Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




pepperoniss

Boss
  • Content count

    16011
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3790 Excellent

About pepperoniss

  • Rank
    Strażnik regulaminu

Informacje o profilu

  • płeć
    Male

Recent Profile Visitors

18008 profile views
  1. Program został przeniesiony do działu SCAM.
  2. Program został przeniesiony do działu SCAM.
  3. Ryzyko inwestycji w pro-zysk

    Nie rozbija się o RODO. Powiernik jest wręcz obowiązany do zdawania powierzającemu sprawy z dokonywanych działań. Wynika to z art. 740 w zw. z art. 750 kodeksu cywilnego. Inna sprawa czy zechcą się przy takiej masówce zagłębiać w jakąś jednostkową sprawę, czy też stwierdzą "nie mam pana płaszcza, i co mi zrobisz?" Wręcz przeciwnie. Oprócz ww. przepisów - bo przecież komornik działa na zlecenie wierzyciela - mamy jeszcze przepis art. 763 kodeksu postępowania cywilnego oraz prawo przeglądania przez wierzyciela akt sprawy. Tu nawet jest łatwiej, bo na niechęć komornika do udzielenia informacji można się poskarżyć do sądu. Tyle, że PZ musi pierwej chcieć komornika dopytywać. Natomiast komornik oczywiście nie powinformuje nikogo o niewypłacalności dłużnika. Nie leży to w jego kompetencjach. Co najwyżej może wydać postanowienie o bezskuteczności egzekucji co może sugerować ową niewypłacalność. Przewiduje W zasadzie sama jest wyjątkiem bo ustawa covidowa wyłącza możliwość prowadzenia w tym okresie licytacji lokalu mieszkalnego lub nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkiem mieszkalnym, które służą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika. Wszyskie inne nieruchomości mogą być licytowane. Niemniej jednak chyba zwykle dłużnicy nie będą posiadali innych nieruchomości. Niestety, tak działa przesocjalizowane Państwo oparte na demokracji, gdzie rządząca partia potrzebuje głosów tych słabszych o ile jest ich dużo.
  4. Kompletnie nie rozumiem skąd oczekiwanie bym bronił Twoich racji. Szczególnie, że z nimi się nie zgadzam a i Ty sam nie masz ochoty ich wykazać... Niczego nie odkręcam. Wręcz przeciwnie. To ty co rusz wykazujesz się specyficznym relatywizmem. Nie pisałem, że jest mi niepotrzebne. Nie wiem skąd wziąłeś tę rewelację. Znów wmawiasz mi dziecko w brzuch Zaczynam się przyzwyczajać. Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy powiedzieeć, że nic nie wiesz o autorze polecanego produktu. No, może nie biografię ale wartałoby by uzupełnić skąpę informacje kim zacz autor rekomendowanego przez Ciebie produktu skoro Twój i Darka target - czyli noneme z HyipForum o to prosi. Zważ, że mówimy o podstawowych informacjach. Owszem rozumiem, że lepiej gdy noname-jeleń nie pyta tylko wyciaga portfel i buli za syganły eksperta, który sam się mianował tym ekspertem... Wszak pecunia non olet. Tyle, że Acan miast wyjaśnić potencjalnemu klientowi istotne kwestie woli co jakiś czas poszydzić sobie z niego. Dokładnie tak jak w cytowanych postach z facebnooka. Owszem nie wiem, bo Ty twierdzisz, że to sygnały a Darek zarzeka się, że absolutnie nie. Że to tylko edukacja... Któryś z Was się myli. Zaiste. Naprawdętak trudno odpowiedzieć co naprawdę sprzedajesz? Ja nie prosiłem o screen i nie tylko lecz tylko o Prostą Odpowiedź na Proste Pytanie. Bez skutku... W oddpowiedzi ma tylko Twoje twierdzenie, że to darrkowe coś DZIAŁA... Choć dalej nie wiadomo co niby działa i wg jaakicch wzorców te dzałanie oceniać. Jedno jest pewne. Piramidalny Program Partnerski niewątpliwe działa. Choć niee wiadomo czy świetnie czy byle jak A będziesz łaskaw zacytować te rzekomee konkrety? Co sprzedajesz? Szkolenia? Sygnały? Coś innego? Co? Kim jest autor Tego Czegoś? Jakie ma wykształcenie? Doświadczenie? Sukcesy? Osiągnięcia? Czym rózni się produkt Dariusza odd produktów, które tak bardzo krytykowałeś w pierwszym pośście, że ten pierwszy to super prodkt a te drugiee są nic niewarte choć i jedne i drugie mają subskrybentów? Gdzie jest KONKRETNA odpowiedź na którekolwiek z tych Prostych Pytań? Hm... Chyba kpisz!! A kto ti wpaddłł z ofertą? Może to ja napisałem? To ja w pierwszym poście wykorzystałem prawie caly aresnał marketingowy od obrzydzania i dyskredytowania konkurencji poprzez bałwochwalcze acz gołosłowne wychwalnie własnej oferty na sspecjalnym upuście kończąc? No skoro to nie jest sprzedaż ani jej usiłowanie tylko rzucona mimochodem informacja to bardzo ale to bardzo Acana przepraszam otak niecne pomówieneie. Ciekaw tylko jestem jak wyglądałaby sprzedaż w Twoim wykonananiu Ależ ja niczeg ani nikogo nie obracam. Staram się wyrażać precyzyjnie. Nadal nie rozumiem co złego byłoby gdybyś nawet w swą niby-emeryturę niby-inwestował środki z prowizji. Dla Ciebie racjonalne podejście to powód do wstydu? Nie wiem czy nie macie problemu, bo nie wiem czy podane przez Was dane są prawdziwe. Owszem, tak jak pisałem te dane umożliwiają zwwykle weryfikację czy taka ssoba isstnieje ale nigdy nie daja pewności czy za profilem soi rzecywiście osoba, która je podaje czyy tylko ktoś się podd te dane podszwa. Więcej, cała masa profili wyglądających na prawdziwe de facto jest fikcyjna. Możesz nawet po taniości kupić setki czy tysiące takich fakowych folowersów czy członków grup albo folowersów. Ale pewnie o tym doskonale wiecie Ależ ja nie chowam się za żadnym kontem. Po prostu założyłem profil nie uzupełniając go o żadne dane w tym nie uzupełniłem o zdjęcie. Nie ma obowiązku pokazywania swej facjaty w necie. Osobiśście uważam, że nawet jest to niewskazane. Hm... Widzisz ja raczej bym na facebooku nie nawiązywwał znajomości z nieznajomymi A w rzeczywistości nie nawiązuję nawet ze znajomymi. Tych mam w realu Ale pewnie bez problemu znajdę u Ciebie wśród znajomych kilku ewidentnie fakowych znajomych. No ale pewnie Twój znajomy Artur Kryptowicz o takiej budzącej zauwanie twarzy to autentyczny autentyk bo wszak ty z nieautentycznymi autentykami i nieautentykami i faakowymi kontaktami znajomości nie nawiązujesz Bo nie ma skoro nie chcesz lub nie możeesz przedstawić i oczekujesz uwierzenia na słowo a wszelkie znaki na niebie i ziemi (no, przynajmniej niektóre) wskazują, że mijanie się prawdą to dla Ciebie nie pierwszyzna
