Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




pepperoniss

Moderatorzy
  • Content count

    15673
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3767 Excellent

7 Followers

About pepperoniss

  • Rank
    Strażnik regulaminu

Informacje o profilu

  • płeć
    Male

Recent Profile Visitors

15768 profile views
  1. Nie Łaskawco... Ja widzę doskonale jakie metody stosujesz Ty i guru, na których się jako na autorytety raczysz powoływać. Choćby przy wykazywaniu tezy, że zła prasa dla programu jest dla programu korzystna... Twoje insynuacje zostawię bez komentarza... Kto ma oczy i potrafi czytać w mig dostrzeże Twoją manipulację... A ja kolejny raz powtórzę, że nie odnoszę się do tego co rzekomo każdemu mówisz, bo po prostu nie wiem ani co mówisz każdemu ani co mówisz niektórym. I choć z jednej strony nie mam powodów Ci nie wierzyć, to patrząc na Twoją retorykę w tym i innych wątkach bardziejbyłby skłonny przyjąć, że i owszem, być może gdzieś, coś tam rzucisz w tym stylu, tyle, że to zgubi się w całym rozwadnianiu tematu o być może realnych źródłach dochodów, o częściowych piramidach, o tym, że może gdzieś tam jacyś reklamodawcy są, że ktoś, gdzieś jakieś kopalnie ma, że za kasą na rozdawnictwo stoi filantropia Ojca i Syna Nafalskich i w natłoku innych tego typu bredni... Ja odnoszę się do tego co i jak piszesz w tym (choć też i w innych) wątkach. I niczego więcej. Odnoszę się do tego jak ten program przedstawiasz na forum i do tego jak bardzo przeszkadza Tobie mówienie i pisanie o tym co rzekomo mówisz każdemu...
  2. No właśnie w tym rzecz. Że @Devolaj93, gdy dokykało się istoty OMEGI robił - i robi nadal - wszysko by mówic o wszyskim tylko nie o OMEDZE, o tym jak działa, czym jest i dlaczego inwestowanie w ten projekt, acz potencjalnie bardzo profitne, jest nad wyraz ryzykowne. Stąd te przeciwstawianie kolejnej upadającej piramidy, która ze swej natury upaść musi bankom których prawdopodobieństwo upadku, choć niewątpliwie istnieje, nijak się ma do pewności upadku piramidy. Stąd też dostrzeganie utraty wartości środków leżących w miarę bezpiecznie w skarpecie czy na koncie bankowym bez wielkich odsetek i obciążonych utratą wartości na skutek inflacji i przeciwstawianie tego obiecywanym profitom z piramidy - mimo świadomości, że ten potencjalny profit dotyczy mniejszości a większość musi stracić. Stąd też wreszczie przyjmowanie za dobrą monetę zapewnień adminów o wypłacie kasy Polakom czy też userom z Polski. Tak jakby to w jakikolwiek sposób zmieniało mechanizm piramidy. Ja, i napiszę to kolejny raz, nie oczekuję tego by admini wypłacili uczestnikom swoje zobowiązania, bo wiem, że nie będą w stanie tego zrobić. Nie oczekuje też od adminów tego by o tym mówili. Natomiast od każdego kto wie, że to piramida albo ma ważne powody by przypuszczać, że projekt jest piramidą, oczekuję tego by o tym głośno mówił. Właśnie na ten aspekt i związane z nim ryzyka zwracając szczególną uwagę. Zaskakujące jest to, że @Devolaj93 uważając, że prawie nawet średniointeligentny szympans byłby w stanie rozpoznać piramidę jakimś dziwnym trafem nie widzi w np. w uczniu 4 klasy podstawówki na tyle inteligentnej osoby, która gdy jej się powie, że OMEGA jest piramidą i jak OMEGA działa to nie dostrzeże jej potencjału zarobkowego. Ja po prostu w to nie wierzę. Sęk bowiem w tym, że on doskonale wie, że po przedstawieniu Kowalskiemu realiów dotyczących programu bez problemu dostrzeże jego potencjał. Tylko, przy okazji natychmiast rozpozna przynajmniej niektóre ryzyka związane z inwestycją. A w tym całym zamieszaniu chodzi właśnie o to by tych ostatnich nie zauważył. Stąd ta cała socjotechniczna otoczka... Stąd to rozwodnianie tematu. stąd brak konkretów i stąd nawet takie bzdury, że negatywne komentarze dotyczące projektu są dla niego korzystne. Wszak wówczas dyskusja jest baaaaardzo daleko od istoty wątku. A przecież o to chodzi...
