Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Mises

Autodofinansowanie J&J Group - 4 letnie auto w zamian za przejechane 600km/miesięcznie

Recommended Posts

Do Adminów. Nie wiem gdzie umieścić  temat, a firma dość mocno promuje się na lento.pl więc chcialem zapoznać uzytkowników hyipforum.

 

Nie jestem właścicielem firmy ani osoba polecająca. Dostałem taką ofertę i wrzucam żeby się z nią zapoznać, chociaż jak dla mnie to brzmi jak klasyczny polski SCAM.  Zaraz opowiem dlaczego.

 

J&J Group 

600 za 600

autodofinansowanie

 

http://jjgroup.com.pl

 

Oferta w skrócie:

 

Firma płaci Ci za leasing auta które kupisz za pośrednictwem ich partnerów/komisów(4 letnia Fabia, Focus, Megane, Astra z małymi silnikami w wersji kombii). Firma okleja to auto reklamą, a ty musisz przejeździć minimalną ilość km na okręślonych trasach(GPS to zweryfikuje)

 

Ryzyko:

 

- umowa na leasing jest na Ciebie, firma nie ma żadnego stosunku prawnego z leasingodawcą, ty zawsze spłacasz leasing, firma nie ma nic do tego

 

- nie wiadomo jakie firmy płacą za reklamę na samochodach i czy to w ogóle ma sens ekonomiczny dziś(media społecznościowe FB czy polecenia)

 

- Pani z działu sprzedażowego call center mówiła ze firma istnieje z ta oferta 2 lata, ale dane z google tego nie potwierdzają, oprócz tego standardowe NLP, techniki sprzedażowe np. oferta ograniczona, lepiej sie nie zastanawiać tylko wypełnić wniosek, bo jak sie człowiek zastanawia za długo to później żałuje

 

- hałas dobiegający z słuchawki(pewnie boxy call center 1m x 1m) i pełno ludzi.

 

- nie widziałem podobnej oferty na zachodzie Europy, więc również w to wątpię, dlaczego w PL gdzie wydatki na reklamę są mniejsze, miałoby się to udać.

 

- ceny aut mogą być zawyżone w komisach firmy

 

- nie można wziąć swojego auta, jeśli ma powyżej 4 lat(nieważne jakiej klasy czy marki), ponoć partnerzy wymagają żeby były to auta nie starsze niż 4 lata, co ciekawe umowa leasingowa jest na okres kilku lat więc w trakcie jej trwania auto jest już "za stare"

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzięki firmom reklamującym się na samochodach - mogą Państwo ograniczyć koszty 
 
związane z zakupem samochodu praktycznie do zera.
 
 Zakupując samochód w specjalnie przygotowanym systemie ratalnym, to Reklamodawca
 
za Państwa spłaca ratę kredytu! Wystarczy przejechać miesięcznie tylko 600 kilometrów!
 
 Naszą ofertę kierujemy do osób prywatnych jak również małych i średnich firm. 
 
 Aby zostać naszym Partnerem należy spełniać następujące wymagania:
 
- mieć ukończone minimum 21 lat.
 
- posiadać prawo jazdy kat. B
 
- posiadać udokumentowany dochód (umowa o pracę, własna działalność, emerytura/renta)
 
- być osobą rzetelną względem instytucji finansowych (tzw. pozytywny BIK)
 
 Aby określić, czy mogą stać się Państwo właścicielami nowego samochodu, priosimy o 
 
wypełnienie załączonego wniosku i odesłanie go drogą eletroniczną na adres: [email protected]
 
 lub korespondencyjnie na adres podany w stopce.
 
Do dyspozycji dla naszych Partnerów mamy ok. 100 specjalnie wyselekcjonowanych
 
samochodów z rocznika 2011-2013. 
 
