Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Kaataarzynaa

Fundusze na startup

Recommended Posts

Trochę mnie na forum nie było, ale jestem i mam coś fajnego :) Jakby ktoś był zainteresowany startupem i funduszami to polecam ten artykuł http://mamstartup.pl/inwestycje/6901/fundusz-czy-inwestor-kto-wniesie-wiecej-do-firmy. Można dowiedzieć się trochu o prywatnych inwestorach i VC, wcześniej w tym temacie byłam zielona ale postanowiałm trochę się wgłębić w startupy :D

 

A tu treść:

 

"Sposobów pozyskania pieniędzy na rozwój startupu jest dziś naprawdę wiele, a wybranie odpowiedniego nie jest łatwe. Inkubatory i akceleratory, Anioły Biznesu, crowdfunding, fundusze, dotacje unijne - to tylko niektóre z dostępnych opcji. Dziś porównujemy dwie: fundusze i inwestorów prywatnych.

 

O kim mowa

Fundusze Venture Capital to coraz bardziej popularna forma inwestycji w młode firmy wykazujące spory potencjał rozwoju. Venture Capital są częścią rynku funduszy Private Equity, jednak wyróżnia je to, że finansują pomysły innowacyjne, a zarazem bardzo ryzykowne. Inwestują one w początkujące firmy, których produkty i usługi są z reguły tak innowacyjne, że mało znane na rynku. Fundusze PE kupują z kolei przedsiębiorstwa, które osiągnęły już pewnego rodzaju sukces.

Nieco inaczej wygląda kwestia prywatnego inwestora, czyli osoby, która decyduje się na inwestowanie własnych środków. Posiada on nie tylko pieniądze, ale także rozległą wiedzę z zakresu zarządzania i informacje na temat rynku, na którym chce inwestować. Wiedza jest szczególnie ważna w przypadku inwestorów, którzy wspierają startupy nie tylko materialnie, ale sprawują nad nimi swoistą opiekę, wykorzystując swoje doświadczenie i kontakty biznesowe (tzw. „Anioł Biznesuâ€). Anioł Biznesu to idealna opcja dla startupu, który potrzebuje wsparcia nie tylko finansowego - w tym wypadku inwestor angażuje się w działanie firmy także na poziomie operacyjnym, pełniąc niejako również funkcję przedsiębiorcy.

Podobieństwa

Zarówno prywatni inwestorzy, jak i fundusze Venture Capital, podejmują duże ryzyko inwestując w innowacyjne startupy. Oba podmioty liczą na wysokie zyski wraz ze wzrostem wartości danej firmy, a inwestują w spółkę na średnio 3-7 lat, by później sprzedać ją innemu funduszowi PE lub wprowadzić na giełdę. Co jednak ich różni?

O różnicach słów kilka

Zasadniczą różnicą pomiędzy funduszem Venture Capital a prywatnym inwestorem jest źródło finansowania. Zarządzający VC są bardziej ostrożni w dysponowaniu pieniędzmi, ponieważ środki, które mają do dyspozycji są zgromadzone w funduszu utworzonym z wpłat inwestorów. Dogłębnie analizują całą inwestycję, przez co proces decyzyjny może trwać dłużej. Aniołowie Biznesu są bardziej elastyczni - to przedsiębiorcy, którzy z sukcesem rozwinęli już swoją firmę i często chcą po prostu realizować się w projektach, które ich interesują. W związku z tym, że „wykładająâ€ własne pieniądze są bardziej subiektywni, niezależni i nie czują presji wyników. Równocześnie jednak mają wysoką świadomość wartości pieniędzy, którymi dysponują.

