Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

wotoken

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Inwestor25

Jak poradzić sobie z pokusą u bukmachera?

Rekomendowane odpowiedzi

Z góry przepraszam jeżeli temat już się pojawił. Przeglądałem, ale nie znalazłem niczego co by pasowało pod tematykę, którą chcę poruszyć.

 

 

Chciałbym zapytać osoby, które już dłuższy czas zajmują się bukmacherką,

 

 

jak radzicie sobie z pokusą by się odegrać, stawiać więcej, próbować odrobić straty albo szybko zrobić większą sumę?

 

 

Skąd to pytanie?

 

Zaczęły się MŚ w piłce nożnej. Jeszcze nie minął tydzień a ja już przehulałem 1100 zł :(

 

Bawiłem się kiedyś w zakłady bukmacherskie z mizernym skutkiem. Zostawiłem to, a teraz wróciłem i znów kaszana :(

 

Schemat prosty -

 

w pierwszym meczu postawiłem 100 zł - wygrałem 125 zł (225 zł łącznie)

 

w drugim meczu postawiłem 225 zł - przegrana

 

w trzecim meczu postawiłem 100 zł (kolejna wpłata) - przegrana

 

w meczu Hiszpania - Holandia postawiłem... 500 zł na Hiszpanów. Oczywiście dostałem w d...

 

 

I tak poszło 1100 zł psu w ...

 

Jak sobie radzicie z pokusą by znów postawić? By spróbować odzyskać szybko kasę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

spam

Edytowane przez pepperoniss

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam to samo, odkryłem to w MyTrafficValue, gdzie w tamtejszym kasynie przetraciłem prawie wszystkie moje niemałe zyski i ledwo wyszedłem ze wstępną wpłatą :P

No coż, to uzależnienie też ma swoje kluby AA. Najlepiej nie czytać i nie stawiać i trzymać sie od tego z daleka.

W niektórych lepszych antywirusach są też filtry adresów.

Generalnie czego oczy nie widzą...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Inwestor25, najlepiej przyjąć sobie jaką strategię gry u bukmachera, bo takie stawianie 100zł, 150, 500zł to nie jest żadna strategia tylko granie troszkę na oślep, a nóż sie uda, powinno wejść..takim sposobem szybko tracimy kasę. Załóż sobie jakiś budżet i graj wg jakieś metody. I przede wszystkim trzeba sobie ustalić zasady, których trzeba się mocno trzymać, choć sam ze swojego doświadczenia wiem, że jest to bardzo trudne (a szczególnie po porażce, człowiek odrazu chciałby się odegrać i niestety w większości przypadków znowu traci..) Osobiście, po przegranej zalecam odetchnąć trochę i na spokojnie przemyśleć kolejny typ. Choć jest to bardzo trudne. No i plan działania, czyli ta strategia gry musi być, wtedy minimalizujemy swoje przegrane..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Strategia jest bardzo ważna.

Gram 2 mecze na kuponie- wysokiego ryzyka.

Prawdopodobieństwo - mamy 9 komibancji wyników.

Wybieram - obstawiam 6 lub 7 możliwych zdarzeń.

Uwaga 1 lub 2 kombinacje sa mniejsze niż wkład- więc trzeba podeprzeć się "pewniakami" ( wczoraj Brazylia - pewniak mi nie wszedł, więc mam już tylko 33% za zwycięstwo)

Pewniak - nigdy nie stawiam jednego pewniaka - na tych 2 kuponach są to dwa różne.

 

Czasem trafiają się fajne stawki : np. Ekwador w pierszej połowie kurs 4:1, Algiera w pierwszej połowie 4:1,

 

Powodzenia i uwaga wciągą.