  5. No przecież Ci napisałłem, że nic mi do tego co robisz z własnymi pieniędzmi czy czasem. Możesz nawet wleźć na Pałac im. Stalina w Warszawie i je rozrzucać licząc na to, że gdy z niego zleziesz złapiesz ichddziesięciokrotnie więcej. Niemniej nie ozncza to, że to co robisz i jak robisz nie poddleega ocenie. Szczególnie jeśli publicznie zachęcassz do naśladownictwa. Nie twierdziłem, że to Twoja wina. Niemniej efekt jest taki, że z choćby pobieżneej samoddzielnej weryffikacji nici. Tak na marginesie oczekiwanie, że każdy potencjalny inwestor używa facebooka a jegonie uzywanie świadczy, że jest to fake konto jest po prostu idiotyczne. Nie ma w tym żadnej logiki tak potrzebnej na giełdzie oraz... beznadziejnej intuicji. Mogę Cię zapenić, że jestem jak najbardziej z krwi i kości i dlatego mam gołłe, nieużywane konto bo nie mam ochoty uzewnętrzniać się na facebookowym forum -wystarczy mi hyipforum Eh... Ubawiłem się... Szczególnie, że z prawdopodbieństwem graniczącym z pewnością w grupie jest znaczna - jessli nie przeważaająca - część kompletnie fakowych kont. Ale OK. Jego tajna grupa - jego zasady. Choćby najgułupsze. Bardzo prosto. Takie oferty sygnałowe, szkolenia robione przez NoNamów, domorosłych ekspertów, takich jak Dariusz Rydwelski są bezwartościowe! To proste. Wystarczy czytać ze zrozumieniem. Mam. I nie tylko taki jak odpowiadać mnie lecz jak odpowiadać każdemu: Jest wybitniie prosty: 1. Prosto. 2. Konkretnie. 3. Odpowiadając na pytania. 4. Wskazując argumenty/dowody na poparrciee stawianych przez ssiebie tez. Czyli, najogólniej rzecz biorąc zupełnie odwrotnie niż czynisz to Ty. To naprawdę proste. Zobacz ile czasu zajęło wyciągnięcie z Ciebie, że produkt Dariusza Rydwelskiego jest w istocie ofertą ssprzedaży sygnałów a nie żaddną formą edukacji. Do tego jeszcze nie napisałeś tego wprost. Po pieresze znów łżesz! Nigdy nie pytałem o pochodzenie etniczne Dariusza Rydwelskiego. Po drugie owszem... Nie jestem w stanie zweryfikować Twoich twwierdzeń ponieważ Ty nie portafisz przedstawwić żadnych możliwych do zweryfikowania faktów. Wiesz zapene, że dowód niemożliwy do przeprowadzenia nie może stanowić dowodu na cokolwiek oraz, że skoro Ty coś twierdzisz to ciężaar wykazania tego ciązy na Tobie. Po trzecie... Nie widzę nic wysublimowanego w Prostych Pytaniach o wykształcenie i doświadczeniei osiągnięte efekty, sukcesy kandydata na płatnego mentora. Uważam, że to wręcz podstawowe pytania. Nawet jeśli dla Ciebie są to dane kompletnie nieistotne. Owszem masz prawo mieć za mentora w zakresie tradingu kogo chcesz, poddobnie jak możesz leczyć zęby u kamieniarza, który uważa się za świetnego dentystę. Pozwól jednak, że ja będę chciał wiedzieć kto zacz. Zarówno w zakresiee doraddztwa inwestycyjnego jak i leczenia kłów. Nikogo o nic nie winię. Próbuję z Ciebie - autora wątku, aktywnie polecającego sygnały Dariusza Rydwelskiego - wyciagnąć podstaowe informacje o oferowwanym przez Was produkcie. Z mizernym wszakże skutkiem. Wybacz, a od kogo mam się dowiedzieć co oferujeesz jeśli nie od Ciebie? Znów fałsz! Nie napisałem, że mi nie pasuje. Npisałem, że ma charakter piramidalny. Bo ma. Wymusza kupowanie subskrypcji nawet przez osoby niezainteresowane "produktem" w ceu uzyskania prowizji. Totypowt mechanizm piramidalny. Dlaczego bowiem Dariusz Rydwelski nie chcee dzielić się powizją z kimś kto nie opłaca subskrypcji? Polecony odd niesubskrybenta śmierdzi? A może jest fakowy jak moje autentycczne konto? Otóż nie. 20% prowizji paconej za leada aktywnemu ssubskrybentowi motywuje go do tego by znaleeźc co najmniej 5 poleconych, bo wówczas program afiliacyjny nic go nie kosztuje. Każdego z 5 poleconych również. Znów pudło... Ponownie nic takiego nie pisałem. Stwierdziłem jedynie, że opanowanie specjalisstycznego żargonu ekspertem nie czyni. Stwierdziłem też, że w mojej ocenia podstawowa i poprawna analiza wskaźnikowa nie jest warta swej ceny. Zaauważyłem też, że taką analizę powinien przeprowadzić każdy kursant chcący zajmowaać się handleem walutami po szkoleniu. Tymczasem Dariusz Rydwelski nazywwając swoje filmy edukacją miast uczyć robi z siebie guru do którego przychodzi się po radę i sygnał. Wynacz ale to nie ja określam To Coś mianeem materialów edukacyjnych. Wystarczyło wprost nazwać To Coś sygnałami i teen watek w ogóle by się nie pojawił. Nie dziw się, że gddy sprzedajesz kota podając go za psa to ada pytanie dlaczego teen pies miałczy a nie sczeka. Błędny wniosek. Wystarczyło jasno i prosto odpowiedzieć na Proste Pytania. Ty wybrałeś jednak opcję nie odpowiadania llecz używania w odpowiedziach technik typowych dla naganiaczy. METODA ZERO KONKRETÓW! Owszem pisałeś. Wielokrotnie. Tyle, że czytelnik nadal nie wie co daje Darek? Oczywiście oprócz spełnionego marzenia Darka, czyli pasywneego dochodu z piramidalnego programu patnerskiego. A czy działa... Hm... Trudno stwierdzić czy coś działła skoro nie wiadomo co ma działać. Bo, że warstwa edukacyjna działań Darka nie działa lub działa słabo można wnosić po tym, że jego "studenci" niie potrafią samodzielnie przeprowadzić prostej, podstawowej analizy wskaźnikowej i konieczne jest bezterminowe subskrybowanie darkowych analiz. Nie. Wręcz przeciwnie. To Ty dałeś nam tylko okładkę odmawiając wyjaśnień na temat autora i jej zawartości do tego wyrażając zdanie, że inne książki, innych autorów o tej tematyce są be, pisane przez nie wiadmo kogo, po to by zarobić. Po czym stwierdziłłeś, że darkową książkę warto kupić. Zrozum. Ja niczego nie chcę udowoodnić. Ja tylko chcę się dowiedzieć co w tym watku usiłujsz sprzeedać. Jaki był cel napisałem i nie będę tego powtarzał. To że swoje posty uważasz za kompromitujące Cię to już nie mój prroblem. Nic na to niee poradzę, że uważasz, że się nimi skompromitowałeś. Nie twierdzę, że jest Twoją winą. Niemniej oferowanie przez Ciebie nieosiągalnej metody weryfikacji powoduje tylko tyle, że nie tylko nie wykazałeś swoicch racji ale wręcz uniemożliwiłeś to. Taka typowa obstrukcja. Idź na K2 zimą - tam znajdziesz dowody Niczego nie ssugerowałem. Wskazywałem tylko potencjalną możliwość. Tak na marginesie - w mojej ocenie - całkiem racjnalną, bo w istocie beznakładową. Ależ możesz