Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




pepperoniss

Kubeł Zimnej Wody - Ice Bucket Challenge

Recommended Posts

Ostatnio zapanowała dziwna moda na oblewanie się zimną wodą w imię rzekomo wyższej idei - wsparcia dla fundacji na badania nad nieuleczalną chorobą.

 

To co napisze może być kubłem zimnej wody dla tych, którym ta akacja przypadła do gustu.

 

Otóż fundacja ALS na badania związane z przedmiotem swojego działania przeznacza ledwo nieco ponad 25% swoich przychodów. Lwa część idzie na... 

 

Wypłaty dla zarządców fundacji:

Jane H. Gilbert - President and CEO - $339,475.00
Daniel M. Reznikov - Chief Financial Officer - $201,260.00
Steve Gibson - Chief Public Policy Officer - $182,862.00
Kimberly Maginnis - Chief of Care Services Officer - $160,646.00
Lance Slaughter - Chief Chapter Relations and Development Officer - $152,692.00
Michelle Keegan - Chief Development Officer - $178,744.00
John Applegate - Association Finance Officer - $118.726.00
David Moses - Director of Planned Giving - $112,509.00
Carrie Munk - Chief Communications and Marketing Officer - $142,875.00
Patrick Wildman - Director of Public Policy - $112,358.00
Kathi Kromer - Director of State Advocacy - $110,661.00

 

Żródło: zeznanie podatkowe fundacji ALS za 2013 LINK

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka sytuacja ma miejsce w wiekszosci fundacji, nie tylko tej...

Dlatego fundacje wg mnie powinni tworzyc tylko miliarderzy filantropi, ktorzy moga i chca prowadzic je za darmo.

W innym przypadku ludzie zakladajacy fundacje dbaja na pierwszym miejscu o siebie i swoich znajomkow; obsadzajac ich na wysoko platnych stolkach.

Kiedys czytalem, ze sa fundacje ktore przekazuja na cel w ktorym zostaly stworzone zaledwie niecale 10% wplywow!

Znalezli sobie po prostu sposob na kradziez w bialych rekawiczkach!

Chamstwo, chciwosc i wyzysk naprawde potrzebujacych!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem kazda fundacja powinna przeznaczać ponad 50% przychodów tj. min. 51% na cel dla którego została stworzona, wtedy miałoby to jakiś sens.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego tylko 50 a nie 100%??

 

Tak jak napisałem wcześniej fundacje powinny być prowadzone tylko i wyłącznie przez miliarderów filantropów (ewentualnie mulimilionerów); natomiast pracę w tychże fundacjach powinni wykonywać wolontariusze.

W innym wypadku fundacja staje się po prostu działalnością gospodarczą z ekstremalnie wysokimi zarobkami zarządzających.

 

Ludzie mają w dzisiejszych czasach zbyt dużo czasu i marnują go bezproduktywnie.
Jeśli czują, że chcą pomagać z potrzeby serca, to niech działają; ale pobieranie za to wynagrodzenia w wysokości kilkuset tysięcy dolarów rocznie jest niemoralnym nadużyciem godnym potępienia.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znakomita większość fundacji jest całkiem niezłym biznesem dla fundatorów.

Znane fundacje "charytatywne" powiązane z poskimi kanałami telewizyjnymi dają nieźle zarobić swoim zarządom.

WOŚP ze zbiórek i sponsorów na pomoc przeznacza 65%, resztę w miarę równo na organizację finałów i administrację. Przy czym głównym dostawcą jest jedna spółka ... powiązana oczywiście. Mówimy o milionach złotych rocznie. Wisienką jest tu zakup ośrodka szkoleniowego za 8 MPLN ze zbiórek i 6 MPLN utopione w inwestycjach finansowych.

 

Ale panowie od wiadra z lodem to niezłe Śpiewaki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się w 100%, z tym drobnym zastrzeżeniem, że mówimy o fundacjach otrzymujących choćby najmniejsze środki publiczne lub organizujące zbiórki publiczne i pozyskujące środki z dobroczynności.

 

Zwróćcie uwagę, że mówimy tu o niemałych zarobkach zrządzających fundacją. Jeśli fundacja zechce to utworzy instytut własny instytut badawczy i na niego przekaże zebrane środki. Jeśli działalność opiera się na przyznawaniu grantów naukowcom i instytutom to nie może być tak, że koszty dystrybucji i przyznawania tych grantów pochłaniają lwią część przychodów.

 

Dla jasności, co nie do końca napisałem w pierwszym poście, ALS właśnie na działalność w postaci przyznawania grantów przeznacza ok 25%. Na pozostałe cele statutowe ok. 50%. Nie jest więc tak, że 75% to wynagrodzenia :)


Ale zwróćcie uwagę na szczegółowość sprawozdań amerykańskich fundacji. 60 stron informacji...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego tylko 50 a nie 100%??

 

Tak jak napisałem wcześniej fundacje powinny być prowadzone tylko i wyłącznie przez miliarderów filantropów (ewentualnie mulimilionerów); natomiast pracę w tychże fundacjach powinni wykonywać wolontariusze.

W innym wypadku fundacja staje się po prostu działalnością gospodarczą z ekstremalnie wysokimi zarobkami zarządzających.

 

Ludzie mają w dzisiejszych czasach zbyt dużo czasu i marnują go bezproduktywnie.

Jeśli czują, że chcą pomagać z potrzeby serca, to niech działają; ale pobieranie za to wynagrodzenia w wysokości kilkuset tysięcy dolarów rocznie jest niemoralnym nadużyciem godnym potępienia.

Dlatego min. 51% bo mogłoby dojść do sytuacji ze żaden milioner czy miliarder nie chce zakładać fundacji... a dobrym przykładem jest WOŚP dają 65% a efekty widać co roku, wiec niech wezmą Sobie to 35% za takie efekty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat ten twór pana Owsika wcale nie jest dobrym przykładem. Wręcz przeciwnie. Działania tej Fundacji są w mojej ocenie szkodliwe a i z transparentnością jej działań też nie jest najlepiej.

 

Jeśli ktoś w ramach fundacji zbiera na odtworzenie mamuta to niech zebrane środki przeznacza na to a nie organizowanie ewentów, których celem jest zbieranie fuduszy na odtworzenie mamuta, z których to środków część znowu idzie na organizowanie kolejnych ewentów, których celem jest zbieranie funduszy na odtworzenie mamuta.

To nie jest normalne a wręcz patologiczne... Pół biedy jeśli ewenty zbierzne są z celami fundacji np. połączenie darmowych badań ciśnienie krwi  z pozyskiwaniem środków na walkę z nadciśnieniem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pepperoniss
Co do Tworu Pana Owsiaka, to nie zgadzam się z Tobą o tyle, że zachowują minimum przyzwoitości i za 2/3 zebranych środków kupują sprzęt dla dzieci (częśto gęsto bardzo potrzebny).

