Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




markop

Narzekanie-nasz sport narodowy

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

No właśnie... Więc co złego jest w wyrażaniu swego niezadowolenia gdy powodów do zadowolenia brak?

 

Nic. Tylko widzisz nie złapałeś mojego punktu widzenia. Stąd nasze różne spojrzenia na tą samą sprawę, bo według mnie powodów do zadowolenia jest i to całkiem sporo... ;)

 

Raczej mieścimy się w ogólnoświatowej normie...

 

Kurna... szkoda bo myślałem, że chociaż raz będziemy w czymś najlepsi :D

 

A może musisz ponarzekać na swój Naród dla podgonienia statystyk? :)

 

Po pierwsze ja nie narzekam na mój naród, dzielę się tylko własnymi spostrzeżeniami.

Po drugie to Ty zacząłeś na nową tą dyskusję, więc raczej sam swoje statystyki gonisz :)

 

Z mojej strony EOT co by nie "podganiać" statystyk

Edytowane przez walduss

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No wybacz...

Ale wydaje mi się, że sam tytuł wątku i Twoje zapatrywanie wyrażone w Twoim poście wskazują na to, że do Narodu się odnosisz i wyrażasz z takiego podejścia Narodu swoje niezadowolenie, czyli narzekasz:

 

Taka niestety jest prawda, słynna scena z filmu "Sami swoi" bardzo ładnie oddaje naszego ducha narodowego kiedy to cieszymy się jak innym coś się nie udaje. 

 

To nie ja zacząłem na nowo dyskusję tylko przyłączyłem się do trwającej dyskusji po postach kolegi @piotrwielki i koleżanki @ola123 i podobnie jak Ty wyraziłem swoją opinię w tym względzie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ale wydaje mi się, że sam tytuł wątku i Twoje zapatrywanie wyrażone w Twoim poście wskazują na to, że do Narodu się odnosisz i wyrażasz z takiego podejścia Narodu swoje niezadowolenie, czyli narzekasz:

 

Wybacz ale zła interpretacja :D

Odnoszę sie do Narodu ale nie wyrażam z takiego powodu jakiegoś niezadowolenia (mimo iż radości też nie) czyli idąc Twoim tokiem rozumowania - nie narzekam :)

Ja tylko wyraziłem swoją obserwację i opinię jak Ty :)

 

Zacytuję sam siebie:

Każdy naród/człowiek ma większe lub mniejsze powody do narzekania ale w moje opinii nie potrafimy doceniać i cieszyć się tym co mamy, tylko ciągle oczekujemy czegoś więcej czego nie możemy dosięgnąć.

 

I tak naprawdę to jest to co próbuję cały czas powiedzieć. OK, narzekajmy bo każdy narzeka i ma do tego prawo ale z drugiej strony doceniajmy to co mamy i cieszmy się tym w myśl słów Ryśka Riedla "w życiu piękne są tylko chwile". Wtedy zbalansowanie goryczy oraz radości życia spowoduje, że jednak będziemy trochę bardziej optymistycznie nastawieni do życia. Czego sobie i wszystkim życzę. :)

 

Dobra ale miałem się już nie odzywać... :)

Edytowane przez walduss

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy zauważyliście że narzekanie ma swoje korzenie w lenistwie? Obawy przed nowym nie znanym. Popatrzcie tylko z punktu możliwości zarabiania poprzez internet.  Po necie przewalają się setki ofert różnych form zarabiania. W większości polega to na zapraszaniu lub znajdowaniu nowych osób do biznesu. Mimo że często oferta jest podawana niemal na złotej tacy to i tak zawsze ponad 90% osób marudzi, widzi w tym podstęp lub totalnie rezygnuje bo twierdzi że się na tym nie zna a uczyć się za długo zajmie czasu. Z mojej obserwacji wynika że narzekanie w dużej mierze wywodzi się z typowego lenistwa, chęci do działania, do wprowadzenia zmian w swoim życiu. Brak wiary we wszystko i w siebie tez tu pokutuje od lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja nadal pozwolę się nie zgodzić z takim podejściem do sprawy...