Prywatny inwestor bardziej zaangażowany

Choć oba podmioty chcą mieć duży wpływ na zarządzanie spółką i często nabywają znaczny pakiet udziałów, to z reguły zaangażowanie Aniołów Biznesu jest nieco większe. Innym aspektem różniącym VC od inwestorów jest typ przedsięwzięcia, którym się interesują. Fundusze Venture Capital inwestują zazwyczaj w te o wartości powyżej miliona złotych. Inwestorzy prywatni najczęściej dają szansę mniejszym firmom, przyjmuje się jednak, że minimalny wkład inwestora to 100 tys. zł.

To nie koniec - prywatnych inwestorów od funduszy inwestycyjnych odróżnia także sposób traktowania tego rodzaju inwestycji. Dla funduszu to pewnego rodzaju forma promocji, która pomaga mu przekonać do skorzystania ze swoich usług kolejne startupy. Prywatni inwestorzy z kolei zdecydowanie rzadziej prezentują swoje zaangażowanie publicznie.

Choć różnic między obiema formami finansowania jest kilka, warto zauważyć, że obie skutecznie się uzupełniają. Przed wyborem odpowiedniej należy więc przeanalizować powyższe czynniki i od nich uzależnić dobór sposobu finansowania."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, ja właśnie jestem z drugiej strony barykady - mam wolnych kilka tysięcy złotych i zastanawiałam się nad jakąś ciekawą inwestycją, właśnie poprzez crowdfunding. Wpadłam na trop kampanii Red Dev Studio. Chłopaki produkują gry mobilne, za uzbieraną kasę powstaną nowe tytuły. Na stronie zbiórki piszą, że do końca roku wartość polskiego rynku gier mobilnych wyniesie 320 mln zł. Brzmi spoko. Ktoś już słyszał i kupił ich udziały? Jakieś doświadczenia z crowdfundingiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@PaulinaKrakow, croudfounding to nie jest kupowanie udziałów, ani inwestowanie. To są darowizny na wsparcie czyjegoś biznesu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Paulina, @Kasz ma rację. Jak chcesz inwestować w już istniejące spółki, to szukaj akcji na NewConnect, GPW, ewentualnie ETFy, ale one są drogie i w dłuższym okresie nie warto ich trzymać. Można je wykorzystać na chwilę gdy wiadomo, że kurs w krótkim czasie pójdzie w któraś że stron.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja się nie zgodzę, że nie jest to inwestowanie. Trzeba rozróżnić trzy rodzaje crowdfundingu - dotacyjny, nagrodowy i udziałowy. Każdy z nich jest formą finansowego wspierania przedwsięwzięć na różnych etapach rozwoju.O ile dotacyjny i nagrodowy nie mają nic współnego z inwetowaniem, o tyle udziałowy to typowe inwestycja. polega na tym, że obejmujesz udziały w spółce prowadzącej kampanię w zamian za wpłaty na kapitał. I od tego momentu partycypujesz zarówno w porażkach, jak i sukcesach spółki. To oznacza, że również masz swój udział w zyskach. Kiedy startup jest we wczesnej fazie rozwoju, jak w przypadku wspomnianego Red Deva, to mamy dwie pieczenie na jednym ogniu: możliwość objęcia udziałów po najkorzystniejszej wycenie i dynamiczny rozwój spółki, który może wygenerować spore zwroty z inwestycji.. Wydaje mi się, że o darowiznach w tym kontekście możemy mówić tylko w przypadku crowdfundingu społecznościowego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istnieją również akceleratory, które udzielają wsparcia - "equity free". W Krakowie byłem niedawno na spotkaniu i akurat był jeden oferujacy 200k zł wsparcia dla osób, które mają już jakiś gotowy prototyp urządzenia lub usługę, którą można wykorzystać na lotnisku w Balicach. Także istnieją takie darowizny poza crowdfundingiem + masz do dyspozycji mentorów którzy są już obeznani jakoś w temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dokładnie  croudfounding to nie jest kupowanie udziałów, ani inwestowanie. To są darowizny na wsparcie czyjegoś biznesu czyli dwie różne rzeczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli macie konkretny pomysł i szukacie finansowania z pominięciem banków to przygotujcie dobrą prezentację i odwiedzajcie networkingi biznesowe.

