznesu...

 

Co zatem kwestionuję...

Ano to, że:

Zwykłą piramidę nazywacie crowdfundingiem.  Wasz projekt nie ma kompletnie nic wspólnego z crowdfundingiem. Nic. Ani jasnych zasad. Ani jasnego celu. Ani formy. Ani treści.

Biznesplan się nie domyka a w zasadzie to nawet go nie ma.

Tempo "zbierania" funduszy wskazuje raczej na zakup beczki piwa a nie browaru. No, dobra... Kilku beczek...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Piotrze, troszeczkę mylisz pojęcia i naciągasz fakty, ale rozumię, że nie można znać się na wszystkim, dlatego pozwól, że odniosę się do kilku Twoich stwierdzeń:

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Mogę mieć co prawda wątpliwości co do powtarzalności tego piwa skoro browar jest dopiero reaktywowanym po latach a starzy browarnicy już nad nim nie pracują a nowi mają jedynie recepturę ale to też da się z czasem dopracować.

Nie mogę się z Tobą zgodzić, receptura zawiera dokładny przepis warzenia piwa, gdzie ten to przepis gwarantuje jego powtarzalność, a nie osoba która je warzy. Receptura zawie między innymi to jaki słód, drożdże i chmiel mają zostać skatalogowane (a wszystkie te odmiany są skatalogowane wię cwiadomo dokłądnie czego i ile ma być) Ponadto jest dokłądnie podany czas warzenia, przez ile minut w jakiej temperaturze i w której minucie jakie składniki dodawać, a także to czy piwo ma być filtrowane i w jaki sposób.

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Nie kwestionuję też, że browar rzemieślniczy, takiej wielkości jak ten, z własną karczmą może być świetnym biznesem rodzinnym. Szczególnie jeśli połączy się go z agroturystyką. Ba, nawet nie kwestionuję tego, że takie piwa można sprzedawać w sklepie przy browarze a nawet przez internet.

To wszystko to jednak dużo za mało by podbić świat :)

Cieszę się, że rozumiesz walory browarów rzemieślniczych, ale my wcale nie chcemy podbijać świata naszym piwem :) Nasza oferta jest skierowana do osób, które rozumieją walory piw rzemieślniczych i do nich będzie przedewszystkim skierowany produkt. A także do osób, które rozpoczynają swoją edukację w tej branży i są otwarte na spróbowanie innych piw biż te które piły do tej pory.

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Podobnych browarów w Niemczech jest bodajże ok. 1500 - 2000. Pokaźna ich liczba jest też w Czechach. I wszystkie funkcjonują tak jak są do tego przeznaczone. Lokalnie!

Nikt nie mówi, że takich browarów jest niewiele, ale właśnie dlatego, że są lokalnymi, wiele tych piw jest mało znanych, dlatego też nasza inicjatywa. Nikt nie powiedział, że są stworzone do bycia lokalnymi, po prostu nie znalazły sposobu na poszerzenie rynku... Aczkolwiek podczas 'piwnej rewqolucji' jaką obecnie w wielu państwach się obserwuje coraz więcej lokalnych browarów poszerza rynki zbytu.

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Dlaczego lokalnie? Ano z bardzo prostego powodu. Generalnie piwa te są piwami niefiltrowanymi a to determinuje duże ryzyko sprzedażowe związane z krótkim okresem przydatności. Nie pamiętam już czy mówiliście o tym, że piwo jest niefiltrowane ale pośrednio wynika to z waszego zachwytu tym piwem. Oczywiście termin przydatności a tym samym walory sprzedażowe można zwiększyć poddając piwo procesowi pasteryzacji ale wtedy z etykiety spada "tradycyjna receptura" :) Przynajmniej powinna spaść. To zresztą mniejszy problem. 

Tutaj niestety pokazujesz całkowity brak znajomości tematu i naszego produktu (ale nie dziwię się, bo sam kilka miesięcy temu bym o tym nie wiedział). Przedewszystkim nie wszystkie piwa będą niefiltrowane, bo mamy także piwa filtrowane, wszystko zależy od rodzaju piwa. Nie masz także racji z tym, że 'tradycyjna receptura' nie może odnosić się do piw pasteryzowanych (tutaj odesłałbym Cię do znawców temów, bo myślę, że wytłumaczyliby Ci to lepiej , nie wspomne juz o rodzajach pasteryzacji i o tym ze niema w niej nic zlego) - ale napisałeś 'Przynajmniej powinna spaść' co znaczy, że rozumiesz też dlaczego to ma znikome znaczenie. W niektorych krajach nie mozna sprzedawac piw niepasteryzowanych. A pasteryzacji poddaje sie wiele produktow jak soki, mleko, przetwory etc... 

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Większym jest kompletny brak piwnej edukacji na rynku polskim a w ten rynek wyraźnie uderzacie. Spróbuj Polaka przekonać, że piwo pasteryzowane może być świetnym piwem o ile nie było filtrowane.

-po pierwsze: nie jest to główny rynek w jaki uderzamy. wspieramy te rynki z których mamy największy odzew.