Aktualnie mamy w ofercie samochody osobowe:
 
- FORD Focus 2010-2011 r, 1,6, 1,8 tdci kombi lub HB
 
- OPEL Astra 2010-2011 r. 1,7 cdti kombi lub HB
 
- SKODA Fabia 2011-2012 r. 1,4 1,6 TDI kombi lub HB

 

 

http://jjgroup.com.pl/index.php/dotacje-do-kredytow

 

http://www.katalogmotoryzacyjny.pl/komisy-samochodowe/jj-insurance-financial-car-fleet-management-group-spz-oo,16,19708.html

Edited by Mises

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm coś mi świta że kiedyś słyszałem coś o podobnych "okazjach" które w rzeczywistości okazywały się zwykłym robieniem ludzi w balona i z kredytem na koncie. Nie pamiętam na jakiej zasadzie to działało, ale wiem że w rzeczywistości nikt za nas nie spłacał rat jak to oferują. Nie wiem czy podobna sytuacja nie była kiedyś w którymś z programów typu interwencja itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dokładnie tak, były już podobne firmy z takimi ofertami, a ostatecznie okazywało się, że ludzie kupowali na raty samochody używane (po cenach zwykle wyższych niż rynkowe) a firma miała płacić w zamian za przejechanie określonej ilości km w miesiącu.

Na początku wszystko działało a potem urywało się finansowe firmy a ludzie zostawali z ratami za kupione auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A no właśnie tak jak mówisz. Teraz sobie przypomniałem że podpisując umowę z tą firmą reklamową nie było w niej napisane jak długo będą płacić. Przez pierwsze kilka miesięcy wywiązują się z umowy po czym np. po pół roku zrywają z Tobą umowę. Zostajesz z kredytem i autem kupionym po zawyżonej cenie. Nie wiem jakim trzeba być #@%: żeby pakować ludzi w takie gówno...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba trochę zdrowego rozsądku - gdyby takowa firma działała dobrze i nie okradała ludzi, dookoła wszyscy jeździliby pooklejanymi w różnego typu reklamy 4 letnimi samochodami.
Nie jest tak, więc mi zapala się czerwona lampka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć po przemyśleniu może być to idealny model biznesowy do prowadzenia działalności bez wkładu gwarantujący super zysk na starcie i stały pasywny dochód.

 

Moje rozliczenie:

 

Skupujemy flotę aut po wymianie z firmy X (z opóźnioną płatnością), zapewne kupując wszystko jak leci dostaniemy spory rabat.

Mamy załóżmy jak to oni piszą 100 aut z zainstalowanym GPSem, bo flociaki mają takie ustrojstwa do śledzenia reprezentantów w dobrej cenie (teraz sobie myślę, że auta są już nawet oklejone, wiec nie trzeba się w to bawić a oklejone auto trudno sprzedać bo ludzie nosami kręcą) :P

Znajdujemy 100 frajerów, którzy biorą kredyty na te auta dodając po 5 - 6 tys. bo mamy rabat jako opłatę manipulacyjną nie objętą naszą płatnością, albo rozliczając to jako część wykraczającą poza limit naszych opłat.

Przy kredycie samochodowym branym na przykład na 5 lat fajnie jest jak nam ktoś zapłaci 4 lata i ostatni rok już jest mniej istotny, niektórzy zgodzą się nawet sami pokryć cześć odsetkową.

Tym sposobem mamy dajmy na to licząc, ze auto kosztuje 35 tys. czyli 30 tys. plus nasze 5 nie objęte spłatami.

 

30 000 x 100 - funduszu na spłaty klientom -  3 miliony na lokacie w banku

5 000 x 100 - własnego zysku, który można sprytnie zagarnąć umową - i mamy pół miliona na waciki :P

 

Fundusz na spłaty wygeneruje około 7500 tys. miesięcznie na koncie oszczędnościowym na 3% rocznie, ta suma będzie się zmniejszać co miesiąc, ale na koniec i tak coś tam powinno zostać, myślę o kilkudziesięciu tysiącach złotych. :)

 

Idźmy dalej

- klient jest zobligowany przejechać 600 km po mieście po ustalonej trasie, jeżeli nie przejedzie po tej trasie nie dostanie płatności.

- klient może trafić na warsztat lub mieć urlop - wtedy też nie przejedzie założonej ilości km i nie dostanie pieniędzy.

 

To wszystko na plus dla nas.

 

Jest jeszcze możliwość, że ktoś ambitny rzeczywiście postanowi te auta poobklejać sprzedając reklamę za załóżmy 50 zł za auto na m-c, co powinno dać kolejne 240 tys. w 4 lata.

 

Ogólnie wydaje mi się, że jednak można „uczciwie†przeprowadzić taki interes na zasadzie sytego wilka i całej owcy.