być i argoancki i mieć rację. Sęk w tym, że sama arogancja nie oznacza racji. Wypadałłoby rację podeprzeć dowodami. Ty zaś wolisz napisać: szukaj ich se sam, są zima na K2 No chyba nie myslisz, że Twój interlokutor powwinien zamilkąć na Twojee twierdzenie, że nie musisz niczego udowadniać i pozwolić Ci na dalsze rzucanie gołosłowne rzucanie twierdzeń. że coś, choć niee wiadomo co, działa choć nawet nie wiadomo jak miałoby działać? Otóż nie... Skoro wpadasz ddaeej na forum i dalej twwiezisz to twierdzisz to ja pozwolę sobie ciągle usiłować wyciągnąć od Ciebie dowody na poparcie stawianych przez Ciebie tez. I będę to czynił MIMO tego, że nie musisz niczego udowadnić? Wiesz dlaczego? Z tak prostego powodu, że skoro coś twierdzisz powinieneś to wykazać. To dość oczywista oczywistość. W sądzie - gdzie też nie masz obowiązku a prawwo dowodzenia swych racji - niewykazanie swych racji skutkuje oddaleniem oszczenia. Tu na forum coś takiego Ci nie grozi ale nie wykazując stawianych przez siebie tez musisz liczyć się z tym, że Twoje twierdzenia i zapewnienia zostaną uznane za niewiarygodne. Nieżle się ubawiłem... Będziesz łaskaw wyłożyć nam jak poprawnie korzysta się z facebooka? NIezły żart Chyba Acan kpi... Co do poprawności korzystania z facebooka ma to czy profil jest uzupełłniony i jak uzupełniony. Skąd ten absurdalny wniosek, że nieuzupełniony profil faktycznie nie jest prawdziwym? Takie myślenie wręcz przeczy logice. Z faktu czy profil jest nieuzupełniony czy uzupełniony nie wynika w zasadzie nic. Owszem, nieuzupełniony profil może utrudniać lub uniemożliwiać ustalenie czy konto jest fakowe czy też nie ponieważ nie zawiera wielu danych pozwalających na weryfikację osoby. Nie bardzo jednak rozmiem po co Darkowi bądź Tobie informacja o moim miejscu urodzenia, zamieszkania, rasie, wykształceniu i ukończonych szkołach albo z kim sypiam skoro Ciebie nieistotna dla płatnika jest informacja o wykształceniu czy doświadczeniu Dariusza Rydwelskiego? Zaiste płacący Darkowi nie muszą o nim wiedzieć kompletnie nic, powinno wystarczyć im Twoje zapewnienie, że To co daje DZIAŁA. I nic to, że Dark nie daje a sprzedaje i naawt nie wiadomo co sprzedaje. Grunt, że wiadmo, że ponoć działa... Eego Darek ma uzasadnione roszczenie do oceny innych ale inni nie powinni się Darkiem interesować... Ciekawa filozofia... Pozwól, że zostanę przyzdaniu calkowicie oddmennym. Mianowicie, że to potencjalni nawet subskrybenci winni mieć dostęp do szerszej wiedzy na temat Dariusza Rydwelsskiego niż on o ptecjalnych subskrybentach. Pokusiłbym się nawet o tezę, że ten drugi nie powinien zbytnio interesować się swoimi klientami, bo nie jest to potrzebne ani do uczenia subskrybenta wg oficjalnej wersji ani do dawania mu sygnałów. Ale OK. Grupa zamknięta, prywatna. Więc Darek może sobie zawinszować nawet to by warunkiem przystąpienia do grupy był taniec z wójtem gminy Skołszyn na rynku w Radomsku. Jego grupa - jego zasady Owszem. Temat dotyczy projektu Dariusza Rydwelskiego, który - może przez przypadek - akurat Ty na tym forum promujesz. I czynisz to w identyczny sposób jak inny - tym razem swój projekt - wymagasz wiary na słowo. Nie robisz tego w inny sposób lecz w identyczny. I tu i tu krzyczysz DZIAŁA! Choć i tu i tu w zasadzienie wiadomo czy działa ani nawet co działa. Skoro Ciebie Twoje postyniekompromitują to nie bardzo rozumiem jak ich zacytowanie miałoby Ciebie skompromitować czy tym bardziej obrażać. To jakiś matrix
  6. Widzisz Łaskawco... Niee bardzo wiem dlaczego kogoś, kto ma inne zdanie do Twojego zunajesz za frustrata. Ale skoro pytassz dlaczego wybrałem akurat ten post to Ci to wyjaśnię. Powód był brdzo prosty. Otóż w Twoim poście - który także zacytowałem - byłeś raczyłeś chwalić się rzeekomym wynikiem swojego pomysłu szydząc z tych, którzy Twojego nim entuzjazmu nie drzewiej podzielili i nie poszli tą drogą... Zacytowany przeze mnie post dokładdnie taką ocenę wyraża... Jak już Ci wielokrotnie pisałem niee widzę powodu bym miał w swoich wypowiedziach bronic Twoich a nie moicch racji. Zresztą, pozostałe zacytowane przez Ciebie posty niczego w mojej ocenie nie zmieniają. Tak na marginesie zresztą istotniejsza była Twoja odpowiedź na ten post. Buńczuczna, samochwalcza, w której jasno stwierdzasz, że nie chcesz ssie "pierdolić" z ludzikami, którzy mają ine zzdanie od Twojego. Co z tego, że ktoś pod Twoim postem wrzucił skrena z którego wynika to co wynikać powinno, tj, że w czasie hosty, inwestując w te same walory, w mniej więcej ten sam sposób wynik jest w tym samym kierunku. Ale OK. Skorro uważasz, że warto go przytoczyć na zobrazowanie rzekomego ssukcesu Twojej "strategii" to go przytaczaj. Choć dla mnie to śmieszne. Zresztą, nie widać byśś studził niezdrowe emocje wirtualnym sianem jak raczyłeś - skądinąd słusznie - je nazwać a wręcz poddoba Ci się trend uchachania z tego, że dziś wieje na północ. I nic to, że aktualna wartość portfela nie ma nic wspólnego z zaufaniem do... No własnie... Czego? Twojej wiedzy na podstawie której określiłeś walory wcgodzące w skład portfela? Sęk w tym, ze właśnie takie bezpodstawne zauroczenie Tobą czy Twoją metodą uważm za szkodliwe i niebezpieczne. Bez względu na Twoje intencje... Chyba kpisz! Kogoś może ominąć fany zarobek bo nie zdecyduje się zapłacić subskrypcji rzekomenu trejderowi, o nieznanych kwalifikacjach teoretycznych i praktycznych, dokonujących prostych analiz mających stanowić sygnały inwestycyjne i sprzedających je pod postacią materiałów edukacyjnych do tego w ramach piramidalnego programu affiliacyjnego. Uwierz, ja nikomu nie zabraniam korzystać z rad - ani płatnych ani bezpłatnych - człowieka, o którym nie można w zasadzie nic powiedzieć, który nie może się w zasadzie pochwalić żadnym doświadczeniem i efektami ani też o nieznanym wykształceniu. Tyle, żee ja to uważam za poważne ryzyko. Co równie istotne do proponowanego przez Ciebie projektu sygnałów jak ulał pasują Twoje niepochlebne słowa o jego konkurencji Zgadzam się się tobą: TAKIE OSOBY NIE DAJĄ ŻADNEJ WARTOŚCI! Tylko Ty nie potrfisz wskazać jakiegokolwiek argumentu by ww. słów nie odnieść do Darka. Wręcz przeciwnie. Każdy konkret omijasz szerokim łukiem