- po drugie: mamy nadzieje ze wplyniemy nieco na edukacje polskiego rynku w tematyce piwa (zresztą już od kilkunastu lat widać piwną rewolucję w TAKŻE polsce)

- po trzecie: naszym głownym rynkiem jeżeli chodzi o sprzedaż piwa będą sieci i lokale zajmujące się sprzedaża piw kraftowych , posiadający juz swoich stałych odbiorców i konsumentów.

- po czwarte: nie będę nikogo przekonywał do niczego, tymbardziej , że twoje ostatnie zdanie totalnie nie ma sensu. Na rynku polskim większość piw będących w sprzedaży są piwami pasteryzowanymi. Tzw. Piwa 'niepasteryzowane' będące w sprzedaży są poddawane procesowi mikrofiltracji w celu usunięcia drożdży. To nie chodzi o filtrację czy pasteryzację... 

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Ale to nie jedyny powód lokalności małych browarów rzemieślniczych. Kolejnym są koszty transportu. Janusz na webinarze sam sugeruje extra prowizję za polecenie piwa do restauracji. W ilości 100 l miesięcznie. Ma rację... To nie dużo. Wystarczy sprzedać 3 litry dziennie... Tyle tylko, że trzeba je sprzedać. Bo po 2, 3, 4 tygodniach nada się tylko do spasania świń :) 

Nikt nie powiedział, że to będzie dla każdego. 100l miesiecznie też było tylko przykładem... Ale na chwilę obecną zostawmy ten temat dystrybucji do pubów czy restauracji, bo w naszym planie biznesowym ta część sprzedaży jest dość marginalna przynajmniej na poaczątku ze względu na logistykę. Aczkolwiek mamy już rozmowy z kilkoma kluczowymi dystrybutorami.

 

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Atutem piwa z browaru rzemieślniczego jest to, że jest stąd. Z tego regionu. Najlepiej z konkretnego słodu i konkretnego chmielu i oczywiście świetnej wody :) Uwierzcie, że w żadnej czeskiej knajpie czy przyklasztornym belgijskim browarze nie szukam niemieckiego ani polskiego piwa. W libereckiej karczmie czy restauracji pytam o piwo z lokalnych browarów. Nie z drugiego końca świata. I Janusz, jako piwosz pewnie o tym doskonale wie. Tzn. wie czego szuka i o co pyta. Jak więc chce przekonać karczmarza z Nového Města pod Smrkem by miast lub obok piwa z Frýdlantu serwował piwo z drugiego końca Europy. Albo jak przekonać do niemieckiego piwa restauratora z Lwówka Śląskiego skoro za rogiem ma lwówecki browar. To nic, że nie rzemieślniczy. Ale tutejszy...

Masz 100% rację. Tak jak pisałem wyżej receptura określa DOKŁADNIE jaki słód, drożdze i chmiel zastosować.

Nie dziwię się że nie szukasz piw z innych regionów będąc np. w belgii, bo tam jest cała masa piw lokalnych i wcale byś tam nie znalazł naszego piwa ani innych piw z małych niemieckich browarów, bo WCALE do tego nie dążymy. Jak pisałem wyżej nasze kanały zbytu będą zupełnie inne, a restauracyjno/pubowe dystrybucje bedą marginalne przynajmniej na początku.

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Rozpisałem się o piwie, bo samo piwo może być fajnym biznesem. Szczególnie jeśli ten biznes łączyłby się z pasją...

Jednak, jak już pisałem, nie kwestionuję ani piwa ani możliwości prowadzenia małego, lokalnego piwnego biznesu...

Fajnie , że doszedłeś do do dobrych wniosków :D

10 godzin temu, pepperoniss napisał:

Co zatem kwestionuję...

Ano to, że:

Zwykłą piramidę nazywacie crowdfundingiem.  Wasz projekt nie ma kompletnie nic wspólnego z crowdfundingiem. Nic. Ani jasnych zasad. Ani jasnego celu. Ani formy. Ani treści.

I tutaj powinienem zacząć moją odpowiedz:

Wybacz, ale totalnie pokazujesz swoje dyletanctwo i ignorancję.

- Nazywasz nasz projekt piramidą, co ni jak się ma do naszego modelu biznesowego.

- Mówisz, że nie mamy nic wspólnego z crowdfundingiem, co znaczy, że wogóle nie wiesz jakie są rodzaje crowdfundingu !!!

- Nie zadałeś sobie trudu, aby wyjaśnić jeżeli coś dla Ciebie jest niejasne tylko negujesz na podstawie swoich domysłów. Poświęć trochę czasu aby dowiedzieć się szczegółów o naszym projekcie, wtedy wszystko będzie przejrzyste i cel i forma i treść !!!

11 godzin temu, pepperoniss napisał:

Biznesplan się nie domyka a w zasadzie to nawet go nie ma.

Tempo "zbierania" funduszy wskazuje raczej na zakup beczki piwa a nie browaru. No, dobra... Kilku beczek...

I NA KONIEC:

Nasz Businessplan się Domyka, a Ty go po prostu nie znasz (co więcej uważasz, że do niema :D ) [SIC!] Wracam do tego co napisałem wyżej : Poświęć trochę czasu aby dowiedzieć się szczegółów o naszym projekcie !!!

Tempo zbierania funduszy przez platformę BeerBiz.Pro faktycznie nie jest powalające... 

