Skocz do zawartości

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

wotoken

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Rekomendowane odpowiedzi

Co jakiś czas pojawiają się na forum typerzy, którzy publikują swoje typy. Jest to forma weryfikacji skuteczności zanim którakolwiek z tych osób złoży ofertę płatnych typów. Raz idzie im lepiej raz gorzej, ale jeszcze żadna z tych osób nie osiągnęła stabilnego zysku i zazwyczaj takie typowanie kończy się po 1-2 miesiącach na minusie. Czy to przypadek czy amatorstwo? Czy można ograć bukmachera? Jakie są wasze doświadczenia? Czy waszym zdaniem bukmacherka jest warta zainteresowania? Czy można obstawiać i regularnie zarabiać? Czy udało wam się znaleźć płatne typy (bez podawania firm i stron), które generowały stabilny zysk w dłuższym czasie?

 

Z mojego doświadczenia najlepsze efekty osiągałem grając live w trakcie meczu i łapiąc kursy typu 1.01-1.04 przy prawie pewnym wyniku. Wiadomo, jest też ryzyko, ale za to można zarobić 1-4% w miarę prosty sposób. Ale ta strategia jest czasochłonna, dlatego już z niej nie korzystam. Ale może ktoś inny ją stosuje? 

 

Zapraszam do wymiany doświadczeń.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przyznaję że trochę czasu poświęciłem na typowanie. Było wiele strategi przez które się przedzierałem licząc na jakiś stabilny i spory zysk,  jednak zawsze brakowało tej szczypty szczęścia i wszystko kończyło się bankructwem. 
Najwięcej funduszy pochłonął system remisów, który do pewnego momentu był opłacalny i to całkiem ładnie. Jednak czasami bywały takie fenomeny jak Rayo Vallecano które nie remisowało przez jakieś 20 kolejek... Najgorsze w tym wszystkim było to, że kiedy człowiek pogodził się ze stratą, i odpuszczał ten 'ostatni mecz' to oczywiście wydarzenie kończyło się remisem. Ale tak to już jest, zawsze pod górkę:)
Stabilnie wyglądały również zyski w przypadku stawiania live'ów, obserwacji meczu przez przykładowo 45 min, i typowanie wyników/kartek/strzelonych bramek przez którąś ze stron etc w drugiej połowie. Przyznaję, wychodziła całkiem przyzwoita stawka godzinowa  :D 
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

dla mnie najlepszym sposobem i w miarę bezpiecznym są surebety , z tym że jest to czasochłonne , no i buki dają limity dla takich graczy , wciąż jednak opłacalne , i mniejsza dawka ryzyka , mimo kilku wpadek 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja przez krótki czas stosowałem metodę dostępną chyba tylko na giełdzie zakładów. Otóż kiedy w meczu do około 70 minuty padło niewiele bramek, np było 1-1 to obstawiałem że np nie wygra wynik 3-2. Więc był zapas trzech goli i nawet gdyby padły te 3 gole, to musiałyby paść w ściśle określonej konfiguracji (3-2) abym przegrał. Dodatkowo przy wyborze posiłkowałem się przedmeczowymi kursami na obie drużyny. Jeśli  z tych kursów wynikało że drużyna A jest wyraźnie słabsza od drużyny B, to była większa szansa że ta słabsza drużyna nie strzeli jeszcze aż dwóch goli. Bo w podanym przykładzie abym przegrał drużyna A musiałaby dostrzelić właśnie 2 gole, a drużyna B jednego gola. Niemniej, w zależności od meczu i momentu wejścia, zyski zwykle nie przekraczały 2%. Po kilkukrotnym otarciu się o przegraną, gdy od przegranej dzielił 1 gol, a stracone fundusze byłyby dosyć duże w stosunku do bardzo małego ewentualnego zysku, uznałem że odpuszczę sobie tę metodę, bo tylko kwestia czasu, kiedy wreszcie padnie niekorzystny dla mnie wynik. 

