Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Redix

Forumowicz
  • Content count

    178
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

6 Neutral

About Redix

  • Rank
    Aktywny inwestor

Informacje o profilu

  • płeć
    Male
  • Lokalizacja:
    Ziemia
  • Zainteresowania
    kryptowaluty

Recent Profile Visitors

1103 profile views
  1. TVPis

  2. korwin bzdury pisze

    Powinno być w wątku TVPis.
  3. korwin bzdury pisze

    W przedstawionym materiale jest wypowiedź: "rodzice kobiety powiedzieli, że była ona chora psychicznie i prawdopodobnie nie zdawała sobie ona sprawy[...]". Jest też powiedziane, że sprawcy samosądu zostali zatrzymani przez policję, choć jedynie 4 z licznej grupy. Czyn więc był nielegalny w świetle prawa państwowego. - cytat z wypowiedzi Korwina Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?» Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!». - cytat z Ewangelii wg św. Jana, rozdział 8. Zwrócę uwagę na porządek prawny. Otóż według prawa Mojżeszowego karanie poprzez ukamieniowanie jest formalną sankcją. Aż trzy z ksiąg Mojżeszowych są to przepisy prawne. Chrześcijaństwo poprzez zwrócenie uwagi na możliwość poprawy wzmacnia siły społeczne. Chrześcijanin zmartwychwstaje z grzechu, otrząsa się z pożądań, w miarę możliwości naprawia szkody i działa mądrze. Człowiek nie ma się też przywiązywać do niczego dla samego przywiązania, a mieć na uwadze cel. Zabicie jest prostym prymitywnym działaniem. Rewolucjoniści na Kubie nie mieli więzień, więc przeciwników po prostu zabijali. Rozważania Korwina są na podobnym poziomie. Arabowie dopiero po odkryciu ropy naftowej weszli w pełny tryb współczesnej cywilizacji. Czy natomiast przestrzegają zasad? Zależy kto. Są członkowie królewskiej rodziny, którzy łamią wszelkie zasady. W Polsce obecnie do dziś zachowujemy wiele zwyczajów związanymi z przyrodą, porami roku i ludzką aktywnością. Święta chrześcijańskie zostały nałożone na święta słowiańskie (Boże Narodzenie na początek wydłużania się dnia w dobie, a Zmartwychwstanie na początek wiosennego przebudzenia), budowle chrześcijańskie na słowiańskie miejsca mocy, a święci chrześcijańscy zastąpili postacie słowiańskie. Nasz język słowiański uzupełniony został o słowa łacińskie, czyli rzymskie, bo tam chrześcijaństwo zadomowiło się wcześniej. W tym wszystkim chodziło o strefy wpływu. Tworzono nowy porządek społeczny, który podlegałby pod inną strefę niż do tej pory. Wszelakie zaś elementy chrześcijaństwa takie jak Boże Narodzenie, czy Zmartwychwstanie można napotkać we wcześniejszych religiach. Polacy pod zaborami wychowali niesamowitych ludzi, ich dzieła dawały siłę do przetrwania narodu. Podobnie dla Żydów okres niewoli babilońskiej był niezwykle płodny. Obecnie trudno jest jednak ustalić prawdziwy kształt wielu wydarzeń, a także źródło historii. Paradowanie na początek, a następnie zmiany językowe, zmiany tego co określamy mianem rodziny, czyli nowa "normalność", społeczeństwo otwarte. Jest to pod pozorem większej swobody dla wszystkich, a w tym samym czasie nakładane są liczne i bardzo poważne ograniczenia. Jest to niesamowite rozbijanie spójności społecznej, by narzucić "nowy ład". A tu pewna historia, być może o znaczeniu elektryczności, choć dla prostego ludu to kara boża, dla nie przestrzegających słowa i tak, kara śmierci w XXI wieku. Świat polityki, świat instytucji religijnej, Arabowie, Rosjanie, Amerykanie i więcej.
  4. Życznia Wielkanocne 2021

    Wesołych Świąt!
  5. Prawda o koronawirusie?

