Kwestia prywatności była już kiedyś poruszana, ale uważam, że mojej sprawie należy się osobny wątek.
Otóż wczoraj otrzymałem pocztą elektroniczną wiadomość. Zwykle bym ją zignorował, ale ta miała pewne cechy, które kazały mi się nad nią dłużej zatrzymać, a pobieżna analiza doprowadziła mnie do alarmujących wniosków.
Oto wiadomość (zredagowana, żeby utrzymać chociaż pozory prywatności):

Z ciekawości rozwinąłem listę adresatów, a tam co drugi nick okazał się znajomy - znajomy z naszego forum. W pierwszej chwili myślałem, że ktoś kolekcjonował adresy swoich poleconych (wiele programów udostępnia polecającemu nick, imię i nazwisko oraz adres mailowy do kontaktu). Jednak po wejściu w listę użytkowników forum okazało się, że mam nieograniczony dostęp do adresów elektronicznych. Ktoś (w bazie figuruje nick "astropitek", ale skojarzony z innym adresem) wybrał użytkowników zainteresowanych Sport Arbs i postanowił zaoferować im/nam "alternatywę" - z tym że nikt z nas nie wyrażał zgody na takie wykorzystanie swoich danych ani na otrzymywanie tą drogą materiałów reklamowych!
Nie wysuwam oskarżeń w stosunku do konkretnej osoby (ponieważ powiązanie jest jedynie domniemane, a ja nie mam możliwości weryfikacji, adres reklamowanej strony przewijał się również w czyjejś stopce), ale chciałbym zwrócić uwagę na sposób przechowywania i dostępności naszych danych i oczekuję w tej sprawie konkretnych działań i rozwiązań, bo osobiście dla SPAMu nie przewiduję taryfy ulgowej - po pierwsze go sobie nie życzę, a po drugie zastosowanie znajdują tu przepisy prawa.