Dane finansowe fundacji publikują na www - trzeba je tylko przeczytać ze zrozumieniem

Inna sprawa, że za publicznie wypowiedziane słowa "DWIE TRZECIE" zostaniesz przez Wyznawców Owsiaka Świętego Polaka zbluzgany, opluty i jeszcze kilka innych zabronionych w tutejszym regulaminie rzeczy. Oni z uporem maniaka bedą twierdzić że jest to 100%. (bo tak też może byc - 100% z puszek na filantropię, 100% z aukcji i wpłat bankowych od sponsorów na koszty organizacji Woodstocku i prowizje dla Melona).

Edited by Pioter

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie w tym rzecz. Czy wydaje 25%, 2/3 czy całość środków...

Ja mam właśnie bardzo negatywny stosunek do tego, co poza organizacją ewentów, robi Jego Fundacja... 

Właśnie to określiłem za szkodliwe. Znacznie mniej szkodliwe jest organizowanie przez Fundację koncertów...

I tym właśnie narażam się przeciwnikom Fundacji WOŚP czy też p. Owsiaka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten cały sprzęt, który zafundowali szpitalom w całej Polsce ? tu przykład Krakowa: http://www.wosp.org.pl/medycyna/sprzet/przekazany_sprzet

 

Wydaje mi sie ze akurat ta fundacja działa sprawnie i jest bardzo pomocna, ale to moze mi sie tylko wydawać bo nigdy ich nie "prześwietlałem".

 

Inna sprawa ze szpitale powinny być dobrze wyposażone za państwowe pieniądze a nie przez fundacje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to masz rentgena za parę przeszłych lat na podstawie sprawozdan wosp z www (sorry, tabela się rozjechała):

 

 

                                               2007          2008           2009           2010           2011         RAZEM

Rok ubiegły                      

A Przychody z działalności statutowej:    34 855 227,50 41 817 349,83  54 506 270,77  58 294 805,52  59 678 695,35  249 152 348,97  

I Wpłaty określone statutem               29 724 785,35 34 508 573,90  42 191 283,90  45 643 085,86  49 106 103,09  201 173 832,10  

II Inne przychody określone statutem       5 130 442,15  7 308 775,93  12 314 986,87  12 651 719,66  10 572 592,26   47 978 516,87

B Koszty realizacji zadań statutowych,    30 607 172,85 37 022 345,54  37 281 257,85  54 694 961,64  49 371 139,76  208 976 877,64       w tym

    pomoc                                               33 078 718,06  31 641 528,85  49 893 102,38  43 265 958,07  157 879 307,36

          organizacja Finału i Woodstock                 3 649 730,20   5 639 729,00   4 801 859,26   6 105 181,69   20 196 500,15   

%% Kosztów pomocy do wpływów                                87,81%         79,10%         58,05%         85,59%          73,37%

C Wynik finansoy działalności statutowej

                        (A-B)              4 248 054,65  4 795 004,29   17 225 012,92  3 599 843,88  10 307 555,59   40 175 471,33

D Koszty administracyjne                   2 033 096,41  2 019 529,55    2 721 949,73  3 414 105,81  12 547 353,95   22 736 035,45           %% kosztów administr do wpływów           5,83%          4,83%          4,99%         5,86%        21,02%            9,13%

 

Przychód to zbiórka przychód [iI] to sponsorzy - zapewne też licytacja serduszek i fantów!!

I na pomoc wydano nie 63, ale 73% (brak danych o podziale pieniędzy za 2007 i 2012)

W 2011 kupiono za 8 MPLN nieruchomość - ośrodek szkoleniowy http://www.szadowomlyn.pl/ z którego żyje, a jakże inaczej Złoty Melon Sp. z o.o.
Jest to spółka zależna WOŚP (fundacja nie może prowadzić działalności gospodarczej), która od 2007 wpłaciła do WOŚP 700 tPLN dywidend (po 200-300 w latach 2010-2012). Na marginesie - wynagrodzenie w spólce nie są tak jawne jak w fundacji. Nie wiadomo też, ile kosztów organizacji Finałów i Woodstock zapłacono do tej spółki.

 

I to jest inny sposób przez który panowie od wiaderek z lodem mogą pobierać jeszcze lepszą kasę dla siebie - przez instytuty badawcze i spółki zależne, które dla fundacji prowadzą działalność statutową.

 

W latach 2007-2011 przychody WOSP z lokat były mniejsze od strat na inwestycji fundusze...

W koncie fundacji jest stale minimum 30  MPLN

I w 100% zgadzam się z @peppe

Edited by Pioter

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie to jest szkodliwe!

Pomoc fundacji charytatywnych nigdy nie powinna zmierzać do wyręczania Państwa z wypełniania jego konstytucyjnych obowiązków czy też przeznczaniu środków publicznych lub uzyskanych z dobroczynności na usprzętowienie działających na zasadach komercyjnych, bądź co bądź, placówek świadczących usługi medyczne.

Od tego jest Państwo w zakresie zapewnienia odpowiedniego poziomu świadczeń oraz właściciele tych placówek, którzy czerpią z tego pożytki bądź to w formie wynagrodzeń bądź dywidend z udziałów w spółce.

Środki, które na ten cel przeznacza Fundacja WOŚP pozostają w swobodnej dyspozycji Państwa i przedsiębiorców medycznych, którzy mogą je przeznaczyć na dowolne cele. Poza tym obowiązuje zasada bierzmy bo dają... Bez znaczenia jest czy dany sprzęt jest w placówce potrzebny...

 

Przykład podam troszkę z innej beczki ale obrazujący podejście "obdarowywanych" placówek. Jakiś czas temu (dość dawno) rada miejska w moim mieście debatowała nad dofinansowaniem zakupu trepana (koszt o ile pamiętam ok. 100000 zł). Obecny na sali lekarz wojewódzki (wtedy jeszcze dotacje finansowanie szło take z województwa) przekonywał jak bardzo jest on potrzebny, i że rada powinna wspomóc swoją społeczność lokalną kupując te narzędzie chirurgiczne. 

W wyniku dość długiej dyskusji, ze wskazaniem, że skoro terepan jest tak potrzebny a finansowaniem zajmuje się województwo to województwo powinno zadbać o środki na ten sprzęt rada miejska odmówiła dofinansowania. Lekarz wojewódzki, chyba ze względu na ambicję, pod koniec roku dołożył się miejscowemu szpitalowi na zakup trepana. Szpital oczywiście trepan kupił... Problem w tym, że w zasadzie nie ma potrzeby go używać bo nie ma tu oddziału neurochirurgicznego.