Fajna zabawa jest wewnątrz firmowa - bo ktoś musi wygrać, więc lepiej niz u bukmachera.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Inwestor25

Po pierwsze stawiaj zawsze tylko tyle ile byś był w stanie zaakceptować gdybyś stracił. Jeżeli już coś postawiłeś i straciłeś i zamierzasz zagrać kolejny zakład, to zapytaj się sam siebie dlaczego chcesz stawiać kolejny zakład. Weź kartkę i napisz takie pytanie: "Dlaczego chcę postawić na ten mecz? " Dlaczego lepiej napisać na kartce pytanie, a nie zapytać się siebie w myślach? Bo w myślach zbyt płytko to działa i często człowiek akceptuje pierwszą lepszą odpowiedź nawet jeśli jest sprzeczna z ogólnym jego interesem, nawet nie do końca uświadamiając sobie co akceptuje. Natomiast pisząc coś na kartce, bardziej się wysilamy, a tym samym możemy dokładniej to przeanalizować. 

 

I to jest drugi ważny punkt. Musisz się zatrzymać, aby przerwać ten łańcuszek obstawiania. Dlatego zatrzymaj się w tej gonitwie zawierania zakładów i wymuś na sobie napisanie pytania na kartce i pisemnie na nie odpowiedz. Olej to, że w tym czasie może przejść Ci koło nosa jakiś "pewniak" na który nie zdążysz postawić. Nie spiesz się z pisaniem odpowiedzi. Zwykle można wyczuć podczas pisania odpowiedzi czy jest ona szczera, czy naciągana. Dlatego powinieneś sam siebie pytać przed każdym obstawieniem. Bo zauważ że inaczej byś odpowiadał gdy obstawiałeś pierwszy mecz, a inaczej jak obstawiałeś któryś kolejny, którym chciałeś się odegrać. Trzeba właśnie wychwycić tą różnicę która określa prawdziwy powód obstawiania. Tak naprawdę nietrudno jest określić czy odpowiedź którą piszesz jest zgodna z tym co czujesz i myślisz i czy nie jest naciągana tylko po to aby samemu siebie oszukać i mimo wszystko obstawić. Zapewne każdemu zdarzyło się kłamać. Bo kłamstwem jest właśnie oszukiwanie samego siebie, że stawiam dlatego bo chcę, a nie dlatego że chcę się odegrać. W tym przypadku kłamanie przed samym sobą jest sprzeczne z naszym interesem, nawet jeśli pozornie możemy mieć z tego kłamania korzyści. Ale tylko pozornie, bo jak widać tak naprawdę ponosimy straty.

 

W konsekwencji odpowiedzi na pytanie, z reguły możliwe są dwa stany:

1. Może się okazać, że chcesz obstawić mecz bo po prostu masz taką ochotę, bo chcesz zaryzykować i coś wygrać, itp. Zauważ że tu masz wybór: możesz obstawić, ale nie musisz.

2. Może się okazać, że chcesz obstawić, bo wcześniej straciłeś, bo chcesz się odegrać, itp. Zauważ że tu jesteś zmuszany sam przez siebie do obstawienia. W poprzednim punkcie sam mogłeś decydować czy obstawić czy nie, ale tutaj jesteś do tego zmuszany, mimo że może nawet liczysz się z kolejną stratą. I to już nie jest przyjemność w obstawianiu jeśli robisz to na siłę. Jesteś zmuszany do grania, a nierzadko myślenie próbuje to jeszcze usprawiedliwiać lub kamuflować, ale na szczęście zawsze gdzieś tam w głowie siedzi ta prawdziwa myśl że nie powinieneś już grać, trzeba do niej tylko dotrzeć i ją ujawnić.

To jest właśnie ta subtelna różnica między wolnością wyboru, a pokusą sprzecznego z własnym interesem obstawiania. Oczywiście nie powinieneś obstawiać, jeśli wyszło że jesteś do tego sam przez siebie zmuszany. Należy wtedy określić rygorystyczne ramy czasowe, po których znów możemy podejść do gry. Np. po 1 czy 2 dniach. Tak, aby te stęchłe myśli zdążyły wywietrzeć i abyśmy mogli zacząć od nowego podejścia, bez roztrząsania poprzednich gier.

