Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Kane

Forumowicz
  • Content count

    440
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

73 Excellent

1 Follower

About Kane

  • Rank
    Doświadczony inwestor

Informacje o profilu

  • płeć
    Male
  • Lokalizacja:
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Sporo

Recent Profile Visitors

2339 profile views
  1. BETFURY

    Ok. Dzięki za odpowiedzi.
  2. BETFURY

    Cześć. Wiem, że jest to zależne od wielu czynników, ale mam pytanie do tych z was, którzy w tym siedzą. Mniej więcej po jakim czasie zdobyliście kolejny poziom? Czy komuś z was udało się w jakiejkolwiek grze trafić jakąś konkretną kwotę? Jakiś jackpot? Tak pytam bo wydaje mi się, że bez inwestycji kilkuset pln to droga przez mękę. Pozdrawiam.
  3. Hashboard L3++

    Poproszę o usunięcie.
  4. Programista

    Poproszę o usunięcie.
  5. Wiecie co mnie przeraża? Idiotyzm i totalny debilizm tego społeczeństwa. Społeczeństwa nas, Polaków. Rozkradli miliony - cisza. Totalny nepotyzm - cisza. Jawne kłamstwa - cisza. Etc. Nie dają kasy dla rolników. Nakazują zamknąć ubój. Wojna. Nie pozwalają bawić się w Boga. Nie można usuwać na żądanie. Wojna. Etc. Czy my naprawdę jesteśmy aż tak głupi? My wszyscy. Nie oni. Nie tamci. Tylko my. My i nikt inny. Czy naprawdę musimy tracić tylko swoje prawa aby dostrzec, że ktoś nam je odbiera? Czemu krzywda rodaka to nasze szczęście? Czemu sąsiad zawsze musi mieć gorzej? Czemu nie rozumiemy, że dziś oni dostali po dupie a jutro przyjdzie kolej na nas? Prawie 40 mln ludzi daje się prowadzić za chomonto. Co jest potrzebne aby Polacy zaczęli myśleć? Myśleć o sobie i innych. Nie tylko o własnym pełnym brzuchu i że na łeb nie kapie. Jesteśmy jednym narodem, pomimo wielu zdań. Pomimo różnic między nami to wszyscy jesteśmy Polakami. Czy tylko totalna dyktatura i mord jest w stanie nas zjednoczyć? Kiedy ten (przepraszam) debilny naród zrozumie, że chcą nas poszczuć przeciw sobie bo z całym narodem jeszcze nikt nie wygrał. Jeśli będziemy mówić jednym głosem to ten głos zagłuszy wszystkie inne. To my jesteśmy siłą. Siłą z którą nikt się mierzyć nie chce, dlatego nas szczują przeciw sobie. Żeby nie było. Nie namawiam do żadnych manifestacji, protestów etc. Namawiam tylko do działania jak jedno społeczeństwo. Jeden naród. W myśl "dziś przyszli po sąsiada, jutro przyjdą po mnie".
  6. korwin bzdury pisze

    Według mnie całość tego europejskiego bałaganu i nie tylko, bierze się z tego, że jest za spokojnie. Ostatni raz wojna odwiedziła nasz kontynent 80 lat temu. Ci co jeszcze pamiętają są już staruszkami, większość zna z książek i filmów. I żeby nie było nie nawołuje do wojny. Wojna to zło i bestialstwo i cośkolwiek o tym wiem. Mówię tylko, że w tej postępowej i wolnej Europie nie ma większych zmartwień niż to co kto nosi w gaciach. Nie mniej prędzej czy później konflikt wybuchnie. Czy to ludzie się wkur.... i wezmą siekiery do rąk, czy jakiemuś politykowi odwali, zasadniczo nieistotne czemu wojny wybuchają. Istotne jest to że na obecną chwilę blitzkrieg wyszedłby lepiej niż ktokolwiek przypuszcza. Bo któż i gdzie stanął by w obronie? Chłopy w babskich kieckach? Baby w portkach? Widziałem działania wojenne i absolutnie nie życzę ich nikomu. Tyle, że do tego zmierza Europa jako całość. Kolejna wojna o religię jakich było już tysiące. Przez rozdmuchaną poprawność polityczną doprowadzimy sami siebie do tego, że będziemy się sobie nawzajem do gardeł rzucać. Z jakiegokolwiek powodu. Ważne aby był inny niż nam się wydaje, że jest słuszny. Co do samej książki. Większość ludzi jakich spotkałem, ludzi uważających się za wierzących tudzież głęboko wierzących, nie miała pojęcia o wielu rzeczach. Cytaty z Biblii były dla nich zupełnie abstrakcyjne. Trochę z nich nawet okrzyknęło mnie bluźniercą gdy cytowałem pismo. Z jakich powodów oprócz ignorancji, to nie wiem. Tak więc panie jest jak jest. Moja jest tylko prawda i jest to prawda najwlasciwsza bo jest moja. Żeby nie było. Absolutnie nie mam nic do osób wierzących, w cokolwiek. Tyle, że każda wiara ma wykładnię a jak się tej wykładni nie zna to w co się wierzy?
  7. Programista