 

Tak więc o ile mogę się z tobą zgodzić, że ta fundacja działa sprawnie (nie będę rozważał dlaczego) ale uważam, że nie tylko jej działalność nie jest pomocna lecz wręcz szkodliwa.

 

Nie twierdzę jednak, że Owsiak ma złe zamiary... Tak to czasami jest, że robiąc coś co się wydaje dobre w istocie szkodzimy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pepperoniss

:) I co się z trepanem dzieje???

- stoi za szybą w gabinecie dyrektora

- stoi na postumencie w hallu

- został bezpłatnie użyczony prywatnej klinice w ktorej pracuje po godzinach (od 9 do 17) lekarz ??

 

Ostatnio na fb znalazłem informację, jak to po zbiórce pieniędzy na chore dziecko zebrano kilkansćie tysięcy, z czego 100% pochłonęły koszty....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dochodzimy do etapu dlaczego państwo nie ma pieniędzy na sprzęt dla szpitali itp. rzeczy i dofinansowywać muszą je fundacje czyli My obywatele. Z podatków powinno wystarczyć na to wszystko i pewnie by wystarczyło gdby nie praca na czarno, umowy smieciowe i najniższe krajowe. Sam poprosiłem o nizszą umowę tylko dlatego ze ZUS jest bankrutem i wiem ze na dzień dzisiejszy nie są w stanie mi zagwarantować godnej emerytury i wole im płacić jak najmniej a samemu odkładać na polise albo konto oszczędnościowe. Póki nie bede mial zapewnionej dobrej opieki zdrowotnej i godnej emerytury z podatków nadal bede kombinował z podatkami. Mimo iż wiem ze przez takich ludzi jak ja których jest miliony (kombinatorów) kraj wiele traci i takie kombinowanie przynosi korzyści

tylko mi.

 

Reasumując:

 

Gdyby kazdy pracował na normalnej umowie o prace i dostawał podwyżki za staz i postępy to w tym kraju byłoby o wiele lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam znacznie bardziej korwinowskie podejście do świata...

 

Państwo powinno się trzymać daleko od produkcji i usług. W tym także usług zdrowotnych. 

I to nie Państwo ma mieć pieniądze na sprzęt do szpitali tylko przedsiębiorcy świadczący usługi medyczne. To w ich interesie jest jak najlepsze wyposażenie swoich placówek. Tak działa rynek. I niczego lepszego od rynku nie wymyślono. Państwo wkładając ręce w rynek psuje go. Zawsze. Rynek regulowany to nie rynek.

 

Rynek w którym Państwo zbiera pierw podatki (czy tam składki na niby-ubezpieczenia zdrowotne) by po opłaceniu rzeszy urzędasów zakontraktować wedle sobie tylko znanych reguł usługi zdrowotne powoduje, że per saldo płacimy więcej za mierniejszą usługę, bo co słabsi przedsiębiorcy medyczni nie mają szansy upaść, co lepsi nie mają przed kim zbytnio uciekać w rozwój skoro i tak są lepsi od sztucznie podtrzymywanych przy życiu placówek. Z drugiej zaś strony przeciętny Kowalski nie może sobie pozwolić na leczenie w tych lepszych placówkach, bo Państwo zabrało mu już kasę i ani nie może zapłacić prywatnie za leczenie ani nie ma kasy na normalne ubezpieczenie u normalnego ubezpieczyciela...

 

A niby dlaczego miałyby być podwyżki za staż? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rejuvenate
Nie zgadzam się (częściowo) z Tobą,  że Państwo nie ma wystarczająco pieniędzy.

Bo ma prawie tyle co trzeba

Ale przez marnotrawienie pieniędzy w państwowej biurokracji (i finansowanie kiełbasy wyborczej trepanów jak to opisał Pepperoniss) te środki trafiają nie tam gdzie trzeba.

Jeżeli jeden - niech będzie trepan, jest potrzebny na jeden oddział neurochirurgii z 40 łóżkami, a jeden oddział neurochirurgii - na milion ludzi (wiem że  liczby NIE są prawidłowe, chodzi mi o przykład) - to w Polsce jest miejsce na co najwyżej 40 takich oddziałów.

A mamy ile ?

Albo mamy 100 (w prawie każdym powiecie) - i wtedy one nie są w stanie zarobić na siebie

Albo mamy 20 - bo centralni planiści nie zauważyli, że ilość schorzeń neurochirurgicznych od lat wzrasta.

 

Gdyby pozwolono im działać rynkowo, za 3 lata mielibyśmy (w każdym przypadku) 40.

 

W prywatnym szpitalu chirurg onkolog operuje pacjenta z dnia na dzień - bo pacjent nie chce zapłacić za leżenie dla leżenia - taniej wychodzi przyjechać taksówką lub ambulansem raz na 3 dni. W publicznym, dla procedur pobyt musi trwać tydzień - dwa.

I to dlatego brakuje łóżek.

Edited by Pioter

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie pisałem, że Państwo ma za mało pieniędzy. Państwo ma ich za dużo, bo za dużo ich nam zabiera.

 

Właśnie całe nieszczęście na tym polega, że politycy w całym świecie w mig pochwycili myk Ottona von Bismarcka z ubezpieczeniami społecznymi i Kasami Chorych. 

Dlaczego?

Ano pod szczytnymi i nośnymi celami (zapewnieniem emerytury na starość, zapewnieniem wszystkim równego dostępu do usług medycznych) otrzymali olbrzymią gotówę dzięki, której mogą tworzyć setki, jeśli nie tysiące synekur, otrzymują władzę decydowania komu coś dadzą a komu nie a do tego za wszystko zapłacą dopiero przyszłe pokolenia, więc to nie ich problem...

 

Z drugiej zaś strony co mają robić przedsiębiorcy medyczni mając na rynku tak potężnego zleceniodawcę jak NFZ, który wymyśla dziwne i śmieszne (gdyby nie kosztowne) procedury i zasady rozliczania za zakontraktowane świadczenia. Musi kombinować skoro wypuszczając pacjenta po jednym dniu lub świadcząc usługę ambulatoryjną dostanie parę centów a łóżka na oddziale stoją puste... Świadczą więc miernej jakości usługę hotelarską za większą kasę...

