Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitoropcje binarne

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




liliklops

Forumowicz
  • Zawartość

    106
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

102 Wspaniały

O liliklops

  • Tytuł
    Aktywny inwestor

Informacje o profilu

  • płeć
    Male
  • Zainteresowania
    Wszelakie.

Ostatnie wizyty

309 wyświetleń profilu
  1. Damianek usunął ze swojego YT, 90% tego co było związane z Future Net. Czyli już wiadomo, co się niebawem wydarzy
  2. Był tu już na forum ktoś od nich. Jakiś prawnik. Został wyśmiany i uciekł Tyle w temacie procesów. To fajny straszak na gimbazę, ale nawet gdyby mogli wygrać to i tak nieopłacalna strata czasu. Żadnych profitów z wygranej sprawy, a przeprosiny od Kowalskiego każdy ma w dupie. Procesować się to jeszcze trzeba mieć po co.
  3. Każdy tutaj ma taką wiedzę. Każdy kto śledził One-Line-Online Green Line, czyli poprzedni SCAM, Panów, Rafała oraz Stephena. Zresztą Pan Szymański też brał w tym udział (ten co teraz tak buja FN na Ukrainie). Ta sama ekipa, nikt o zdrowych zmysłach, znający tamtą historię, nie zaufa tym gościom. Temat do przeczytania tutaj na forum. Są nawet ich własne wpisy, bo brali udział w dyskusji i w "żywe oczy" ściemniali jak to wszystko świetnie prosperuje A pepperonis bodajże tam kasę wtopił jeśli dobrze kojarzę, bo pisał kiedyś albo na jeszcze jednym SCAMIE Stephena, bo też coś z grami na przeglądarkę kiedyś kręcił jeśli dobrze kojarzę i też oczywiście biznes "zniknął". Oni mają już dosyć bujną historię jeśli chodzi o piramidy.
  4. Miliony z krypto i fn a taka tania rudera? No ale może chodzi o działkę na której po wyburzeniu domu postawi swój biurowiec.
  5. Najzabawniejsze jest to że Damianek na pewno czyta ten temat, ale tak jak zawsze jest wygadany, tak tutaj na polemikę nie ma ochoty. Mistrz od ciętych ripost tam gdzie może sam wyłączyć komentarze i zbanować. Na polu neutralnym natomiast, cienias totalny. Skoro ma tyle argumentów to zapraszamy. Każdy chętnie wypowie się merytorycznie. Po co straszenie pozwami? Przecież zawsze masz tyle do powiedzenia. Same tutaj rzekomo barany to jak już to czytasz i nasyłasz prawników, równie dobrze mógłbyś sam otworzyć buzię i wyskrobać kilka słów. Nie? Boisz się? No tak. To już nie facebook czy youtube gdzie można od razu zbanować kogoś kto się z Tobą nie zgadza. W jednym się zgodzę. Z krytyką radzisz sobie identycznie jak Grzesiak. On też dużo mówi o tym jak rzekomo radzi sobie z hejtem, a ostatecznie za każde słowo sprzeczne z jego koncepcją, ban lub ucieczka w usuwanie komentarzy Szkolenia nie poszły na marne. Ten sam level żenady.
  6. Za co te pozwy? Za pisanie prawdy? Przecież materiały są ciągle dostępne w internecie, a jeśli już nie ma bo pousuwał, to zawsze mam trochę zapisanych na dysku Czym był Recyclix? Piramidą finansową. Co robił Damian? Mówiąc potocznie "naganiał" czyli namawiał ludzi do inwestowania swoich pieniędzy w tę piramidę finansową. Jeśli się nie mylę, to w świetle polskiego prawa, winni nie są jedynie twórcy piramidy finansowej ale również Ci, którzy wciągają w nią innych czerpiąc z tego korzyści finansowe. Gdzieś na drugim lapku miałem chyba kiedyś (sprawdzę) zgrany filmik, na którym nawet gdy już praktycznie cała sprawa się "rypła" (rzekoma bajka o pożarze, która była wstępem do zawinięcia interesu i zniknięcia z pieniędzmi użytkowników) przechadzał się dookoła basenu i twierdził że wszystko jest ok i nadal warto inwestować i że on też za chwilę idzie robić przelew na grubą sumę do Recyclixu. Internet nie zapomina i nic w internecie nie ginie bezpowrotnie