    Cześć. Szukam kogoś kto dobrze ogarnia na pewno Java a być może jeszcze inne języki. Ogólnie potrzebuje napisać skrypt lub bota dla strony internetowej czy jakby to tam nazwać. Sam dokładnie nie wiem co jest potrzebne, dlatego poszukuję kogoś kto to ogarnia. Ja przedstawiam co i w jakiej formie jest mi potrzebne a dalej moja wiedza się kończy. Szczegóły oferty plus wynagrodzenie za usługę do dogadania na priv.
  8. korwin bzdury pisze

    To z takiej jednej książki. Dla niektórych ważnej. Ważnej jak jest napisane jakbyśmy chcieli, mniej istotne jeśli jest nie po naszej myśli. Zapewne to wiesz a pytanie było retoryczne, nie mniej pozwoliłem sobie odpowiedzieć. A co do cenzury. Cenzura to takie wygodne hasło aby zdelegalizowac wszystko co nam nie pasuje. Być może ta książka też się kiedyś załapie, patrząc na zachodnią, postępowa Europe.
  9. korwin bzdury pisze

    Ktoś kiedyś powiedział, że niemcy na następną wojnę przyjadą mercedesami z bagażnikami wypchanymi markami. Teraz obowiązuje prawdofobia najbardziej. Nazwanie idioty, idiotą jest mową nienawiści, obrażaniem etc. A w moim mniemaniu to tak jakby kierowca obrażał się za nazwanie go kierowcą, górnik górnikiem i takie tam. Oczywiście, że można użyć tego określenia w sposób ewidentnie obraźliwy. Ba można tak zrobić z większością słów nie uważanych za obraźliwe. Wystarczy chcieć. Obecnie dla mnie wygląda to tak, że skoro nie mam żadnych sensownych argumentów a moje twierdzenia są wyssane z palca to będę krzyczał najgłośniej z całego tłumu, że mnie nienawidzą i obrażają. Poprawność, zrozumienie i tolerancja same w sobie złe nie są. Jednak jak większość rzeczy gdy trafia w ręce ludzkie to robi się z tego szmate do podłogi i zatraca sens czegokolwiek. W imię w zasadzie niczego.
  10. Prawda o koronawirusie?

    Ależ w rządzie są ludzie myślący, nawet inteligentni bym powiedział. Tyle, że myślą o tym co jest dla nich dobre a nie dla kraju i narodu. Wsadzisz następnych na stołek i będzie tak samo lub podobnie. To, że trzeba się postawić też jest w miarę dobrym argumentem. Tylko kto ma to zrobić? Naród od wielu lat szczuty przeciw sobie nawzajem? Przecież rządowi właśnie o to chodzi żebyśmy się nie mogli dogadać, bo Ty za prawem a ja za lewem a ktoś inny za środkiem. To co się teraz dzieje przypomina mi pewną historię. Otóż lat temu wiele wojska pewnego najeźdźcy zaczęły oblegać pewne miasto. Mieszkańcy zdając sobie sprawę że z tak liczebną siłą nie wygrają, zrobili inaczej. Zapakowali na konie wszystkie kobiety urodziwsze od tych koni. Do tego zebrali cały alkohol jaki był w mieście i wysłali do obozu najeźdźcy jako dary. W ramach żeby nie atakowali i takie tam. Żołnierze jako proste chłopy jak zobaczyli baby i gorzałe to zaczęła się balanga. Po dwóch dniach imprezy, pod osłoną nocy, żołnierze z miasta zaatakowali i niemal do nogi wyrzneli agresora. Reszta poszła w niewolę do miasta. Takim o to sposobem, ktoś kto nie miał szans na zwycięstwo, wygrał. Timeo Danaos et dona ferentes. Dary już dostaliśmy. Kiedy będzie czas na rzeź?
  11. Prawda o koronawirusie?

    W prywatnych gabinetach stosuje się nieprzenikalną dla wirusa barierę. Bariera ta składa się z podobizn królów polskich. Położona na stół między pacjentem a lekarzem wytwarza pole siłowe przez, które żadne wirusy i bakterie nie przenikają. Swoją drogą dość ciekawe, że teraz lekarz przez telefon oceni czy jestem śmiertelnie chory i trzeba mnie podłączyć do nieistniejących respiratorów.
  12. Prawda o koronawirusie?