 

Primo... Skoro coś jest podawane na tacy i to jeszcze złotej a 90% marudzi to może wartałoby się zastanowić, czy czasem na tej złtej tacy nie są podawane ekstrementa jakieś lub choćby coś niestrawnego...

Skoro specjaliści od biznesów wszelakiego rodzaju (prawie) każdy biznes sprowadzają do zwykłego naganiactwa, to nic dziwnego, że ludzie podchodzą nieufnie. Szczególnie jeśli kilka razy zdarzyło im się wejść do "biznesu" dla każdego, w którym w zasadzie nic nie trzeba robić tylko czekać na górę pieniędzy. Zwykle bowiem dla takich biznesmenów prędzej górka pieniędzy od takiego "biznesmena" odpłynie niż do niego przypłynie.

 

To jest raczej wina liderów i sponsorów, którzy takie bajki raczą opowiadać narażając się na słuszne narzekania niedoszłych milionerów. Przy okazji warto dodać, że internet, choć może być i jest potężnym narzędziem biznesowym, sprzyja tworzeniu "biznesu" po łebkach...

 

Absolutnie nie widzę większego związku między narzekaniem a lenistwem. Pewnie... Jeśli od lenia za bardzo będziesz chciał uzyskać wyjaśnienie dlaczego czegoś nie chce zrobić a on będzie mało asertywny to w pewnym momencie wydusi z siebie kilka słów, które odbierzesz jako narzekanie typu: "bo, internet jest za trudny", "bo, to inni na mnie chcą zarobić", itd. itp... Warto więc czasami poprzestać na przyjęci rezygnacji z udziału w programie niż dociekać jej przyczyn...

 

Naprawdę, nie wiem skąd biorą się Wasze doświadczenia. J naprawdę w większości przypadków spotykam się wyrażaniem przez moich rozmówców niezadowolenia, które ma podstawy przynajmniej w ich subiektywnej ocenie. A sam gdy spotykam się z narzekaniem kogoś na coś lub na kogoś to słucham na co (na kogo) ktoś narzeka, z jakiego powodu i staram się pomóc choćby radą jeśli to jest w mojej mocy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Narzekanie jest uzasadnione zwłaszcza w Polsce. Dobrze jadnak by było gdyby za narzekaniem szła chęć zmiany i rzeczywsite działanie w tym kierunku. Trywiazlim? Tak po prostu jest, a nie wielu zdaje się z tego zdawać sprawę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I znów frazes...

Bo niby jak babcia narzekająca na tzw. służbę zdrowia miałaby działać w kierunku zmiany na lepsze (bo, że chęć ma to nie wątpię)...

Jak przedsiębiorca (albo i nawet zwykły robotnik) narzekający na ZUS miałby działać w kierunku zmiany (rzucać kamieniami w budynki ZUS, nie płacąc składek, przyjmując oferty pseudofirm i przenmosząc działalność do UK, Słowacji czy Estonii?)... Oni też mają chęć dokonania zmian ale tu w zasadzie nie pozstaje nic innego jak czekać aż niezadowolenie sięgnie zenitu i da się tę piramidę obalić. Nie każdy przedsiębiorca czy robotnik musi od razu iść do polityki dokonywać zmian...

Gdy będę narzekał na mercedesa to co mam w nim zmieniać. Najwyżej następnym razem kupię inne auto... A przecież wiele rzeczy w tym mercedesie może mi się nie podobać...

 

Mam ciągle wrażenie, że wielu z Was popada w stereotypy typu: Polak to złodziej; Polak to tylko narzeka; Polak to, Polak tamto...

Nie Polak... Raz konsument, raz obywatel, raz pacjent, raz klient...

 

I to właśnie na narzekanie konsumenta powinien reagować sprzedawca, obywatela - rząd, pacjenta - NFZ, MinZdr, lekarz...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powątpiewasz czy oby napewno robotnik i przedsiębiorca powinien rzucać kamieniami w gmach ZUSu, a z drugiej strony piszesz że trzeba czekać na ogólne niezadowolenie. Czyli czym ma się przejawiać to niezadowolenie jak nie rzucaniem kamieniami, społecznym ostracyzmem wobec sił parlamentarnych czy jakąkolwiek reakcją i to niekoniecznie siłową, jakąkolwiek?