a nawet popadasz w sprzeczności. Hm... Jak ma się odnosić do czegoś czego nie napisałem. Więc fajnie nie będzie... Dla jasności i po raz kolejny. Ja nie uddowadniam, że To Darkowe Coś Niewiadomo Co nie działa. Ja usiłuję się od Cieebiee dowiedzieć czym To Coś jest i kim jest Ktoś co To Coś Sprzedaje. Ty zaś - kompletnie gołosłownie - twierdzisz, że to kim jest ten KTOŚ i co ten KTOŚ zacz nic nie znaczy a TO COŚ jest świetne tylko ty nie musisz tego udowadniać, bo Ty niczego nie musisz... Po raz kolejny mijasz się z prawwdą... Nigdy nic takiego nie napisałem. Tego też nigdy niee napisałem.... To Twoje kolejne niedopatrzenie - a właśściwie niedoczytanie - albo świadome kłamstwo. Hm... Z tą kompromitacją to jest tak, że skoro uważasz, że Twój post na faccebooku Cię kompromituje to nie bardzo rozumiem dlaczego petensje masz do mnie. Ale wówczas wystarczy przeprosić. Inna sprawa, że lepiej było nie pisać takiego postu ale gdy mleko się rozlało to są inne wyjścia. Jeśli zaś uważasz, że kompromituje Cię cytowany post Twoejgo interlokutora to jesteś w błędzie. On wyraża jedynie swoje zdanie na temat Twoich zachowań. Do tego w grzecznej choć stanowczej formie. To raczej Twoja oddpowiedź jest arogancka i niegrzeczna. Nie bardzo wiem więc co miałoby z mojej strony obrażać. Ale śmiało napisz. Ja nie mam problemów z przeproszeniem. Muszę jednak wiedzieć w czym rzecz...
  7. Owszem... Masz i w pełni z tego prawa korzystasz. Takie wiem ale nie powiem ale uwierz mi na słowo, bo mam kolosalnee eefekty choć nie będę tego udowadniał bo nie musszę i mam do tego prawo... Masz... I pracujesz na swoją reputację. I do tego tesz masz prawo. To nie było uszczypliwe lecz - jak słusznie ujął to Twój interlokutor - szydercze. A gdzie to niby napisałem? Zacytujesz? Podlinkujesz? Czy znów czytelnicy mają Ci wierzyć na słowo? Napiszę jeszcze raz... Nie mogę, bo to Darrek nie chciał przyjąć mnie do tej taajnej grupy. Do czego, i owszem, ma prawo ale onzacza to, że nie ma nawet hipotetycznej możliwości zweryfikowania Twoich twierdzeń. Inna sprawa, że nie bardzo uśśmiecha mi się rola recenzenta grupy. Z tego co zaprezentowałeś z grupy można się spodziewać tego co z płatnej części "produktu" czyli poprawnych acz podstawowych analiz technicznych jakich pełno w necie i których dokonywanie winien panować każddy, kto chce poważnie zajmować się trradingiem opartym na wskaźnikach. Przecież to Twoje pieniądze, Twój czas, Twoje ryzyko i masz pełne prawo robić z tym co chcesz. Mnie nic do tego... W tym watku odnoszę się głównie do projektu, który raczyłeś byłeś nam zaprezentować w samych superlatywach ale żadnej z nich nie chcesz bo nie musisz wykazaćć, bo masz do niewykazywania prawo... Nie napisałem nigdzie, że jest w tym coś złego. Jedynie tyle, że to końcowe zdanie nijak się ma ddo tytułu wpisu o emeeryturzee z krypto. Emerytura bowiem kojarzy się z zabezpieczeniem wartości a nie ze spekulacją i znacznym ryzykiem. Niczego nie odkryłem. To Twoje a nie moje słowa. Ja je tylko przytoczyłem. I wcale nie twiedziłeem, że są nieprawdziwe. Wskazywwałem jednak na pewien zabieg eystyczny, którego używałeś gdy nie mogłeś się pochwalić wzrssotem wartości portfela. Wówczas z oczywistych względów nie mówiłeś o sukcesie ale nie nazywałeś też tego spaddku zawodem czy rozczarowaniem. Wówczas nazywałeś to szansą na tańszy zakup, uśrednianiem cen. Teraz gdy rynek podąża na północ nia ten aspekt już jest nieisotny. Teraz widzisz sukcces sswojeej strategii... Owszem... Dlatego w istocie grasz na loterii i to oferujesz innym. Jak pisałem nie mam jako tako nic przeciwko temu tyle, że wolę nazywać rzecczy po imieniu. Między innymi oceniając taką "taktykę" jako szkodliwą. Bo niepodpartą niczym poza Twoim czujstwem, które zresztą mussimy przyjąć na czuja albo wiarę... To nie jest ooparte na racjonallnośści lecz marzeniach. Acz każdy może marzyć i na tej podstawie wydawać sswoje środki. Ja takie podejściee odradzam. Nie jest to zresztą tajemnicą. Wielokrotnie już na forrum pisałem, że wyznaję filozofię, że lepiej strcić okazję niż pieniądze. Ty zdaje się należysz do tych, którzy wolą mawiać, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana zaminając jednak o innej prawdzie, że kto nie ryzykuje, ten we Wronkach nie siedzi. Hm... Ja w takiej sytuacji wolę odesłać do odpowiedniej literatury bądź bardziej wyspecjalizowanych forów nie zaś dawać rady. No, ale skoro Ty czujesz się na siłach by uddzielać rad to OK. Tylko nie dziw się, że mimo Twoich rzekomych sukcesów niektórzy - w tym ja - będą powątpiewać w Twoje eksperckie predyspozycje. Szczegónie, że niczego o ssobie i swoich efektacch wyjaśniaćć nie chcesz i nie musisz. Zaś - co ja wiem a Ty tylko być może wiesz - Twój rzekomy sukces na rynku krypto wynika z aktualnego trendu a nie twoich osobistych predyspozycji. Loteria po prostu. Czy aby na pewno? Znów wracamy Twojego relatywizmu... Gdy jesteś na plus to zyskałeś ale gdy byłeś na minus to nie straciłeś. Ciekawe... Widzisz... Ja - sszczególnie w oddniesieniu do krypto i innych mocno ryzykownych walorów, w tym hyipów - mam taką filozofiię, że poczynione na ich zakup wydatki traktuję jak koszt do czasu sprzedaży. Tak więc rozpoznaję stratę tak długo aż przychód ze sprzedaży tycch walorów nie przekroczy kosztu. Aktualna wartość ma znaczenie wyłącznie takie, że może skutkować podjęciem decyzji o ich sprzedaży i realizacji zysku lub akceptacji straty. Nikogo nie zmuszam do takiego myślenia ale zapewniam, że takie poddejście znakomicie wpływa na dobrostan i eliminuje zbędne emocje wynikające z podniecenia ogromnym bogactwem w niezrealizowanych walorch, które jutro mogą mieć zerową wartość. Taka moja prywatna strategia ZERO EMOCJI - ZERO STRESU. Dla ciebie jak będzie strata TO TRUDNO. Ok... Sęk w tym, że póki co w rzeczywistości jesteś na minus a cchwalisz się zyskami. Przed czytelnikami roztaczasz wizję emerytury... A oni już niekoniecznie skwitują ewentualną stratę słowem TRUDNO. Za mocno ryzykowną uważam strategię, którą w swoim pomyśle na "emeryturę" prezentujesz. Zresztą jak każdą z założeniem "KUP I TRZYMAJ". Bezpieczna startegia winna zakładać choćby częściową realizację zysków wraz z hossą... Sęk