  7. Ogólnie ci ludzie nie rozumieją i nigdy nie zrozumieją, że pieniądze to naprawdę nie jest wszystko. Prowadzę firmę, milionerem nie jestem, zarabiam sporo jak na moje potrzeby. W każdym razie mnie w zupełności wystarczy i każdego dnia ciężko pracuję aby mieć jeszcze więcej. Jedni powiedzą że to dużo a inni że mało, w zależności od tego ile sami mają. W każdym razie zdarzało mi się i pracować na etacie za 1700 i pracować za granicą przy zbiorach warzyw i nie mieć od pierwszego do pierwszego albo pożyczać na czynsz, a czasem mieć tyle że mogłem sobie kupićnowe auto z salonu i powiem szczerze, że NIGDY pieniądze nie były dla mnie wartością nadrzędną i czymś przez czego pryzmat miałbym oceniać siebie czy kogokolwiek innego. Ci ludzie zachowują się jakby posiadanie pieniędzy czyniło z Ciebie kogoś lepszego i co zabawne bardzo szybko się w to złudzenie wkręcają i później taki baran jeden z drugim co zainwestował 100 euro w jakimś scamie pisze Ci że masz mentalność komunisty i jesteś niewolnikiem systemu, a on niebawem będzie milionerem Ty w tym czasie robisz swoje i w sumie w 99% przypadków jest tak, że po kilku latach Ty jesteś na etapie stałego i przyzwoitego dochodu, a on musi... No właśnie co musi. Robić kontrowersje żeby wciągnąć kilku naiwniaków do swojego "super biznesu na lata" albo oszukiwać innych żeby mieć na spłatę kredytów? W większości przypadków jednak jest tak, że już dawno te pieniądze stracił i sam siedzi na etacie udając że wstydliwy epizod z jego życia nie istniał. Podziękuję. Pomijając fakt, że jaranie się zarobkami i chwalenie się nimi to taka cebulandia, że łeb odpada. Mam znajomego który jest sporym deweloperem. Koleś ogólnie ma ogromne kwoty na koncie i widząc go czy to na ulicy czy na imprezie, w życiu nie powiesz ile ma pieniędzy. Ani po wyglądzie ani po zachowaniu. Ewentualnie samochód by go zdradził, no ale to naturalne że każdy chce jeździć czymś ładnym i bezpiecznym, jednak też na jego facebooku, nie znajdziesz ani jednej wieśniackiej fotki tego samochodu, bo niby po co miałby takie robić. To właśnie cechuje ludzi z klasą. Natomiast biedaki, które po raz pierwszy w życiu zobaczyły więcej niż trzy zera na koncie często właśnie demaskuje zachowanie typu Damiana i reszty tego towarzystwa. Bling bling, idziemy do Pandorki (swoją drogą to akurat nie jest w ogóle miejsce z biżuterią dla ludzi bogatych, ale skąd on może to wiedzieć skoro jest wieśniakiem), bierzemy super fury i robimy sobie super foty na wycieczkach all inclusive, niech wszyscy widzą jak nam się powodzi i niech wkładają swoje oszczędności w ultra ryzykowne i padające jak muchy "biznesy na lata" żebyśmy mieli tych pieniędzy jeszcze więcej i żebym ja i moja Grażyna mógł pojechać na kolejną wycieczkę z której relacje foto zrobię swoim "ajfonem" i później wkleję to na fejsbunia ze swojego "makbuka". Pustaki takie, że ręce opadają. Sporo czasu to towarzystwo obserwowałem aby pojąć co mają w głowach, ale wydaje mi się że jakby zajrzeć do środka to w sumie oni sami by tego nie ogarnęli. Oczywiście z ich punktu widzenia, to coś pozytywnego, że niby są tacy inni, zakręceni i odjechani. Nie to co reszta nudnego społeczeństwa. Barany które marnują swoje życie na etatowe tyranie, nie rozumieją ich geniuszu i tego że oni są INWESTORAMI, którzy chwytają życie za jaja Mam z tego niezły ubaw. Najlepszy rodzaj kretyna, to taki kretyn który jest przekonany że jest geniuszem. Nie ma co ich wyprowadzać z błędu, bo po pierwsze się nie da, po drugie po co? Szkoda tylko młodych naiwniaków co dają sobie wyprać łby, ale cóż. Selekcja naturalna. Ja zostanę przy zdaniu, że pieniądze to element niezbędny ale też nie znaczący nic więcej niż to ile jego wartość rynkowa i na ile jest nam potrzebny aby zapewnić nasze podstawowe potrzeby. Zdecydowanie bardziej interesują mnie rzeczy "bezwartościowe", czyli to jacy jesteśmy, jak postępujemy wobec innych, co mamy w głowach i jaka jest nasza moralność. To jest coś, czego żadne pieniądze nie załatwią. Można mieć miliony i tak naprawdę być biedakiem. To prawda.