  3. Własnie! W samo sedno! Bo właśnie te zdanie doskonale pokazuje w czym jest rzecz z zaganiaczami. O ile bowiem taką frazę wygłosiłby na rodzinnym spotkaniu jakiś drobny poszukiwacz internetowych okazji monaby i należałoby to potraktować jako prywatną opinię a wygłaszający ją zapewne popowiadałby skąt kai pomysł... Całkiem inaczej fraza ta wygląda i zupełnie co innego znaczy gdy wygłasza ja na publicznym spotakniu osobnik kreujący się na specjalistę od zarabiania, znawcę rynku kryptowalut. I nic to nawet, że poza o aktualnie promowanej "waluty" nie ma o tym rynku bladego pojęcia. Szczególnie wówczas, gdy na spotkaniu mówi się o zmianie życia, życia bez etatu, wolności finansowej - tak docenianej przez kol. @HungryWolves. Ta fraza wówczas wybrzmiewa jako pewność co do przyszłości projektu, jako faktyczny brak ryzyka. Tyle, że taki "promotor" ani słowem nie zająknie się jaki ma interes w takim przedstawianiu projektu. Bez zwracania uwagi na istotne zagrożenia, bez mówienia czym projekt jest. Ani słowem nie zająknie się, że on rzeczywiście, ze spokojem może czekać na wzros kursu nawet do 1000$, albowiem nawet jeśli kurs pójdzie w zupełnie przeciwym kierunku to on i tak zarobi, gdyż nie tyle zarabia na wartości promowanej "waluty" a na samym promowaniu właśnie. I @Devolaj93 doskonale w ten schemat opowieści o projektach - w tym o OMEDZE - swoimi postami się wpisuje. Marginalizowanie i dezawulowanie zagrożeń a podnoszenie do rangi istotnej, wartej przekazania każdej informacji jaką rzekną admini i nadawanie jej pozytywnego oddzwięku. Jedoncześnie nagowanie praktycznie jakiejkolwiek potrzeby mówienia jak takie programy działają, czym są i jaka jest wiarygodność zapewnień adminów oraz wiarygodność samych adminów i zaganiaczy mówiących dokładnie tak jak Furman o dascoinie. Dlatego absolutnie nie dziw mnie wyrażony przez @Devolaj93 ból z tego powodu, że tym razem też zaganiacze, a nie tylko jelonki, zostały zrobione w bambuko. I to nawet mimo tego, że zaganicze nie dostali udziału w tym co wpłaciły jelonki... Inna sprawa, że wcale nie jest to pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Tu raczej problem jest w tym, że zaganiacze nie dążyli uprzedzająco, cichaczem srodki z programu wyciągnąć albo w swej miłości własnej i w imię zaufania do adminów zdecydowali się - miast naliczone im prowizje od razu wypłacić - pomnożyć tak jak to jelonkom zalecali. Reinwestowali. Reinwestowali, bo program świeży. Bo wchodzi do Azji. Bo..., bo...
