Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




pepperoniss

Moderatorzy
  • Content count

    15949
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3783 Excellent

About pepperoniss

  • Rank
    Strażnik regulaminu

Informacje o profilu

  • płeć
    Male

Recent Profile Visitors

17295 profile views
  1. korwin bzdury pisze

    Hm... To nie apolityczność a raczej antypolityczność
  2. korwin bzdury pisze

    Hm... Nie bardzo rozumiem co szokującego jest w wypowiedzi Korwina skoro dokładnie do takich samych wniosków doszedł jaśnie oświceony Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w prawinkym, zgodnym z OTUA składzie, składający się z sędziów powołanych przez bezpartyjnego Prezydenta nie będącego długopisem na wniosek prawilnej Krajowej Rady Sądownictwa... Ale wyrok, który komrntował Korwin jest jeno kontrowersyjny a wypowiedź Korwina już jest szokująca...
  3. korwin bzdury pisze

    Niekoniecznie... W socjaliźmie podatki mogą - teoretycznie - w ogóle nie istnieć. Wszysko państwowe, więc państwo nie pobiera od nikogo i niczego podatków bo zyski także stanowią własność państwową. Gdzieś tam były takie koncepcje. Natomiast realne państwa socjalistyczne z podatków w rzeczywistości nie zrezygnowały ale - co też trzeba przyznać - nie były one generalnie szczególnie zabójcze. Raczej stanowiły element represyjny dla tych niscocjalistycznych elementów. I choć ekonomiści socalistyczni też doskonale wiedzieli, że pieniądze na drzewach nie rosną, to politycy mieli to głęboko w nosie i pieniądze na upaństwowiony scojał - i nie tylko - brali nie tyle z podatków, co z bankomatu, czyli dodruku pieniądza bez pokrycia w czymkolwiek. Oczywiście - jak to zwykle jest przy nadgorliwej chęci pomocy - szkodząc tym wszyskim a szczególnie tym, którym rzekomo chciano pomóc. Bo fakty są takie, że na kryzysie zawsze najwięcej tracą najbiedniejsi. Każdym kryzysie. Zawsze. Ja bym powiedział inaczej... Im więcej państwa tym wyższe muszą być wpływy z podatków, większe obciążenia podatkowe. Owszem, im wiecej państwowego socjału tym te obciążenia też muszą być większa ale problem dotyczy każdych zbędnych działań państwa. Ot, choćby zajmowaniem się COVIDem. Albo się dobrze bawi... I mam wrażenie, że wielu tzw. transeksualnych właśnie to robi... Bo jakimś to dziwnym trafem co rusz czyta się o Kasi z jajami - która po latach bycia Karolem stwierdziła, że jest Kasią - która związała się z Barkiem bez jaj - który dla odmiany po latach bycia Basią uznał, że jest Bartkiem. Którzy to doszli do wniosku, że dla podtrzymania swego gatunku spłodzą sobie dziecko, z twierdząc, że u nich jest odwrotnie i mama jest tatą a tata mamą a urzędnik i lekarz godzi w ich dobrostan twiwerdząc inaczej... Albo pan uznawszy, że jest panią nastepnie dochodzi do wniosku, że jest lesbijką i wiązę się z inną "lesbijka".... Lub na abarot... Pani stwierdza, że jest paneg i odkrywa swe gejostwo... Dla jasności. Ja nie mam nic przeciwko temu, że pan prosi by używać wobec niego żeńskich zaimków i twierdzi, że nazwywa się Margo czy Margot czy jakoś tam podobninie... Zastanwia mnie jedneg dlaczego gdy ktoś poczuje się Napolenem, Bogiem, krasnalem, krzesłem czy kotem to uznawany jest za wariata i zwyikle trafia do psychiatryka na leczenie... Nie mogę pojąć dlaczego zaprzeczenie temu, że Jaś nie jest Napoleonem i leczenie go jest OK i cacy ale zaprzeczenie temu, że Jaś nie jest Małgosią tylko Jasiem, bo ma tam gdzie tzreba to co Jaś mieć powinien nie tylko nie nadaje się do leczenia ale to zaprzeczający winien się leczyć z jakiej neo-fobii... Abdur absurdem poganiany... I coby sprawa była jasna... To co piszę nie ma to nic wspólnego z nietolerancją. Wręcz przeciwnie. Jestem niezmiernie tolerancyjny. I jeśli jakiś pan chce się Margotem zwać. OK. Póki nie zagraża tymi twierdzenimi innym, póki nie zostanie ubezwłasnowolniony lub sąd nie skieruje na przymusowe leczenie to nawet niech sobie po świecie gania. Nawet niech się w kiecki ubiera. Papę pudruje i usta maluje... Mnie nic do tego. Tak samo jak z niby-Napolenem. Natomiast innym nic do tego, że nie zamierzam pisząc o nim używać odpowiednich zaimków i imion Natomiast trochę inaczej w przypadku zwracania się do takeiej osoby. Jesli uznam, że gość faktycznie uważa się za Napoleona mogę uznać, że lepiej jest właśnie tak lepiej zwracać się do tej osoby bezpośrednio. Podbnie chłopem uważającym się za babę albo odwrotnie... Tyle, że co do owego pana ja nie jestem przekonany, że on się za babę uważa...
  4. [SCAM] DailyCryptoRevenue - dailycryptorevenue.com