 

To nie przedsiębiorcy medyczni są źli lecz mityczny "system", w którym to urzędnik decyduje o tym co Kowalski potrzebuje. A jako, że Kowalski nie wie co potrzebuje, gdzie kupić świadczenie, za ile je kupić i jak poznać, że było dobrej jakości to potrzebni są urzędnicy... Perpetum mobile...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest ok, to co piszecie o prywatnych placówkach, tylko miałoby to sens gdyby był wybór miedzy leczeniem na własną rękę czyli prywatnie a leczeniem państwowym z podatków a takiego wyboru niema.. jak chcesz prywatnie sie leczyć to i tak płacisz podatki zdrowotne i pewnie nigdy takiego wyboru nie bedzie...

 

To samo jest z emeryturami, niema wyboru nawet miedzy OFE a ZUS. Ten wybór to fikcja, jeśli wybierzemy OFE to jedynie 15% ze składki pójdzie na OFE a 85% na ZUS... to co za wybór. Polisa w jakiejś prywatnej firmie czy banku ? OK ale ZUS tez płać. Kto mądrzejszy płaci KRUS.

 

Dlaczego za staz podwyżka ? W większości prac w których miałem okazje pracować tak było, teraz tez dostałem podwyzke po 10 miesiącach.

Nie moze byc tak ze pracujesz w firmie 3 lata i zarabiasz 3 000 i zatrudnia sie nowy gość, nie obyty jeszcze i dostaje na Dzieńdobry tez 3 000.

Edited by Rejuvenate

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rejuvenate

Wbrew pozorom nasze stanowiska są dość zbieżne...

Właśnie na tym problem polega, że mamy błędne koło... Przeciętny Kowalski nie może sobie zwykle sobie pozwolić na prywatne leczenie bo mu Państwo kasę pod przymusem zabrało i nie stać go ani na prywatne ubezpieczenie ani na leczenie z własnej kiesy. Nie mogąc się leczyć prywatnie krzyczy, że mu się należy (co zresztą jest w znacznej części prawdą)... Krzycząc daje asumpt urzędasom do tego by domagali się większej kasy dla siebie i na zawierane przez siebie kontrakty.... Przez to Kowalski ma jeszcze mniej kasy dla siebie i jeszcze mniej go stać na prywatne leczenie lub ubezpieczenie. Tym bardziej krzyczy, że mu się należy... Itd... Itp...

 

Ten proces należałoby odwrócić... Czyli pozostawić kasę u Kowalskiego. Tylko, że żadna partia nie zrezygnuje nawet z możliwości zarządzania taką kasą! Źadna! - no może poza KNP.

 

Co do stażu to dalej nie widzę związku między stażem pracy a wynagrodzeniem. Dlaczego ktoś, kto dłużej pracuje miałby otrzymywać wyższe wynagrodzenie tylko z tego powodu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A propo pierwszego postu, mówił o tym Tomasz Olbratowski ale na przykładzie UNICEFU. To co robi fundacja ALS jest niczym w porównaniu do UNICEFU :)

Zapraszam na krótki felieton Pana Tomasza Olbratowskiego

Share this post


Link to post
Share on other sites
Całkiem trafne spostrzeżenia w tym felietonie. Jak widać, zarówno w różnych fundacjach i organizacjach tego typu (aczkolwiek nie twierdzę że we wszystkich), człowiek dla którego zbierane są pieniądze, jest na drugim miejscu, zaraz po opłaceniu wszelkiej maści pracowników i innych opłatach. Dla potrzebującego człowieka zostają jakieś ochłapy, które fundacja, czy też organizacja łaskawie mu przekaże z "dobroci serca" na jego leczenie. 

 

A co do systemu zdrowotnego, to jest to całkowicie chory system, który wręcz zagraża ludzkiemu zdrowiu i życiu. Pierwszy z brzegu przykład:

 

Bogumiła K. z Nowego Sącza ma kłopoty z sercem. Lekarz pierwszego kontaktu skierował ją do specjalisty. Gdy pojawiła się przy okienku w przychodni, omal nie dostała zawału. - Powiedzieli mi, że najbliższy wolny termin jest za dwa lata.

A takich przykładów jest całe mnóstwo.

 

Słyszałem kiedyś taką historię, że jakiś człowiek dostał termin do jakiegoś lekarza, a termin ten był bardzo odległy. Człowiek ten po przeanalizowaniu swojego położenia, zdecydował się na bardziej radykalny krok. Idąc ruchliwą ulicą, zaczął się słaniać na nogach, upadł na chodnik i udawał że stracił przytomność, lub że miał jakieś zaburzenia i coś mu się stało. Zabrali go do szpitala, zrobili różne badania. Prawdopodobnie człowiek ten nakierował lekarzy na swoją chorobę, na którą miał wcześniej odległy termin, aby i to zbadali...

Ostatecznie prawdopodobnie szpital wykonał mu z początku kilka zupełnie nieprzydatnych badań, które miały stwierdzić co mu dolega, a dopiero później właściwe badania o które chodziło temu człowiekowi. Tym samym lekarze niepotrzebnie stracili czas na wykonanie niepotrzebnych badań. Oczywiście to nie jest wina tego człowieka, tylko systemu. To system naraża ludzi na utratę zdrowia, a nawet życia, więc wg mnie takie działanie ze strony tego człowieka było całkowicie usprawiedliwione. On się bronił przed sytuacją wobec której został postawiony, a która mogła zagrażać jego zdrowiu.

Człowiek ten po prostu dostosował się do panujących chorych zasad w których przyszło mu żyć i zastosował odpowiednie rozwiązanie adekwatne do sytuacji w której się znalazł nie z własnej winy. 

 

Ludzie płacą składki takie i owakie, a usługi zdrowotne które im się należą są na takim poziomie, że przez to ich zdrowie i życie może być zagrożone. Ludzie płacą składki, a w zamian otrzymują prymitywne, urągające wszelkim zasadom, wręcz poniżające godność ludzką, pseudo-świadczenia zdrowotne. Nie boję się nawet stwierdzić, że utrzymywanie tego chorego systemu jest celowym  działaniem, aby emeryci, renciści i ludzie chorzy szybciej wymarli, aby nie trzeba było ich leczyć i płacić im emerytur, rent itd. Przecież wiadomo że zus ledwo zipie. 

Źeby ludzie musieli kombinować co zrobić, aby uratować swoje zdrowie i życie? I jeszcze muszą płacić na system który zamiast ich leczyć, to naraża ich na utratę zdrowia i życia bo jakieś tłumoki nie potrafią tego ogarnąć, ale za to potrafią brać wysokie pensje za swoją nieudolność?

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rejuvenate

Wbrew pozorom nasze stanowiska są dość zbieżne...