  8. Aż się zalogowałem, taki ubaw Pan Damian to dla mnie internetowa osobistość roku 2017. Obecnie już się znudziłem śledzeniem jego poczynań, ale jakbym miał go opisać w skrócie to... Zacząłem go obserwować bodajże gdy promował Recyclix. Tę piramidę każdy zna, dawno już padła ale rzuciło mi się w oczy, że nawet gdy leciała już ściema z rzekomym pożarem, to nagrał filmik gdzie przechadzając się przy basenie hotelowym twierdził, że wszystko jest ok i że należy nadal tam inwestować, bo to super biznes i że on sam niebawem przeleje tam kupę kasy. Oczywiście, Recyclix padł, kasy nie wypłacił, a Pan Damian pousuwał filmiki na których go reklamował i jeszcze gdzieś tam przez kilka tygodni twierdził, że jedzie do ich biura na rozmowy i że wszystko jest ok, ale jakoś w końcu nie dojechał bo nagle musiał zawrócić ponieważ miał wizytę u krawca Najlepsze były te wszystkie betony z tego ich "B3Team" które mu tam wtórowały. Niesamowita ekipa. Obiekt marzeń każdego psychoterapeuty. Później było chyba u niego jakieś załamanie, bo pisał w nocy jakieś dziwne posty o tym, że chcą mu dziecko zabrać, że urzędnicy go ścigają, że idzie do więzienia a jego najlepszy przyjaciel Killer ma oddać mu samochód bo musi go sprzedać żeby mieć na prawników, a jego żona jest taka i owaka, bo coś tam nabroiła Mam gdzieś nawet screeny tych wpisów, bo Damian lubi szybko coś dodać, a później równie szybko usunąć. Zresztą, tak bardzo nie przejmuje się opinią innych i radzi sobie z hejtem, że pod jego filmikami na youtube zawsze jest wyłączona możliwość komentowania Później już na spokojnie patrzyłem jak bawi się w FN czy inne DasCoiny, gdzie też była jakaś drama z posłanką PO bodajże, którą wyzywał za to że mówiła o nim, że jest nieetycznym naciągaczem. Co do Future Net, to też wiadomo kto to zakładał i też do dziś mam fotki Panów prezesów przy swoich instalacjach od "One Line- Green Line" oraz dostępne są tu posty jednego z nich, z czasów tamtego scamu. Jeśli Żukiewicz kręci się koło nich, to dla mnie dosyć wymowne jakiego rodzaju to interesy. Następnie był artykuł w GP, też dosyć zabawna akcja. Później przyjaźnie z Tymochowiczem, który wiadomo jak skończył Skończyłem chyba go obserwować jak już totalnie odleciał i nagrywał jakieś gówna o obcinaniu ludziom palców, egzekucje hejterów i inne pajacowanie typu "powinniśmy wyprzedzać pasem technicznym". W ogóle za same filmiki z "mądrościami" na temat poruszania się samochodem powinni mu już dawno dożywotnio zabrać prawo jazdy, bo taki beton nie powinien mieć nawet roweru. Jak dla mnie koleś ma albo gruby problem psychiczny albo coś bierze, bo nikt normalny by się tak nie zachowywał. Obejrzyjcie sobie jego filmiki jak zaczynał, promując bodajże mbank. Jaki był grzeczniutki i ułożony. Później z miesiąca na miesiąc gorzej i gorzej. Zgodzę się, że pewnie manko musi być okrutne, bo chwyta się już takich upodlających samego siebie manewrów, że nie wiem w sumie czy go po prostu nie przytulić Tak więc w skrócie: "Milioner", dla którego wyczynem godnym pokazania światu, jest wydać 3000 w Pandorze. Koleś który jednego dnia chwali się samochodem (pomijając wieśniactwo aspektu chwalenia się samochodem), a drugiego dnia mówi że musi go sprzedać bo nie ma na prawników. Koleś który tak bardzo "nie przejmuje się hejtem", że za każde słowo krytyki nagrywa filmik na którym Cię wyzywa albo po prostu blokuje wszędzie jakąkolwiek możliwość komentowania tego co robi. Koleś który uważa że jest alfą i omegą oraz głosem polskiego pokolenia sukcesu, a ma styl i sposób bycia typowego wieśniaka-cebulaka, który zwariował bo zobaczył na koncie kwotę większą niż średnia krajowa i od razu musi biec do sklepu pokazać całemu światu jak te pieniądze wydaje Później ten koleś robi przelew i okazuje się, że jest milionerem na wiecznym minusie, ale przecież pewnie ma jeszcze ukrytych mnóstwo BTC oraz zapomniałbym o pakietach w Recyclixie Pominąłbym też że jest "milionerem", żyjącym w bloku, któremu przydzielili mały ogródek do małego mieszkanka na parterze. Ogólnie postać komiczna, ale też i tragiczna. Smutnym jest, że aby "realizować marzenia" jak sam często głosi, trzeba prowadzić takie życie. Szczerze mówiąc dla mnie to intelektualna i moralna wegetacja. Wolałbym być na zasiłku niż tak się upodlić.
  9. Rozważania na temat podatków