w tym, że Ty podonie jak Darek pod pozorem nie dawania rad właśnie to czynicie. Przecież Ty i ci, którzy Twojej rady-nierady posłuchali i robili to co Ty są zadowleni i się pod nosem uśmiechają a ci, którzy tego nie zrobili to ich krew ze złości zalewa. Przecież po to by podążać za Tobą dajesz im co rusz takiego kopniakowego posta... Po to przekonujesz ich by wierzyli Ci na słowo.... Bo niczego nie musisz udowadniać... No precież dokładnie to napisałem... Jasno się chyba wyraziłem, że z tego powodu, że uważam, że Twoja propozycja oszczędzania na emeryturę jest szkodliwa nie wynika, że robisz to celowo. Prawda? Napisałem tak? Trudno szukać dziury w czymś co się kupy nie trzma a tak jest w promowanym przez Ciebie projekcie Darka. Jedynym konkretem jest w niej piramidalny program partnerski. Reszta jest milczeniem. Nie ja więc szukam dziury w całym lecz to Ty nie potrafisz wykazać, żee rekomendowany przez Ciebie produkt ma jakąkolwiek merytoryczną wartość. A czy Darek nie kłamał, że załatwił z Binance upust? Kłamał. Bo niczego nie załatwił lecz skorzystał z dostępnego każdemu modelu afiliacji na tej giełdzie pozwalającego na podział należnej uczestnikowi projektu prowizji pomiędzy niego a swojeg poleconegp. Czy nie jest kłamstwem sprzedawanie sygnałów a nazywanie tego szkoleniem? Dla mnie jest... I uwierz mi... Nikogo, kto nie da mi po temu powoddów nie uważam za kłamcę, oszusta czy naciągacza. A jeśli podd czyimśś adresem takie zarzuty podnoszę to zawsze czynię to wraz z argumntacją. Tu nie o wiarę w ludzi chodzi lecz o fakty. Zaniżam? A niby kogo i czym? Wiesz... Jak to się mówi: Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. To doświadczenie uczy, że dobre intencje to za mało do tego, by zamierone działanie przyniosło pozytywny efekt. Często bywa tak, że zamierzenia wręcz rozmijają się z efektami działań. Tak może być w Twoim przypadku. Ja Twoje zachęcanie do naśladowania Twojego osszczędzania na emeryturę uważam za szkodliwe. Nie mam więc powodu by to chwalić i doceniaćć Twoje intencje. Jeszcze gorzej jest w przypadku głównego teematu wątku. Tutaj bowiem nie widzę - głównie ze strony twórcy rekomendowanego produktu - żadnych potencjalnych plusów. Wręcz przeciwnie. Widzę typowy pseudoprodukt o praktycznie zerowej wartości merytorycznej ubrany i sprzdawany w piramidalny program partnerski. Zresztą nawet twórca nie kryje, że własnie ów program jest główną wartością jego produktu. Niczego nie zmienia ty fakt, że jego zasięg jest - jak się zdaje - bardzo niewielki. Od czegś trzeba wszak zacząć. Mi pozostaje mieć nadzieję, że p. Darek zdecyduje się w przyszości na oparcie swego biznesu na czmś innym niż piramida. Ale wybór nalezy do niego.
  8. Szkoda, że Ty nie próbujesz wykazać swojej racji. Ba... Ani tej zawartej w pierwszym poście. Ani tej w jednym z ostatnich. Mimo, że różnią się one o 180 stopni... Jasne... Lepiej przeznaczyć je na opowiadanie bajek i budowanie własnego ego... Jak choćby takich... A tu źródło tego sukcesu... Inaczej rzecz ujmując... Waćpan wprost daje swoim blogowiczom radę, by... liczyli na ślepy los... Nie trzeba wiedzy... nie trzeba nauki... by zarabiać na rynku.. I owszem! To jest prawda! Ba, nawet świtęta prawda! Jest dokładnie tak jak radzisz! Można zyskać licząc na ślepy los! Wszak i ślepej kurze trafi się ziarno! Tyle, że to żadne wysublimowana strategia inwestycyjna lecz zwykła loteria, zwykły totolotek w którym ciagle kreślisz te same liczby licząc, że wygrasz... I masz tego pełną świadomość. Wszak na końcu bloga piszesz, że z emerytury mogą być nici... Ergo... To nie jest pomysł na zabezpieczenie na starość lecz liczenie na ślepy los. Trudno więc to nazywać emeryturą czy też nawet oszczędzaniem. I dla jasności. Nie ma nic przeciwko temu byś Ty lub ktokolwiek inny proponował podjęcie ryzyka inwestycji w losowe walory dowolnych wolnych kwot i liczenie na to, że za jakiś czas ich wartość wzorśnie nie tylko nominalnie ale i realnie. Tyle, że wynik, którym w cytowanym poście się tak bardzo chwalisz nie jest w żadnym razie wynikiem ani Twojego geniuszu ani nawet przeciętnych zdolności bowiem oczywistą oczywistością jest to, że łączna wartość posiadanych walorów rośnie gdy ich ceny rosną tak jak teraz. A przecież ddo tego sprowadza się Twoja stratega. Chwalenie się teraz sukcesem swojej "startegii" jest nadużyciem i to wielkim. Dziwnym bowiem trafem gdy wartość zakupionych w ramach tej "strategii" malała nie oceniałeś tego jako porażkę pomysłu lecz był to element uśredniania cen. Uwierz nie jest niczym nadzwyczajnym notować wzrost wrtości potfela na rosnącym rynku. To raczej norma. I na koniec pewna opinia spod cytowanegoo wcześnie postu i Twoja na nią odpowiedź... Myslę, że to dużo wyjaśnia... Być może masz rację... I może rzeczywście Jakub "wykręcił" jakieś centy w czasie gdy Ty masz wyniki z wieloma zerami choć musimy Ci w to uwierzyć na słowo, bo przecież Ty niczego z tego co twierdzisz nie musisz i nie chcesz udowadniać. Ja zaś nie mam potrzeby tego kwestionować. Bo nawet jeśli to jest prawda to i tak nie zmienia to faktu, że brak fundamentów w Twoim podejściu do inwestycji i liczenie na ślepy los albo wiara w równie wiarygoddnych guru inwestycji z prawdopodobieństwem graniczącym z pewością doprowadzi Ciebie i tych, którzy nieopacznie Tobie zaufali do utraty większości bądź całości środków. A wnosek mój wynika z tego, że tak się kończy inwestowanie w giełdę przez większość inwestorów, którzy nie mają żadnej lub mają znikomą wiedzę na temat mechanizmów rynkowych zwłaszcza jeśli swe decyzje opierają wyłącznie na podstawie analizy wskaźnikowej. Większość na giełdzie w ostatecznym rozrachunku traci. I niczego nie zmieniają chwile euforii na górce, których jedną właśnie przeżywasz i próbujesz nią zarazić innych. Najsmutniejsze w tym wszyskim jest to, że takie rady jak udzielasz w sprawie emerytur są najzwyczajniej szkodliwe. Choć nie przypuszczam byś robił to celowo, mimo, że w poście na blogu zawarte są rflinki, dzięki którym możliwe jest, że Twoje testowanie Twojej "strategii" jest beznakładowe i finansowane przez poleconych. To Twoje zdanie. Choć nie wiem czy za chilkę znów go nie zmienisz Tymczasem