Na Szczęscie NIE JEST TO JEDYNA forma gromadzenia przez nasz środków na tą inwestycje :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, StanSuchy napisał:

Nie mogę się z Tobą zgodzić, receptura zawiera dokładny przepis warzenia piwa, gdzie ten to przepis gwarantuje jego powtarzalność, a nie osoba która je warzy. Receptura zawie między innymi to jaki słód, drożdże i chmiel mają zostać skatalogowane (a wszystkie te odmiany są skatalogowane wię cwiadomo dokłądnie czego i ile ma być) Ponadto jest dokłądnie podany czas warzenia, przez ile minut w jakiej temperaturze i w której minucie jakie składniki dodawać, a także to czy piwo ma być filtrowane i w jaki sposób.

By zostać dobrym wziętym krawcem nie wystarczy posiadać metra krawieckiego, wykrojów, maszyny do szycia, igły i nitki... Nie wystarczy też znajomość na pamięć instrukcji użycia maszyny do szycia. 

Sam przepis na tort i składniki do niego to najczęściej prosty przepis na zakalec a nie rewelacyjne cisto Babci Kunegundy...

Podstawa to dobry rzemieślnik albo Babcia Knegunda i terminowanie u nich... To się nazywa TRADYCJA. Relacja czeladnik - mistrz. To jest podstawa każdego rzemiosła. Nie suchy przepis. Nawet opisany w szczegółach.

Mogę Cię zapewnić, że stanie nad kadzią z wagą jubilerską i atomowym stoperem nie jest najlepszym przepisem na sukces. O wiele lepszym jest nos i doświadczenie... WIloletnie doświadczenie...

Godzinę temu, StanSuchy napisał:

a także to czy piwo ma być filtrowane i w jaki sposób

Filtrowanie piwa to w zasadzie przepis na tzw. piwo niepasteryzowane i najczęściej pozbawienie go tego co w nim najlepsze ale za to przedłuża przydatność do spożycia... Podobnie jak pasteryzacja :) 

Godzinę temu, StanSuchy napisał:

Cieszę się, że rozumiesz walory browarów rzemieślniczych, ale my wcale nie chcemy podbijać świata naszym piwem :) Nasza oferta jest skierowana do osób, które rozumieją walory piw rzemieślniczych i do nich będzie przedewszystkim skierowany produkt. A także do osób, które rozpoczynają swoją edukację w tej branży i są otwarte na spróbowanie innych piw biż te które piły do tej pory.

Z całym szacunkiem ale Wasz wczorajszy webinar nie niósł, w mojej ocenie, żadnych walorów edukacyjnych. Na pewno też edukacji nie służy revsherowy model dystrybucji. 

Godzinę temu, StanSuchy napisał:

Przedewszystkim nie wszystkie piwa będą niefiltrowane, bo mamy także piwa filtrowane, wszystko zależy od rodzaju piwa

Wybacz ale zostanę przy swoim zdaniu, że najlepsze są piwa niefiltrowane. Filtracja generalnie pełni identyczne funkcje jak pasteryzacja - tyle, że najczęściej znacznie bardziej od pasteryzacji zubaża smak piwa. 

Godzinę temu, StanSuchy napisał:

nie wspomne juz o rodzajach pasteryzacji i o tym ze niema w niej nic zlego) - ale napisałeś 'Przynajmniej powinna spaść' co znaczy, że rozumiesz też dlaczego to ma znikome znaczenie. W niektorych krajach nie mozna sprzedawac piw niepasteryzowanych. A pasteryzacji poddaje sie wiele produktow jak soki, mleko, przetwory etc... 

Nie pisałem negatywnie o pasteryzacji. Wręcz uważam, że zwykle lepsze są piwa pasteryzowane niż filtrowane. Natomiast pisałem to w kontekście "tradycyjnej receptury". Pasteryzacja to bodajże rok 1862 rok a Bawarskie Prawo Czystości to XVI wiek. Przynajmniej powinno spaść odnosi się zaś do tego, że dziś o tradycyjnym warzeni i tradycyjnej recepturze mówi się nawet jeśli piwo nie spełnia Bawarskiego Prawa Czystości, wystarczy że spełnia Niemieckie :) i receptura ma więcej niż kilkanaście lat... To często tylko chwyt marketingowy.

Przyznam się jednak, że nie należę do ortodoksów i smakuję nie tylko piwa wywodzące się z bawarskiej tradycji...

Godzinę temu, StanSuchy napisał:

-po pierwsze: nie jest to główny rynek w jaki uderzamy. wspieramy te rynki z których mamy największy odzew.

A to ciekawe... Wspieracie, dziś już chyba 38 litrami piwa będących w posiadaniu Janusza, których On nie odda bo jest za dobre? Czy ośmiogodzinną degustacją?

Trzeba uczciwie powiedzieć, że wy nie macie jeszcze żadnego produktu. Co najwyżej dopiero go w bólach rodzicie...

1 godzinę temu, StanSuchy napisał:

Fajnie , że doszedłeś do do dobrych wniosków :D

Doszedłem do dobrych i fajnych wniosków bo ja nie kontestuję samego pomysłu na taki biznes. Odnoszę się do sposobu w jaki chcecie do prowadzenia takiego biznesu dojść. A ten śmierdzi na odległość. 