 

Jak pisałem narzekanie jest uzasadnione, ale kompletnie nic nierobienie nie jest rozwiązaniem. Jeżeli ktoś nie chce jakiejś działalności firmować swoją twarzą to można wspierać już istniejące organizacje i stowarzyszenia które walczą z patologią chociażby finansowo. Jeżeli ktoś nie ma funduszy to może stacć się lokalnym liderem i organizować tych którzy potrzebują lidera lub którzy mogą wspomóc finansowo. Chodzi o oddolne działanie i skupianie się w grupy które dążą do rozwiązania jakiegoś absurdu, nagłośnienia patologii. Nie ma innej możliwości. Trzeba budować społeczeństwo obywatelskie, które nie tylko interesuje się swoim podwórkiem, ale troska i działanie wykracza o wiele dalej w sferę publiczną. Ja zauwazam to niezadowolenie chociażby przejawiające się w oparciu o coraz większą popularność dwóch formacji (których nie będe wymianiał z racji ciszy wyborczej) - możesz ich lubić lub nie ale są to środowiska oddolne finansowane z dobrowolnych darowizn.

 

Tak można porównać u nas dzisiejszy klimat rządzących od szczebla lokalnego, przez urzedy aż po najwyższe stanowiska. Nikt inny nie wywrze presji prócz nas.

ggvth8gj.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, społeczeństwo obywatelskie to pewna idea, która zakłada, że ludzie mają interes w dokonaniu jakiś zmian ale także mają chęć poświęcenia jakiegoś swojego dobra (choćby czasu lub  pieniędzy) na rzecz tzw. społeczności. Dlatego też w zasadzie jest utopią. No może poza sytuacjami totalnej tyranii państwa, czy też funkcjonowania w systemie totalitarnym. 

Dla przykładu, przeciętnego Kowalskiego mało interesuje skąd się biorą pieniądze w ZUSie na jego emeryturę oraz ile faktycznie kosztuje on swojego pracodawcę. Kowalski patrzy na to ile kasy za swą pracę dostaje, co może za to kupić, jakie rozrywki sobie zapewnić... I przeciętny Kowalski będzie miał głęboko w nosie budowanie barykad by obalić ZUS. Tym bardziej, że w zasadzie nierealne jest przez tzw. społeczeństwo obywtelskie wypracowanie zgodnego, nowego, pełnego modelu tego co miałoby zastąpić ten przykładowy ZUS.

 

Stąd też pisałem, że w zasadzie na szanse radykalnej pozostaje czekać do czasu wybuchu niezadowolenia. Nawet do stworzenia polskiego Majdanu, w mniejszej lub większej skali... To jedna droga...

 

Drugą jest właśnie to narzekanie... Bo zawsze można liczyć, że dzierżyciele władzy zechcą pochylić się nad tymi tematami. Z różnych powodów... Ale powód nie ma znaczenia.

 

Brak więc narzekania, bez względu na to czy jest to tylko narzekanie dla narzekania czy też w celu stworzenia jakiejś grupy protestu wokół jakiegoś tematu, zawsze rządzących wprawi w błogostan i poczucie, że przecież wszystko jest OK skoro nikt nie narzeka.

 

Jeszcze raz chcę podkreślić, że w tym wątku chcę przeciwstawić się tym, którzy, jak choćby autor wątku, doszukują się w narzekaniu swoistej polskiej cechy narodowej, do tego jeszcze cechy negatywnej...

 

W mojej ocenia tak nie jest. Prędzej za problem uznam narzekanie na narzekających zamiast wysłuchiwanie tychże...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja wychodzę z żałożenia że zamiast narzekać to trzeba kreować rzeczywistość, stanowczo mówić w gronie znajomych co myśli się na dany temat bez oczywiście fanatyzmu mogącego doprowadzić do zniszczenia przyjaźni. Aktywna postawa dodaje otuchy niezdecydowanym i zamyka japy tym którzy tylko narzekają. Możemy  czekać z założonym rękoma i nie reagować a możemy się angażować chociażby w najmniejszym stopniu. Kolportaż gazetki na dany temat społeczny włącza u człowieka myślenie. Na każdym kroku spotykam podobne akcje na zachodzie. W Polsce mam wrażenie że ludzie wolą napić się w weekend, ponarzekac i w tygodniu wrócić do rzeczywistości nie kontestując i nic nie robiąc.