  4. Coś Acanowi się nieźle poprzestawiało albo... Świadomie i z premedytacją zakłamujsz rzeczywistość. Bo, o ile dobrze pamiętam a pamięć mam raczej dobrą, to właśnie Acan był, jak widać jest, i jak wszelkie znaki na Ziemi i Niebie wskazują nadal będzie, specjalistą od wkładania innym niestawianych przez nich tez i dyskutowanie z tymi właśnie tezami. To Acan dyskutuje sam z sobą... Ale to też Acana problem... Ja już nie mam żadnej watpliwości, że Acan kompletnie zakłamuje rzeczywistość... I to z pełną świadomością tego co Acan robi... Pomijam fakt, że nie bardzo wiadomo skąd Acan bierze założenia do swoich tez. Chcoćby te, że forumowiczom cokolwiek z opisanej przez Acana litanii umknęło...Ale rozumiem, że tak Acanowi ławiej prowadzić dyskusję z samym sobą... Więc umówmy się, na potrzeby tego wątku, że Acan oświcił właśnie pozostałych forumowiczów, że coś zadziało się na Cyprze, że UE wydaje mniej lub bardziej istotne rozporządzenia, że dolar stracił na wartości choć nie tyle ile Acanowi się wydaje, że inflacja może powodować, że nasze pieniądze są mniej warte, że była jakaś akcja z Getinem, że gdzieś tam, są jakieś ograniczenia w wypłatach z bankomatów... Tylko co z tego wynika w kontekście OMEGI? W kontekście zwyczajnej piramidy finansowej? Że lepiej inwestować w piramidy? A najlepiej gdy się nawet nie wie, że zaganiacze zaganiają do piramidy a nie ralnego biznesu? A może, że lepiej wypłacić kasę z banku, bo te są niebezpieczne, i zainwestować je w OMEGĘ, bo choć taka inwestycja nie jest niebezpieczeństw pozbawiona to przynajmniej oferyje procenty, które w razie czego pokryją inflację? A może, że skoro bankom - zgodnie z prawem - wolno wprowadzać jakieś tam ograniczenia w ścisle określonych przypadkach to OMEDZE wolno prawem kaduka wprowadzać dowolne zmiany, w dowolnym czasie i jest to OK? Pytam, bo nie bardzo rozumiem sens pisania w wątku o OMEDZE na te tematy, o których istnieniu w swej dobroci raczyłeś nas oświecić? Pewnie odpowiedzi, jak zwyklę, nie dostanę ale zawsze warto spróbować. Nie znam tu takich ale może piszesz o sobie, więc nie będę z tą Twoją tezą polemizował. Tyle, że znów zaskakuje mnie to, że miast odnościć się do merytorycznych argumentów poruszanych w wątku Acan rozczula się nad tym jak inni dysponują swoim własnym czasem... Poza tym... Cóż takiego dziwnego widzi Acan w odnoszeniu się do tego co mówią, piszą i robią w kontekście dyskutowanego tutaj programu czołowi zaganiacze? Widzisz Acan, może to i dla Acana najważniejsze skoro tak często wraca Acan do tego wątku. Niemniej znów retoryczne pytanie: Cóż dziwnego Acan widzi w tym, że co jakiś czas, jakiś forumowicz wspomni tu o tym czo publicznie mówią, piszą i robią owi panowie? A, że czasem któryś z forumowiczów zajrzy któremuś z nich tam gdzie nie powinien... No cóż, taki urok otwartego forum... To dość naturalne skoro w sieci tu i ówdzie uzewnętrzniają się nie tylko owi intenetowi celebryci ale i ich rzeczywiste czy też żekome partnerki... Swoją drogą nie