1 godzinę temu, StanSuchy napisał:

I tutaj powinienem zacząć moją odpowiedz:

Wybacz, ale totalnie pokazujesz swoje dyletanctwo i ignorancję.

- Nazywasz nasz projekt piramidą, co ni jak się ma do naszego modelu biznesowego.

- Mówisz, że nie mamy nic wspólnego z crowdfundingiem, co znaczy, że wogóle nie wiesz jakie są rodzaje crowdfundingu !!!

- Nie zadałeś sobie trudu, aby wyjaśnić jeżeli coś dla Ciebie jest niejasne tylko negujesz na podstawie swoich domysłów. Poświęć trochę czasu aby dowiedzieć się szczegółów o naszym projekcie, wtedy wszystko będzie przejrzyste i cel i forma i treść !!!

Wręcz przeciwnie!

Ten model ma tyle wspólnego z crowdfundingiem co ubezpieczenia społeczne z ubezpieczeniami i sprawiedliwość społeczna ze sprawiedliwością.

Ten program nawet nie leżał koło crowdfundingu. 

Dodanie do revshara butelki czy dwu butelek piwa nie zmienia kompletnie piramidalnego modelu redystrybucji pieniędzy. Pieniędzy i niczego więcej. 

Wbrew temu co też twierdzisz zapoznałem się z Waszym programem i oprócz mnóstwa niejasności co do Waszych zobowiązań wobec inwestorów jednoznacznie wynika, że pomysł nie ma prawa się spiąć na zasadach, które rzekomo oferujecie. Pisałem o tym we wcześniejszych postach.

1 godzinę temu, StanSuchy napisał:

Nasz Businessplan się Domyka, a Ty go po prostu nie znasz

Ty twierdzisz, że się domyka a ja Tobie nie wierzę. A nie znam bo go nie raczyliście przedstawić adpackowym inwestorom w sposób jasny i klarowny jak to się czynni w normalnym procesie montażu finansowego. Także w normalnym, prawdziwym crowdfundingu.

Wy wybraliście formę znaną z upadłych piramid. Opowiedzieliście śliczna bajeczkę o zarabianiu na pasji bez wysiłku za 10 klików dziennie...

1 godzinę temu, StanSuchy napisał:

Na Szczęscie NIE JEST TO JEDYNA forma gromadzenia przez nasz środków na tą inwestycje :D

To tylko potwierdza, że prezentowany w ramach programu Beerbiz.pro "binesplan", "white paper" czy jak to zwał się nie domyka. Więcej komplikuje i tak już niejasne zasady "dzielenia" się z adpackowymi inwestorami...

Ja odnoszę się do beerbiz.pro takim jakim został przedstawiony dla gawiedzi a nie do tego jak rzeczywiście Jaś&Staś zamierzają prowadzić piwny biznes. O ile rzeczywiście zamierzają...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dobra, to gdzie jest ten biznesplan do wglądu? Bo ja na przykład go nie znam, bo go nie widziałem, bo go nie znalazłem nigdzie.

Dlaczego na stronie nie ma opisanych szczegółowych zasad na jakich działa ten Wasz niby crowdfunding? Przykładowo w Terms and conditions nie ma ani słowa o crowdfundingu, a przecież to ma być podstawą finansowania tego przedsięwzięcia. 

Podczas rejestracji konieczne jest zaznaczenie okienka że zapoznano się z zasadami, ale jeśli ktoś chce się zarejestrować aby brać udział w tym niby crowdfundingu, to gdzie ma szukać szczegółowych informacji o jego zasadach? Nawet z webinarów trudno wyłuskać istotne informacje, nie mówiąc już, że trzeba by kilka godzin je oglądać i uważnie śledzić każde zdanie.

Zarówno biznesplan jak i szczegółowe zasady zbiórki powinny być zgromadzone w przystępnej formie, aby ich przeglądanie było łatwe. W tej chwili nie ma wglądu do żadnego biznesplanu i szczegółowego opisu zasad zbiórki, a przynajmniej ja takich nie znalazłem. 

Reasumując, gdybym teraz chciał się zarejestrować i wziąć udział w finansowaniu projektu, to robiłbym to w ciemno nie posiadając istotnych informacji. Nie wiem jaki cel jest w tym, aby szczególowego biznesplanu i szczegółowych zasad zbiórki nie udostępniać. Albo ich po prostu nie ma, a jeśli są, to być może napisane prowizorycznie gdzieś na kolanie i ich ujawnienie wiązałoby się z utratą wiarygodności co do realizacji projektu. 

2 godziny temu, StanSuchy napisał:

- Mówisz, że nie mamy nic wspólnego z crowdfundingiem, co znaczy, że wogóle nie wiesz jakie są rodzaje crowdfundingu !!!

Są różne rodzaje crowdfundingu. Ten wasz crowdfunding najlepiej mi pasuje do kategorii udawanych crowdfundingów. I to nieudolnie udawanych. Crowdfunding polega m.in. na tym, że ludziom przedstawiany jest szczegółowy pomysł, biznesplan oraz zasady na jakich działa zbiórka. Tutaj tego nie ma. A jeśli jest, to powtarzam pytanie: Gdzie?