to Ty na temat polecanego projektu nie chciałeś nic sensowenego i weryfikowalnego powiedziedzieć. Teraz już wiem, że dlatego, iż uważasz, że nie musisz i nie ma takiej potrzeby. I choć mam zdanie przeciwne to szanuję Twoje Hm... Za eksperta - do tego z własnej nominacji - to raczej Ty usiłujesz robić... Tylko dlatego, że ponoć zarabiasz krocie choć niczego nie musisz i nie chcesz udowadniać. Ale cóż... Polska to wolny kraj. I każdy może być ekspertem od giełdy Możesz sobie manipulować do woli... Po pierwsze nic takiego nie napisałem. Napisałem jedynie, że Twój guru REGLAMENTUJE dostęp do grupy i ocenia, który profil jest godny zaszczytu dostępu ddo jego tajnej grupy. To, że mało używam facbooka to i owszem, moja spawa ale nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. To Twój guru Darek ma problem z dopuszczeniem do grupy "gołego" profilu. Efekt jego dzałłań jest taki, że wbrew temu co twierdzisz niczego nie mogę zweryfkować. I śmiem przypuszczać, że nie tylko ja.
  9. Owszem pisałeś... Tylko co z tego ma wynikać? Ależ ja to doskonale rozumiem. Wszak byłeś raczyłeś napisać to, że sobie tradujesz. Tylko jaki to, że handlujsz ma związeek z miesięczną subskrypcją. Właśnie tego usiłuję dociec. Za co płacisz Dakoowi miesięczną subskrypcję skoro on wyraźnie zstrzega, że w jego filmach nie ma żandych innych treści poza edukacyjnymi. Z Twoich zaś wypowiedzi wynika coś zgoła odmiennego. Więc albo kłamie Darek albo Ty. Natomiast nie ma najmniejzej wątpliwości, że by zraabiać na polecaniu trzeba - z woli Darka - opłaccaśś subsskrypcję. A to oznacza, że projekt ma niiewątpliwie charakter piramidalny. Wszak Darek ma gdzieś tych, którzy przyniśli mu przychód polecającc jego program jeśli sami nie chcą płacić. Korzystać nie muszą z niczego poza prawem do prowizji. To sfera faktów. Natmiast czym poza tym jest darkowy produkt to sfera niedomówień. Ależ zauważyłem. Tyle, że zauważyłem także, że sam autor zaklina się, że to nie żadna porada, sygnał tylko "akademickie" bleblanie a on jeno edukatrem jest... Wychodzi więc na to, że szanowny Darek po prostu kłłamie i pod pozorem szkolenia w rzeczywistości sprzedaje zwykłe sygnały. Ależ oczywiście, że ma. Jak sam zauważyłeś żargonu traderów można się nauczyć, bo sam się nauczyłeś. Póki co nie mam powodu Ci w tym zakresie nie wierzyć. Dla Ciebie może nie. Dla mnie jednak jest isstne czy dentysta jest dentystą czy też hydraulikiem, który przypadkowo wszedł w posiadanie fotela dentystycznego i odkrył, że rwanie zębów i ich borowania sprawia mu przyjemność a nawet dobrze wychodzi. Spytaj też swoją żonę/narzeczną/kochankę czy ma dla niej znaczenie czy baddający ją lekarz jest ginekologiem. A, że nie jest to czczee gadanie kuknij sobie w te linki LINK LINK LINK LINK. Przypomnę tylko, że zarówno lekarz, jak i doradca inwestycyjny to zawody reglamentwane przez Państwo. Co prawda jako wolnorynkowiec nie uważam, że ten drugi zawód winien być reglmeentowany ani samo w sobie niee przeszkaddza mi, że mogą znaleźć się tacy/takie, którzy zamiast do lekarza z chęcią pójdą do hydraulika a zamiat do dordcy inwstycyjnego do pieekarza ale decyja ta ma być świadoma. Ty czy twoja pani ma wiedzieć i świadomie iść do znachora, bo jest tańszy, przystjniejszy, lepiej mu z oczu patrzy czy Bóg wie z jakiego innego powodu. W innym razie to zwwykłe OSZUSTWO jest. Nie twierdziłem, że jest to wyznacznik inteligeencji. Niee twierdziłem też by był to wyznacznik radzenia sobie w życiu. Niemniej formalne wyksztacenie jest pewnym sygnałem co do teoretycznego przygotowania ww danej dziedzinie. Natomiast doświadczenie może być sygnałem przygotowania faktycznego. Dlatego isstotnym jest poznanie tych kwestii a także osiągnięętych sukcesów przez osobę, której w zasadzie zawierza się włassne pieniądze bądź ich los. Jak myślisz... Dlaczego w CV właśnie dokładdnie o to się pyta? Bzdura! Gównie z powodu piramidalnego systemu partnerskiego. By zarabiać na polecaniu trzeba subskypcję opłacać. Nie da się określić ilu subskrybentów w ogóle ma szanowny Darek. Ilu z nich jest dla programu partnerskiego. Ilu opłaca subskrypcję czekającc na kkosy ze stosowania sygnałów. Ba, nawet niee wiadomo czy w ogóle ma stałych subskrybentów. Fakt posiadania subskrybentów nie dowodzi też w żaden sposób skuteczności czy poprawności sygnałów. Szczególnie, że sam Dariusz twierdzi, że on tylko edukuje a to edukowany ma to co on mówi zweryfikować na podstawie swojego własnego dowiadczenia - choć to trochę śmieszne jest Owszem, żle Ci się wydaje... Powiesz mi czyje to słowa? A Ty co sprzedajesz? Grupę sygnałową? Szkolenia? Czy sprzedajesz produkt Darka bo masz z tego prowizję? Czy możesz wykazać, że Darek zarabia? Że Ty zarabiasz? Że zarabiacie faktycznie a nie teoretycznie na jego sygnałach? Jesli tak to to zrób! A jeśli nie to bądź łaskaw wyjaśnić mi czym różnisz się Ty i Darek od słów wystukanych przez autora powyższego cytatu? Jak myślisz? Dlaczego autor wątku w pierwszym poście nie zauważył, że krytykowane przez niego grupy mają ssubskrybentów, mimo, że trzeba nieraz płacić znacznie więcej niż Darkowi? Dlaczego autor tamtych słów nie chciał do nich zastosować rzekomo prostej i oczywistej zasady, że skoro mają subskrybentów to muszą być skuteczne? Wszak wg ciebie gdyby niemieli wyników to by nie mieli subskybentów. Wg ciebie to jednak naciągacze i oszuści! Dlaczego więc do tego grona nie zaliczyć Darka, a może też - nie obrraź się - i Ciebie? No właśnie... Ciekaw jestem dlaczego autor tych słów ma zdanie kompletnie odmienne od Twojego. Dlaczego się z nim nie zgadzasz? To chyba Twoje słowa: Dalej... Kto może ten może... Ja nie mogę. Choćby z tego powodu, że praktycznie z faacebooka nie korzystam, więc mój profil jest goły i wesoły i mimo chęci zasubskrybowania teej grupy nie spotkał się z łaskawością Darka i do tajnego kręgu nie został dopuszczony. Dla jasności ww. grupa jest grupą zamkniętą więc w istocie nie ma możliwości zweryfikowania czegkolwiek bez łaskawej zgody ocenianego. Grupa nie poddaje się też żadnej ocenie reputacji. Przyponę, że grupa - z założenia - jest też tajna, bowiem wolą Pana Darka tym co na grupie dzielić się nie można. Musi zostać na grupie...