    Przejrzałem portal o biznesie i dużo artykułów wokół znanego tematu. Minister zdrowia: nigdy już nie wrócimy do świata sprzed pandemii https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/koniec-pandemii-minister-zdrowia-nigdy-juz-nie-wrocimy-do-swiata-sprzed-pandemii/9esmv46 (Bez złudzeń o jakimkolwiek końcu.) Badania nad amantadyną. Szansa na lek na COVID-19 czekała rok na kilka milionów złotych grantu https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/badania-nad-amantadyna-rozpoczete-czekaly-rok-na-kilka-milionow-zlotych-grantu/q7ezyzt (Firma badająca szczepionki zamierza zainwestować w Polsce 1,5 miliarda zł, a na badania nad tanim lekiem znalazło się 6,5 miliona zł.) Efekty szczepień w USA. Wraca możliwość swobodnego podróżowania dla w pełni zaszczepionych https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/efekty-szczepien-w-usa-wraca-mozliwosc-swobodnego-podrozowania-dla-w-pelni/tfldzvg (Izrael, Korea Południowa też działają w podobnym kierunku.) Polska jednym z nielicznych krajów UE bez czynnych fryzjerów. Branża przechodzi do podziemia https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/lockdown-fryzjerow-i-kosmetyczek-salony-dzialac-chca-w-podziemiu/6wr58r7 (Bez komentarza.) Blokada Kanału Sueskiego to niejedyny zator na szlakach morskich. Z podobnym zmagają się USA https://businessinsider.com.pl/finanse/blokada-kanalu-sueskiego-to-niejedyny-zator-na-szlakach-morskich-z-podobnym-zmagaja/8qlqtxj Jak zyskać na zmianach w łańcuchach dostaw w czasie pandemii? https://businessinsider.com.pl/finanse/jak-zyskac-na-zmianach-w-lancuchach-dostaw-w-czasie-pandemii/nklqy3c (Trudności logistyczne tudzież powiązane z całą sytuacją.)
  6. korwin bzdury pisze

    Z dużym zaciekawieniem przeczytałem to co napisał @NomenOmen.
  7. korwin bzdury pisze