Właśnie na tym problem polega, że mamy błędne koło... Przeciętny Kowalski nie może sobie zwykle sobie pozwolić na prywatne leczenie bo mu Państwo kasę pod przymusem zabrało i nie stać go ani na prywatne ubezpieczenie ani na leczenie z własnej kiesy. Nie mogąc się leczyć prywatnie krzyczy, że mu się należy (co zresztą jest w znacznej części prawdą)... Krzycząc daje asumpt urzędasom do tego by domagali się większej kasy dla siebie i na zawierane przez siebie kontrakty.... Przez to Kowalski ma jeszcze mniej kasy dla siebie i jeszcze mniej go stać na prywatne leczenie lub ubezpieczenie. Tym bardziej krzyczy, że mu się należy... Itd... Itp...

 

Ten proces należałoby odwrócić... Czyli pozostawić kasę u Kowalskiego. Tylko, że żadna partia nie zrezygnuje nawet z możliwości zarządzania taką kasą! Źadna! - no może poza KNP.

 

Co do stażu to dalej nie widzę związku między stażem pracy a wynagrodzeniem. Dlaczego ktoś, kto dłużej pracuje miałby otrzymywać wyższe wynagrodzenie tylko z tego powodu?

Czyli dobry byłby wybór miedzy leczeniem prywatnym a państwowym, tylko ze do niego nigdy nie dojdzie na zasadzie ze wybieram prywatne to nie jest mi

potracana składka na leczenie z wypłaty. Ogólnie Służba Zdrowia kuleje nie tylko u Nas w kraju, przykład: W Szwecji mojej babci tez lekarz dał jakis

chory termin za dwa lata, musiała isc do prywatnego.

 

Tylko ze u Nas Zdrowie i Emerytura kuleją i to bardzo.

 

Teraz pytanie czy składki są jeszcze za małe czy po prostu kradną te pieniadze a Kwiatkowski (NIK) tego niewidzi...

Bo tak na prawde nie powinniśmy sie martwic o nic jesli bylby spełnione te warunki:

 

- tylko umowy o prace

- dobrze wyliczone składki

- zero złodziejstwa (np. do rządu powinni wchodzić ludzie którzy juz mają sporo pieniedzy i na pewno po nie tam nie przyszli)

 

 

 

Co do podwyżki za staz to uwazam ze jak pracujesz rok czy dwa lata sumiennie i starasz sie to zasługujesz na podwyzke... takie jest moje zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe...

Nie ma Służby Zdrowia... To biznes jak każdy inny i tak powinien być traktowany...

 

Ta kolejkowa i beznadziejna usługa medyczna to przypadłość wszystkich "społecznych" czy też państwowych, powszechnych ubezpieczeń społecznych. Ile kosztował by Cię chleb gdyby to Państwo zbierało składki na podstawowe wyżywienie, urzędnik wyznaczał jakie masz potrzeby, kontraktował chleb w wybranej przez siebie w konkursie piekarni i wydawał na podstawie PESEL weryfikowanym w zamówionym na zlecenie kolegi urzędnika programie eChlebuś? Jaka była by jakość tego chleba? A propaganda krzyczałaby, że w Polsce to nawet chleb jest za darmo, a że jakość beznadziejną to asumpt do powołania kolejnej urzędniczej komisji do ustalenia przyczyn takiego stanu rzeczy oraz drugiej mającej przygotować zmiany systemu by wyeliminować błędy i wypaczenia dotychczasowego. Oczywiście wszystkie komisje byłyby zdublowane na szczeblu politycznym, by lidzie widzieli, że politycy dbają o swoich żywicieli...

 

Podatki, zwane składkami, zawsze w takim systemie będą za małe...

 

Natomiast kompletnie mi się nie podoba twoja koncepcja: tylko umowy o pracę, tylko dobrze wyliczone składki, zero złodziejstwa...

 

To utrwala bowiem ten chory system...

 

Ja wolę dać wybór, czyli: dowolna umowa stroną odpowiadająca, zero składek i kasa w kieszeni...

 

Dlaczego nie ma tam zero złodziejstwa... Bo ja Kowalski sam siebie nie okradnie... Najwyżej zamiast do lekarza pójdzie na piwo. Ale to jego wybór...

 

Co do stażowego, to ja wcale tak nie uważam za umówioną pracę umówiona płaca. Oczywiście nie stoi to na przeszkodzie w zbudowaniu takiego modelu, gdzie zachęca się do pozostania w danym zakładzie dodatkiem stażowym. Jednak swego czasu miałem wątpliwą przyjemność być zarządcą komisarycznym przedsiębiorstwa państwowego, które padło m. in. przez dodatki stażowe... Układ był taki: za rok pracy w rolnictwie 4%, poza rolnictwem 2%. Za pracę w rolnictwie uznawano czas nauki, wojska oraz (sic!) pracę w budownictwie... Efekt... Po wejściu w warunki rynkowe firmie nie kalkulowało się cokolwiek robić, bo np. cena przetarcia metra drewna na starym poniemieckim traku wychodziła 2 razy wyższa niż u sąsiada za rogiem, który zwolnił się z tej firmy i kupił trak... On zarabiał, firma naliczała płace... Tak, naliczała, bo płacić nie płaciła...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By pepperoniss
      Tuż po północy na stronie Bitmarket pojawił się komunikat o zakończeniu działlaności przez tę polskojęzyczną giełdę. Podanym powodem jest utrata płynności.

      Na razie nie udało mi się ustalić co się stało i czy utrata płynności ma związek z jakimś włamaniem czy też innymi zdarzeniami związnaymi z handlem z dźwignią.
      Nie wiadomo też czy i kiedy użytkownicy będą mogli odzyskać środki zdeponowane na giełdzie ani w jakiej części.
       
      Znalałem taką informację giełdową (raport bieżący) IQ Parners S.A. http://infostrefa.com/infostrefa/pl/wiadomosci/33651271,iq-partners-sa-17-2019-istotna-informacja opublikowany tuż przed północą.
    • By pepperoniss
      Tytuł może trochę dziwny ale temat dość istotny.
      Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że od wrzesnia br. na giełdzie krytowalutowej Binance Amerykanie z USA nie będa mogli handlować tokenami.
      W dużym skrócie jest to efekt uznawania przez amerykańskie władze tokenów jako podpadających pod przepisy dotyczące obrotu papierami wartościowymi. W konsekwencji by działać zgodnie z amerykańskim prawem by je oferować do handlu Amerykanom muszą być one dopuszczone do obrotu a giełdy posiadać odpowienie koncesje. 
      Dodam tylko, bez wnikania w szczegóły dlaczego, z handlu dla Amerykanów znikną też niektóre walory dość powszechnie uważane za kryptowaluty, np. DASH, ETC czy XRP.
      Tych tokenów jest całe mnóstwo a amerykański rynek jest dość znaczący. 
      Znalazłem w sieci takie zestawienie pokazujące potencjalne problemy związane z handlem tokenami.
       