zauważyłem by ten wątek ich aktywności był jakoś szczególnie eksploatowany na naszym forum. W zasadzie poza jednym forumowiczem to tylko Acan z uporem maniaka do niego wraca... Nie przypominam sobie bym się z Acanem umawiał na jakąkolwiek rozmową. Ale skoro Acan tak bardzo jej oczekuje to zapraszam do prowadzenia jej w tym wątku. Ot, może zacząć Acan od odpowiedzi na pytania, na które dotąd Acan nie raczył odpowiedzieć... Ach... rozmarzyłem się
  5. Skoro nie ma się czego bać to miast nosić i w razie potrzeby okazywać dowód walnij go sobie na T-shirt i kurtkę w powiększeniu... Jak nabardziej możliwe. Posłuchaj sobie reżimowej albo antyreżimowej telewizji - tu akurat są zgodne. Co chwilę donoszą o takich sytuacjach.ć mozliwe ale się zdarza... Zdradzę Ci pewną tajemnicę... Na prawo jazdy też często pożyczkę czy kredyt dostaniesz.... Tyle, że nie w tym rzecz... Żartujesz? Naprawdę nie wiesz? RODO to nie nagonka a przepisy prawa. Głupie ale obowiązujące Hm... O ile pamiętam to regulamin OMEGI nie wymagał pełnoletności ale wymagał by uczestnik prowadzizł działalność gospodarczą i by nie był z Polski. Ależ w niczym nie przeszkaadzasz... Palnąłeś bzdurę i tyle... Ale to Twoje dane, więc jeśli masz na to ochotę to przekazuj je komu chcesz, kiedy chcesz i z nadzieją na co chcesz. Tak na marginesie dlatego wkurzają mnie wszelkie akcje edukacyjne organizowane przez agendy państwa. Szkoda na nie kasy, bo Kowalski i tak zrobi co chce a później będzie się dziwił jak państwo mogło dopuścić do tego by ktoś na skradzione dane wyłudził kredyt czy też pożyczkę. Tak to już działa, że jak państwo zaczyna wchodzić gdzie nie trzeba to Kowalski myśli, że stoi nad nim i chroni go przed wszyskim, więc sam nie musi już o nic dbać. To uwaga ogólna - nie piję do Ciebie @Mustafa. Tu raczej też nikt na Ciebie z nienawiścią nie patrzy. Powiem Ci też więcej. Tamten człowiek - a właściwie pomysłodawca wprowadzenie zbędnego KYC - zapewne rzeczywiście przeleci po papierach oczyma ale doskonale wie co zrobić z zebraną bazą danych i skanów. Jak myślisz? Skąd biorą się oferty sprzedaży takich danych na czarnych rynkach? Wręcz przeciwnie... Domniemanie niewinności jest instytucją prawa karnego mającą na celu - przynajmniej w teorii, bo w praktyce różnie z tym bywa - wykazanie winy oskarżonego przez oskarżenie bez żadnej wątpliwości. Chodzi o to by oskarżony - znów terorii - nie miał obowiązku prowadzenia jakiejkolwiek swojej obrony. W prcesie karnym. Gdzie stawką jest wolność. Natomiast instytucja ta w żadnym razie nie obowiązuje poza procesem karnym. W życiu i kwestiach cywilnych jest inaczej. Wręcz idiotyzmem jest aprioryczne przyjmowanie, że każdy kto mi cokolwiek oferuje, proponuje ma jak najlepsze intencje i nie ma zamiaru zrobić mi krzywdy. Wręcz przeciwnie. Należy przyjmować jak najdalej idącą ostrożność i z nieufnością podchodzić do działań kontrahenta. Szczególnie tych wcześniej nie zapowiadanych. Tu zaś mamy do czynienia z kontrahentem, który gdy brał kasę