 

A ostatnio testuję scalping, czyli handel różnicami w kursie. Jednakże to też jest czasochłonna metoda  :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja od jakiegoś czasu gram trochę na zakładach. Na początku posiłkowałem się jedną ze stron z typami - było różnie ale ogólnie wyniki nie były satysfakcjonujące bo zwykle po jakimś czasie wracałem do początkowego kapitału a czasem nawet do zera. Teraz od jakiegoś czasu gram metodą o której wspomniał @Egzekutor czyli łapię kursy w granicach 1.10 - 1.01 głównie w tenisie ale nie tylko i wychodzę całkiem ładnie na tym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ostatnio testuję scalping, czyli handel różnicami w kursie. Jednakże to też jest czasochłonna metoda  :)

 

Również słyszałem, że to obiecująca metoda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z racji co najmniej kilkuletniego doświadczenia w tej branży, z całą pewnością mogę stwierdzić, że bukmacherstwo i różnie jej gałęzie potrafią być opłacalne - wszystkie z nich.

Kluczowym tutaj aspektem jest wiedza teoretyczna i praktyczna na temat danej dziedziny bukmacherstwa, strategia typowania, umiejętność odpowiedniego zarządzania kapitałem przeznaczonym na grę, solidność, rozwaga, umiejętność panowania nad emocjami i żelaznego stosowania przyjętych na wstępie reguł/planów/taktyk/strategii inwestycyjnej.

Niemniej ważnym ogniwem jest chęć podjęcia dość mozolnej (w wielu dziedzinach bukmacherki przynajmniej w początkowym etapie nauki) pracy i samokształcenia, lub poznania rzetelnego Tutora, który będzie potrafił pomóc i poprowadzić naukę i ograniczyć występowanie ewentualnych błędów do minimum.

Ponadto, równie istotną (choć NA PEWNO aż tak ważną kwestią) jest wielkość posiadanego budżetu, który możemy przeznaczyć na grę/inwestycję. Bankroll opiewający na kwotę 100; 500 czy 1000 PLN jest moim zdaniem zdecydowanie niewystarczający zarówno by móc rozpocząć prawdziwą, SAMODZIELNĄ naukę, jak i by móc czerpać z tego tytułu zadowalające profity (oczywiście cały czas rozważamy jedynie sytuację zastosowania bukmacherki jako inwestycji, a nie jako hazardu - który jest odrębną kwestią). Wiąże się to bardzo mocno z kwestiami psychologicznymi m.in. konsekwencją, stopniem motywacji, umiejętnością podejmowania decyzji pod wpływem stresu, odwagą.

Z wielu przeprowadzonych w internecie (choć nie tylko) badań wynika, że 98,3-99,1% (w zależności od źródła) osób próbujących tej formy inwestycji notuje stratę.
Przyczyn tego jest bardzo wiele. Trudno jest mi jednoznacznie stwierdzić, dlaczego osoby, które prowadziły do tej pory działalność na tym forum nie wykazywały profitów w dłuższej perspektywie.

Zatem: Czy można ograć bukmachera? Moja odpowiedź jest jednoznaczna: TAK, jest to możliwe. Co więcej, ta dziedzina inwestycji może stanowić stałe źródło dochodu, również pasywnego (w nielicznych przypadkach).

Bukmacherka moim zdaniem jest warta zainteresowania i zdecydowanie mogę potwierdzić, że można ogrywać bukmachera regularnie (pod warunkiem, że jako wyznacznik obierzemy dłuższy przedział czasowy np. miesiąc/kwartał/rok).