    Hahaha... Jak widać - choć dla mnie jest to całkowicie nierzrozumiałe - dobry humor nie opuszcza naszego wielce zapracowanego admina zarbiającego grą w pokera - rzekomo - nawet gdy śpi... Niemniej Cesiu z Czech jest w błędzie. Jedyną różnicą między jego programem a ponziakami i hyipami o których pisze nie jest forma zarabiania - bo, co oczywiste żadnych zarbiających botów, zarabiania na handlu walutami czy na zakładach bukmacherskich Cesia projekt nie wdrożył i żadnych takich źródeł nie posiada - ale to, że jego projekt jest znacznie bardziej badziewny zarówno pod względem przygotowania jaki i promowania. Wręcz -(minus)2/10
  5. [SCAM] DailyCryptoRevenue - dailycryptorevenue.com

    Hm... A taki ładny, soldiny, uczciwy był. Taki ceski... A tu wyszła Szydło z rządu albo z worka i... @antyyesno zauważył, że w Europie, że w Bułgarii panuje wszechobecna rządowa panika covidowa... I tak to za tą przyczyną spotkania - którego na wyraz skrupulatny wybór miejsca przez admina rzekomo spowodował niemożliwość codziennego przetwarzania wypłat - najzwyczajniej w świecie nie będzie. Oczywiście, jak to w piramidzie, można się było tego spodziewać...
  6. Sadysta policjant zabił psa

    Nie bardzo wiem co dziwnego w tej interwencji widzi Zbigniew Stonoga. No może poza pewną nieudolnością SOKistów, ale cóz... Gdyby byli bardziej udolni to pewnie służyliby w innych niz kolejowe służbach...
  7. korwin bzdury pisze

    To nie takie proste Bo kim jest ktoś będący: za niskimi podatkami, brakiem zasiłków, przeciwko karze śmierci i zmniejszeniem biurokracji? Albo... za niskimi podatkami, zasiłkami, karą śmierci, zmniejszeniem biurokracji? A do całej plejady za bądź przeciw dodajmy jeszcze fiansowanie partyj z budżetu... Choć gendralnie masz rację... Po wypowiedziach można poznać mniej więcej jakie kto ma poglądy... Jednak mnie mniej zajmuje czy ktoś uważa się za prawicowca czy też nie a bardziej jak odpowie choćby na pytania dotyczące podatków, polityki karnej, pomocy socjalnej państwa... A jeśli ktoś woli nie wypowiadać się w ogóle... No cóż... Wolny kraj Jak widać wolno w tym kraju być Margot i włos za to z głowy nie spada...
  8. [SCAM] DailyCryptoRevenue - dailycryptorevenue.com