 

Co do rozruchów to musi się naprawdę coś poważnego wydarzyć, ja jestem zwolennikiem ewolucji i widzę potencjał w młodym pokoleniu, to ono zmieni oblicze naszej państwowości i dumy narodowej. A energię czerpać można z minionych pokoleń których rzeczywistość rzuciła w zawieruchę wojenną i oni nie mieli dylematów by godzić się na niesprawiedliwość i usłużnie nadstawiać karku czy walczyć. Dlaczego my mamy płaszczyć się przed niudolnością, złodziejstwem, cynizmem?

Duży udział w uśpieniu społęczeństwa ma przekaz medialny, ale internet staje się doskonałym medium alternatywnym, zauważyłem również wysyp alternatywnych źródel informacji i stowarzyszeń które rozumieją powoli że zwykli ludzie mają wpływ na zwykłych ludzi i albo rzadzący pod presją i dla słupków w sondażach poparcia zaczną reagować według uznania niezadowolonych, albo zostaną odstawieni na emeryturę polityczną i zostaną zastąpieni przez środowiska ludzi wychowane na działalności oddolnej. Śmiało obecną klasę polityczną a ludem można porównać do okupacji w wersji light. Ludzie totalnie skorumpowani i nie mający kontaktu z naszymi bolączkami muszą być wyrzuceni na śmietnik historii. Jest to żmudny proces ale z solidnymi fundamentami. Innej drogi nie widzę jak organizowanie się w małe grupy ludzi i koleracji z innymi grupami - praca u podstaw to się nazywa. Jak będziemy pasywni to starych cwaniaków zastąpią młodzi cwaniacy i nadal będziemy mieli taki sam burdel jak dotychczas.

 

Potrzeba nam liderów, silne jednostki które dodadza otuchy innym i będą inspirować do podjęcia akcji.

 

Jak kogoś z forum niesłusznie wsadzą do pierdla za rzekomy przekręt podatkowy to forumowicze nie powinni napisać że miał pecha, że władza to banda, tylko zrobić wszystko by dojść sprawiedliwości. Wesprzeć go i jego rodzinę. To forum to też społeczeństwo, pewna grupa ludzi mająca jakieś interesy. Tak mogę zobrazować pasywność i aktywność. Inaczej się nie da, mam nadzieję że rozumiesz.

To prawda że stara babka nie mająca na leki nie obali rządu, ale ci co mają dwie ręce, mózg i są zdrowi moga wpływać na ten stan rzeczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tyle tylko, że każdy komu rząd się nie podoba ma od razu zamiar go obalać. Choćby z tego względu, że nowy rząd wcale nie musi być lepszy...  Więc pierwej trzeba przekonać do tego, że zmiany w oczekiwanym kierunku nastąpią... A to wcale nie jest łatwe...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się w stu procentach z przedmówcami. U nas narzekanie można traktować jako osobny sport narodowy :)

Nie ma chyba rzeczy, na które przeciętny Polak nie potrafi ponarzekać.

 

Wracając jednak do sportu- najśmieszniejsze jest to, kiedy przeciętny Kowalski komentuje mecz i wypowiada te magiczne słowa: "Co za osioł, jak on mógł taką akcję zepsuć??" (grzecznie mówiąc). Tylko gdybyśmy tego Kowalskiego postawili w tym samym miejscu- zupełnie nie wiedziałby co zrobić.

 

Według mnie warto się więc otaczać takimi osobami, które nie narzekają, lub narzekają bardzo mało. Nie bez powodu mówi się, że z kim przystajesz- takim się stajesz. A po co karmić się "złą energią"? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wybacz ale Kowalski wcale nie musi być wybitnym piłkarzem ani potrafić od owego piłkarza zrobić coś lepiej by móc ocenić, że ma do czynienia z patałachem.