Edytowane przez Polon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Serwis lipa, marketing lipa. Jak wchodzić to na początku i ile w ogóle. Ja wróżę szybki upadek :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panie Stan und Janus-  gute Idee von Tante chuda:

-polecam zatrudnić doch profesjonalnych naganiaczy, tfu oczywiście ich wollte napisać promotorów.

Ich denke, że takiemu adrianowi (pseudo klik) już się trochę nudzi na emeryturce wiec jak gut zagadacie

do jego Brieftasche ..  Kto wie?  Ile to roboty anrufen do kujawa, zuk itd?  Efekt sicher będzie większy.

Dodatkowo:
-zmienić wystrój biur
-zmienić stylistę. definitiv 
-janus mniej sprechen.definitiv 


.... nie ma za co

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Taki post znalazłem wklejony na innym forum o zarabianiu. Informacja od admina programu.

Cytuj

Info od Admina:

FAKTY O FOUNDERPACKACH

Ponieważ jestem pytany raz po raz, co jest w pakiecie Founderpack, oto odpowiedź czarno na białym:

1. Podział zysków ("dywidenda") z zysków BeerBiz Ltd. na 5 lat i Polsterbräu (karczma + sprzedaż piwa itp.)

2. 120 ROI (Return of Investment) w ciągu 120-240 dni (w zależności od poziomu użytkownika).

3. 5 litrowy beczułek naszego piwa (można go również rozdać, jeśli nie pijesz piwa).

4. 5 000 odwiedzin na twoich własnych stronach internetowych, które chcesz promować (blogi, strony partnerskie, strony docelowe itd.)

5. 50 000 impresji banerowych, aby przyciągnąć użytkowników do twoich stron.

Wszystko to gwarantuje certyfikat.

Będzie tylko 3000 pakietów.

Każdego roku dochody netto (po opodatkowaniu) BeerBiz i Polsterbräu są sumowane, dzielone przez 3000 i dodawane do każdego Founderpacka, aby nasi członkowie mogli z łatwością je wypłacić.
Oczywiście możesz także kupić akcje Daimer i cieszyć się z 14,09 EUR za 5 lat. - Lub zainwestujesz około 100 dolarów w Founderpacka w Beerbiz.
W każdym razie - każdy, kto mnie zna, wie, że zawsze będę dotrzymywać słowa i sprawić, by ta firma odniosła wielki sukces.
Kto zna "Fritz Cola", może również wiedzieć, jak oni zaczęli. Tylko z pomysłem i bez pieniędzy. Teraz zarabiają miliony z tego napoju.
W Polsterbräu mamy wyjątkowe piwo, które nie padło ofiarą "jednolitego smaku". Ważne jest zachowanie tej tradycji. Dzięki nowoczesnym metodom marketingowym sprawimy, że marka będzie znana i zarobi dla nas dużo pieniędzy.
Mam już kontakt z wieloma dystrybutorami i hurtowniami. Wszyscy czekają na nasze piwo, które będzie butelkowane w styczniu. Ponieważ złe piwo jest w obfitości.
Czas na tradycję. Czas na jakość. Czas na Polsterbräu. ;-)
Finansowanie musi zostać zakończone do końca roku. W następną środę odbędzie się termin u notariusza.
Dlatego liczę na Twoje wsparcie.
Porozmawiaj o tym z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi.
Zbierz trochę pieniędzy i kup kilka pakietów startowych. Możesz mieć 100 sztuk na konto.
Rok 2018 będzie rewolucyjny dla naszej branży. Marketing internetowy z oryginalnym, namacalnym produktem spożywczym: tradycyjnie produkowane piwo jakościowe o doskonałym smaku z Frankonji.

Miłego weekendu!

Prost!
Janus Nowak, właściciel i założyciel BeerBiz.pro

Odniosę się do paru kwestii.

Jak zwykle papka marketingowa i zero konkretów. No i porównywanie do innych przedsięwzięć, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. To że komuś udało się z Fritz Cola, nie znaczy, że uda się ten projekt. Równie dobrze mógłbym porównać BeerBiz do masy projektów, którym się nie udało , które upadły, tylko że to nie ma żadnego związku jedno z drugim. Jednemu się uda, innemu się nie uda. Tutaj trzeba bezpośrednio analizować plany i działania konkretnego projektu, aby móc ocenić potencjał, a nie odnosić się do zupełnie innych przedsięwzięć.

 

Każdego roku dochody netto (po opodatkowaniu) BeerBiz i Polsterbräu są sumowane, dzielone przez 3000 i dodawane do każdego Founderpacka, aby nasi członkowie mogli z łatwością je wypłacić.

A to ciekawe. To z czego biorą się naliczenia, skoro nie ma jeszcze dochodów bo browar nie działa? Ponadto wynikałoby z tego, że dochody będą rozdzielane raz na rok i dodawane na konto użytkownika do możliwej wypłaty. Czyli raz na rok byłaby dodawana kasa możliwa do wypłaty?  To już zwrot inwestycji trzeba będzie liczyć w latach, a jeszcze nie tak dawno Janus narzekał na normalny crofdfunding, gdzie stwierdzał, że tam zyski są po 3-5 latach. 