    Nie działa to w ten sposób, co tłumaczy na przykład Metzen: ludzie angażują swoje emocje w sprawy światopoglądowe, a nie gospodarcze. To zachęca wszelkie ugrupowania polityczne do wywoływania emocji u ludzi i kierowania nimi, tak by odwrócić ich uwagę od trudności egzystencji materialnej. Dopóki można zagospodarować ludzkie emocje można przesuwać granicę upadłości, tak iż nawet w przypadku masowej śmierci ludzi system wciąż jeszcze nie upada. Mamy nawet obecnie unaocznienie tego. Podaje się, że w ostatnim roku w konsekwencji decyzji politycznych w Polsce umarło 70 tysięcy osób powyżej normy z poprzednich lat. Sam ten fakt nawet nie wywołuje znaczącej straty wizerunkowej, a co dopiero jakieś abstrakcyjne upadanie systemu. Dokładnie tak. Osoba nie będąca politykiem może postrzegać partie jako grupy ideowe. Życie polityczne to jednak nieustanne dbanie o strefy interesów. Niekoniecznie są to interesy typowo finansowe, ale też grupy wpływów. Nie ulega zaś wątpliwości, że polityka w wykonaniu ludzi, którzy nie polegają w swoim życiu na wartościach jest mierna i ogólnie szkodliwa. https://businessinsider.com.pl/finanse/astrazeneca-zainwestuje-w-polsce-15-mld-zl/ncvmhd2 "Premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu w Davos zapowiedział, że AstraZeneca zainwestuje w Polsce 1,5 mld zł w ciągu pięciu lat. To firma biofarmaceutyczna, która zamierza w Polsce postawić na nowe inwestycje w obszarze badań i rozwoju." - to przykład na to jak ponadnarodowa strefa wpływu rzutuje na to jakie działania podejmuje rząd Polski. I tu można zadać praktyczne pytanie, czy w tej sytuacji lepiej płynąć z prądem, z którym z występujących prądów czy też przeciw wszystkim. Polityka to nie jest zabawa w słówka. To jest jak najbardziej realne wpływanie na losy ludzi, czy jak to nazywa @pepperoniss "okupacja". Rzeczywiście, gdy porównujemy obecną politykę Polski do tej z czasów międzywojennych dostrzegamy tamże silniejsze osobistości niż współcześnie. Polska była pod silnym naciskiem mocarstw, nawet tych teoretycznie przychylnych, by nie dopuścić do polityki polskiej osób wybitnych. Korwin jest inteligentny, ale brakuje mu emocjonalnego wyważenia. By nadrobić ten brak pięknie się ubiera, zakłada muszkę. Promuje się na uwidacznianiu podejrzenia lub nawet pewności obecnej u pewnej części społeczeństwa, że wszelkie bardziej znaczące ugrupowania polityczne to ściema. Prawdopodobnie brakiem większego przebicia jego ruchu jest nikła współpraca międzynarodowa. Strefy wpływów są fundamentem. Lider obecnie rządzącej partii stosuje tę podstawę w praktyce. Świat jest złożony. Dawno temu niektóre rody uzyskiwały przewagę nad innymi i powstawały monarchie. W czasach gdy monarchia była główną formą rządów ludzie żyli z pracy rąk i pracy zwierząt, tudzież prostych sprzętów. Rozrastające się miasta wymusiły na arystokracji układanie się z tak zwaną burżuazją i to owocowało krwawą rewolucją kulturalną. Powstanie współczesnej nauki, która poniekąd narodziła się jako hobby na obrzeżach teologii, prawa i medycyny, ale też jako pomoc w nawigacji morskiej i lądowej zaowocowało rewolucją przemysłową. Arystokracja ratowała się ucieczką w przód, a świat w swej organizacji niepomiernie się zmienił. Potrzebni byli robotnicy, a dzieci poszły do szkoły, by nie pozostawać same, ale też, bo potrzebne były pewne umiejętności w nowych warunkach. Kobietom nadano prawa, by mogły pracować w przemyśle. Powstały emerytury, co odciążyło młodych i sprawnych, tak by mogli więcej poświęcić się pracy, nie tyle opiece nad rodzicami. Zerwało to pewną cześć przekazu międzypokoleniowego uderzając tym samym w rodzinę jako wspólnotę rodową. Zwykli ludzie zaczęli się też identyfikować z państwem jako jego obywatele. Współczesna forma