      Na biało zaznaczono tokeny, którymi obecnie handluje się wyłącznie na Binace. Na fioletowo, te które oprócz Binance handlowane są także na innych giełdach.
      Nie wiadomo jak się dalej potoczą losy tych tokenów. Możliwe są glówne dwa scenariusze. 
      Pierwszy to wyprzedaż tokenów i ich znaczny spadek cen w najlbliższym czasie. Drugi to przejęcie handlu przez inne giełdy.
      Jako, że większość tokenów nie jest zbyt płynna i często główną giełdą na której są handlowane jest Binance osobiście zamierzam pozbyć się w najbliższym czasie większości poza głównymi, bardziej płynnymi, czyli poza DASH, ETC (Etherium Classic), XLM (Stellar), XMR (Monero), XRP (Ripple), ZEC (Zcash) czy EOS.
      Na powyższym rysunku pokazano na jakich głównych giełdach handluje się obecnie tymi tokenami.
      Dla jasności. Nie oznacza to, że znikną one z Binance. Dostęp do handlu nimi stracą jednak amerykanie.
      Źrodło Binance,  Twitter
       
    • By pepperoniss
      Niektóre programy prezentowane na forum - np. OMEGA.BEST - wyagają ukrycia polskiego adresu IP. W innych - jak. np. w Cloudtoken, VPN przydaje się gdy chcesz zaryzykować udział w programie z użyciem multikont.
      Aktualnie można uzyskać VPN za darmo na rok w firmie OkayFreedom. Normalna cena subskrypcji to wydatek ok. 30$ albo alternatywa mocno ograniczonych kont z niewielkim limitem.
      OkayFreedom oferuje szybkie serwery w Rosji, Europie, Azji i USA.
      Ciekawą funkcją OkayFreedom VPN jest to, że automatycznie rozpoznaje, czy zawartość jakiegoś zasobu internetowego bądź strony internetowej jest zablokowana w Twoim kraju i automatycznie przekieruje Cię do serwera, który umożliwia przeglądanie zawartości.
      Serwery Fast Premium w Europie, Azji i Ameryce są dostępne w następujących krajach: USA, Austria, Wielka Brytania, Kanada, Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia, Polska, Rumunia, Rosja, Hiszpania, Szwajcaria, Turcja.
       
      Jak uszyskać darmowy kod?
      Aby otrzymać bezpłatny kod Premium, wykonaj następujące kroki:
      Przejdź do  strony promocji - niestety, tylko w języku niemieckim - https://www.okayfreedom.com/specials/chip0619/of i podaj w formularzu na tej stronie swój adres mailowy. Na podany przez Ciebie adres otrzymasz mail, w którym będziesz musiał kliknąć odpowiedni link potwierdzając subskrypcję. Zwrotnie otrzymamasz kod licencji premium na rok. Pobierz program https://file.steganos.com/software/wrappers/chip0619/okayfreedomwr.exe i zainstaluj go. Po instalacji przejdź do zasobnika systemowego (po prawej stronie przy zegarze) i kliknij prawym przyciskiem myszy na ikonę VPNa a nstępnie wybierz Menage licence...i po przekierowaniu na stronę  wprowadź otrzymany kod licencyjny  Ograniczenia oferty
      oferta tylko dla nowych użytkowników OkayFreedom VPN licencja obejmuje 1 urządzenie z system Windows do użytku osobistego brak bezpłatnej pomocy technicznej Subskrypcja obejmuje nieograniczony ruch bez ograniczenia prędkości!
      PS. Wg posiadanych przeze mnie informacji kody nie są terminowe i działają rok od ich wprowadzenia. Korzystając więc z kilku adresów mail można uzyskać kilka rocznych kodów i użyć je po zakończeniu aktualnej subskrypcji. Nie jest to informacja zweryfikowana i na pewno nie taki jest cel promocji.
       
      Nie wiem jak długo oferta będzie ważna. Więc gdy okaże się nieaktualna proszę o informację w tym wątku.
       
    • By pepperoniss
      IXwallet.io to program, który obserwuję od około miesiąca, czyli mniej więcej okolic oficjalnego startu swojego starszego brata czyli Cloudtoken. A wszedłem na Dzień Dziecka  
      Dotychczas nie publikowałem projektu na forum przede wszyskim z tego powodu, że po hyipowym sukcesie PlusToken, SCFToken można było się spodziewać wysypu podobnych programów i liczyć się z tym, że wiele z nich okaże się szybkimi scamami.
      Tego wątku także bym nie otworzył gdyby bue dywersja z aszych forumowiczów, który dziś projekt opisał, po czym po ostrzeżeniach za spam jeszcze szybciej usunął.
      Na forum nie jest tajemincą moje mocno sceptycznie i krytyczne podejście do CloudTokena. A IXwallet.io jest praktycznie jego wierną kopią.
      Legenda opiera się dokładnie na tej samej co w nieco starszym bracie. Tu także rzekomo zarabiamy na arbitrażu. Tutaj jednak bot jest oparty na sztucznej inteligencji (sieciach neuronowych) i potrafi sam się uczyć!
      Tu także trzymamy środki w super, hiper nowoczesnym i bezpiecznym portfelu zabezpieczonym mnemonikami ora także otrzymujemy naliczenia za HOLDowanie środków na wydzielonym portfelu HOLD i także możemy zarabiać z wielu poziomów polecania.
      Oczywiście podobnie jak w Cludtoken wszysko jest udawane. Mnemoniki nie tworzą w istocie adresów prywatnych i w istocie służą wyłącznie za superhasło do odzyskiwania utraconego dostępu do konta.
      Róznicą, acz niezbyt istotną i mogącą wręcz stanowić dodatkowy atut projektu jest to, że dostęp do projektu dla odmiany mozliwy jest wyłącznie przez stronę www a legenda mówi, że na urządzenia mobilne przyjdzie niedługo czas.
      Projekt wystarował 11 maja 2019 roku. Więc trochę niepokojący jest fakt, że domena na której stoi projekt została wykupiona trzy dni wcześniej (LINK).
      W projekt możemy inwestować możemy w trzech kryptowalutach: BTC, ETH i BCH (alias BCHABC, BCC).
      Naliczenia otrzymujemy w specjalnym tokenie IXT, także rzekomo opartym na łańcuchu Etherium ERC-20.
      W odróżnieniu jednak od starszego brata wynagrodzenia są bardziej hyipowe i uzależnione od wysokości inwestycji, tu zwanej HOLDOWANIEM.