Co więcej, w internecie istnieją strony podające płatne typy, przynoszące zysk w dłuższym czasie. Ponadto jest też opisanych wiele strategii i metod inwestycyjnych w tej branży, jednakże z drugiej strony zdecydowana większość serwisów nie przynosi profitów, natomiast ogrom materiałów przedstawionych w skomplikowany i często nie do końca dokładnie opisany sposób  stanowi gąszcz, przez który większość amatorów z ambicjami, nie potrafi się przebić, tracąc podwójnie : swój cenny czas, jak i nierzadko także pieniądze.

Bukmacherka wbrew pozorom jest bardzo rozbudowaną dziedziną i w gruncie rzeczy nie sposób ogarnąć, szybko, każdej z potencjalnych metod zysku.

Ze swojego doświadczenia mogę napisać, że realnym jest by w ciągu jednego roku kalendarzowego, poświęcając przeciętnie 2-3 godziny dziennie, ucząc się od zera, i mając wsparcie ze strony solidnego, rzetelnego i doświadczonego ''Nauczyciela'':
- zbudować bez inwestycji kapitał ok. 12.000-20.000 PLN;
- dysponując kwotą ok. 10.000-15.000 PLN osiągnąć dochód netto rzędu 15.000-40.000 PLN;

- dysponując kwotą w przedziale 50.000 - 200.000 PLN powiększyć kapitał o 20%-60%.

Edytowane przez ksznicz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobre typy i możesz zarabiać do 10 miesięcznie pewniaczków i zysk co miesiąc :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

bukmacherka to bardzo cięzki kawalek chleba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W życiu można zarabiać dosłownie na wszystkim, a absurdalnych przykładów nie trzeba szukać daleko. Przykład?

Horoskopy, wróżenie z kart (Tarot), sprzedawanie jajek na targu, prognoza pogody, śmierć, narodziny, czy kościelne intencje z cyklu modlitwa za kogoś (cena przykładowo 50 zł), żeby ksiądz z ambony wypowiedział magiczne słowa itd.

 

Wszystko jest sztuką sprzedaży i doświadczenia w jakiejś dziedzinie.

 

Niektórzy zarabiają na giełdzie, a niektórzy tracą, tak samo jak z grą na forexie i zakładami bukmacherskimi. Zdecydowana większość ludzi po prostu traci, ale Ci którzy mają doświadczenie, szkolą się w tym, siedzą kilka ładnych lat i rozumieją jakimi schematami rządzi dany rynek, rozwijają się w danej dziedzinie, Ci ludzie po prostu zarabiają na tym i obojętnie co to by było.

Jeżeli ktoś jako "laik" liczy na szybkie łatwe pieniądze ten się mocno przeliczy.

 

W zakładach bukmacherskich można zarabiać na:

  • - Typowaniu meczów
  • - Wykorzystywać różne promocje bukmacherskie
  • - Marża z programów partnerskich firm bukmacherskich
  • - Surebety
  • - Gra na giełdzie (handel kursami)
  • - Sprzedaż typów
  • - Ustawianie meczów, korupcja itd.
Edytowane przez CzytamyObstawiamyWygrywamy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie, podstawowych kanonów nie jest tak dużo ...

Zawsze należy trzymać się pewnych zasad i dyscypliny, być odporny psychicznie ; ) i mieć zimną głowę,

o chciwości i wysokiego ryzyka pasji, chyba przypominać nie trzeba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przy dobrym bankrollu można zarabiać. Oczywiście podstawa to zarządzanie kapitałem, gra surebetów i psychika. 

Edytowane przez Egzekutor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A obstawiał ktoś z was mecze e-sportu? Powiedzmy na przykładzie takiego Counter Strike: Global Offensive. Wiem, że nawet i w STSie czasem można obstawić takie mecze miedzy drużynami i kursy są całkiem niezłe. Widziałem, że tam nie ma remisów, tylko wygrana się liczy. Widzę w tym sporą szansę zarobku. Zorientowałem się też, że większość stron oferujących betowanie na takie mecze jako zapłatę biorą itemy z tej gry, a potem można to jakoś sprzedać, dostają pieniądze na paypala. Przeglądałem sobie wyniki takich meczy i wyszło na to, ze w 95% wygrywają faworyci. 