państwa, a w tym demokracja reprezentatywna zajęła się przystosowaniem życia ludzi do uczestnictwa w masowej produkcji. Arystokracja dzięki zachowaniu swoich sieci rodowych utrzymała pewne zdolności przewagi i nadzoru, ale mylnym jest oczekiwanie, że w pełni jest zadowolona z dzielenia się tortem z innymi ludźmi, grupami, którzy uzyskali wpływy, toteż krążą w tej sferze poglądy, że należałoby ograniczyć ilość ludzi. Na ile takie zapatrywania mają szansę wykonawczą? O ile prawica jest oryginalnie formą umożliwiającą arystokracji zachowanie uprzywilejowanej sytuacji, zaś zarządzanie produkcją oddelegowuje do przedsiębiorców i państwa jako ośrodka otaczającego, to lewica jest taranem burzącym od środka konkurencję, siłą przewrotową. Lewica więc jako siła niszcząca celuje w rodzinę i na wszelkie sposoby dąży do jej rozbicia, a nawet dąży też do rozbijania indywidualnych ludzi. Czy zaś prawica jest jakąś dobrą formą a lewica całkowicie złą? Oczywiście nie. Prawica broni pewnego porządku, który niekoniecznie jest słuszny, dozwalający ludziom na pełne człowieczeństwo. Lewica zaś dobrze służy do zajmowania się sprawami mas, które dla twardej prawicy mogą być upierdliwe do zajmowania się nimi. Tak więc wszelkie akcje społeczne w tym edukacja, służba zdrowia, pomoc społeczna lewicy pomagają uzyskać pozytywne oblicze. Ludzie zarządzający tym porządkiem, a przynajmniej poczuwający się do tego nie za bardzo są przekonani do biologicznej rodziny, bo wciąż ona reprezentuje pewną spójność i własną samoidentyfikację, która nie jest praktyczna z jakiejś perspektywy, która jeszcze nie powstała, ale są przygotowane jej podwaliny. To jest świat zautomatyzowany, w którym ludzie jako pracownicy nie są potrzebni, przynajmniej nie liczebnie. Pytanie zatem się rodzi takie: jaka byłaby rola ludzi w takim świecie? Żadna? Zachowanie różnorodności genetycznej? Czy potrzebni są żywi ludzie do tego? - to już są domysły. Oczekiwanie jednak, że system się zawali jest złudne, bo częściowe przynajmniej "zawalanie się" obecnego systemu jest działaniem celowym, podejmowanym intencjonalnie. Czy nie? - znowu tylko domysły. Na zakończenie zwrócę uwagę na coś co jest ważne, ważne dla nas ludzi. To jest pamięć rodowa. W dużej mierze utraciliśmy tę pamięć i świadomość, która się z nią wiąże. Utraciliśmy ją jako ogół ludzkości. Arystokracja jest poniekąd jednym z desperackich przejawów zachowania tej pamięci. Jednak brakująca wiedza była zastępowana łatkami, wierzeniami, nierozumianymi wtajemniczeniami itd. Technologia jako pomoc w tle jest dla nas pomocna, także przy odzyskiwaniu tej pamięci, ale jako substytut człowieczeństwa usuwa nas na rzecz innego rodzaju świadomości. Jest więc prawdopodobne, że ludzi czekają ciężkie doświadczenia. Jest to trudne do opisania i wciąż jeszcze nie następuje. Tak więc mamy czas na ogarnięcie się, tylko nie wiemy co mamy robić i jak. Pamięć o której tu wspominam wzmacnia nas jako istoty niezależne ale w łączności, wsparte wiedzą nie tylko swoją, ale i całego rodu. Współczesna nauka nie zna tego rodzaju wiedzy, nie uzyskamy jej też w religii, bo religie powstały już po utracie tej pamięci, choć zachowują pewne szczątki informujące o tym, że takowa była. Pamięć rodowa daje nam siłę, która umożliwia zaistnieć w jeszcze pełniejszej świadomości, ale to już trochę odrębny temat. Jest pewne ćwiczenie, które zwiększa szansę na odbudowanie pamięci. To jest odczucie szczęścia, ewentualnie jego przeciwieństwa, by rozpoznać stratę. * był taki okres, że interesowałem się systemem jako koncepcją i jako rzeczywistością, jest niesamowite jak system może upadać i upadać bez końca. Naszym zadaniem jest nie tyle walka z policją, rządem czy kimś tam, a świadomość człowieczeństwa.
  8. korwin bzdury pisze