I nazwanie patałacha patałachem jest akurat powiedzeniem prawdy a nie narzekaniem...

 

Naprawdę uważasz, że ci, którzy dziś narzekają na tych którzy doprowadzili do totalnej kompromitacji Legii (i nie mam tu na myśli piłkarzy) by móc oceniać sytuację muszą zostać działaczami Legii? 

 

Poza tym, o czym znów chcę przypomnieć, nie tylko Polacy narzekają na swój rząd, swoją drużynę narodową w piłce nożnej czy ręcznej, służbę zdrowia czy też pogodę. Czynią to przedstawiciele wszystkich nacji...

 

A skoro tak to bliższe prawdy byłoby stwierdzenie: "Narzekanie - sport wielu (wszystkich) narodów". A stąd już tylko krok do włączenia tego sportu do Igrzysk Olimpijskich. Wtedy by się okazało, kto w narzekaniu jest najlepszy...

 

Jak myślicie? Wygralibyśmy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja staram się ile tylko mogę widzieć zawsze szklankę do połowy pełną. Ł

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Narzekanie na pewno lepiej nam wychodzi niż nasz narodowy sport - piłka nożna!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Narzekanie na pewno lepiej nam wychodzi niż nasz narodowy sport - piłka nożna!

Tylko że gdybyśmy mieli nieco lepszego selekcjonera ktory pokazalby im co maja robic kazdemu pokolei i zagrzewalby ich do gry, a nie zachecal ich slowami typu: Panowie tylko 90 minut i macie spokoj, to bysmy moze chociaz troszeczke w tej dyscyplinie dogonili innych

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jesteśmy narodem, który narzeka, ale mamy powody. Źycie w Polsce nie jest lekkie. Ekonomicznie stoimy bardzo przeciętnie, co za tym idzie mamy słabe drogi, niewydolne szpitale, chory system edukacji etc. etc. w dodatku nie sprzyja nam klimat, gdzie przez większą część roku jest zimno i ciemno. Polacy są dość zawistni i lubią sobie szkodzić. Polska w rankingach na najprzyjemniejsze miejsca do życia zawsze wypada na szarym końcu? Mamy tryskać optymizmem? To byłby chyba dowód głupoty. Nasz pesymizm wynika z realizmu i frustracji.

P.S. No to sobie ponarzekałem :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 Nasz pesymizm wynika z realizmu i frustracji.

 

Chyba Twój.... :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@zeus

"Ekonomicznie stoimy bardzo przeciętnie "- bedzie ci się tak powodzić jak będziesz pracować i ile masz życiowego szcześcia,

"co za tym idzie mamy słabe drogi"-do pracy mam 30km i 3 remoty (pobocze, most i chyba 3km funkiel nówki asfaltu ),

"niewydolne szpitale"- wymyśl lepszy system ubezpieczeń ,

"chory system edukacji"-głupiego niczego nie nauczysz, bystry nauczy się sam poprostu trzeba chcieć.

I jeszcze to "w dodatku nie sprzyja nam klimat"- wyjedź do skandynawi ! tam mają wypas.

Przede wszystkim zmień podejście do życia

Tyle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przegapiłem ten artykuł wcześniej, ale wydaje mi się a propos premiery nowej Syrenki, w ramach której pozwoliłem sobie na ostrą jazzdę z kilkoma Panami, którzy siedzą i spłukują do rynsztoka jedyny nowy polski samochód od lat.

Większość nacji pękła by z dumy, że powstaje coś takiego. Jest to jak odświeżenie Fiata 500, MIni itp, a tutaj pokazują się nawet komentarze zarzucające projektowi, że jest beznadziejny bo design jest nie taki, a jaki do cho;ery ma być design Syrenki i to jeszcze taki, który zmieści się w cenie 40-45 tys. PLN

 

Link do filmu i dyskusji

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hehe... To może czas przenieść się do Korei Północnej, gdzie obowiązuje jednomyślność w każdej sprawie, duma narodowa ze wszystkiego co północnokoreańskie i ogólnonarodowy zachwyt z każdego północnokoreańskiego badziewia...