Zaciekawiło mnie to :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na azjatyckich bukach powinno byc duzo e-sportu, w Korei League of Legends to sport narodowy.

Mecze w lola mozna porownac do pilki noznej, faworyt moze wygrac ale nie musi.

Wyjatkiem sa topowe druzyny koreanskie, ktore są faworytami przeciwko druzynom z innych krajow i przewaznie wygrywaja.

Wedlug mnie zeby zarobic standardowo na Match odds, trzeba setek godzin ogladania meczy.

Bo obstawianie patrzac na kursy i miejsce w tabeli, mija sie  z celem w tej grze.

Na innych grach sie nie znam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z kursami typu 1.01 należy uważać gdyż np. w j-league w ciągu kilkunastu ostatnich sekund doliczonego czasu potrafią paść dwa gole i tym samym wygrywa drużyna, która do tej pory przegrywała. W drugą stronę też to działa np. pierwszy i ostatni gol pada w 1 min meczu i stawiając over chociażby 1.5 gola, można się zdziwić... :)  Sytuacje są różne, generalnie nie warto ryzykować dużych pieniędzy dla niskiego zysku. Zarobić można na jednorazowym strzale np. postawienie na "pewniaczka" dużej kasy i jeśli wejdzie to wyjemy z zachwytu ale jeśli nie wejdzie to jest słabo a szansa na odegranie się marna

 

Może trochę dramatyzuję ale regularny, długoterminowy zysk na zakładach jest trudny do osiągnięcia, im więcej typów gramy tym yield i skuteczność spada. Można nieco skubnąć buków na bonusy ale to jednorazowo i biorąc pod uwagę, że każdy bonus ma obwarowania np. obrót, minimalny kurs itp. to nie jest to łatwe zadanie

 

Odnosząc się jeszcze do e-sportu, tak się składa że ostatnio się tym zainteresowałem, pewnie dlatego, że kiedyś bukmacherzy chyba nie mieli w ofercie e-sportu. Nawet postawiłem trochę kasy na czołowe drużyny LOLa, CSa (obstawiać można znacznie więcej e-sportów). No i co? No i nic, wszystko działa jak w innych dyscyplinach tzn. najlepszy z najgorszym może przegrać, ciężko coś na tym ugrać. Jest jeszcze taka kwestia, mianowicie ja nie najlepiej się czułem z myślą, że moja wygrana lub przegrana zależy od tego czy grupka dzieciaków (nr 3 w rankingu) da z siebie wszystko i wygra "mecz" czy z jakichś przyczyn przerżną z drużyną z 55 miejsca rankingu a tak nie raz bywało... To nie jest najlepszy przykład ale nakreśla już nieco sytuację

 

Zostawiając kwestię dyscyplin, kursów, dziwnych sytuacji z meczy a przechodząc do zagadnienia płatnych typów to napiszę tylko tyle, że typy sprzedają ci którzy nie mogą ich grać np. ze względu na limity u bukmacherów takich jak bet365 albo nie osiągają odpowiednich zysków z typów. Oczywiście płatni typerzy nie zgodzą się z tym stwierdzeniem ale ja wiem dlaczego  :D

 

Skoro napisałem o płatnych typach to napiszę też o darmowych, one również nie są dochodowe ale przynajmniej nie tracimy kasy na zakup ich, to co zostawiamy u buków to już inna sprawa

 

Jaki jest z tego wszystkiego morał? Każdy go sobie wyciągnie sam

 

Parę jeszcze słów ode mnie na zakończenie, dobre rady na podstawie moich błędów z przeszłości, bez mądrzenia się:

 

1. Nie ufaj bezgranicznie typerom, zwłaszcza płatnym  :unsure:

2. Nie wierz w ustawki, one istnieją ale nikt nie sprzedaje informacji o nich na blogach  :lol:

3. Nie stawiaj więcej niż możesz stracić  ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

d4nny,

 

Chcielibyśmy odnieść się do dwóch kwestii.