    Na kilkanaście to kol. @antyyesno nie stanie czasu... Zapomniałeś jeszcze dodać, że zgdonie z obietnicą - bo ten program obietnic wszak dotrzymuje - wypuścił super, hiper profesjonalny spot raklamujący kolejny badziewiaty programik z praktycznie powielonym planem marketingowym swoich poprzedników... Do obejrzenia na kanale czeskiego czesia z ortografem w imieniu...
  9. Sadysta policjant zabił psa

    Nie. To byłoby nienaturalne a centralizm zwykle niczemu nie służy. Utopia. Obecnie, po okresie feudalnym, państwowość wiąże się praktycznie zawsze z narodem. Zależy co masz na myśli pisząc respektowane. Ale generalnie rzecz ujmując to tak. I nie tylko religia większości i mniejszości też. Tyle, że na tzw. światową opinię publiczną nie masz w zasadzie żadnego instrumentu oddziaływania. Czymkolwiek ta światowa opinia publiczna by nie była Może. Choć nie wiem po co. Jak ktoś ma taki kaprys to niech sobie tworzy. Choć znów nie wiem po co. To zależy czy homoseksualizm jest chorobą. Jesli jest to powinno się leczyć. Jeśli nie to nie ma czego leczyć. Póki co psychiatrzy zmieili zdanie i aktualnie uznają, że homoseksualizm chorobą nie jest więc dyskusja na ten temat dla mnie obecnie jest bezprzedmiotowa. Tyle, że medycyna, a szczegónie psychiatria i psychologia nie są naukami ścisłymi więc zdanie mogą znów zmienić. Ja nie mam na ten temat własnego zdania. Ale dla jasności. Skoro są psychiatrzy i psycholodzy uważający, że jest to choroba i jest co leczyć to nawet jeśli będzie to pogląd odosobniony należy im na to pozwolić. Będą mieli pracę tak długo jak długo będą homoseksualiści mający na ten temat takie samo zdanie. Nie. Nie uważam, że tak jest. Natomisat nie wykluczam, że owe podmioty mogą mieć i mają w Polsce tzw. agentów wpływu. I jest to całkowicie normalne i naturalne. Nie ma w tym nic dziwnego. Rolą zaś służb kontrwywiadowczych jest śledzenie i marginalizowanie tego zjawiska. Może i by się przydał. Wszak po skutkach go poznamy Ja jednak do takiej roli nie aspiruję i nie znam nikogo kto by to czynił Heh... Toć to temat na wielopanelową konferencję Odpowiem pół, żartem pół serio... Globalne ocieplenie... Tyle, że nie dlatego, że coś się na naszej Ziemi atmosfera ociepla ale dlatego, że stało się metodą pacyfikowania słabszych, mniej roziniętych gospodarek i ogłupiania ludzi choć opaty jest na podobnnej jakości "dowodach" jak te, które wywołały obecną covidową sraczkę, również zresztą wykorzystywaną do ogłupiania ludzi.
  10. Sadysta policjant zabił psa