Ja nawet nie za bardzo wiem jak do tego podejść bo tu jest jakby sprzeczność dotycząca naliczeń, gdzie na webinarze mówił że 120% w paczce fundatorskiej ma być uzyskane w około 120 dni, a z drugiej strony pisze o podziale dochodów każdego roku, które będą dodawane do paczki fundatorskiej. Przyznam, ze nie rozumiem tego. 

 

Mam już kontakt z wieloma dystrybutorami i hurtowniami. Wszyscy czekają na nasze piwo, które będzie butelkowane w styczniu. Ponieważ złe piwo jest w obfitości.
Czas na tradycję. Czas na jakość. Czas na Polsterbräu. ;-)

No coś takiego. Wszyscy czekają na piwo. No naprawdę to jest niesamowite. Panie Janus, a może czas na rzetelne przedstawienie projektu crowdfundingowego, biznesplanu? Bo wyciągać kasę od ludzi to łatwo, ale żeby przedstawić szczegółowe plany, to już nie bardzo. Czas na jakość? - Jeżeli piwo będzie tej samej jakości co rzetelność przedstawienia projektu, to ja dziękuję.

 

Finansowanie musi zostać zakończone do końca roku.

To jest raczej niewykonalne przy tym tempie zbiórki. W 10 tygodni ludzie kupili 266 paczek fundatorskich. Do końca roku zostało 7 tygodni i 2734 paczek do sprzedania.

Ale, byłbym zapomniał, przecież Stan napisał, że Founder paki nie są jedyną formą gromadzenia środków na tę inwestycję... 

 

Porozmawiaj o tym z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi.
Zbierz trochę pieniędzy i kup kilka pakietów startowych. Możesz mieć 100 sztuk na konto.

A niby po co mi te pakiety? Żeby sobie komplikować życie? Chcę się napić piwa, to idę i kupuję. W tej chwili w sklepach jest spory wybór piw regionalnych, a w niektórych branżowych sklepach można zamówić bardziej egzotyczne. Ja nie mam z tym problemu, moja rodzina przyjaciele też nie. A może mam porozmawiać z rodziną o możliwym 20% zysku z paczki? No tak, tylko jak mam porozmawiać, skoro ja sam nie rozumiem jak to działa, skąd się bierze kasa na naliczenia, co to będzie coroczny podział dochodów, jak to się ma ze sobą, na dodatek brak szczegółowych zasad zbiórki, brak biznesplanu do wglądu... no o czym tu rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi? Kompletnie nie ma o czym... Wolę zrobić coś bardziej pożytecznego, niż tracić czas mój i rodziny na dyskusję o niczym.

Tak na marginesie, jest to wyjątkowo prymitywna i perfidna metoda zachęcania do inwestowania. Tym bardziej, że dotyczy rodziny, przyjaciół, znajomych potencjalnego inwestora. Jestem w stanie znieść typowe naganianie bo jestem na to odporny, ale absolutnie nie toleruję takiego perfidnego wciskania się między rodzinę, przyjaciół aby namawiać ich do inwestycji. Dla mnie to jest znak, że pospolite metody naganiania wyczerpały się i nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, i trzeba teraz próbować wykorzystywać więzi rodzinne i przyjaciół potencjalnych inwestorów. To jest obrzydliwe. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że samo przedsięwzięcie kupy się nie trzyma. 

Reasumując. Typowa papka marketingowa nacelowana na zwabienie inwestorów, ich rodziny, przyjaciół, znajomych. 

Edytowane przez Polon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Właściwie @Polon to co napisał Janusz pseudobiznesowy bełkot a nie żadna papka marketingowa. Widoczna dla każdego, kto kiedykolwiek zajmował się jakimkolwiek biznesem. Nawet warzywniakiem... Bo warzywniak, to wbrew pozorom zupełnie normalny, poważny biznes. Nawet jeśli niewielki...

Ale po kolei...

W każdym biznesie oraz w rachunkowości i podatkach musimy jasno określić co jest czym i podporządkować to pod odpowiednie przepisy...

Czym jest więc FunderPack?

Nie powiedział nam tego Janusz ani Stanisław więc chwilkę porozważam - choć tym razem ogólnie bez wskazywania polskiego czy też niemieckiego stanu prawnego.

 

Wariant Janusz&

Płacąc 100 euro otrzymujemy:

22 minuty temu, Polon napisał:

3. 5 litrowy beczułek naszego piwa (można go również rozdać, jeśli nie pijesz piwa).

4. 5 000 odwiedzin na twoich własnych stronach internetowych, które chcesz promować (blogi, strony partnerskie, strony docelowe itd.)

5. 50 000 impresji banerowych, aby przyciągnąć użytkowników do twoich stron.

Czyli jest to typowa sprzedaż towarów i usług. Z zasady objęta podatkiem VAT (MwSt) wg stawki zasadniczej, która w przypadku sprzedaży na rzecz konsumentów jest uzależniona od miejsca zwykłego pobytu konsumenta. Dla uproszczenia jednak przyjmijmy stawkę niemiecką 19%. To oznacza, że ze 100 euro aż 15,97 euro stanowi VAT należny a 84,03 euro stanowi przychód uwzględniany w podstawie opodatkowania podatkiem dochodowym - w zależności od formy prawnej firmy od osób fizycznych bądź prawnych.