    Z tym że często jednak ludzie swoimi decyzjami robiliby krzywdę sobie lub swoim dzieciom i jakaś kontrola musi nad tym być. Urzędnicy często jednak wiedzą lepiej. Wiem że ciężko się z tym pogodzić bo zauważyłem, że wydaje Ci się iż sam wszystko wiesz najlepiej, ale... No cóż. Ja Cię nie rozczaruję, bo moje zdanie jest dla Ciebie nieistotne, masz inne autorytety, ale określmy to tak, że jak czytam co wypisujesz, to ręce znajdują w pozycji "swobodnego zwisu" Szczerze mówiąc? Nonsens. Mało obchodzi mnie co sami ze sobą robią dorośli jeśli nie krzywdzą innych. Jednak jeśli robią coś, co sprawia że później są problemem reszty społeczeństwa to owszem, trzeba to kontrolować w mniejszym lub większym zakresie. Nie można nikomu dać pełnej swobody decydowania o samym sobie, bo bez jakichkolwiek zasad, norm, a także zakazów i nakazów, nie przetrwałoby żadne społeczeństwo. Takie rzeczy, to jak sobie zamkniesz płot na cztery spusty i stworzysz własny "kraj" w którym będziesz mógł żyć jak lubisz bez patrzenia na innych. Problemem jednak największym są dla mnie dzieci, które muszą być pod pewną opieką państwa aby chroniło je na wypadek posiadania rodziców kretynów, którzy mogliby wyrządzić im krzywdę. Nieprawda. Ustawowo jest to przestępstwo ścigane z urzędu od raptem siedmiu lat. Dzięki właśnie bandzie urzędasów i innej maści "totalitarnych", którzy zanegowali to co gdzieś w głowach ludzkich roiło się przez wieki. Powiedzieli im, że dziecko nie jest ich własnością i nie mogą z nim robić co im się rzewnie podoba. Mimo tego, nadal wielu ludzi nie może się z tym pogodzić i odbierają to jako totalitaryzm i odbieranie im praw wychowawczych. Cóż... "Wolnościowcy" Ty tak na poważnie? Co stałoby się z Adamem? Pomijając, że nie byłaby to żadna nauka, to Adam stałby się kaleką pewnego rodzaju? Jak później widzisz Adama na rynku pracy? Może miał zdolności intelektualne, pozwalające na wykładanie na uniwerku, ale jego ojciec i matka uznali iż pójdzie ich ścieżką edukacyjną, dzięki czemu obecnie jest albo bezrobotny albo kopie rowy, bo do czego więcej nadaje się ktoś po podobnego rodzaju "szkole"? Czy w szkole uczą, że demokracja jest wspaniała? Nic takiego nie kojarzę. Uczą czym jest demokracja (oraz inne systemy), ale czy Ci się ona podoba czy nie? Nikt nie zabrania mieć własnego zdania, nawet w szkole za negowanie jej wspaniałości, żadna krzywda Ci się nie stanie. Aborygeni żyjący w swoich kręgach, wśród samych takich jak oni, zapewne są szczęśliwi, chociaż tego też nie wiesz. Tutaj jest środek Europy i XXI wiek. Poza tym skąd wiesz czy gdyby poznał prawdę na temat otaczającego go świata nie byłby szczęśliwszy? Czy gdy Aborygen choruje i umiera na coś, co u nas można wyleczyć w kilka dni, to też jest dla niego szczęście? Oczywiście, można być największym analfabetą i żyć w puszczy, a czuć się wspaniale, jednak w naszych realiach, to nie zadziała. Otoczenie i pewien postęp cywilizacyjny niejako już wymusza na Tobie nabycie pewnej wiedzy czy umiejętności aby nie odstawać od reszty. No i kto wymaga od Ciebie "znajomości" teorii względności? Ot pobieżny przegląd, tyle masz w szkole Co do teorii ewolucji... Proszę, nie obrażaj teorii ewolucji stawiając przeciw niej bajki kreacjonistów. Już samo to że piszesz o "pochodzeniu od małp" ukazuje, że niezbyt wiesz o czym piszesz. To główny i chyba najczęściej popełniany przez ludzi błąd. Później im dalej w las tym ich więcej. Akurat to trochę moje "poletko" więc już nie pomnę ile razy słyszałem kolejny absurd, że teoria ewolucji, to jedynie "teoria" i tym podobne. W sumie mogę o ewolucji godzinami więc jak coś zapraszam na priv, bo tu nie miejsce na to. Oczywiście, że nie ma sensu nauczać kreacjonizmu w szkole, tak samo jak nie ma sensu w niej uczyć dzieci, że kula ziemska jest płaska. Ten sam poziom steku bzdur. Poza tym kreacjonizm, to nie nauka i nie jest ani nigdy nie był żadną teorią naukową. Jutro reszta, bo dziecko mi spać nie chce, a że jak to w długi weekend trochę się najeździłem i nachodziłem, nawet i mnie samemu się nie chce więcej na jeden raz Dzięki Polon za pomoc przy cytatach.
  10. Rozważania na temat podatków