  10. Wykorzystując którą opcję? Bo jedyną opcją na zarabianie, o którejn pisałeś w tym wątku to był program partneski, do uczestnictwa w którym konieczne jest opłacanie miesięcznej subskrypcji. Waćpan raczy fantazjwać albo jawnie kłamać! A w którym to niby miejscu napisałem, że TO nie działa? I co to jest to TO? Bo nie bardzo rozumiem. Mogę też Cię zpewnić, że nigdy nie twierdziłem, że na naganianianiu zarobić się nie da. Nie twierdziłem też, że nie da się zarobić na traddingu. Jestem tez przekonany, że można zarobić na szkoleniu innych a nawet na uddawaniu szkolenia. Zarobić też można sprzedając sygnały nawet jeśli ich wartość jest wątpliwa. Ja odd początku wwątku próbuję ustalić czym jest to co w tym wątku oferujesz. I jak - poza programem partnerskim - można na tym zarobić. Chciałbym także dowiedzić jak wg cieebie to co piszesz trzyma się kupy, bo wg mnie się nie trzyma. Naprawdę stawiam Proste Pytania bez Odpowiedzi. Ale jak pisałem jestem cierpliwy więc niektóre z tych pytań powtórzę: 1. Czym są darkowe analizy otrzymywane w zamian za miesięczną subskrypcję? Elementem szkolenia? Poradą? Sygnałem? Czymś innym? 2. Jak i gdzie Darek nabył wiedzę lub doświadczenie, którą się dzieli? Jakie ma wykształcenie? Doświaczenie? Sukcesy? Czy można to zweryfikować? Gdzie? 3. Jakie są rzekome efekty szkoleń, porad, sygnałów czy czegoś innego o których piszesz i czy oraz gdzie można to zweryfikować?
  11. Owszem, to moje zdanie i właśnie dlatego staram się czytelników Forum do niego przekonać. Nie widze powodu bym miał przekonywać ich do Twoich racji. Szczególnie, że Ty sam niezbyt chętnie do nich chcesz przekonywać bardziej oczekując by forumowicze przyjęli je na słowo. Wyjawię Ci coś co nie jest żadną tajemnicą... Otóż z bardzo proteego powodu. Mianowicie po to by czytelnik tego wątku mógł wyrobić sobie swoje własne zdanie właśnie na podstawwie dyskusji w tym wątku, którą Ty raczyłeśś nazwać przepychankami. Ja usiłuję dać Tobie szansę przekonania ich - mnie zresztą także - do Twoich racji ale to niee znaczy, że mam Ci oddać pole i nie wspominać o moich wątpliwościach. Pozwól, że to ocenią czytelnicy Wbrew pozorom dysskusja wcale nie musi kończyć się przyznaniem racji przez jednego interlokutora drugiemu. Największą rolą dyskusji jest możliwość wyrobienia sobie własnegp zdania przez słuchaczy i dyskutantów ewentualnie tylko kończąca się zmianą zdania przez dyskutanta. Hm... Ty raczej nic nie móówwisz poza powtarzaniem - na słowo - frazesów... Ale OK... Tak też można... Wybacz ale nie rozumiem... Albo guru robi analizę i ją daje wyznawcą pozostawiając sposób dojścia do określonych wniosków albo uczy jak samodzielnie takieej analizy dokonać. W tym drugim celu należy dać "studentowi" podsstawy teoretyczne, ćwiczenia, zlecić jemu a nie sobiee analizęę, bo przecież Pan Proofesor raczej wie jak tę analizę przeprowadzić... To dość proste. Na tym polega od wieków proces nauczania... Czy aby na pewno? Bo ja widzę, że to ponoć materiał informacyjno-szkoleniowo-edukacyjny. I choć ja w tych materiałach jakichkolwiek walorów edukacyjnych nie widzę to przynajmniej autor tak twierdzi i to wyraźnie zastrzega. Co więcej, to słuchacz ma sobie zinterpreetować wszystko na podstawie swojego doświadczenia i wiedzy. Czyli z darczynego na polski: Pan Darek gadda sobie co chcee i jak chce, i niczeego nie rekomenduje tylko po swojemu interpetuje a słuchacz ma to sobie sam ułożyć w łeepeetyniee na podstawie własnych doświadczeń oraz wiedzą... Hm... Co ma tę dobrą skuteczność? Takie tam sobie bleblanie? Widzisz... Każde kłamstwo ma krótkie nogi.. A tu tym kłłamsstwem jest to, że to jakieśś szkoleenie jeest czy cośś takiego. W rzeczywistości jest to w zasadzie subskrypcja grrupy sygnałowej i swoimi wpisami w zasadzie to potwierdzasz. I - znów pomijając rzeczywisty cel wdrożenia programu partnerskiego -ja nie mam nic przeciwko temu by ktoś komu nie chce lub nie potrafi się nauczyć samodzielnie wyłusskiwać sygnałów z rynku sobie takie sygnały kupował a pan Dareek by je sobie sprzedawał. Tylko nazywajmy rzeczy po imieniu! Ale, gdy ktoś próbuje mi ssprzedać swoje rzekome doświadczenie to ja mówię sprawdzam. W tym przypaddku spotykam się z ciszą... Wniosek... Waćpan próbujesz sprzedać nieweryfikowalne sygnały, nieweryfikowalnego, rzeekomego tradera o nieznanej skuteczności i bez jakiejkolwwiek reputacji. Hm... Naprawdę jedym konkretem jest prowizja za naganianie do wyrwania pod warunkiem opłacania subskrypcji. Reszta to wielka niewiadoma. No... Wiesz... Coś w tym jest... Zwykle takie jak Twoje twierdzenia padają z ust i wychdzą spodd palców zwwykłych naganiaczy... Sprawdź w wątkach w dziale hisstorycznym forum. A powód jest prosty... Oni zwyklee - o ile nie zawsze - nie są w stanie znaleźć merytorrycznego argumentu. Poza tym ich celem jset sprzedaż czegokolwiek komukolwiek byle otrzymać prowizję. Stąd też inny pseudoargument - zresztą też przez Ciebie już w dyskusji użyty, że wypowiadać się powinni Ci, którzy już kupili produkt, bo inni nic o nim nie wiedzą... Hm... Kompletnie nic z tego nie rozumiem. I niby