       
      Wg informacji podawanych przez twórców wpłaty i wypłaty do i z programu mają być bez opłat. Nie jest to jednak prawdą gdyż w rzeczywistości pobierana jest normalna opłata sieciowa.
      Natomiast wcześniejsze wycofanie środków z salda HOLD ma być obarczone fee zależnym od czasu wycofania. w pierwszych 15 dniach - 10%, w kolejnych 15 - 5% a w późniejszym okresie 1%.
      Ponadto projekt stosuje bardzo podobne jak inne ponziaki zachęty do nie wypłacania środków z projektu. Tu za utrzymanie przez miesiąc środków na koncie HOLD bez jakiejkowliek wypłaty uczestnik otrzma extra 1% a przez 60 dni - 2,5%.

       
      Czymże byłby jednak taki projekt bez prowizji za polecenie?
      Na tle starszych braci niczym szczególnym się ten projekt nie wyróżnia. Jest dość podobny.
      Z pierwszego poziomu otrzymujemy 100% naliczeń naszych poleceonych. Z poleconych z lini 2-10 otrzymujemy po 10% a dalej w zależności od tzw. rangi.
      2 pierwsze poziomy są dla nas dostępne od razu po wejściu w projekt. Dostęp do kolejnych zależy od tego czy nasi poleceniu oziągnęli RANK 1. I tu uwaga. By osiągnąć RANK I nie wystarczy zainwestowanie minimalnej kwoty lecz konieczne jest zainwestowanie przez poleconego co najmniej 0,03 BTC, 0,50 BTH lub 1 ETH, czyli... praktycznie identycznie jak w Cloudtoken z tą różnicą, że tu nie jest to zależne od wartości przelicznika.
      Każda zaproszona osoba, która osiągnęła RANK 1 otwiera nam 2 kolejne linie a nie jak u starszego barata jedną.

       
      Sam interface jest minimalistyczny i bardzo przejrzysty prze co bardzo intuicyjny.

      Jak widać na jednej stronie mamy praktycznie całą istotną wiedzę. Co należy mocno pochwalić to szybkość działania strony. Transakcje na niej pojawiają się natychmiast po odnotowaniu środków na blockchainie. W tym zakresie pozytywnie wypada w porównaniu z Cludtoken.
       
      Link do rejestracji
      Moja inwestycja 
      Naliczenia dokonywane są w tokenie IXT, którego kóra jest ustalany centralnie. Na dziś cena ta wynosi 1,33$/IXT.
      Podsumowanie
      Jak w każdym tego typu projekt wejście weń w jak najwcześniej znacznie zwiększa szansę na wyjście z projektu z zyskiem. Admini takich projektów mają świetnie przemyślaną strategię, która bazuje na naszej pazerności. Stąd w każdym takim programie występują podobne mechanizmy nie zachęcające do pozostawienia środków w projekcie a z drugiej strony zniechęcające do wycofania środków z projektu. Tutaj jest z jednej strony to extra bonus 1% i 2,5% miesięcznie za utrzymanie na koncie HOLD środków a z drugiej opłata za wycofanie sięgająca 10%.
      W opisie projektu zupełnie pominąłem rzekomy zespół tworzący projekt. Kto zechce - ten sobie znajdzie ale nie ma on większego znaczenia. W opisie tego projektu dokonywałem wielu porównań do Cloudtoken. Wynika to z tego, że wszelkie zastrzeżenia, które można mieć do Cludtokena są w pełni adekwatne do IX Wallet. Zarówno bowiem rzekomy arbitraż jak i bezpieczeństwo portfela są żadne i w mojej ocenie w obu projektach są udawane i symulowane praktycznie w całości. Oba to typowe ponziaki. 
      Szczególną uwagę zwrócę jednak na udawanie bezpiecznego portfela. Mnemoniki sugerują, że wszysko mamy pod kontrolą a tak nie jest. W obu projektach mnemiki są prawidłowo generowane i rzeczywiście da się na nich utworzyć deterministyczny portfel z nieskończoną ilością adresów. jednak w obu projektach są tylko listkiem figowym. Adresy, na które wpłacamy nie pochodzą bowiem z tych mnemoników. W żadnym razie nie kontrolujemy naszymi kluczami prywatnymi środków przesłanych do programu. Dobitnie o tym świadczy to, że w IX Wallet także środki trafiające na "nasz portfel" są przesyłane - praktycznie od razu - na zupełnie inny adres bez naszej ingerencji i całkowicie niezależnie od tego czy przesyłamy je na konto HOLD. Świadczy to jednoznacznie, że klucze prywatne "naszych" adresów są w pełni kontrolowane przez adminów projektu.
      Co przemawia za tym projektem?
      Hm... Trudne pytanie. IMHO to, że dostępny jest platformie www a nie na telefonach. Nie to, że android i IOS to jakaś wada. Po prostu www jest bardziej dostępne i łatwiej promowalne na skutek klasycznych reflinków. Druga kwestia to projekt zaczyna żyć dość mocno w rosyjskojęzycznym światku a ja zawsze miałem sentymet do rosyjskich ponziaków. I wreszcie to, że od strony programowej wygląda dość solidnie choć bardzo możliwe, że wysyp tego typu programów może wiązać się z dostępnością jakiegoś gotowego skrytptu. Podobieństwa braci tokenowej są bowiem bardzo duże a niepodobna w takim tempie stworzyć klona od podstaw i praktycznie w skali 1:1.
      Jeśli mimo tych zastrzeżeń i uwag, które tu podniosłem chcesz zaryzykować parę centów w tym ponziaku zaprsaszam...
      Link do rejestracji
       


      _______________________________________
      Nigdy nie bierz poważnie zapewnień o inwestowaniu środków z tego typu programów w forex, diamenty, złoto czy cokolwiek innego. Każdy z tego typu programów działa prawie na pewno wg mniej lub bardziej zmodyfikowanego schematu Ponziego. Nie wkładaj w żaden tego typu program pieniędzy, z których stratą nie będziesz mógł się pogodzić. Uczestnictwo w tego typu programach zawsze jest loterią i zawsze należy liczyć się ze stratą nawet całości zainwestowanych pieniędzy. Moje posty na tym forum nie są reklamą programu ani zachętą do angażowania Twoich pieniędzy w jakikolwiek program lecz stanowią jedynie informację o funkcjonujących w sieci programach. Pamiętaj, że zawsze wchodząc w tego typu programy robisz to wyłącznie na własne ryzyko.
       