    Zanim odpowiem niech mi ktoś w końcu powie albo da link do poradnika jak się cytuje wyrywkami, bo mi to ciągle nie wychodzi, a przydałoby się aby odpisać bezpośrednio pod każdym argumentem.
  11. Rozważania na temat podatków

    O ile do lasu jak na moje możesz sobie wchodzić ile chcesz, o tyle z punktu widzenia szerszego... Idziesz i co? Kto później wyda tysiące na akcję ratunkową jak Twoja rodzina zgłosi zaginięcie? Ogólnie zakaz ten możesz sobie złamać bez problemu, ale to nic dziwnego że jest on wydawany w trosce o Twoje zdrowie i życie. Kto będzie utrzymywać Cię do końca Twoich dni ze złamanych kręgosłupem? Co do śmieciowego żarcia, też popieram. Ostatnio zabrali się za rodziców tuczących swoje dzieciaki. To też nie jest tak, że można wszystko. Dziecko jest pod Twoją opieką, jeśli je "spasiesz" to będzie miało problemy zdrowotne, społeczne, może być nieszczęśliwe bo inne dzieciaki będą się z niego śmiały. Zdrowe żywienie nie zaszkodzi, szczególnie w szkole, poza tym i tak jak będzie chciał to wyjdzie kupić chipsy do sklepu na rogu albo przyniesie je z domu. Nikt nie wprowadza totalitarnego zakazu i nie grzebie im w plecaku aby zawiesić je w prawach ucznia za kilka ciastek, ale jednak szkoła jest miejscem które kształtuje i zdecydowanie lepiej kształtować w kierunku zdrowego żywienia. Każdy kij ma dwa końce. Poza tym, pepperoniss pisze że wolność i swoboda, niech każdy decyduje o sobie. Trochę wieje hipokryzją, gdy w tym samym poście pisze że przeszkadzają mu "parady sprośności". To kto ma paradować? Dlaczego mieliby tego nie robić i dlaczego jedną paradę finansować i ochraniać za publiczne pieniądze, a drugiej nie, skoro i w jednej i drugiej biorą udział dorośli ludzie, którzy przecież mogą o sobie decydować? Czy pary homoseksualne powinny adoptować dzieci? Dlaczego państwo się w to wtrąca? Przecież to dorośli ludzie. Dla dobra dziecka? To dlaczego z drugiej strony protestować gdy dla dobra dziecka narzuca się obowiązek szkolny czy szczepień i wtedy uważa się, że dorosły wie lepiej co dla niego dobre? Aborcja? Eutanazja? Też dorośli powinni sami decydować? Eutanazja z reguły jeszcze ludzie się zgadzają, ale aborcja? Uuuuu. Tu się już często "wolnościowość" kończy. No niby Twoje ciało kobieto, ale... Często można odwrócić praktycznie wszystko w drugą stronę, bo z reguły ci którzy głoszą wolność absolutną, sami chcieliby tę wolność ograniczać tam gdzie nie jest to zgodne z ich światopoglądem. Ja zresztą zapewne robię to samo, kierując się swoim subiektywnym odczuciem w wielu kwestiach, tyle że dla mnie to zrozumiałe, a osoba która z jednej strony krzyczy o zdejmowaniu pieczy państwowej z obywateli i że ludzie sami mogą o sobie decydować, później jęczy i narzeka jak ma styczność z tym zjawiskiem w pełni w momencie w którym jest to całkowicie sprzeczne z tym co jest w stanie zaakceptować i tolerować. No to coś tu się nie zgadza.
  12. Rozważania na temat podatków