to mówił, że KYC nie będzie, że dlatego firma jest poza Polską i UE. A gdy przychodzi do wypłaty kasy wbrew tym zapewnieniom, wbrew wcześniejszym deklaracjom, pod byle jakim pretekstem wymaga KYC. Ba, z kontrahentem, który chwilkę wcześniej - jeśli wierzyć jego zapewnieniom - okazał, że co najmniej nonszalandzko podchodzi do kwestii bezpieczeństwa pozwalając na wdrożenie niesprawdzonej wersji oprogramowania. Kontrahentem, który ni z gruszki, ni z pietruszki, jednostronnie i samowolnie zmienił zasady wywiązywania się ze swojej części zobowiązań. Owszem, @Mustafa masz pełne prawo ufać takiej "firmie", takim ludziom bezgranicznie. Niemniej nie powinieneś się dziwić, że takie zaufanie dla tych ludzi, w takich okolicznościach u innych będzie budziło zdziwienie a nawet zdumienie. Szczególnie, że oprócz sloganu o domniemaniu niewinności i przeelatywaniu danych osobowych przed oczyma jakiegoś człowieka nie przedstawiłeś żadnego merytorycznego argumentu, na którym te zaufanie opierasz. Ale to Twoje dane i Twoje pieniądze. W przeciwieństwie też do niektórych forumowiczów nie widzę tu żadnego związku z Twoim wiekiem. I choć czasami może i pewnie brakuje Ci doświadczenia, to jest on już wystarczający do logicznego myślenia. Zaś braki w doświadczeniu warto uzupełniać doświadczeniem innych nie czekając na naukę na własnych błędach. Ja co prawda nie pisałem ale co do tego, że tak się dzieje byłem prawie pewien. Linki podpięte pod reklamy były gołe. Nie dające żadnych mozliwości analitycznych dotyczących ich skuteczności bez analizy logów serwera. Waćpan znów kpi! To jak to jest... Tak samo czy tylko w niektórych przypadkach? Czy nie widzisz różnicy między możliwością zwinięcia się z kasą w dowolnym momencie, pod dowolnym pretekstem przez ponziaka a przeidzianą przez prawo, w ściśle określonych przypadkach możliwością użycia środków klientów do ratowania upadającego banku? Bo dla mnie różnica jest olbrzymia... Hm... Roumiem, że program, który dyma tylko nieświadomych jelonków jest cacy ale gdy dotknie zaganiaczy to już jest be... Mylisz się... Nie w tym problem. Zaganicze wiedzieli, że wchodzą w program, w którym nie obowiązują żadne zasady i na nic nie mają żadnego wpływu. Jelnonki naciągnięte bajkami na wpłaty tego nie wiedzieli. Więc niczego to kompletnie to nie zmienia. Piramida jest piramidą także wtedy gdy naciąga zaganiaczy. A problem zostaje wciąż ten sam. Wciskanie kitu nieświadomym jelonkom. I najmniej dotyczy to adminów ponziaka. Głównie kit wciskają zaganiacze. To oni za pewnik przedstawiają gołosłowne opowieści adminów. A gdy nagle admini robią co chcą wobec zaganiaczy to lament, że nikt nigdy jeszcze ich tak nie potraktował. No cóż... Choć raz mogą się poczuć choć trochę jak ich ofiary... @covciu pytanie nie brzmiało, czy i który bank upadł tylko zawinał się i zostawił klientów z tysiącami złotych strat. O ile mnie pamięc nie myli to chyba wszyskie, a napewno większość, upadłych banków została ostatecznie przejęta przez inne banki.