    Nie ma się z czego śmiać https://biznes.wprost.pl/gospodarka/transport/10425093/najwiekszy-przemyt-kokainy-w-europie-zatrzymany.html https://zdrowie.wprost.pl/psychologia/uzaleznienia/10376021/jak-kokaina-wplywa-na-zdrowie-jak-walczyc-z-uzaleznieniem-od-niej.html
  9. TVPis

    Kultura i dobre obyczaje wymagają, by w pierwszej kolejności się przedstawić, a następnie zadawać pytania. Niech ten program oglądają dzieci, nawet jeśli nie jest specjalnie do nich skierowany. Czego one się uczą? Strefa publiczna powinna być chroniona przed chamstwem, a także przed epatowaniem na przykład wyuzdaniem. To nie jest ani sprawa poglądów, ani seksualności, a po prostu dbanie o jakość tej przestrzeni, która jest nam wspólna. Oczywiście możemy wnosić o to, ze życie nie jest takie delikatne, że jest nieustanną walką, niemniej taka społeczna anarchia i nadmierne przyzwyczajanie do psychologicznych gierek obniża poziom wzajemnego współistnienia i porozumiewania się. Naród polski przeszedł wiele naprawdę trudnych czasów, a rozwinął wysoki poziom kultury. Obecnie występuje pewna regresja, choć też wciąż pielęgnujemy szacunek i także życzliwość. Te ogólne trudności kulturalne odzwierciedlają się w życiu instytucjonalnym tak politycznym jak i też w obszarze religii. Kultura jest wypadkową różnych czynników. Między innymi też kultura mierzy bogactwo świata. Takim wyrazistym przykładem są materialne przedmioty, takie jak dzieła sztuki, klejnoty i inne przedmioty kolekcjonerskie, które swoją cenę i wartość zawdzięczają historii i jej kunsztowi. Zachodzi w tym obszarze wiele przemian. Coraz częściej pojawiają się wirtualne przedmioty, które skupiają emocje ludzi, a zatem też przyznaje im się nowe wartości. Rozmowa dwóch osób, także a nawet szczególnie w sferze publicznej wciąż jest dla nas czymś normalnym i niekoniecznie przyznajemy jej szczególną wartość. Wobec postępującej wirtualizacji taka rozmowa nabiera cech szczególnych, a nawet wartości kolekcjonerskiej, choć może jeszcze to nie te czasy. Z drugiej strony rozmowa staje się archaizmem, o który przestajemy dbać. Duda gra kartą narodową, zatem podkreśla, że powstańcy walczyli o wolną Polskę, natomiast Trzaskowski gra kartą uniwersalną i uwydatnia walkę o godną ludzkość. Usytuowanie się w określonej pozycji i budowanie politycznej emocji jest swoistym "obrazkiem", wizerunkiem który jest rozpoznawalny, a do którego dołącza się wartość, która przekłada się na rzeczywiste korzyści dla zaangażowanych stron. Powstańcy walczyli swoim życiem zarówno o suwerenną Polskę jak i o godne w niej życie. Uczynili to bez doraźnej znaczącej szansy na szybkie powodzenie akcji i bezpośrednią korzyść dla nich samych. Wielu z ludzi rozpoczynających swoje życie straciło je. Wartością powstania nie jest strategiczne zwycięstwo lub przegrana w walce, a to jakim oddaniem obdarzono wolność. Obecnie walka o wolność jest w aspekcie czysto fizycznym zupełnie inna. Są też różne zapatrywania na to czym wolność jest. Informacyjne machiny wojenne wytaczają swoje działa pod pozorem dążenia do wolności. Suwerenność jest wolnością samostanowienia, a przeciw niej wytacza się działa jakoby była przeciwna wolności globalnej. Uniwersalna wolność człowieka na Ziemi jest jednakże również napiętnowana przez wszelkie sposoby jej kontroli. Fałszywa walka o suwerenność stanowi pod pozorem lokalnej opieki wzmocnienie postępującej ogólnej kontroli. Oblicza jakie przyjmuje ta machina są w stanie bardzo łatwo zmylić człowieka. Uczy nas historia, że walka nie jest ani równa, ani nie musi się przekładać na doraźne korzyści. Ta chwila gdy jesteśmy sami ze sobą i jaki szacunek sobie przyznajemy, jak się czujemy wobec tego co jest priorytetem przekłada się na to jak się zachowamy w spotkaniu z drugą osobą. Budowanie wartości, dążenie do wspaniałego życia motywuje nas do działania. Pytanie jest jednak czy trzymamy się tego co jest naprawdę cenne, czy też ulegamy uciekającemu pociągowi i kupujemy i sprzedajemy obrazki sami nie wiedząc czym ani po co są. To co jest najbardziej cenne dla inwestora: cisza i poczucie zgody ze sobą, że postępuje właściwie i we właściwym momencie. Wewnętrzna wartość może się przełożyć na zewnętrzne bogactwo, choć nie musi. Samo zaś bogactwo i zbytki bez poznania ich wartości niczym są. To jest wolność i zdolność należytego przeżywania emocji. Emocje z samej swojej natury związane są z nierównościami. Świat jest pełen nierówności. Mówimy czasem o płytkim życiu lub o głębi życia. Z pewnością służy nam określone wypośrodkowane zależnie od zdobytych już umiejętności. Zarówno dziennikarze jak i politycy oświadczają, iż działają jako reprezentanci innych ludzi. Wyobraźmy sobie, że całe to reprezentowanie zostanie zamienione na NFT (niezamienne tokeny). Według prawa Kopernika-Gershama gorszy pieniądz wypiera z obiegu lepszy, gdyż ten lepszy jest gromadzony, a gorszego każdy się pozbywa. Podobnie słaba polityka i słabe dziennikarstwo są wersją gorszej jakości i gdyby je zamienić na tokeny krążyłyby jako śmieci, których nikt nie chce. Wartościowe zaś tokeny (zapisy rozmów, wydarzeń) stają się