Załóżmy, że jedynym kosztem jest faktyczny koszt produkcji i dystrybucji piwa w kwocie 10 euro za adpack.

Ponadto otrzymujemy obietnicę:

34 minuty temu, Polon napisał:

2. 120 ROI (Return of Investment) w ciągu 120-240 dni (w zależności od poziomu użytkownika).

Inaczej mówiąc mamy otrzymać 120 euro. Wydaje się, że te przychody zakwalifikować należy po stronie beerbiz.pro jako koszt uzyskania przychodu...

Tak więc już na tym etapie wychodzi, że by firma była na "zero" i mogła wypłacić (upraszczam) w 240 dni 120 euro to MUSI wypracować dodatkowe 35,97 euro z samej marży na sprzedawanych produktach. Plus 10 euro na sprzedanej koszt paczki...

Ale jest inny problem...  Po stronie usera te 120 euro stanowią przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym, dla którego zarówno w Polsce jak i w Niemczech płatnikiem zobowiązanym do jego poboru i odprowadzenia jest firma a user powinien otrzymać kwotę pomniejszoną o naliczony podatek, który o ile mnie pamięć nie myli w Niemczech wynosi 25%. Inaczej mówiąc Kowalski powinien dostać do ręki 90 euro (to pewne uproszczenie, bo kwota wolna to w Niemczech bodajże coś koło 800 euro).

Tak czy siak wychodzi, że gdyby nasi pieni biznesmeni sprzedali wszystkie fundatorskie paczki za 300.000 euro to z marży musieliby w maksymalnie w 240 dni dołożyć 108.000 euro.

W zasadzie też w można bronić też tezy, że w ujęciu podatkowym te 408.000 euro nie stanowiłoby kosztu uzyskania przychodu. Nie ma bowiem związku z osiągniętym przychodem ze sprzedaży paczek i/lub piwa. Przyjmijmy jednak, że stanowi taki koszt...

Dopiero nadwyżka nad tę kwotę byłaby zyskiem firmy. załóżmy, że zysk ten wyniósł 300.000 euro przed opodatkowaniem... Firma che to podzielić tak...

300000 euro - podatek 45000 euro = 255.000 euro, bo

Godzinę temu, Polon napisał:

1. Podział zysków ("dywidenda") z zysków BeerBiz Ltd. na 5 lat i Polsterbräu (karczma + sprzedaż piwa itp.)

Czyli "dywidenda" na paczkę 85 euro...

Warto zauważyć, że taki podział oznaczałby, że właściciele przez 5 lat nie zobaczyli by ani eurocenta z tego biznesu albo ich "zysk" ukryty jest w kosztach a dzielony zysk jest już pomniejszony o ich wynagrodzenie. Wtedy rodzi się pytanie kto i jakie wynagrodzenie dla nich ustali. Bo przecież można je ustalić w takiej wysokości, że zysku nie będzie.

Ale pomińmy ten aspekt...

Sęk w tym, że to dywidendą nie jest. Nie wynika bowiem z praw udziałowych ani obligacji. Ten wydatek już bez żadnego wątpienia nie będzie stanowił kosztów uzyskania przychodów ale znów userowi należy potrącić podatek. Dostanie więc nie 85 euro lecz 63,6 euro...

 

Tymczasem normalny model biznesowy, nawet z podobnymi profitami daje o wiele większe korzyści.

Normalny tzn. pożyczenie 300.000 euro i oddanie 360.000 euro + profity z 5 lat. Nawet jeśli 5 l piwa firma da w prezencie i miejsce do prezentacji reklam.

Wynika to z dwu podstawowych powodów: pożyczka nie jest opodatkowana VAT a uzyskana kwota nie jest przychodem podlegającym opodatkowaniu.

Pożyczka ma jednak jedną zasadniczą wadę dla twórców tego projektu.

Pożyczyć 300.000 euro na 240 dni oznacza, że trzeba tę kasę w tym terminie oddać. Jeśli się zobowiązania nie wykona szybko i łatwo wierzyciel uzyska nakaz i sprawdzi nie tylko wiarygodność Janusza ale i jego wypłacalność.

Model założony przez twórców zaś umożliwia im w zasadzie dowolną manipulację wszystkimi elementami. Tłumaczenie, że naliczenie wynosi 0,01 euro dziennie jest jak najbardziej prawdopodobne. A uzyskanie wyroku w sądzie to droga przez mękę...

I tutaj jest pies pogrzebany!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.11.2017 o 22:49, Polon napisał:

To z czego biorą się naliczenia, skoro nie ma jeszcze dochodów bo browar nie działa?

Stanisław Suchy mówił na filmiku, że naliczenia są z podziału zysku reklam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nowe info od admina programu (na innym forum pojawiło się 16.11)

Cytuj

Witaj,

jesteśmy prawie gotowi!

Wczoraj podpisałem umowę kupna na Polsterbräu.