 

Co do Syrenki, to projekt jest projektem komercyjnym, z oczywistych względów design musi nawiązywać do swojego pierwowzoru czy też inspiracji ale to wcale nie znaczy, że każdemu musi się podobać. Osobiście powodu do dumy nie widzę, choć przyznam, że kibicuję tym młodym ludziom, który porwali się na, moim zdaniem, bardzo śmiały projekt...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jesteśmy narodem, który narzeka, ale mamy powody. Źycie w Polsce nie jest lekkie. ....

 

Ja staram się nie narzekać, bo trochę świata widziałem i wiem, że w Polsce wcale nie mamy tak najgorzej. Mam przyjaciela w Indiach, rozmawiałem z nim wiele razy na tematy ekonomiczne (przykład - pensja miesięczna na poziomie 100$ to już mega wielkie zarobki). Jak człowiek napatrzy się na cierpienie ludzi w innych częściach kraju to dochodzi do wniosków, że wcale nie mamy tak źle, ale społeczeństwo chce więcej, ma postawę mega roszczeniową. Może narzekalibyśmy mniej, gdyby nasi politycy tak bardzo nie odstawali od naszych zarobków. Narzekamy najczęściej dlatego, że zazdrościmy innym.

 

Moim zdaniem polskim sportem narodowym jest zawiść i nienawiść do tych, którzy coś osiągnęli w życiu. Widać to na każdym kroku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przez to, że narzekamy i jesteśmy negatywnie nastawieni do życia nic nam się nie udaje, i znowu na to narzekamy. Trzeba zacząć myśleć pozytywnie, uwierzyć, że coś nam wyjdzie i tak też będzie. Im częsciej jesteśmy z czegoś zadowoleni tym więcej rzeczy zaczyna nam się udawać :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja nie przepadam za sportem ale jak czytam te wpisy to aż szkoda się robi naszej reprezentacji... ale co mają powiedzieć  jakieś kraje co są na końcu za Polska na listach?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak śpiewał klasyk gatunku :)

"Jak człowiek wierzy w siebie, to cała reszta to betka.

Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.