 

Większy problem mogą mieć ci, co grają w szybko po sobie następujące zdarzenia (choćby ruletka) , gdzie nie ma czasu na oderwanie się od gry i przeanalizowanie tego co robią.

 

Ja mogę powiedzieć, że udało mi się w dużym stopniu pogodzić grę w zakłady sportowe z przyjemnością obstawiania. Jest to równowaga między ryzykiem, a więc stratami jakie można ponieść, a przyjemnością czerpaną z gry i jakimiś zyskami z tego. A był taki okres, że odgrywałem się zaciekle po przegranych meczach, i oczywiście nierzadko traciłem w ten sposób pieniądze, aczkolwiek były to mniejsze pieniądze niż u Ciebie. Bowiem ja zawsze wolałem i zresztą teraz też wolę zagrać za mniejsze pieniądze większą ilość meczy, niż jeden mecz za większą kasę. Bo to jest jednak nieprzewidywalny sport.

Edytowane przez Polon
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Odkucie się od razu po porażce to najgorsze co może być. Konsekwentnie musisz dążyć do celu i obstawiać nie więcej niż 5% kapitału. A jesli za bardzo cię kusi, to może już się za mocno uzależniłeś ;)?

 

Btw, kojarzę cię z forum o zarabianiu gdzie świetnie ci szło na exbino. Nadal działasz w opcjach binarnych? W bukmacherce podobnie jak tam nie można dać się ponieść emocjom.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z przed mówcą co do stawkowania, nie możesz grać tak dużych stawek przy takim stanie konta... @inwestor25 bo taka gra to czysty hazard i wbrew pozorom nie różni się niczym od gry na maszynach, i prędzej czy później tracisz wszystko. Podstawa to Bankroll czyli twoje pieniądze przeznaczone na grę według określonych stawek z czego 5% to maks.(przy wyższych sumach 1-3%) Tak więc dajmy, że grasz stałą stawką a twój kapitał na grę wynosi 1000pln to nie wchodzisz w zakład z większą sumą jak 50zł dla tej kwoty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś też grałem, ale na szczęście prawie wcale za swoje pieniądze, najcześciej jak coś zarobiłem w kasynie (darmowe spiny itp) to wpłacałem do bukmachera. Potrafiłem przegrać w jeden dzień wszystko, co zarobiłem przez tydzień, np. 1000zł, co wtedy było dla mnie dużą sumą.

Strategia to jest podstawa, bukmacher z racji marży ma nad tobą na starcie przewagę, więc jeśli chcesz ją zniwelować aby mieć chociaż szansę w dłuższej perspektywie "wyjść" na zero (nie wspominając o regularnym zysku), to trzeba się zasad kurczowo trzymać. Masz z tym problem - zamknij konto u bukmachera albo przyjmij, że stracona kasa to cena jaką płacisz za rozrywkę. Jeden woli chodzić do kina i płacić za bilety, drugi stawia na hazard i płaci depozyty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie obstawiaj masówek, niskich kursow. Dywersyfikuj kapital, obstawiaj male kwoty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

tak odegranie sie zawsze kusi czlowieka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli komuś obstawianie wyraźnie nie idzie to trzeba po prostu definitywnie przestać, jeśli nie potrafimy sami z siebie to znaczy, że jesteśmy uzależnieni. Dobrym wyjściem może być zablokowanie sobie kont w bukach internetowych (jeśli z takich korzystamy), zablokować konto to nie problem, wystarczy założyć kilka multikont lub wywinąć inny numer, wszystko dla własnego dobra :) Na buki naziemne chyba nie ma sposobu, za to u nich jest mniejsza oferta, ew. można poprosić żeby w razie czego nie przyjmowano od nas zakładów. Jeśli bardzo najdzie nas ochota na obstawianie a będziemy mieli poblokowane konta to żeby rozładować emocje można zrobić cokolwiek, wyjść z domu, pójść na siłownie, gdziekolwiek i zapomnieć i zakładach. To jest moja opinia i pisze to na podstawie autopsji, też czasem bardzo chciałem odegrać się ale teraz to minęło, aktualnie nie gram i raczej do tego nie wrócę, nie mniej jednak nadal będę aktywny w temacie obstawiania :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja definitywnie zablokowałem konta po porażce Brazylii  :knuppel2:


Głupie sentymenty związane z 2002 rokiem i wspaniałymi zawodnikami...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jak ktos sobie nie moze poradzic to powinien zaczac sie leczyc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja sobie robie przerwy co jakis czas (jak przegram) później juz mnie tak nie ciagnie do grania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Grać 2-3 zdarzenia : na wyczucie, nie wg. kursów...np Slovan Bratislava, Malmoe FF i Legia W-wa. Taki kupon wszedł mi wczoraj.Większość wygranych odkładać , a  nie

 

inwestować w kolejne gry..choć wiem to jest trudne...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według mnie zasada jest prosta, choć mogę się mylić. Mam ustalone stałe ilości zakładów - maksymalnie 5 zakładów dziennie, choć nie gram codziennie.

Obstawiam tylko większe sportowe wydarzenia.

Przykładowo na US Open miałem 25 transakcji, depozyt 1000 zł i zakończyłem US Open z wynikiem 2679,50PLN do wypłaty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trzeba wystarczająco dużo przegrać żeby zrozumieć, że to nie ma sensu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak ja radzę sobie z pokusą? Nie radzę sobie, dlatego każde większe wydarzenie sportowe (mistrzostwa świata, wimbledon itp.) to mój czas na grę. Na Wimbledonie wziąłem totalny urlop by móc obstawiać. Jak człowiek się wciągnie to ciężko nad tym panować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciężko sobie poradzić, dlatego lepiej zakładami bukmacherskimi się nie zajmować, jeśli nie potrafi się panować nad sobą.

 

Ja swego czasu obstawiałem wszystkie piłki nożne międzynarodowe, wszystko jak leciało i dużo na tym straciłem.

 

Zmieniłem zainteresowania sportowe na kobiecy tenis i w tej chwili gram tylko w większych turniejach typu US Open, French Open, Australian Open, Wimbledon, WTA Finals.

 

Oglądam mecze, śledzę co się dzieje w top20 i dzięki temu mogę obstawiać w miarę rozsądnie.

 

Przed dużym turniejem wpłacam 500 zł do buka, a całą resztę z konta... wypłacam :D aby mnie nie kusiło w razie czego by doładować konto nowym depozytem. To działa., bo zanim pójdę do banku czy na pocztę, zanim wpłacę gotówkę, zanim zrobię przelew... to kończy się turniej :D

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jest to jakaś metoda - wypłacić kasę, nie mieć nic na koncie i wtedy nie ma skąd doładować konta u buka :)  Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłem, to może bym nie stracił sporej ilości kasy na buku :)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po prostu nie grać i koniec. Po kilku transakcjach nie można być uzależnionym, więc nie ma po co iść do psychologa, bez przesady.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak sobie radzić? Całą kasę dać żonie, nie będzie z czego grać ;)

 

A tak serio to ciężko jest panować nad chęcią odgrywania się. Pełno poradników o tym napisano, ale nie ma złotej reguły. Hazard ciągnie.

Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu nie grać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja również mam chwilami problem z tym, by nie ryzykować więcej kasy, nie robić kolejnych transakcji czy nie próbować się odkuć. To prawda, że hazard uzależnia. Może nie tyle sam hazard co pieniądze. Fajnie jest, jak zyskujemy, ale jak tracimy to panicznie próbujemy je odzyskać.

 

Jedyny sposób na pokusę u bukmachera to nie grać. Ja innej metody nie widzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.



×