    A niby dlaczego wyłącznie państwa opartego na demokracji? Czyż bez demokracji nie może istnieć umiejętność artykułowania swoich wartości? Czy poza demokracją nie ścierają się frakcje, koterie, grupy lobbingowe? To znów cechy, które w żaden sposób nie są zastrzeżone demokracji. Raczej w idealnej demokracji bezpośredniej takie ścieranie się mniejszości z większością rzeczywiście stanowiłoby cechę determinującą jej istnieje. Tyle, że to rozwiązanie niepraktyczne. Doskonale to widać po starożytnych miastach greckich. A co dopiero w społeczeństwie kilkudziesięciomilionowym. Natomiast także do ścierania się większości z mniejszością demokracja wcale nie jest potrzebna. Znów w zasadzie jest to możliwe w każdym ustroju. Pełna zgoda. I w zasadzie o tym piszę. Stąd właśnie twierdzę, że demokracja to tylko jedna z form rządów (okupowania), moim zdaniem jedna z gorszych. W olbrzymim skrócie moje poglądy w tym zakresie można streścić w zdaniu, że dla okupowanych jest obojętne kto go okupuje (np. monarcha absolutny czy demokratycznie wybrany parlament, rzad i prezydent) tak długo jak rządy te są w miarę przworządne, w miarę sprawiedliwe i w miarę moralne. Z tym, że owo "w miarę" nie oznacza "prawie" lub "zwykle" ale w powszchnym poczuciu rządzonych (okupowanych) nie zachodzą przesłanki ich zmian. Znów odołam się do mojego podejścia. Wiele w Polsce, czy Europie mi sie nie podoba. Wiele spraw widziałbym inaczej niż obecny okupant. Ale póki okupant lub wprowadzone przez niego prawo nie będzie mi aż tak doskwirało, że będzie to dla mnie nie do zaakceptowania to będę to - może nawet głośno protestując - tolerował. Jednak gdy ta granica zostanie przekroczona to... Poszukam sobie nowego, bardziej mi odpowiadającego okupanta. Np. przejdę na drugą stronę granicy z Czechami, Rosją, Litwa, Białorusią czy Ukraina albo polecę sobie do Meksuku... Albo... Jeśli podobnie do mnie myślący będą posiadali odpowiednią ku temu siłę - obalimy okupanta. Zupełnie świadomie nie piszę, że gdy będzie nas wiekszość. Własnie z tego powodu, o którym wspominałem wcześniej. Większości okupowanych w zasadzie jest obojetne kto ich okupuje. Dlatego nie potrzeba większości tylko odpowiedniej siły acz niekoniecznie zbrojnej czy fizycznej. Z góry znów zaznaczam, że dotyczy to każdego okupanta... Demokracji, oligarchii, monarchii... W każdym z tych ustrojów mając odpowiednia siłę można dokonać zmian. Oczywiście to skrajny przypadek. Genralnie - znów w każdym ustroju - można pisać petycje, lobbować... I tu znów widać - w mojej ocenie - wyższość monarchii. Łatwiej przekonać jednego króla niż zmieniające sie u steru partyjki. I wcale nie jest do monarchy trudniej dotrzeć na wysłuchanie
  11. Sadysta policjant zabił psa

    NIe. Tzn. tyrani w istocie byli władcami ale nie wszyscy władcy byli tyranami (w ujęciu ustrojowym). Genralnie tyrania to ustrój, w którmym ktoś - zwykle podstępem - uzyskuje władzę absolutną jak monarcha absolutny ale nim nie będąc. Jego władza nie wynika jednak z prawa lecz uzurpacji. Parę pweniw by się znalazło w mnogości greckich polis. Nie tyrania a władza jako taka. W mojej mowie każdy okupant jest podatny na nadużycia wobec okupowanych. Niezależnie od ustroju. Mnie to zbytnio nie zastanawia. Bo - co zawsze podkreślam - ustrój ma wtórne znaczenie dla okupowanych. Tak jak może być dobry król może być i zły. Dobry demokratyczny prezydent i premier albo zły demokratyczny prezydent lub premier. Dobry tyran i zły tyran. Z punktu widzenia okupowanych lepszy dobry tyran niż zły, najbardziej demokratycznie wybrany prezydent. Mit. Jeden z głównych zresztą. To nie demokracja a moralność i praworządność może to zagwarantować. Także w demokracji ale nie jest to cecha specyficzna demokracji. Szczegónie przedstawicielskiej. Też nie. Zmniejsza się wraz z minimalizacją wkraczania okupanta w życie i dzialania okupowanych. Im mniej pańswto może w stosunku do obywatela tym mniej jest do załatwienia z urzędasmi okupanta. W konsekwencji mniej korupcji. Lepsza organizacja nic nie da jeśli okupowany będzie chiał mieć coś czego w myśl ustalonego przez okupanta prawa mieć nie powinien a urzędnik będzie mógł przymknąć na braki oko. Zawsze wówczas istnieje szansa, że urzędnik będzie skłonny te oko za mniej lub bardziej wysoką gratyfikacją te oko przymknąć albo nawet spojrzeć w zupełnie inną stronę Hm... Pełniejsza i mmniej pełna demokracja... Ciekawe... Ale OK. Myślę, że wiem co masz na mysli i kompletne się z tym nie zgadzam. Znów bowiem to o czym piszesz (stabilność prawa i wymaganie jego przestrzegania) nie jest specyficzną cechą deomokracji czy to pełnej czy niepełnej. To bardziej cecha właściwości okupanta. I dlatego ze swej natury stabilniejsze będzie prawo stworzone przez monarchę niż takie tworzone prezez zmieniające się co 4 lata partyjki, które - jak przypomne - in gremio zapewniły sobie monopol w rządzeniu. Zresztą stabilność prawa w demokracjach... Nawet tych pełniejszych Marzenie raczej... IMHO efektywność pracy pracownika raczej w niewielkim stopniu zależy od stabilności prawa, jego przestrzegania w szczególności czy demokracji w ogólności. No, słuszna uawga... Przyjszli polityki i - często dokładnie jak tyrani - zabrali prawowitemu monarsze kompetencje a nawet życie i weszli w jego buty I tak stoją do dziś wciskając kit o ważności jednostki dla demokracji... Hehe... Absolutnie nie... Monarcha nie powinien być co do zasady obierany lecz dziedziczny. To gwarantuje stabilność i naturalne odmładzanie aparatu państwa po odejściu w zaświaty monarchy. Bo wbrew pozorom monarchia - w przeciwieństwie do demokracji to ustrój młodych. Natomiast gdyby już jakimś trafem jakiś monarcha nam się trafił to chciałbym zachować bierne prawo wyborcze by mógł mnie wybrać na urząd do którego zechcę aplikować Pewnie nic, bo potrzebaby nakazać przywiązać wszyskich - w tym policjantom - na odpowiedniej długości sznurkach do kaloryfera a i tak pewnie znalazłby się jakiś urzędas, który za łapówkę by tego nie uczynił Co może zrobić okupant żeby okupowani nie kradli lub nie zabijali? W zasadzie tylko prowadzić właściwą politykę karną tak by kara dla bandziora była przestrogą dla kolejnego policjata, który zechce bez powodu zabić psa ujadającego na prywatnej parceli, który mu w żaden sposób nie zagraża... Pudło... Skąd wniosek, że mi się nudzi... Mogę Cię zapewnić, że tak nie jest...
  12. Sadysta policjant zabił psa