przedmiotem kolekcjonerskim, a także wartym szczegółowej analizy. Ludzka natura pozostaje podobna przez tysiąclecia, ale zmieniają się formy kulturalne. Takie zjawiska jak NFT, które postrzegamy obecnie w dużej mierze jako zabawę i takie otrzymują zastosowanie stanowią też przymiarkę narzędzi, które przedefiniują sferę publiczną. To co nam się wydaje niezastąpione i nie ulegające zmianom czasu jak polityka czy inne wyrazy instytucjonalności coraz bardziej czuje się zagrożone i gubi swój pomysł na bycie. Oczywiście, iż obawa przetrwania i wiążąca się z nią chęć zawładnięcia będzie stawać się tym bardziej skrajna, im nowa forma będzie pełniejsza. Bardzo jest więc prawdopodobne natężenie się dążeń do nadzoru i równoczesne działania przeciwne ku wolności z drugiej strony. Natrętny nadzór powinien być wypychany jako gorszy sort, choć powszechnie stosowany względem narzędzi działających w sposób rozproszony. Telewizja ma około 100 lat i są liczne oznaki, że staje się obiektem muzealnym. Oczywiście nie oznacza to, że przestanie istnieć, albo, że NFT z dnia na dzień staną się formą ją zastępującą, bo daleko im do tego (przynajmniej w praktyce, niekoniecznie w teorii). Świat ma też pewną inercję wobec zmian i jest ona nadzieją istniejących układów na jak najdłuższe zachowanie swojej przewagi. Skłaniam się ku temu, że nadchodząca przyszłość jest na tyle zaskakująca, że nawet analizy big data są nikłym narzędziem w jej przewidywaniu. Mimo więc wszelakich nierówności w dostępie do informacji uzyskiwanie całkowitej przewagi ustępuje na rzecz zgodności z pojawiającymi się nowościami. Dziennikarz zrobił unik, by polityk nie mógł użyć jego danych jako trofeum i oręża w rozmowie. Tak czy inaczej taka binarna rozmowa, obstawianie pozycji poprzez uniki, blokady i ataki nie będzie skuteczna w umożliwiającej na zaistnienie w różnych stanach, nie pozycyjnej komunikacji. Myśląc o tym mam wrażenie, że zbliżamy się do zmiany paradygmatu i będzie to większa zmiana niż wszystko inne.
  10. Można sobie wejść na stronkę https://www.weforum.org/ tam są różne historyjki o roku 2030. Czysta tania energia umożliwia darmowy autonomiczny transport, darmowe usługi, ludzie nie będą nic posiadać na własność, rozwój wielkich miast konkurujących z państwami, powszechność rozproszonych sieci. Duża liczba migrantów, część z nich zdobywa umiejętności, inni tworzą bandy rabunkowe, Ameryka traci na znaczeniu na rzecz Azji. Zmienią się zwyczaje żywieniowe, a przynajmniej dostępne pokarmy. Te historyjki zostały zatwierdzone na formalnym spotkaniu WEF w czerwcu 2020 pod nazwą "Wielki Reset". W tym spotkaniu wzięli udział różni wpływowi ludzie ze świata polityki i biznesu. Równolegle do tego krąży teoria o tej samej nazwie, według której rzeczywistość jest trudniejsza i pandemie i inne zjawiska są sposobem w jaki to wpływowi ludzie próbują zapędzić do tej wizji pozostałych, przy okazji po drodze znacznie ich odchudzając. Tak więc przynajmniej pozytywna część planu jest znana. Mniej pozytywne jest to, że nie ma pewności czy ta czysta energia zostanie wynaleziona i wdrożona, ani czy będzie rzeczywiście taka darmowa. Natomiast wszelakie ograniczenia sprawiają, iż odczuwamy, że jesteśmy zapędzani do pozbywania się własności niezbyt dobrowolnie. Już wkrótce się przekonamy też czy odchudzanie jest częścią mniej wizerunkową, więc nie została ona opisana w bajkowej historyjce. Pisząc o odchudzaniu należy rozróżnić dwie wersje: chudą i grubą. Chuda to odchudzanie własnościowe, a gruba to odchudzanie ilościowe populacji. Rzeczywiście w tej nie opisanej oficjalnie części znajdą się ludzie żyjący poza główną sferą cywilizacji. Wizja jakiegoś kataklizmu czy wojny są dalszą opcją, raczej nie bardzo po drodze. Przyjmuję, że życie zweryfikuje te zapędy i rzeczywistość okaże się nieco inna. Z pewnym prawdopodobieństwem wielkie aglomeracje będą dążyć do lepszej organizacji i do samowystarczalności, co mogłoby zrodzić konflikt między nimi i w dalszej przyszłości to tam można by oczekiwać ewentualnych wzajemnych anihilacji. Państwa choć formalnie mogą istnieć to jednak na dłuższą metę nie wydaje się praktyczne, by utrzymywały pełne moce decyzyjne. Ostatecznie jednak nie wiem na ile trafnie jesteśmy w stanie przewidywać przyszłość. Zręby tej historyjki sięgają dziesięcioleci, a obecnie jest już ona formalną wersją, kierunkiem do którego się dąży. Można inwestować w wielkie firmy surowcowe i logistyczne, szczególnie te z Azji. Tradycyjnie metale szlachetne jako przechowalnia, a dodatkowo bardziej obiecujące projekty z kręgu blockchain. Niemniej najbardziej pożytecznym byłoby inwestowanie w siebie i w rozwijanie prostych usług lokalnych w swojej najbliższej społeczności, tak by nie był to tylko zlepek sąsiadów, a by rzeczywiście ludzie nie byli zdani na jakieś zewnętrzne oferty pracy, a nawzajem sobie oferowali to co potrzebują. Mimo, iż jest to najbardziej pożądane to akurat właśnie to jest głównie blokowane pod przykrywką zarazy. Bardzo szybko nasuwa się myśl, iż ta blokada jest celowa, by zniechęcić nas do zachowania autonomii.
  11. Prawda o koronawirusie?