    Cholernie inteligentny ten wirus jest. Atakuje po 22, tylko jak jest więcej niż 100 osób w kupie no i kolory stref rozróżnia. O innych przejawach jego nadzwyczajnej inteligencji nawet nie wspomnę.
  13. korwin bzdury pisze

    Takie zachowanie przypomina mi molestowanie w Hollywood. 30 lat temu pan X mnie dotykał a że moja gwiazdka akurat przygasa to narobię trochę szumu. Nawet dzieci wykazują się nie raz poważniejszym zachowaniem niż nasi politycy.
  14. korwin bzdury pisze

    Można i tak to ująć. Osobiście miałem z panami od Kwaśniewskiego w górę do czynienia. Żaden, podkreślam ŻADEN nie wykazał się niczym oprócz napasienia własnego kałduna. Ja swoje podejście uważam jako apolityczne choć można jak wskazałeś uważać jako antypolityczne. Moim zdaniem od czasów rządu Olszewskiego nie było nikogo kto na mój głos zasłużył. A co i kto zrobił z rządem Olszewskiego to niech sobie młodzi wyguglają. Choć z drugiej strony antypolityzm wiąże się z chęcią wprowadzenia anarchii i pochodnych. Dalekim od tego. Nie przeszkadza mi to uważać, że polityk wybrany przez naród do reprezentowania interesu narodu, nie powinien reprezentować własnego interesu. A jeśli takowy reprezentuje ponad społeczeństwem, powinien zostać osadzony i osadzony lub rozstrzelany ku uciesze gawiedzi. A cytując za wiki według Arystotelesa U Arystotelesa polityka jest rozumiana jako rodzaj sztuki rządzenia państwem, której celem jest dobro wspólne. W starożytności i średniowieczu dominowała idealizacja polityki i polityków oraz wywodzenie jej źródeł z praw natury bądź woli sił nadprzyrodzonych, służąca uzasadnianiu nierównoprawnych podziałów na uprzywilejowanych rządzących i podporządkowanych ich interesom poddanych. I niech mi ktoś teraz wyjaśni w sposób zrozumiały dla idioty gdzie i kiedy nastąpiły rządy które miały na celu "dobro wspólne". Dla mnie bardziej druga część zacytowanego fragmentu pasuję do tego co mieliśmy i mamy. A polityczność a antypolitycznosc cienką ma granice @pepperoniss i to nie mnie jej strzec i bronić. To tym co za wolą ludu po drugiej stronie siedzą powinno zależeć abym ten granicy nie przekroczył. Nie przekroczył ponieważ to niesie za sobą pewne działania, a przynajmniej powinno. A działania te to wywiezienie rzędu na taczkach pośród kanonady cegieł. To komu tu powinno zależeć?
  15. Aborcja

    Sprawa jest inna i głębsze dno ma. Akademicka dyskusja na ten temat może być ciekawa, dopóty dopóki nie dotyka ciebie. Ale do rzeczy. Lat temu kilka małżonka moja była w ciąży jak to u kobiet bywa. Usg i inne takie w kolejnych terminach. Wszystko szło dobrze aż tak mniej więcej do połowy ciąży. Za namową pojechaliśmy podobno do jednego z lepszych specjalistów w tym kraju. Porobił badania, popatrzył i wydał werdykt. "Trzeba usunąć". Jakieś tam plamki w głowie dziecka przekraczały dopuszczalne normy. Małżonka spłynęła z fotela a mi jakby ktoś w mordę dał. Po otrzasnieciu się pytamy o szczegóły. Przez te plamki dziecko na pewno będzie miało zespół Downa, a być może jakieś inne wady genetyczne. Wtedy prawo w Polsce pozwalało dokonać aborcji w takich przypadkach, jak jest teraz to nie wiem. I z tą wiadomością pojechaliśmy do domu. Stara ciągle zalana łzami a ja nie wiem co mam myśleć. Po przegadaniu wielu godzin doszliśmy do wniosku, że co będzie to będzie. Małżonka jednak urodzi. Od tamtej pory minęło już trochę lat. Dzieciak chowa się nad wyraz dobrze, urodził się bez żadnych wad i nawet bym powiedział, że przegania rówieśników pod względem rozwoju. Tak więc dyskusja jest fajna, dopóki nie zostajesz postawiony przed wyborem. Widziałem wiele śmierci, wiele razy ryzykowałem życiem i ogólnie nie uważam się za osobę bojaźliwa. Podjęcie decyzji o aborcji było ponad moje siły i odwagę. Do tego już po porodzie, gdy okazało się, że wszystko jest ok naszła mnie pewna myśl. Gdybym się dowiedział, że na moje życzenie zabiłem własnego, zdrowego syna to pewnie byłby grany sznurek na strychu. Tak z grubsza wygląda podejmowanie takich decyzji. Ja nie jestem ani przeciw ani za, ale moim zdaniem w tym temacie ludzie chcą decydować nie zdając sobie sprawy z psychicznych konsekwencji, lub zgoła je odrzucając.
×