  6. Właśnie to jest znamienne, że... Jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem": Możliwość zarabiania widzi w klikaniu reklam, wypełnianiu durnych ankiet a ani przez moment nie zastanowi skoro wydawca (OMEGA) zarabia na ogłoszeniodawcach i chce się tym zyskiem dzielić z uczestnikami to: nie potrzebuje brać ani centa od uczestnika, bo kasę ma od ogłoszeniodawców i to nią by się dzielił; gdyby zaś kasy od uczestników mie brał to miałby ich więcej; gdyby miał ich więcej to miałby większy zasięg; gdyby miał większy zasięg to miałby większą renomę i więcej ogłoszeniodawców; nawet gdyby brał od uczestników jakieś wpisowe, to nie ma żadnego racjonalnego powodu by o wysokości wynagrodzenia za oglądanie reklam i wypełnianie durnych ankiet było uzależnione od wysokości wpłaconych do wydawcy (OMEGI) środków. Nie istnieje bowiem żaden racjonalny powód by uczestnikowi, jednemu płacić za wykonanie dokładnie tych samych "zadań" 0,36$ dziennie jeśli wpłacił 50$ a drugiemu 360$ dziennie jeśli wpłacił 50000$. Nie istnieje też żaden racjonalny powód by ogłoszeniodawca chciał płacić za samo oglądanie reklam, do tego przez stałą, wolno rosncą, wątpliwej jakości, niestargetowaną społeczność; bezsensowne jest wypłacanie przez wydawcę (OMEGĘ) sutych prowizji za polecenie liczonych od wpłaconych do projektu środków a nie od łebka. Wszak skoro zwracane jest 130% to z punktu widzenia i uczestnika i wydawcy wpłacona kwota stanowi w istocie "kaucję", choć nie do końca, bo przecież uczestnik bez klikania i tak ma obiecane 15% zysku (o ile mnie pamięć nie myli); Właśnie! Jeszcze głupsze jest wypłacanie nieklikającemu uczestnikowi profitu za NICNIEROBIENIE. A już zupełnie żadnego interesu w tym nie ma potencjalny ogłoszeniodawca, który nawet takiemu uczestnikokwi płaciłby za NIEOGLĄDANIE jego reklam. I to nie według jakiejś tam dzinnej, stałej i równej dla wszyskich stawki ale w kwotach uzależnionych od wysokości wpłaty uczestnika, chociaż ogłoszeniodawca nic z tych wpłaconych pieniędzy nie ma. Te bowiem leżą sobie u wydawcy (OMEGI) i są księgowane na kontach polecających. Taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" używa pseudobiznesowej nowomowy nazywając obciążenie swoich środków wpłaconych do pseudofirmy wolnością finansową acz na pierwszy rzut oka widać, że ta wolność finansowa polega głownie na uwolnieniu uczestnika od jego własnych pieniędzy. Teoretycznie czasowo. W praktyce wg uzania Nafalskiego lub osób za nim stojących, bo wieść gminna niesie, że on w OMEDZE jest słupem. Taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" potrfi zauważyć, że ale w swej wielkiej "biznesowej" kompetencji nie dostrzega, że pytanie o skąd będzie kasa na pokrycie oferowanych warunków winien zadawać nie forumowiczom, którzy usilnie też tego próbują się dowiedzieć, lecz właśnie adminom OMEGI i to jeszcze przed zainwestowaniem w program. Do tego taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" powinien nie tylko dowiedzieć się co admini mają na ten temat do pobajdurzenia tylko zwryfikować ich twierdzenia. Taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" powinien też wiedzieć, że jak jeden biznesmen z drugim się na coś umawia to każdy z nich ma ze swojego zobowiązania wywiązać. I to nie tak jak chce tylko tak jak się umówił. Taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" powinien bowiem wiedzieć, że ani jeden ani drugi "biznesmen" nie może sobie zmienić warunków bo kasy nie ma bo i skąd. Taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" wie bardzo lubi dysponować czyimś czasem. Tak z serdeczności pewnie... Takiemu "biznesmenowi" z drugim "biznesmenem" do głowy nie przyjdzie, że być może w ciągłej pogonii sa swoją wolnością finansową on nie ma czasu na mniejsze czy większe przyjemności ani skrobnięcie czegoś na forum właśnie dlatego, że ciągle musi za tą wolnością finansową gonić, bo firma, którą polecił mu jeszcze inny "biznesmen" sama zmieniła warunki