- klient dostaje 4 z 5 lat spłat

- my zysk 750 000 PLN w cztery lata czyli 187 500 rocznie, plus to co zostanie na koncie funduszu spłat.

 

Oczywiście taką procedurę można wykonywać na bieżąco nie poprzestając na 100 autach inwestując 500 000 w zakup 25 - 30 następnych itd. :)

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć po przemyśleniu może być to idealny model biznesowy do prowadzenia działalności bez wkładu gwarantujący super zysk na starcie i stały pasywny dochód.

 

Moje rozliczenie:

 

Skupujemy flotę aut po wymianie z firmy X (z opóźnioną płatnością), zapewne kupując wszystko jak leci dostaniemy spory rabat.

Mamy załóżmy jak to oni piszą 100 aut z zainstalowanym GPSem, bo flociaki mają takie ustrojstwa do śledzenia reprezentantów w dobrej cenie (teraz sobie myślę, że auta są już nawet oklejone, wiec nie trzeba się w to bawić a oklejone auto trudno sprzedać bo ludzie nosami kręcą) :P

Znajdujemy 100 frajerów, którzy biorą kredyty na te auta dodając po 5 - 6 tys. bo mamy rabat jako opłatę manipulacyjną nie objętą naszą płatnością, albo rozliczając to jako część wykraczającą poza limit naszych opłat.

Przy kredycie samochodowym branym na przykład na 5 lat fajnie jest jak nam ktoś zapłaci 4 lata i ostatni rok już jest mniej istotny, niektórzy zgodzą się nawet sami pokryć cześć odsetkową.

Tym sposobem mamy dajmy na to licząc, ze auto kosztuje 35 tys. czyli 30 tys. plus nasze 5 nie objęte spłatami.

 

30 000 x 100 - funduszu na spłaty klientom -  3 miliony na lokacie w banku

5 000 x 100 - własnego zysku, który można sprytnie zagarnąć umową - i mamy pół miliona na waciki :P

 

Fundusz na spłaty wygeneruje około 7500 tys. miesięcznie na koncie oszczędnościowym na 3% rocznie, ta suma będzie się zmniejszać co miesiąc, ale na koniec i tak coś tam powinno zostać, myślę o kilkudziesięciu tysiącach złotych. :)

 

Idźmy dalej

- klient jest zobligowany przejechać 600 km po mieście po ustalonej trasie, jeżeli nie przejedzie po tej trasie nie dostanie płatności.

- klient może trafić na warsztat lub mieć urlop - wtedy też nie przejedzie założonej ilości km i nie dostanie pieniędzy.

 

To wszystko na plus dla nas.

 

Jest jeszcze możliwość, że ktoś ambitny rzeczywiście postanowi te auta poobklejać sprzedając reklamę za załóżmy 50 zł za auto na m-c, co powinno dać kolejne 240 tys. w 4 lata.

 

Ogólnie wydaje mi się, że jednak można „uczciwie†przeprowadzić taki interes na zasadzie sytego wilka i całej owcy.

- klient dostaje 4 z 5 lat spłat

- my zysk 750 000 PLN w cztery lata czyli 187 500 rocznie, plus to co zostanie na koncie funduszu spłat.

 

Oczywiście taką procedurę można wykonywać na bieżąco nie poprzestając na 100 autach inwestując 500 000 w zakup 25 - 30 następnych itd. :)

jest małe ale tylko czysty BIK musi być ..............

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć po przemyśleniu może być to idealny model biznesowy do prowadzenia działalności bez wkładu gwarantujący super zysk na starcie i stały pasywny dochód.

 

Moje rozliczenie:

 

Skupujemy flotę aut po wymianie z firmy X (z opóźnioną płatnością), zapewne kupując wszystko jak leci dostaniemy spory rabat.

Mamy załóżmy jak to oni piszą 100 aut z zainstalowanym GPSem, bo flociaki mają takie ustrojstwa do śledzenia reprezentantów w dobrej cenie (teraz sobie myślę, że auta są już nawet oklejone, wiec nie trzeba się w to bawić a oklejone auto trudno sprzedać bo ludzie nosami kręcą) :P

Znajdujemy 100 frajerów, którzy biorą kredyty na te auta dodając po 5 - 6 tys. bo mamy rabat jako opłatę manipulacyjną nie objętą naszą płatnością, albo rozliczając to jako część wykraczającą poza limit naszych opłat.