    Dobra bez zgryźliwości z tą makabrą i ciarkami, chociaż mam to samo jak czytam Twoje posty Urzędnicy bardzo często wiedzą lepiej. Ty piszesz to jako ironię, a dla mnie to logiczne. Przywołujesz pewne absurdy, które były są i będą obecne wszędzie, bo nigdy i nigdzie nie powstał jeszcze świat bez patologii wszelkiego rodzaju. Popatrz jednak dookoła na ulicy i powiedz mi szczerze czy nad ludźmi nie powinno być pewnej "pieczy"? Wejdź na forum na którym banda dyletantów medycznych namawia się nawzajem do nieszczepienia dzieci. Co gdyby nie przymus państwowy? Inna banda twierdzi, że dziecko można bić. Znowu ten straszny przymus, bo złe państwo nie pozwala. Jeszcze ktoś tak jak już pisałem, chciałby wbijać dziecku do głowy, że ziemia jest płaska. No niestety, nie da rady bo... Przymus szkolny. Inna osoba będzie uważała, że homeopatia to świetny środek na wszystko, a tu wredne państwo leczy go jakimiś lekami. Przykłady, kiedy ten jak to nazywasz "przymus" i "zniewolenie" ratuje ludzi przed ich własną głupotą można mnożyć. Oczywiście, że ludzie nie zadbają o własne interesy, bo ludzie nie mają w zwyczaju być odpowiedzialnymi osobami. Irracjonalne jest twierdzenie, że będzie inaczej. A co jeśli nie, bo ponawiam pytanie. Mają umierać z głodu na ulicach, a Ty, który o siebie zadbałeś, będziesz przechadzał się obok i na to patrzył, czy liczysz na to że każdy człowiek nieprzymuszany do niczego sam wykaże się altruizmem i będzie z własnej woli ratował tych którym "nie wyszło"? Czy też wydasz tyle na policję i wojsko, że będą ich usuwać do lasu co by Ci nie przeszkadzali? Makabra i ciarki, to jest to co tutaj prezentujesz. Czystej wody korwinizm. Miałem podobne poglądy... W wieku lat nastu. Wiem, że nie każdy z tego wyrasta. Twierdzisz, że moje poglądy to komunizm? Co wyrosłoby na bazie Twoich? Świat w którym silniejszy sprawowałby poprzez ekonomię pełnię władzy nad słabszym. Pełna dyktatura "wolności" i tych którzy tę wolność potrafili wykorzystać oraz tragedia tych, którym powinęła się przy tym noga lub byli zbyt mało sprytni. Emerytury są niskie bo urzędnicy tak decydują? Co zdecydowali? Źe nie dodrukują pieniędzy? Urzędnicy dysponują pewną pulą. Nawet jeśli część z nich kradnie i trwoni to jednak widać po niektórych chociażby samorządach, że są też ludzie którzy dysponują środkami w miarę rozsądnie. Zabierz im pieniądze, to poziom i jakość życia spadnie, a nie wzrośnie, bo złodzieje kraść nie przestaną, a ci którzy chcieliby wydać je rozsądnie, nie będą mogli tego zrobić. Państwo ma spełniać rolę opiekuńczą również. To nie jest ubezwłasnowolnienie, ale owszem, musi wychodzić naprzeciw tym, którzy sami nie potrafią się o siebie zatroszczyć. Nie chodzi tu o komunistyczną wizję "opieki", a o oparcie społeczeństwa na humanizmie i trosce o siebie nawzajem. Nie lubię płacić podatków, ale mimo wszystko jest jakaś ich część (nie sądzę wcale że to ta mniejsza), która jest wydana zgodnie z założeniem, które mi odpowiada. Gdy robię przelew do US nie skaczę z radości, ale jednak skądś biorą się miejsca w DPS dla starszych ludzi z chorobami, skądś MOPS ma dofinansowania do zup dla dzieciaków, których rodzice nie radzą sobie w życiu i skądś też taka rodzina dostaje mieszkanie socjalne. Lubię też spacerować sobie po wypasionym deptaku i parku w moim mieście, który jeszcze przed wejściem do tej strasznej UE wyglądał jak kupa łajna i biegały po nim bandy dresiarzy, które też w końcu poznikały wraz ze wzrostem dobrobytu i poziomu opieki socjalnej dzięki której dzieci tych dresiarzy siedzą na świetlicy albo darmowym kinie WCK, a nie idą w ślady rodziców. Nie sądzę, że jak państwo przestanie zabierać, to ludzie rzucą się z pomocą takim osobom na własną rękę tudzież ci obecnie potrzebujący nagle staną się życiowo zaradni. Nie polepszy też to infrastruktury, opieki zdrowotnej, bo nie wydaje mi się, że przeciętny Kowalski odkłada na NFZ w ciągu życia tyle co kosztuje chemioterapia tudzież inna poważna operacja. Wieloletnie kolejki? Nie wiem gdzie mieszkacie. Dla mnie to już od dawna wspomnienie. Jak gdzieś nie ma miejsc, to dzwonię po okolicy aż je znajdę. Do dentysty, okulisty, laryngologa itd, też chodzę prywatnie, mimo że mi się NALEŹY. Tak już to jest. Jednak wiem że gdybym nie daj Boże jutro rozbił się na drzewie, to przyjedzie po mnie pomoc, a ja mogę spędzić w szpitalu nawet i kilka miesięcy i dostanę taki serwis, który prywatnie kosztowałby mnie zapewne kilkaset tysięcy złotych i nikt nie będzie pytał o pieniądze i nie zostawi mnie na korytarzu jak to w tych rzekomo wspaniałych miejscach, gdzie można się leczyć i ubezpieczać na własną rękę. Poza tym, pytasz skąd ten brak wiary w ludzi... A widzisz co się dzieje w kraju chociażby? Społeczeństwo memowo-internetowe, biorące wiedzę właśnie nie ze szkolnej indoktrynacji jak to twierdzisz, a tego co wyczytają na facebooku, pełne nienawiści i agresji w stosunku do wszystkiego co obce, z nacjonalistycznym skrzywieniem i wbijaniem sobie nawzajem do głowy że świetnie byłoby umrzeć i zabić za Ojczyznę. Chcesz dać tym ludziom pełną swobodę + broń do tego? No spoko, tylko daj znać kiedy, spakuję się wcześniej i wylecę gdzieś daleko PS. A temat się zaczął, bo coś napisałeś że zrozumiałe jest, że Kowalski ucieka przed podatkami do raju. Nie ja go tu przeniosłem i rozwinąłem ale w sumie dobrze, że Polon to zrobił. Moim zdaniem podatki w Polsce nie są na takim poziomie aby przed nimi uciekać. Do wyliczeń jeszcze wrócę na swoim przykładzie, sprawdzę tylko przelewy.
  13. Rozważania na temat podatków