    Ależ oczywiście... Tylko nie sprytem ani w inny sposób nie zawłaszczyli sobie na wyłączność Państwa. Mniejszość - przypominam 0,75% i to biorąc pod uwagę członków pratyj a nie rzeczywiście decyzyjnych polityków - wmawia większości (99,25%), że rządy i Państwo należy do nich gdy w rzeczywistości zagwarantowała sobie zapisami w Konstytucji monopol na władzę. I właśnie tu jest pies pogrzebany. Dlatego ja rządzących lubię określać mianem okupantów. Każdy rządzący, niezależnie od systemu politycznego, jest okupantem i zawsze okupuje okupowaną większość. Taki jest nie tylko porządek rzeczy ale i potrzeba. W zasadzie jest to niezbędny element istnienia Państwa, szczególnie w nowożytnym rozumieniu tego pojęcia. Więcej, gdy się uważnie wczytasz w to co piszę pewnie zauważysz, że ja nie płaczę i nie narzekam z tego, że teraz okupują nas partie polityczne. Pokazuję tylko jak zakłamany jest przekaz liderów wszelkich partii. Zwłaszcza w zakresie hołubienia demokracji, szczególnie jako wartości samej w sobie. I tyle. A jako, że jestem realistą to głośno i otwarcie mówię, że mam w głębokim powarzaniu dane mi przez nich czynne prawo wyborcze. Do tego stopnia, że można mnie tego prawa nawet imiennie w przyszłej Konstytucji pozbawić. A skoro to jest nierealne to całkowicie świadomie pozwalam sobie z tego prawa rezygnować. Co innego z biernym prawem wyborczym... Te chciałbym zachować. I to niezależnie od systemu politycznego. Inna sprawa, że wolałbym by wyboru nie dokonywał Naród lecz monarcha. A tak na marginesie cynizm najlepiej widać na porozumieniach ogrągostołowych czy magdalenkowych i będącą ich zwieńczeniem obowiązującą dziś Konstytucją spod pióra Kwaśniewskiego i Mazowieckiego i Pawlaka. I ja to tak po ludzku rozumiem. Wszak nie po to ów stół i magdalenkowy stolik organizowano by teraz mógł rządzić byle kto... I ja tę Targowicę i tę z czasów JKM Stanisława Augusta rozumiem... Rozumiem i zasadniczo są mi one obojętne i oceniem je głównie z punktu widzenia ich skutków oraz pragmatyzmu ich twórców. Rozważanie w kwestiach zdrady IMHO mija się z celem. Tyrania jako forma rządów absolutnie nie powinna być oceniana negatywnie. Natomiast w rozumieniu okrucieństwa, czy też nachalne narzucanie przez władzę swojej woli bez liczenia się ze zdaniem okupowanych nie zależy od formy rządów. Tyrania może wystąpić i w demokracji i monarchii czt też teokracji.
  13. [SCAM] exbonds.com- 4% dziennie [Piggy Bank]