Przy kredycie samochodowym branym na przykład na 5 lat fajnie jest jak nam ktoś zapłaci 4 lata i ostatni rok już jest mniej istotny, niektórzy zgodzą się nawet sami pokryć cześć odsetkową.

Tym sposobem mamy dajmy na to licząc, ze auto kosztuje 35 tys. czyli 30 tys. plus nasze 5 nie objęte spłatami.

 

30 000 x 100 - funduszu na spłaty klientom -  3 miliony na lokacie w banku

5 000 x 100 - własnego zysku, który można sprytnie zagarnąć umową - i mamy pół miliona na waciki :P

 

Fundusz na spłaty wygeneruje około 7500 tys. miesięcznie na koncie oszczędnościowym na 3% rocznie, ta suma będzie się zmniejszać co miesiąc, ale na koniec i tak coś tam powinno zostać, myślę o kilkudziesięciu tysiącach złotych. :)

 

Idźmy dalej

- klient jest zobligowany przejechać 600 km po mieście po ustalonej trasie, jeżeli nie przejedzie po tej trasie nie dostanie płatności.

- klient może trafić na warsztat lub mieć urlop - wtedy też nie przejedzie założonej ilości km i nie dostanie pieniędzy.

 

To wszystko na plus dla nas.

 

Jest jeszcze możliwość, że ktoś ambitny rzeczywiście postanowi te auta poobklejać sprzedając reklamę za załóżmy 50 zł za auto na m-c, co powinno dać kolejne 240 tys. w 4 lata.

 

Ogólnie wydaje mi się, że jednak można „uczciwie†przeprowadzić taki interes na zasadzie sytego wilka i całej owcy.

- klient dostaje 4 z 5 lat spłat

- my zysk 750 000 PLN w cztery lata czyli 187 500 rocznie, plus to co zostanie na koncie funduszu spłat.

 

Oczywiście taką procedurę można wykonywać na bieżąco nie poprzestając na 100 autach inwestując 500 000 w zakup 25 - 30 następnych itd. :)

Wszystko OK. Współpracuję dobrych parę miesięcy z J&J Group na zasadzie finansowania samochodu. Kasa zawsze regularnie na koncie- auto się spłaca za wożenie reklamy na uczciwych warunkach. Moim zdaniem to korzyści dla obydwu stron, firma sprzedaje samochody z zyskiem dla siebie, reklamodawca płaci zarówno J&J jak i uczestnikom programu 600 za 600. Do tego fajny program partnerski z możliwością umowy agencyjnej. Plus też za minimum formalności, przynajmniej wówczas gdy bierze się auto na firmę- parę dni i można odebrać samochód, reklamy na ogół dość dyskretne, nie rażące w oczy:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

#Revenger

Skoro jesteś zadowolony to podeślij kilka zdjęć swojego samochodu z reklamami, zobaczymy jak się to prezentuje na żywo :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie poprosimy o jakieś zdjęcia. Informacje bardziej szczegółowe również by się przydały, a skoro już wszelkie formalności za Tobą revenger to wiesz znacznie więcej. Podziel się z nami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, jutro cyknę i podeślę, nie ma sprawy. Polega to na tym, że jak już wspomniałem samochód jest oklejony reklamą i trzeba przejechać min. 600 km w miesiącu. Za to dostaje się 600 zł od reklamodawcy, co spokojnie wystarcza na pokrycie raty kredytu, chyba, że wybierzecie jakieś droższe auto (wybór jest spory). U mnie rata wynosi ok 560 zł, więc jeszcze parę gorszy zostaje w kieszeni. Na firmę może być oświadczenie o dochodach. Formalności trwają tak do tygodnia czasu. Aha, w samochodzie zamontowany jest (na stałe) GPS zliczający kilometry, ale firma prosi też by wyzerować licznik, zrobić fotkę na początek i pod koniec miesiąca. Można też zadzwonić i dowiedzieć się czy liczba na liczniku zgadza się z tym co naliczyła elektronika:) Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to śmiało. Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgodnie z obietnicą załączam fotę, nie wiem natomiast jaką reklamę otrzyma klient, może być to równie dobrze reklama banku, ubezpieczeń- głównie takie widziałem na pozostałych autach.