    Przecież Ty nie płacisz na swój prywatny rachunek i nie płacisz dlatego, że korzystasz i w zależności od tego czy korzystasz czy nie. Całkowicie błędne rozumowanie. Ty ich nie chcesz, ale na przykład moja teściowa chciała chemioterapię i potrzebowała jej więc ją dostała. Z TWOICH i wielu innych składek. Co do tych "urągających godności usług", to nie wiem jakie są Twoje doświadczenia. Ja osobiście, jak już pisałem zawsze dostawałem fachową pomoc i opiekę. Moja rodzina również. Demagogią jest rzucanie na lewo i prawo przykładów niegospodarności państwa jako argument na to, że państwo z zasady działa źle i podatki są za wysokie i niesprawiedliwe, a więc usprawiedliwionym jest unikanie ich płacenia. Temat jest o wiele bardziej złożony. Społeczeństwo to skomplikowana struktura i nigdy nie będzie tak, że da się patrzeć na twór jakim jest państwo poprzez rachunek zysków i strat. Wręcz przeciwnie. Często najbardziej nieopłacalne ruchy są najbardziej logiczne jeśli patrzy się również na inne aspekty, takie jak chociażby dobro ogółu. To co dla Ciebie złe, niekoniecznie będzie złe dla społeczeństwa.
  14. Rozważania na temat podatków