    Program został przeniesiony do działu SCAM.
  14. Sadysta policjant zabił psa

    Hehe... Żadnym trybem. Są cynikami i sprzyciarzami, którzy dostrzegli, że wciskając gawiedzi kit o demokracji, ważności każdego głosu zafundowali wszyskim chłopatasie nie mający pojęcia o rządzeniu tylko dlatego, że w OTUA tak sobie ponapisywali. W konsekwencji cała - nawet teoretyczna - demokracja skończyła się na tym, że solidaruchy i komuchy wówczas pod wodzą Mazowieckiego i Kwaśniewskiego dogadały się, by zapewnić sobie synekurki na lata. Wszak nasza Konstytucja obliguje do wyłaniania sejmu w wyborach proporcjonalnych. A co za tym idzie w zasadzie bez partii ani rusz... I tak to partyja o liczebności 30000 luda (PO, SLD) albo 40000 (PiS) albo 5000 (ziobrowa partyjka) albo 2000 (gowinowa partyjka) albo większa PSL - 100000. Jak dobrze policzyć, to wszyskie te partie mają łącznie 210000 - 220000 luda... I tyle demokraci mają z demokracji... A trzeba jasno powiedzieć, że nie wszyscy członkowie nawet partii rządzącej mają dzięki partii jakieś synekurki. Większość to cicha masa do głosowania, w gminie, powiecie... 220000 partyjniaków to poniżej 0,75% uprawnionych do głosowania. To niecałe 80 głów w statystycznej gminie! W rzeczywistości pewnie dałoby się znaleźć w polsce gmniny, w których nie ma ani jednego członka żadnej z partyj... W rzeczywistości więc owa demokracja sprwadza się do stworzenie nowej partyjnej elity, która zrobi wszysko by jej się dobrze wiodło. A by system sobie utrwalić, to jeszcze dofinansowuje z moich podatków te partyje, które mam w głębokim poważaniu. Wszysko po to by utrudnić - i tak w zaadzie prawie niemożliwe - wejście do Sejmu spoza partyjnych układów. A dzięki dotacją dla partyj mają kasę na wciskanie dowolnego kitu. O ile mnie pamięć nie myli to na kampanię parlamenatną PiS wydał 16 mln zł... To około 5300 na członka... A były jeszcze wybory do europarlamentu (też jakieś), prezydenckie (30 mln) i samorządowe (tu nie pamiętam). To wydatki jednej partii! Wiem, wiem... były dobrowolne wpłaty
  15. Sadysta policjant zabił psa

    No jak to komu? Tym co mają jakikolwiek wpływ na rządzenie albo im się zdaje, że taki wpływ mają A tak całkiem serio... Jak widać demokracja - jak się dobrze zastanowić - niewiele się różni od niedemokratycznych ustrojów i form sprawowania władzy. Wystarczy jeno odrzucić - tu podobieństwo do HYIPFORUM - jawne wciskanie kitu przez mniej lub bardziej demokratycznych okupantów a widać to jak na dłoni... Więc na co mi czynne prawo wyborcze? Podtrzymuję, że w przeszłej demokratycznej konstytucji można wprost napisać, że @pepperoniss nie posiada czynnego prawa wyborczego ale zachowuje bierne
×