    Witaminy, zdrowe odżywianie, sport
  12. Prawda o koronawirusie?

    https://portal.abczdrowie.pl/lek-na-reumatyzm-zmniejsza-3-krotnie-ryzyko-smierci-z-powodu-covid-19-najnowsze-wyniki-badan
  13. TVPis

    Zabawny gościu, może trochę wulgarny, ale wpasowuje się w sytuację i publikę. W Ameryce Trump nie obłożył odpowiednim haraczem platform technologicznych to mu usunęli konta dożywotnio. PIS więc robi krok wyprzedzający, póki może, a przykład Orbana pokazuje, że się to opłaci. Przy okazji wysuwa się na pierwszą linię fakt, że środki przekazu główną część przychodu mają z reklam. Odstaje od tego finansowanie TVP. Jeśli rząd nie panuje nad mediami, to media panują nad rządem.
  14. Dyskusja na temat kursu BTC

    Cena BTC przekroczyła 50k USD. Najwyraźniej była to tylko korekta. Dalszy spadek nie nastąpił z powodu adopcji przez kolejny poziom inwestorów. Autostopem ku przyszłości Linia adopcji: - różni mniej lub bardziej indywidualni, - fundusze, z których korzystają instytucjonalni inwestorzy (nie inwestują bezpośrednio w same kryptowaluty, a w produkty zawierające paczki kryptowalutowe, co jest już inną inwestycją zarówno legalną jak i techniczną), - Elon Musk, trendowy multimiliarder (istnieje potwierdzenie, że rzeczywiście kupił BTC?). Stworzył wrażenie, że zrobił to wszystko dla żartu, niemniej jest to pewna eksploracja (o czym świadczy też test DOGE jako porównanie chwiejności czołowej kryptowaluty BTC z walutą o dużo mniejszym ciężarze, choć gatunkowo zbliżoną). Nie jest mu to wszystko teraz koniecznie potrzebne, a raczej na potrzeby przyszłości, ku której zmierza. - Istnieje teraz oczekiwanie na wejście banków i rządów (jeszcze mniej wyraźne). Są to grupy bardziej oporne jednak potrzeba innowacji czyni nacisk, który nie pozwala im zachować stoickiej obojętności. Sektor bankowy tworzy pewne własne rozwiązania, w tym także oparte o blockchain i w niektórych przypadkach kryptowaluty (Ripple), te już niekoniecznie takie własne. Rozważane jest połączenie walut tradycyjnych z tym co nowe, czemu nadaje się nazwę CBDC. Francja zamierza posiłkować się kryptowalutą Tezos. Nie jest to takie proste. Znaczy się można próbować wszystkiego zakazać, nawet obecnie mamy tego pewną przymiarkę, ale koniec końców co daje zatrzymanie świata? Może daje trochę czasu na ułożenie się. To z czym mamy do czynienia jest innowacją organizacyjną, jest to ogólne zjawisko, przez co dołączają wszelkie możliwe strony, bo taka jest potrzeba. Rządy do tej pory podchodzą do tematu w trojaki sposób: - próba zakazania (Indie, Nigeria): kryptowaluty pomagają ludziom wobec trudności lokalnych walut, przez co postrzegane są jako zagrożenie dotychczasowego ładu (w dużej mierze bezładu). - specjalne strefy i zastosowania (Iran, Wenezuela): mieszkańcy się ratują jak mogą, także kryptowalutami, a rządy starają się ugrać swoją działkę, niekoniecznie dla mieszkańców, ale chociaż dla siebie. - akceptacja i wybiórcze wdrożenie (Japonia, Szwajcaria): możliwość bardziej bezpośrednich zakupów w kryptowalutach, opłata podatków, wypłata pensji (rozważane w Miami, Nowym Jorku). Są takie państwa, które zrezygnowały z własnej waluty (Ekwador) i używają dolara. Kenia jest pierwszym państwem, które rozważa przyjęcie BTC jako waluty (bo jest niezależny od IMF, w przeciwieństwie do kenijskiej waluty, która choć własna to podlega wpływom). Wymienione państwa i kryptowaluty to tylko przykłady ilustrujące trend. Wiele z tych pomysłów i adopcji wciąż mają oznaki ciekawostek