co miałoby być męczące dla mnie? Bycie mną? Nie sądzę Wybacz ale co mam zrobić z uzyskaną od Ciebie informacją, która sprowadza się do krzyku: "Choćta, choćta mnie was tutaj potrzeba dla prowizji i kupta se szkolenie nie będącce szkoleniem sygnały nie będącee sygnałami robione przez nieważne kogo, z nieeważnee jakim dośświadczeniem praktycznym ani podbudową teorretyczną"? Zrobić to co Ty i zacząć naganiać do byle jakiego programu, z byle jakimi analizami i byle jakimi sygnałami kolejnych jelonków? Bo tych pewnie nazwiesz tymi działającymi... Którzy coś robią... Widzisz, ja wolę pokazać miałkość takich gołosłłownych twierdzeń... Nawet jeśli jest to nie po Twojej myśli. A, że jestem cierpliwy to nie licz na to, że oddam Ci pole do opowiadania bajek. Widzisz... To, że Ty coś tu sobie gołosłownie piszesz jakoś Tobie nie przeszkadza. Jednak już nie masz zamiarru poddać istotnych konkretów na poparcie swych tez a kwestionowanie twych twierdzeń wywołłuje Twoje zdziwienie. I to jest zawsze dla mnie niezmiernie interesujące... Dlaczego mówienie bałwochwalczo o projekcie miałoby być nie tylko akceptowalne ale wręcz pożądane ale już każdy o innym zdaniu winien milczeć. Zapomniałeś dodać: płacą bez gadania... Widzisz... Ja wiem, żee takie potulne ciele to nalepszy target dla zaganiaczy...Taki co to uwwierzy na słowo, da prowizję, mimo braku wyników będzie siedział cicho i zastanawiał się co on robi źle, że nie wychodzi, a gdy straci w jednym projeekcie bez mrugnięcia okiem przyjmie tłumaczenie, że to wina złych ludzi, peppronissa, żydóww, masonów, cyklistów i... wejdzie potulnie w kolejny Biznes Życia.
  12. Własnie! Owszem... Dlatego dziwi mnie "szkolenie" na którym "wykładowca" wymądrza się a nie wwykłada w sposób choćby poteencjalnie zrozumiały dla "studentów". Oni nie mają szansy zrozumieć... Nie chodzi o nauczenie się żargonu lecz podstaw analizy technicznej. Ze znajomoścci żargonu nie wynika jeszcze to drugie Natomiast jeśli już nauczyłeś się owych podstaw analizy to po jaki grzyb Ci analiza autora niby-szkolenia zaprezentowanegoo na tym filmie? Do tego PŁATNA MIESIĘCZNIE? Oczywiście pomijając aspekt mozliwości uyskania prowizzji za naganianie... Sęk w tym, że to Ty nadal to samo... Żadnych konkretnych oddpowiedzi. To właśnie utwwierdza w przekonaniu, że płłacenie subsskrypcji ma tylko jeden cel. Prawo do prowizji. Dlaczego nie możesz albo niee chcesz odpowwiedzieć na Proste Pytanie jaki jest - choćby hiptetycznie - cel publicznego dokonywania prostej analizy wskaźnikowej w trudnoprzysteępny dla laików sposób zamiast nauczenie ich jej podstaw?
  13. Naprawdę uważasz, że ten pseudofachowy bełkot jest zrozumiały dla laików - członków grupy? Ja myślę, że nie. Do tak stargetowanej grupy należałoby mówić jej językiem. W sspossób prosty i konkretny a nie używając niezrozumiałego dla niej żargonu. Pomijając powyższą uwagę nadal nie bardzo rozumiem za co członkowie grupy - poza prawem do prowizji z naganania do niej - mieliby płacić ów abonament. Umiejętności dokonywania tak prostej analizy technicznej powinni oni bowiem nabyć na szkleniu. Skoro nie zostali tego nauczeni to słuchanie wywodóów ich guru co najwyżej może uświadczać ich w błędnym przekonaniu o jego wybitnej wiedzy. Tymczasem dokonana przez niego na grupiee analiza jest dość pobieżna...
  14. Sky Way - www.rsw-systems.com

    Tymczasem po półtora roku od doniesienia o budowie plstikowego wagonika, któóry pędząc 500 km na gozinę na 15 km będziie miał 21stacji w polskiej pazie pojawiły się informacje, że SkyWay osiagnął sukces i po pustyni na dwu kilometrach llata - jak po polu na Białorusi - ich innowacjna kolejka. https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/zaprezentowano-pierwsza-nadziemna-kolejke-elektryczna-rozpedza-sie-do-150-kmh/lyzz34f Nie weryfikowałem treśści z tego artykułu... Ups... Tu piszą o 400 metrach https://nt.interia.pl/raporty/raport-inteligentne-miasto/smartcity/news-skyway-pierwsza-na-swiecie-siec-elektrycznych-kapsul-powietr,nId,5022965 Sukces jak ta lala A tu dść dobrze udokumentowany źródłami wpis na temat SkyWay w angielskojęzycznej wikipedii https://en.wikipedia.org/wiki/SkyWay_Group
  15. Raczej nie dodatkwym a głównym Bądź co bądź profity z udziału w samym freebitco.in ostrzegane moga być przy znaczbym zangażowaniu w FUN. Dla jasności - co warto podkreślić ze względów bezpieczeństwa - w istocie obecna akcja robiona przez freebitco.in nie polega na fizycznej sprzedaży tokentów lecz w rzeczywistości jest sprzeddażą obietnicy wypłłaty ich w przyszłości na żądanie nabywcy. W wyniku "zakupu" uczestnik nie otrzyma tokenów lecz jedynie zapis na stronie organizatora. To o tyle dziwne, że FUN jest tokenem na ERC, więc w zasadzie nie powinno być probleemu z jeego fizyczną dystrybucją wśród subskrybentów. Obecnie nie ma też nie ma żadnych dowodów na to, żee freebitco.in jest w posiadaniu sprzedawanych tokenów ani też czy obecna akcja tworzona jest we współpracy ze społczenością FAN czy tez to samodzielna inicjatywa zespołu freebitco.in. Odicjalne informacje teamu freebitco.in TUTAJ.
×