post-11676-0-91390000-1423504348_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem po co ich reklama na samochodzie, skoro nikt nie wie co to jest ;-) ja rozumiem gdyby to była reklama banku czy innej większej firmy ale reklama spółki? Reklamę masz po bokach czy też na masce z przodu, z tyłu? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja przejrzałam zasoby internetu i niestety cały ten system wygląda mało wiarygodnie. Poszukajcie, poczytajcie, sami wyciągnijcie wnioski. Sporo materiałów na ten temat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to też trochę mało realne. Ojciec mojej dziewczyny robi i montuje meble kuchenne i na jego samochodzie(półciężarówka) za reklamę na pace od dużej firmy meblowej(meblobuk) dostaje 200zł+vat/miesiąć. (fakt nie negocjował, zaproponowali to się zgodził, bo w sumie co mu szkodzi)

 

Rynek reklamy to trochę moje hobby, wpadł mi kiedyś do ręki cennik firmy taxi-ad.pl(fakt z roku 2009-10roku) nie pamiętam ile kosztowały teraz dokładnie reklamy, ale w topach(banery reklamowe umieszczone na taksówce) było z pewnością mniej niż 600zł/miesiąc. Zresztą na szybko wygooglowałem cennik reklam na taxi prosto od korporacji i kręci się w okolicach 100zł/miesiąc za całą szybę.

[Wiadomo, że reklama na taxi zawsze będzie droższa niż na samochodzie osobowym]

 

ps. Jeżeli mogę zgadywać to w umowie napisane jest, że jeżeli nie znajdzie się reklamodawca to i tak musimy płacić z własnej kieszeni;)

Edited by rcielak

Share this post


Link to post
Share on other sites

hej też szukam info o tej firmie, też wydaje mi się to nie realne ale oni aż się napraszają żeby z tego skorzystać

nie rozumiem czemu samochód nie może mieć więcej niż 4 lata ale zanim go spłacimy to będzie miał prawie 15 ....... i co będzie już za stary na reklame????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reklamy na samochodach są różne, często właśnie promujące banki. Można poprosić J&J Group o przekazanie wzoru umowy, żeby przekonać się czy warto, przeanalizować zasady współpracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po przeczytaniu większości wpisów mam mętlik w głowie bo nie ukrywam przechodzę w firmie J&J Group przez sito weryfikacji i czekam na odpowiedź czy jestem odpowiednią osobą do wykonania czynności reklamowych na oklejonym samochodzie. Jak na razie do niczego nie jestem zobowiązany ale jak każdy człowiek nie chciałby wpaść w tarapaty. Czy może ktoś z osób już uczestniczących w programie umieścić zdjęcie oklejonego auta ale nie z reklama firmy J&J Group tylko z inną zlecającą takie zadanie. Mile widziany był by też szczegółowy opis jak to wygląda tak na serio od osoby która podjęła pracę w tym programie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bedziesz jeździć swoim samochodem czy kupujesz od nich??? mówią że jak sie kupuje to nie od nich ale w umowie pisze że trzeba zapłacić 10% wartości samochodu !!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi kolego, nie napiszę nic o firmie J&J Group bo latają po forach i strasząc pozwami usuwają posty ostrzegające o takim sposobie spłacania.

 

Także napiszę o innych spółkach. Pierwsza to Total Finance z programem Auto za darmo, druga to ADF z programem Autodofinansowanie. Wpisz w google te nazwy. Koniecznie wpisz też "total finance lex nostra" i przeczytaj kopię zawiadomienia do prokuratury. Dowiesz się prawdy o tym biznesie. A na końcu zobacz kiedy był upadek Total Finance i kiedy powstało ADF, potem zobacz kiedy upadło ADF i porównaj z datą kiedy powstała inna firma w biznesie (podpowiedź, zmiana nazwy po kupnie spółki), której nazwy nie wymienię.

 

Zobacz podobieństwa, spróbuj znaleźć różnicę, zastanów się czy to przypadek i podejmij decyzję. Najwyżej stracisz kilkanaście tyś zł, na przyszłość się nauczysz.

Edited by Egzekutor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



×