umowy i miast oddać mu wpłaconą kasę z nawiązką stwierdziła, że nie odda, bo kasy nie ma bo i skąd. Na pewno też takiemu "biznesmenowi" z drugim "biznesmenem" przez myśl nie przemknie, że jeśli ktoś ma 24/7 czasu by pisać sobie bzdury na forum to może ma go własnie dlatego, że gdzieś tam, kiedyś założył firmę, która sobie spokojnie zarabia bez niego. Nie przyjdzie mu to do głowy, bo przecież on wie, że wolność finansowa to coś innego... Taki jeden "biznesmen" z drugim "biznesmenem" bez mrugnięcia okiem palnie taką oto bzdurę... Ba, będzie jej bronił jak niepodległości... Do głowy mu nie przyjdzie, że i owszem. wystarczy jeden znak jedna fraza co kolwiek zeby caly kod sie posypał. Tyle tylko, że nikt o zdrowych zmysłach nie wdraża kodu, który się posypał. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wdrażał zmian na żywym organiźmie jeśli wcześniej nie przetestuje tego w środkowisku testowym. Nikt o zdrowych zmysłach wprowadzając mniejsze lub większe zmiany w oprogramowaniu pacującym na bazie danych nie wdraża ich bez pełnego backupu umożliwiającego praktycznie natychmiastowy powrót do stanu poprzedniego nawet w wypadku gdyby przetestowany w środkowisku testowym program z jakichś powodów na żywym organiźmie zadziałał inaczej. Nie przyjdzie mu to do głowy bo takiemu "biznesmenowi" z drugim "biznesmenem" obce są takie pojęcia jak: racjonalność, odpowiedzialność, ograniczanie ryzyka, zabezpieczenie. Takiemu "biznesmenowi" z drugim "biznesmenem" nie przyjdzie więc tym bardziej do głowy, że takie tłumaczenie "awarii" jest tak niewiarygodne, że aż niemożliwe. Bo świadczyłoby albo o głupocie i skrajnej nieodpowiedzialności jego "partnerów biznesowych" . Taki "biznesmen" z drugim "biznesmenem" nie zauważy nawet, że jakimś dziwnym trafem po okresie usuwania awarii program wcale nie został przywrócony do stanu poprzedniego tylko dostał gotowy, całkiem inny program kompletnie zmieniający zasady gry, bo kasy nie ma bo i skąd. Taki "biznesmen" z drugim "biznesmenem" nawet przez sekundę nie pomyśli, że w czasie usuwania rzekomej awarii w rzeczywistości inni specjaliści od wolności finansowej roblili wszysko inne tylko nie usuwali, żadnej awarii. Nie przemknie mu przez myśl, że nie da się naprawić czegoś co nie jest zepsute tylko działa jak miało działać. Nie pomyśli, że awaria i jej skutki były częścią planu i algorytmu opracowanego na tę okoliczność przez owych "biznesmenów"... No właśnie... Dlaczego? Ano z bardzo prostego powodu... Taki "biznesmen" albo przeszedł na religię NLP i uwierzył w te wszyskie zaklęcia o wolnościach finansowych, strefach komfortu (zaopminając o strefie wyparcia), zysku pasywnym. Albo widzi to co widać gołym okiem ale właśnie znalazł się we własnej strefie wyparcia i nie chce widzieć tego co widzi. ALbo, w końcu, wiedział od samego poczatku to co widać ale gdyby mówił to co widzi to by nie zarobił, więc mówi nowomową by skończyć stwierdzeniem "ryzyko jest wszędzie a piramidy są w egicpei, no i przecież ZUS jest piramidą".
  7. Post @HungryWolves po wymoderowaniu wulgaryzmów zostawiam by każdy mógł zobaczyć jak wygląda siła "merytorycznych" argumentów "biznesmenów". Tyle mają do powiedzenia o dyskutowanym w tym wątku programie. Niestety, ilość naruszeń Regulaminu w tym poście jest tak duża, że niestety, historia kol. @HungryWolves na naszym forum dotarła do celu...
  8. Dołączasz więc do elitarnego grona totalnych porażek tej Kancelarii... Bo póki co mimo wielu gróźb i stroszenia piórek nie słyszałme by ktokolwiek poważnie przejął się tymi podrygami czasami na pograniczu groźby karalnej a już na pewno by kogokolwiek - inaczej niż przez ulegnięcie groźbom - drogą prawną przymuszono do działań, których domagają się w swoich pismach i mailach. O ile mnie pamięc nie myli to Żukiewicz już wycofywał się ze swoich twierdzeń. Chyba tak było w przypadku śp. Anielicy Biznesu wspierającej u kresu życia promowaną przez niego piramidę finansową śp. Dascoin...