    Nie umiem cytować po kolei, ale po kolei powiedzmy że mogę mniej więcej na szybko odpowiedzieć na kilka kwestii (jutro na spokojnie reszta, za dużo tego na raz). Zaczynając od "buntu" z powodu marnotrawienia środków publicznych przez kolejne władze. Owszem, spora część jest rozkradana, marnotrawiona, wydawana nielogicznie i ze stratą dla Państwa. Jednak zabranie z puli pieniędzy nie poprawi tu sytuacji, tylko wręcz ją pogorszy, a nie sądzę również aby wychowanie ludzi na braku odpowiedzialności za wspólny kraj na zasadzie kwestionowania zasadności istnienia wręcz czegoś takiego jak Państwo (bo przecież kradnie i zabiera i wydaje źle), byłą odpowiednią drogą. Nie mamy wpływu gdzie się rodzimy, to po prostu przypadek ale jednak rodzimy się w jakimś systemie, społeczeństwie i podstawą tych społeczeństw jest wspólna odpowiedzialność za nie. Warto też byłoby się z tym pogodzić, bo sporo wątków tutaj to czysta demagogia, jakby to mogło być, albo jak według kogoś powinno być, tylko nie wiem jaki w tym cel, jeśli jest to całkowicie oderwane od rzeczywistości w której funkcjonujemy. Nie przesadzajmy też, że nie dostajemy nic w zamian. Nigdzie i nigdy nie jest idealnie, ale jednak jest pewna stabilizacja, którą dostajesz właśnie od państwa czy tego chcesz czy nie. Masz dach nad głową i teoretycznie nikt na ulicę wyrzucić Cię z niego nie może, służba zdrowia i wieloletnie kolejki... Wszystko zależy od indywidualnych przejść. Teściowa zachorowałą na raka, szybka operacja, chemioterapia, bez problemu i bez łapówek, na NFZ. Takie leczenie to kilkaset tysięcy złotych. W życiu nie odłożyła tyle składek więc jednak nikt nie zostawia Cię jak w USA na korytarzu bo nie masz ubezpieczenia. Dostajesz je nawet jako bezrobotny (czy słusznie czy nie, to inna historia). W każdym razie opowieści własne lub zasłyszane nie są tu żadnym wyznacznikiem, tak samo ta moja o teściowej jak Twoja o kilkuletniej kolejce. Sprawa jest o wiele bardziej złożona. Jednak moim zdaniem sporym przegięciem jest twierdzenie, że opieka zdrowotna w Polsce jest na tak tragicznym poziomie. Zdarzało mi się bywać w tych szpitalach trochę w różnych sprawach, czy to własnych czy rodzinnych i powiem szczerze że osobiście jestem bardzo zadowolony. No ale to moje odczucie, ktoś inny napisze że jest tragicznie bo on miał inaczej. Policja chroni Twojego bezpieczeństwa, co do wątku o dostępie do broni, całkowicie się nie zgadzam, jeszcze tego mi brakowało żeby te wszystkie łyse bandy pokroju ONR i reszty tałatajstwa co zna jedynie argument siły miała pistolety. Niskie emerytury? Cóż. Niech jeszcze kilkaset tysięcy osób ucieknie do rajów, na pewno polepszy to sytuację No ale przecież każdy mógłby odkładać sobie prywatnie prawda? A później potykałbyś się na spacerze o tych co jednak nie odłożyli i śpią w parku albo na Twojej klatce, a do tego chyba na każdym rogu musiałby stać komisariat żeby upilnować porządku, bo im więcej nędzy tym większa przestępczość. Czyli jednak gdzieś w naszym interesie jest utrzymywać jakąś stabilizację nawet często kosztem pewnej niesprawiedliwości, bo prędzej czy później myślenie jedynie o własnym czubku nosa by się na nas odbiło. Co do obowiązku szkolnego. Nie zgadzam się z pepperonissem, że rodzic wie lepiej czego powinno się uczyć jego dziecko. Po pierwsze, dziecko to nie jest żadna własność rodzica, po drugie dzięki takiemu, a nie innemu systemowi unikamy chociażby zamykania dziecka w domu przez jednego czy drugiego oszołoma, który chciałby odmówić dziecku edukacji bo jest niezgodna z jego ideologią, światopoglądem czy religią. Nie wiem też skąd tak złe zdanie o naszym systemie edukacji, znam program dosyć dobrze, cóż tam takiego inwazyjnego? Sporo tam zbędnej papki, ale prania mózgu póki co ciężko tam się doszukać. Zresztą skoro masz dzieci (ja również, dwójkę), to sprawdź sobie ile kosztuje sam poród i nie zakładaj że skoro nie korzystałeś ze służby zdrowia to nie będziesz nagle (odpukać) tak jak moja teściowa biegać na chemio. Póki jest dobrze, to możesz narzekać, ale jeśli nagle stanie się źle, to nie zostaniesz w czarnej dupie, bo nie masz środków na prywatną terapię. Zakładasz, że ludzie lepiej wiedzą co im potrzebne i jak wydawać swoje pieniądze... No cóż, jesteś optymistą. Dajmy Kowalskiemu wszystko do ręki. Ile procent nie odłoży na emeryturę? Na leczenie? Na kształcenie dzieci? Jakaś kontrola jest niezbędna. Czy dalej lecimy "korwinizmami" i ci którzy nie odłożyli mają zdychać, bo przecież sami sobie winni, a ich dzieci mają rowy kopać bo tata przepił kasę na edukację? Jesteś dorosły, no zlituj się, chyba jednak w Państwie nie chodzi jedynie o kontrolę nad obywatelem i tworzeniu sobie niewolników, ale jednak przez te tysiące lat, społeczeństwa kształtują też takie a nie inne systemy, po to aby nawzajem się wspierać oraz z mniej altruistycznych pobudek, czyli aby przetrwać. Na indywidualnym podejściu, że każdy wie lepiej co dla niego dobre, to w sumie nie zbudujesz nic. Na co w ogóle komu w takim wypadku Państwo? Teraz na koniec co do rządów. Piszesz, że za kraj odpowiedzialni są rządzący... A kto ich wybiera? Mamy takich polityków i takie partie, które są odbiciem społeczeństwa. Może to brutalne, ale skoro mamy idiotów w rządzie, to bierze się to stąd, że mamy zidiociałe społeczeństwo. Znikąd indziej. Jednak to MY jesteśmy za to odpowiedzialni. Co do świadczeń i ich poziomu, że wysokie składki, niski poziom świadczeń, bo na zachodzie to jest zupełnie inaczej. Ciężko mi zgodzić się z jakimikolwiek porównaniami z zachodem, bo mamy trochę inną historię. My wychodzimy na prostą po dziesiątkach lat komunizmu, oni są na lepszej pozycji także nie dziwi mnie, że póki co dostaję mniej niż mógłbym chcieć. Co do Boga, parad równości i tak dalej, nie pójdę tą drogą. Prywatne poglądy w tych kwestiach Wasze, mnie nie interesują, a i moje powinny być dla Was nieistotne. Każdy w każdym państwie płaci na mnóstwo rzeczy, z którymi się nie zgadza i z których nie korzysta. Tak działa ta wspólnota. Walka z tym to absurd. Tak jakbym miał odmówić płacenia na służbę zdrowia, bo jestem zdrowy, a korzystają tylko chorzy. Jutro wrócę do podatków i wyliczeń, bo to dłuższy temat.
  15. Rozważania na temat podatków

    Każdy rząd jak do tej pory kradł, trwonił i rządził myśląc jedynie o własnym interesie w pierwszej kolejności. To raczej nie zaproszenie do dyskusji o prywatnych poglądach politycznych (po prostu obecnie rządzi PiS więc czemu miałbym pisać o PO?), a zwrócenie uwagi na to że nie leży w naszym interesie wspieranie ucieczek do rajów podatkowych, chyba że mamy wyjść z założenia że lejemy na instytucję jaką jest Państwo i każdy chce żyć po swojemu, indywidualnie nie biorąc udziału we wspólnocie. Tylko czemu z reguły zawsze słyszę to od ludzi, którzy pokończyli państwowe szkoły, urodzili się w państwowych szpitalach i przez całe życie korzystali z tysięcy różnych "produktów" finansowanych z podatków wszystkich obywateli. Później dorastają i uznają, że płacenie podatków to "złodziejstwo" i trzeba uciekać do raju. Z reguły jeszcze zostając przy tym w kraju i nadal używając dróg, szpitali, podsyłając tu dzieci na państwowe uczelnie itd.
×