    Radar

    Komunikator inwestycyjny
    Wczytaj więcej
  • FUNDUSZE GWARANCYJNE

    Brak

  • Aktualności

  • Najnowsze newsy firm

  • Profile firm

  • Posty

    • Szczerze powiedziawszy ja miałem wrażenie, że @analizator1 - choć on pewnie temu zaprzeczy - to ta sama osoba lub działająca w identyczny sposób,  która swego czasu wpadła na forum bitcoin.pl i została tam szybko zbanowana. Myślę, że jest duże prawdopodobieństwo - coś mi ostatnio te poszlaki po głowie latają - że on całkiem świadomie wpadał pokazać jałowość dascoinowych argumentów i z dascoinem ma niewiele wspólnego. Ale... To nie powód do banowania. Przecież nie trzeba mieć dascoina by go zachwalać ani nie mieć by go krytykować. Jednak bez względu na to czy @analizator1 to rzeczywisty zwolennik dascoina czy tylko takiego dla zabawy sobie udaje to nie zmienia to faktu, że poza ogólnikami, zapominaniem o przeszłości i wieszczeniem świetlanej przyszłości nie bardzo ma co do powiedzenia. Szczególnie w dyskusji na otwartym forum. Bo choć i u nas zdarza się, że czasami pojawia się krytykanctwo to mimo wszystko dominuje rzeczowa krytyka.  Tu nie tylko pokazanie płatności wirtualną kartą za kubek na allegro by wywołać efekt "łał", braw i okrzyku działa... Nie wiem czy uczestnicy tego zgromadzenia równie euforystycznie reagują na każdy przypadek gdy komuś przedzie w Biedronce zapłata kartą za marchewkę. A powinni Na forum stwierdzenie czy pokazanie, że karta działa wywoła Proste Pytania. Jaka to karta? Jak działa? Jakie są ograniczenia? Prowizje. Dlaczego działa tak choć miało działać inaczej? I pewnie wiele innych.  Ale oprócz pytań czasami pojawią się też informacje niedostępne wprost. Tu na ten przykład udało się zlokalizować transakcje z tego film w blockchainie dascoina. Wpłata 500 dasc na kieszonkę karty przepłaconej https://dascoinexplorer.com/block/6606686 i Zapłata za kubek  https://dascoinexplorer.com/block/6606730. Na pozór wygląda więc, że jest jak mówią zaganiacze... Zapłacił 27,88 złotych a zeszło mu euro... Tyle, że w blockchain mówi zupełnie co innego... { "_id": "5b40a65b3bafa563a036709d", "previous": "0064cf89639c33ca794c7c1f9d6391a2936338dd", "timestamp": "2018-07-07T11:39:00", "witness": "1.6.1", "transaction_merkle_root": "b28f2b75be6b9e90f144a475b3b2855a3040ee01", "extensions": [], "witness_signature": "1f3626f1eeac36702f7e33b54c1fa4d838c027552f91948eecc1c6481bbdaa0234568431639f6051f06586e1cb720d52e53bcac75094b4765a4f6d0fe366d41916", "transactions": [{ "ref_block_num": 53129, "ref_block_prefix": 3392380003, "expiration": "2018-07-07T11:39:24", "operations": [[ 94, {"fee": { "amount": 0, "asset_id": "1.3.3" }, "payment_service_provider_account": "1.2.158986", "auth_key": "GPH7aQmHbopF1TaFCUY9EEARsgjiphAibPfqgiPb1gJMvCSnDx1bu", "account": "1.2.45012", "debit_amount": { "amount": 651, "asset_id": "1.3.1" }, "clearing_account": "1.2.158981", "transaction_id": "070741208085406996002292MMS0TW39GT", "details": "["000000002788","985","102 ","PayU*Allegro Poznan POL","PL12115 "]", "extensions": [] }]], "extensions": [], "signatures": [ "1f68b51626c462703ac1b93fac84d5a564628b22708e19942f202f1121773a9ea8358219201afeab8ac937d502b5f0f7c5bfb875c7da6c3219e479b1d68050faa4", "1f39bab026b40b4677d659183258b14552c16c8a7337b1f41c40b381245db55a1b3173da2a91e6fd8e02790e103ea2f56436494d87468e35ce7d2e38337ec4aa5a" ],"operation_results": [[ 2, { "amount": 6640000, "asset_id": "1.3.2" }]]}], "blockId": "0064cf8aff2edf29d330627444411aac919b1099", "blockNumber": 6606730 } Z kodu wyszarpanego z "wyszarpanego" z blockchaina wynika jednak, że 27,88 PLN przeliczono na 6,51 eur i tą kwotą uznano konto providera a kwotą 66,4 DASC obciążono kieszonkę usera. Przy okazji po "konsultacji" ze stroną Mastercard potwierdza się, że naliczane jest  1,5% prowizji.  
    • 1 cykl inwestycyjny, a więc pełne zakończenie planu. Reinwestycja depozytu rozpoczyna nowe kółko.
    • Taki mały offtop, co rozumiecie przez pojecie 1 kółko? 
    • GRID ilość reklam: 5
      wartość: $0.01 - $0.001
      klik poleconego: DR - $0.0005, RR - $0.001
      max. DR: 150
      max. RR: 75
      minimum do wypłaty: $5
      metody wypłat: PM, Payeer, BTC
      czas oczekiwania: Manual
      odstęp między wypłatami: 7
      dzienny zarobek: $0.041
      link polecający: http://www.clixsoul.com/?ref=eszmal
    • Konto Golden na miesiąc i $0.50 na PB.
      GRID ilość reklam: 13
      wartość: $0.005 - $0.001
      klik poleconego: 100%
      max. DR: Bez limitu
      max. RR: 2000
      minimum do wypłaty: $3
      metody wypłat: PP, PM
      czas oczekiwania: Instant
      odstęp między wypłatami: 7
      dzienny zarobek: $0.033 link polecający: http://myclix2020.com/?ref=eszmal
×