  9. Łatwo powiedzieć. Trudno zrobić... Ja cały czas próbuję to robić ale zdarzają mi się wpadki. I, co ciekawe, łapię się na tym, że wpadam w podobne siedła jak osby, nazywane tu sympatycznie jelonkami. Otóż, czasami zachwyt nad projektem - zwłaszcza na forum - usypia moją antyrewolucyjną czujność i reinwestuję miast wypłacać na fali zachwytu miast trzymać się sztywno pierwotnych założeń. Wszak sam powtarzam, że lepiej stracić okazję niż pieniądze...
  10. Program został przeniesiony do działu SCAM.
  11. I to ostro Tylko strasznie zimno tam jest. Musiałem sobie kawy zaparzyć
  12. Hm... Czyli jednak nie płacą ale dopiero będą gdy rzekomo rozwiążą to co sami zrobili... Z tego co czytam to dział IT znów ciężko pracuje by rozwiązać problem... O ile mnie pamięć nie myli ostatnia ciężka praca tego działu wraz z liczącym na liczydłach działem finansowym skończyła się konfiskatą wirtualnych cyferek w backoffice... Widać też, że nagle admini ponziaka, którzt w głębokim poważaniu mieli jakiekolwiek przepisy regulacyjne gdy przychodzi czas na wypłaty przypominają sobie o rzekomych obowiązkach regulacyjnych dotyczących KYC... Oczywiście opowieść tę można międy bajki włożyć. To tylko kolejne odsuninięcie w czasie wypłat...
  13. Albo żadną i czerpie ją z kafeterii I tak jak często domagam się źródeł i dowodów od przytaczających informację mających stawiać w dobrym świele OMEGĘ czy Nafalskiego tak tego samogo oczekuję od przytaczających informacje mające ich przedstawiać w złym świetle. Oczywiście nie piję do Ciebie. Ty źródło wskazałeś. Dlatego moja ocena dotyczy źródła. A to, w mojej ocenie, jest mocno niewarygodne. Szczególnie, że sam autor strony niespecjalnie nawet ukrywa, że ma jakieś pretensje z pwodu ich nieudanej wspólpracy (LINK). O ile w ogóle są to rzeczywiste wątpliwości autora strony a nie przetworzone na potrzeby strony informacje z rzekomego pisam do prokuratury opisane w tym poście (LINK).
  14. Problem w tym, że wirygodność informacji na tej stronie jest w zasadzie żadna. Twórcy strony ukryci są za proxy. Nigdzie nie podają kim są. Nie wskazują źródeł zamieszczanych informacji a obiecują pomoc w odzyskaniu środków. Nawet gdyby informacje o rzekomym prawomocnym wyroku karnym okazałbyby się prawdziwe to w zasadzie jest to informacja znacznie spóxniona. Znacznie większe znaczenie miałaby gdyby pojawiła się na starcie projektu. Owszem, dziś też ta iformacja może być przydatna. Niemniej jednak dość zabawnie wybrzmiewa powoływanie się na tajemniczego informatora i powtarzanie za nim dość mocnych zarzutów miast wskazania choćby sygnatur akt. Ba, z zacytowanego tekstu trudno nawet się dowiedzieć za co rzekomo Bartosz Nafalski został skazany, jakie były powody rzekomego odwieszenia wyroku. Nie sposób też się dowiedzieć czego ten rzekomy wyrok dotyczył ani gdzie, komu, kiedy i po składał oświadczenie, że od rodziców otrzymuje 500 zł miesięcznie. Natomiast informacja, że składał gdzieś oświadczenie - do tego pismene - że cały swój majątek przepisuje na ojca wygląda wręcz absurdalnie.
×