To zwykle nic nie kosztuje a macie szanse na szybkie pozyskanie duzych srodków w zamian za udziały.

 

Znam osobę, która niedawno pozyskała 1.3mln PLN w ciągu 3 dni szukając finansowania na zakup kamienicy.

Oczywiście to nie było tak, że ta osoba sobie przyszła z ulicy i już zdobyła zaufanie.

Takie rzeczy trzeba sobie 'wychodzic' a później już z górki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kancelaria Prezydenta robi interesujące konkursy na startupy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak powyżej napisał @Ksiegowy, networkingi robią wszystko, kontakty kontakty kontakty, gdy je masz można szybciej znaleźć inwestora niż nawet osoba o lepszym(ciekawszym) pomyśle na startup, więc wydarzenia jak np. European Startup Days obowiązkowo. Sam miałem to szczęście że gdy szukałem inwestora to miałem już doświadczenie zawodowe "w branży" a za tym kontakty.


Offtop - z drugiej strony jakbym miał wolne kilkaset tysięcy to sam chętnie bym w coś zainwestował :cheesy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

It's time to enter the Outland in World of Warcraft: The Burning Crusade classic. Outland is indeed a terrible place. First of all, you should consider the whole situation in advance. This means you know where and when to go. This may make your experiment in the Dark Portal easier. Loyal players will know that the mmotbc.com store can help choose Buy WOW TBC Classic Gold. If you don't know, that's a shame. It's also worth noting that all areas in the Burning Crusade are controversial, which means you can expect many PVP battles on the PVP server. However, each region can have an alliance and a tribal village to live in and accept missions.

Unlike the regional level of WoW Classic, Burning Crusade Classic must have a fairly linear upgrade experience. You will come from the Hellfire Peninsula, and if you plan to upgrade quickly, it would be advantageous to jump between areas to complete tasks that may reach or use your level. During the game, you can choose Buy TBC Classic Gold For Sale to maintain sufficient combat effectiveness. this is very important. Remember: there will not be enough tasks in the areas in WoW Classic, and you can upgrade to their scope at any time. For example, in the Hellfire Peninsula, it is wise to rise to level 62, then jump to the Zangar Marsh site and explore there. You may even jump into the Terokkar Forest instead of Hellfire and try to reach level 63.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



  • Posts

    • IMHO wypowiedź Korwina jest bardzo jasna i wynika z niej, że Jego zdaniem Braun mówił o tym, że dziłania ministra mogą dla niego skączyć się samosądem. Ergo, wcale niczym nie groził panu ministrowi... Mniejsza czy można się taką oceną wypowiedzi Srauna zgodzicz czy nie. Problem leży w tym, pani redaktor oczekuje by jej gość potępił Brauna w czambuł a inna od niej ocena słów Brauna jest niedopuszczalna i prowadzi so przerwania rozmowy. Bezsens. I znów kolejna manipulacja... Nie zauważyłem bowiem by Korwin w jakiejkolwiek wypowiedzi bronił pedofili.  Natomiast wypowiada swoje zdanie w kwestii tzw. wieku zgody i wskazuje dość racjonalną argumentację za swoim stanowiskiem. Nie musimy się z jego opinią w tej kwestii zgadzać ale nie można nie zauważać, że dokładnie takie - wynikające z natury - podejście obowiązywało w wielu kulturach przez stylecia a prawo zezwalające na małżeństwa osób w tym wieku było tego naturalną konsekwencją.  Tzw. Wiek zgody -ustalony na 12-13 lat jeszcze dziś gdzieniegdzie występuje (Meksyk, Japonia, Argentyna).
    • https://www.tvp.info/55906220/posel-korwin-mikke-zwolennikiem-obnizenia-wieku-zgody-na-seks-broni-pedofilii-jestem-zwolennikiem-natury
×