i przymiarek. Istnieje też ogólny zarzut wobec całej sprawy: ropa naftowa jest paliwem (jedno z większych zastosowań), dzięki któremu można przemieszczać fizyczne przedmioty, natomiast kryptowaluty i tokeny napędzają sieci informacji. Te sieci zużywają rzeczywistą energię (w przypadku POW jest jeszcze dodatkowy zarzut celowości zużycia), ale nie oferują zwrotu energii z wyjątkiem (wciąż nieco wątpliwej) lepszej efektywności organizacyjnej. Kryptowaluty i tokeny są używane do utrzymania i napędzania sieci i coraz częściej ta ich funkcja spełnia zadanie, bez potrzeby przypisywania konkretnego tokenu do jednej tylko sieci. Powstają nowe sieci, które dopełniają te pierwotne. Nie jest to wszystko idealne, a jedynie jest dążeniem do lepszej użyteczności. Zapis wartości, jej przesyłanie, śledzenie bądź ukrywanie historii, zabezpieczanie umów, programy przynależą do sfery informacji. Bardziej ogólne dążenie mogłoby umożliwić na oszczędniejsze (mniej marnotrawne) korzystanie z zasobów materialnych i energii. Niemniej to jest już inny temat: czy żeby przewieść człowieka, który waży kilkadziesiąt kilogramów potrzebujemy do tego samochodu, który waży kilkaset? Obecnie raczej o tym nawet nie myśli się, leży to poza możliwościami realizacji, a nawet teoretycznymi. Wspominam tylko o tym, by ukazać, że pewne podstawowe rzeczy wciąż nawet nie są zbytnio zauważane, a co dopiero wejście na drogę ku ich realizacji. Jako ciekawostkę dodam, że jeśli Elon kupił BTC w styczniu tego roku i miałby możliwość sprzedać teraz, czyli po miesiącu, po obecnej cenie, to zysk przewyższyłby to co zarobił przez 12 lat przy produkcji samochodów Tesla. Niemniej jest jasne, że cena BTC wciąż bazuje na obietnicy, składanej przez różnych uczestników tego aktywa, że będą oni rozwijać świat, a bitcoin jest tego rozwoju pomocną częścią. Odnoszę takie wrażenie i dostrzegam je także w bardziej powszechnym mniemaniu, że o to mamy rusztowanie, ale brakuje w tej konstrukcji zasadniczej części i to niekoniecznie w sferze informacji, raczej w obszarze sprawnego napędu. Podróżowanie, transport, przemieszczanie, logistyka, przesył kosztują, a nadzieja obniżenia tego kosztu do minimum jest nadzieją przemiany świata. Zalążkiem myśli o rzeczywistości tego przedsięwzięcia są zjawiska kwantowe, dostrzegane, choć obecnie niepojęte. Cena bitcoina osiąga co rusz nowe szczyty, na przekór prognozom, że spadnie do zera. Są potknięcia i ponowne wzrosty, trochę podobnie jak świat, który mimo wszelakich ponurych wizji upadku wciąż się rozwija. Wielokrotnie okazuje się, że to nie epizod, a fenomen. Obecnie przyrównujemy BTC do dolara jako sposób na szybkie i łatwe rozpoznanie wartości. Czy nadejdzie taki dzień i kiedy, gdy to BTC lub przyszła wersja tego co powstaje będzie tą podstawą miary? Zadam więc pytanie, nie czy i kiedy bitcoin przekroczy 100k lub 1m dolarów, ale czy i kiedy sam będzie podstawą miary? Jak rośnie cena BTC? Inwestorami bitcoina, są ludzie, podmioty, których kapitalizacja jest podobnej wielkości co kapitalizacja BTC. Ilustruje to przykład Tesli. W chwili gdy kapitalizacja bitcoina stała się porównywalna z Teslą, kapitał tej firmy dołączył do BTC. Gdy dany pułap zostaje obsadzony cena wznosi się na kolejny poziom i przyciąga inwestorów tego poziomu, podobnie jak obsadzanie poziomów energetycznych elektronami w atomie, czysta fizyka
  15. Prawda o koronawirusie?

    Skoro nie ma stanu wyjątkowego to nie ma wyjątkowego zagrożenia. Zjeść ciastko i mieć ciastko, taki rząd.
×