    • By pepperoniss
      Dokładnie 6 lat temu skradziono mi ok 35 BTC! 1FUCK1h8BhwLKDaVgdE9woeT2r8k5KctJA. Dziś warte 275.000$, w szczycie 682.000$ a wówczas jakieś tylko 3.850  
      I choć już wcześniej stosowałem różne zabezpieczenia to od tego moje zachowania w zakresie bezpieczeństwa są na granicy paranoi. No, może z tą paranoją troszeczkę przesadzam ale ciągle o zdarzeniu sprzed 6 lat pamiętam.
      Dziś wpadło mi do ręki świetne narzędzie, które pozwala każdemu z nas na sprawdzenie czy jego dane są zagrożene. Z gry jednak zastrzegam, że pozytywna weryfikacja wcale nie wyklucza innych zgrożeń! 
      Zapreentowane niżej narzędzie pozwala na sprawdzenie czy nasze dane - a szczególnie email i hasło - mogło zostać skompromitowane w wyniku incydentów naruszenia beezpieczeństwa, czyli najczęściej ujawnienia danych shackowanych serwisów.
      Korzystanie z narzędzia jest prozaicnie proste. Na podanej stronie podajemy swój email i otrzymujemy szczegółowy raport gdzie podane przez nasz dane wyciekły.
      Dlaczego to takie istotne?
      Ano zwykle przez nasze lenistwo. Często bowiem w róznych witrynach stosujemy te same lub bardzo podobne hasła w połączeniu z tym samym lub podobnym hasłem. Natomiast hackerzy często próbują się włamać do innych naszych stosując dane, które wyciekły.
      Skorzystaj więc z zaprezentowanych niżej narzędzi i jeśli raport nie zapali się na zielono to sprawdź czy hasła stosowane w wykrytych naruszeniach bezpieczeństwa stosujesz na innych witrynach a jeśli tak, to bezwzględnie i natychmiast zmień je.
      Niżej ling do strony z tym narzędziem:
      Have I been pwned?
      Truizmem jest powtarzanie, że hasła powinny być skomplikowane i różne na róznych witrynach. Twórca powyższej strony proponuje korzystanie z 1Password, ja korzystam LastPass.
       
      A jakiej jakości jest Twoje hasło? Czy występuje ono w zhackowanych bazach. Jesli tak to jak najszybciej powinieneś je zmienić! Niżej narzędzie - oparte na API usługi haveibeenpwned.
      Password Security
      Wystarczy w nim wpisać stosowane przez siebie hasło by dowiedzieć się czy wystepuje w shackowanych i dostępnych publicznie wykazach haseł, z których hackerzy często korzystają jako słowników do ataku do bruceforce.
      W tym miejscu powinna zapalić Ci się lampka ostrzegawcza! 
      Czy bezpieczne jest wpisywanie hasła w internecie? No właśnie. Usług sprawdzających występowanie hasła w znanych słownikach haseł widziałem już wiele. I nigdy z nich niekorzystałem właśnie z powodu mojej paranoi na punkcie bezpieczeństwa. Ta strona jest pierwsza z której skorzystałem. Powód jest prosty. Nasze hasło nie jest nigdzie przesyłane. Usługa działa w ten sposób, że tworzy lokalnie skrót sha1 wpisanego hasła ale do API usługi nie wysyła całego hasha lecz tylko 5 pczątkowych znaków. API zwraca wszyskie hashe znanych z naruszeń haseł zaczynających się od owych 5 znaków i sprawdza czy i w ilu przypadkach hash takiego hsała został przejęty. Kod można sprawdzić na stronie lub, pobrać z https://github.com/technonerdz/passwordsecurity.info. Usługa jest więc bezpieczna.  
      Ale ja jestem - jak pisałem - paranoikiem. W końcu coś, gdzieś, komuś wysyłam. Więc ww. stronę potraktowałem tylko jako fajną narzędzie do mało znaczących haseł, których zresztą nie stosuję, bo dla 4000 witryn posiadam w Lastpass 4000 haseł o długości od 12 - 60 znaków.
      Niemniej na przykładzie hasła haslo pokaże, jak sprawdzić to bezpiecznie na swoim komputerze. Pierw jednak wpiszmy hasło haslo na ww. stronie...
      Oto efekt:

       
      Teraz zrobimy to po swojemu. By to zrobić potrzebujemy tylko jednej rzeczy. Działającego offline generatora sha1. Offline, bo przecież o to nam chodzi by naszego hsała nie wysyłać w internety  Ja korzystam z kombajnu, który można pobrać z https://github.com/emn178/online-tools.
      Po rozpakowaniu wyłączamy internet! 
      Następnie uruchamiamy nasz gnerator, w kolumnie hash klikamy SHA1 i wpisujemy sprawdzane hasło, czyli w naszym przykładzie haslo

      W wyniku otrzymujemy skrót SHA1 ff12bbd8c907af067070211d87bdf098be17375b, z którego kopiujemy 5 pierwszych znaków czyli ff12b
      Następnie włączamy internet i przechodzimy do api pod następującym linkiem
      https://api.pwnedpasswords.com/range/
      i uzupełniamy go o nasze 5 pierwszych znaków hasha https://api.pwnedpasswords.com/range/ff12b
      W odpowiedzi dostaniemy listę kilkuset ciągów znaków

      Teraz z naszego hasha ff12bbd8c907af067070211d87bdf098be17375b kopiujemy wszyskie pozostałe - poza pierwszymi pięcioma - znaki i w przeglądarce na liście wyników szykamy tego ciagu.

      Znaleziona wartość po dwukropku oznacza ile razy w zhackowanych bazach szukane hasło występowało.
      To samo możemy zrobić z każdym hasłem - choć raczej nie ma to sensu z hasłami generowanymi przez 1Password czy Lastpass. Jesli na wygenerowanej liście hasła nie znajdziemy tp świetna wiadomość. Jesli jednak wystąpi choćby raz to bezwzględnie należy je zmienić.
      Usługa ta doczekała się fajnych implementacji. Spróbujcie założyć - na fikcyjnych danych - koonto np. na tym portalu https://toepoke.co.uk/user.aspx/create używając hasła haslo. Zauważycie, że zostaniemy ostrzeżeni przed użyciem tego hasła.
      Marzy mi się by Admin coś takiego wprowadził na naszym forum  
       
      OK. Mam nadzieję, że wpis pomoże zweryfikować Wam wasz poziom bezpieczeństwa.
      Zachęcam do lektury mojej historii sprzed 6 lat, kiedy to utraciłem owe 35 BTC. Zapewniam, że nie ma tam lamentu  
      W ogóle chcę niedługo opublikować w tym dziale jeszcze kilka porad i chciałbym by ten wątek zpoczątkował spacer po innych postach dotyczących bezpieczeństwa.
      Dlatego będę wdzięczny za wypełnienie ankiety w tym watku
       
       


×