Wszystko jest już na oficjalnej drodze. Notariusz przygotowuje przejęcie nieruchomości ze wszystkimi ruchomymi towarami i przepisami na piwo.
Wizyta u burmistrza była bardzo udana. On czeka na ponowne otwarcie i będzie nas wspierać w reklamie. Poinformuje wszystkich ludzi w okolicy, 
jak również turystów że Polsterbräu warzy znowu super piwo i oferuje dobre jedzenie w przytulnej atmosferze.
Tak więc szlak piwny bedzie teraz dostosowany do nas, więc ponad 3000 wędrowców rocznie może poznać nasze piwo i naszą firmę.

Teraz wszystko polega na płaceniu ceny zakupu razem z podatkami - a produkcja i dystrybucja piwa mogą się rozpocząć.

Nikt nie może nas teraz powstrzymać.

Dlatego proszę, abyś kupił co najmniej jeden Founderpack (lub nawet więcej), aby teraz szybko się rozwijał nasz biznes.

Pakiet kosztuje 100 USD i oferuje znacznie więcej. BeerBiz i Polsterbräu chcą być rodzajem "dywidendy" przez 5 lat na zyskach.
I to nie będzie płacone piwem, tylko prawdziwym pieniądzem: Euro (Czytałem na facebooku bzdury, o wypłatach w formie piwa! "Ekspertów" nigdy nie zabraknie. :-D )

Zanim zainwestujesz swoje pieniądze w wietrzne projekty internetowe wysokiego ryzyka, których wynik jest niepewny, 
możesz być pewien, że dzięki BeerBiz i Polsterbräu możesz zainwestować w prawdziwy, namacalny projekt.

To była moja troska od samego początku, ponieważ mieliśmy już parę lekcji w przeszłości, a czasami straciliśmy dużo pieniędzy.
Z twoją pomocą mogę zrobić pierwsze piwo i przetoczyć lokomotywę.

Dziękuję za zaufanie!


Na zdrowie!
Janus Nowak
Założyciel BeerBiz

Właściciel Polsterbräu

Ja tam nie wiem, ale może należałby położyć nacisk i zachęcać okolicznych mieszkańców do kupowania founderpacków. Oni mogą podjechać, zobaczyć co się dzieje w kupowanym browarze, w jakimś stopniu zweryfikować sytuację. Może nawet burmistrz kupiłby funderpaka. Tymczasem wg opisu aktywność ogranicza się do planów informowania, że browar znów będzie warzył piwo. 

A to jest dobre:

Zanim zainwestujesz swoje pieniądze w wietrzne projekty internetowe wysokiego ryzyka, których wynik jest niepewny, 
możesz być pewien, że dzięki BeerBiz i Polsterbräu możesz zainwestować w prawdziwy, namacalny projekt.

Przecież BeerBiz jest projektem wysokiego ryzyka, a jego wynik jest wybitnie niepewny. Ponadto skąd pomysł, aby akurat dawać przykład ryzykownych programów, gdzie można stracić kasę? Kasę można stracić też w bukmacherce i wielu innych działaniach. Można stracić kasę ładując w projekt crowdfundingowy, którego twórca okaże się nieuczciwy. Skąd więc porównanie akurat do programów wysokiego ryzyka? Mam wrażenie, że takim porównaniem de facto admin wrzuca swój program do worka ze zwykłymi hyipami twierdząc jedynie, że jego projekt jest bezpieczniejszy od tamtych. A przecież wiele hyipów bazuje na opowieściach w co to nie inwestują i skąd mają dochody na pokrycie zobowiązań.

 

Edytowane przez Polon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Stanisław Stan Suchy oblał się piwem. Filmiku niestety nie da się tu wrzucić to zrobiłem screena.

Screenshot_2017-11-19-12-56-32.thumb.png.a49a6624cf0dd05ed02f12cd703816b3.png

Jak widać na powyższym screenie, piwo Polsterbräu nie służy wyłącznie do picia, ale też jako szampon do włosów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Janus wymysli przenosny prysznic,,w beczce woda z zelem pod prysznic,piwo to byla sciema

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

,,Projekt,, napewno zostanie sfinalizowany, poniewaz ludzie byli, są i będą idiotami, bez wlasnego mózgu.

Niech lepiej Janus zrobi jakas nową piramide na jasnych zasadach, ubraną w łatke typu revshare, to sam chetnie wejde, bo nie przytnie naliczen po miesiącu.

A nie jakies zalosne oblewanie sie sciekami imitującymi piwo w ogródku u sąsiada.

Zaraz będą jakies problemy a to kadź przecieka, a to mrówki zeżarły 2 tony chmielu, weryfikacje, platne subskrypcje i mikro-naliczenia, wtedy nagle janus magicznie oznajmi, ze normalne naliczenia bede tylko z nowych founder packow za które kupi nową kadź gdzie bedzie ważone piwo na turbo-drożdzach

  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra dobra kasa popłynie od ludzi a póżniej przeczytamy :wiosna lato jesień zima u Janusa kasy nie ma.:cool::D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

[---] spam

=B

Edytowane przez Polon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Coś drgnęło - na facebooku pojawiają się nieśmiało pierwsze promujące posty. Widzę też dwie w miarę znane twarze na pokładzie. Były pewnie i wcześniej zapisane, ale teraz dokonały swoistego coming out.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.



×