1. Dlaczego typerzy decydują się na sprzedaż typów? Zdecydowanie masz rację pisząc, że m.in. dlatego, że u wielu bukmacherów mają limity, kończą im się możliwości zakładania nowych kont itp. Inny powód to na pewno dodatkowy zarobek robiąc to samo co dotychczas. Większość typerów prowadzi sobie własne statystyki czy to na otwartych forach czy prywatnie w Excelu. Zamiast tego wrzucają typy na portale z płatnymi typami i owe statystyki liczą im się automatycznie, a w dodatku są obszerniejsze i odnoszą się do szczegółowych kwestii. Czyli nie tracą ani grama czasu więcej, a zarabiają dodatkowe pieniądze. Tyle "głupek" nie chciałby z tego skorzystać. Dywersyfikacja przychodów to istotna rzecz w zarabianiu.

2. Dlaczego ludzie szybko zrażają się do płatnych typów i wyrabiają sobie nie zawsze dobrą opinię?

Po pierwsze na rynku jest mnóstwo oszustów i naciągaczy. Pewnie nie jeden z Was naciął się czy to na jakiś marny blog, który zniknął tak szybko jak się pojawił czy też na profil na facebooku oferujący cudowne typy. Nigdy nie korzystajcie z tego typu tworów - prędzej czy później zniknie z Waszymi pieniędzmi. Po drugie ludzie kupując płatne typy liczą na szybki zysk przy jednoczesnym posiadaniu niewielkiego budżetu na grę. Jeśli ktoś zgłasza się do nas chcąc rady jakiego typera wykupić posiadając np 500zł budżetu to odradzamy takiej osobie zakup abonamentu. Z taką kwotą nie ma to sensu, a wiemy, że jest masa ludzi, która liczy, że z małym kapitałem szybko zarobi fajne pieniądze. Wystarczy, że trafi na gorszą serię typera i w 1-2 tygodnie wyzeruje budżet. Jego opinia o typerze/portalu będzie negatywna, a druga osoba która wykupiła abonament w tym samym momencie, ale posiada odpowiedni kapitał na grę i spokojnie wyczeka słabszą serię z czasem będzie na tym zarabiać. Z doświadczonymi typerami jest podobnie jak ze spółami na giełdzie czy walutami. Są dołki, są odbicia - i jeśli typer jest konsekwentny, ma długą historię typów to wszystko doskonale widać na długoterminowych wykresach. Podsumowując nie wystarczy tylko wykupić typy, ale trzeba mieć plan, budżet, odpowiednio zarządzać budżetem (stawki) i być konsekwentny. W tydzień czy miesiąc nikt kokosów nie zarobi (nie licząc "złotych strzałów") - jak chce się na tym zarabiać trzeba traktować to z głową, jak każdą inną inwestycję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od kilku lat próbuję sobie co parę miesięcy ugrać coś w bukmacherce, oczywiście zawsze kończy się to wyzerowaniem konta, ale wpłacam tak małe pieniądze, że mi ich nie żal i robię to dla zabawy, a nóż się uda. Nieraz z 40 zł(bo przeważnie tyle wpłacam) w ciągu tygodnia robi się tysiąc, bo mam dobrą passę, niestety robię to bez żadnego planu i rozdysponowania kasą. Po tych kilku latach mogę stwierdzić, że trzeba być naprawdę opanowanym i podchodzić do tego w sposób, że nie codziennie muszę zarobić i przydałoby się mieć jakiś plan z rozdysponowywaniem pieniędzmi.

 

Co do obstawiania e-sportu(w grze cs:go), z kilkunastoletniego doświadczenia w cs-ie mogę powiedzieć tyle, że najwięcej zależy od wybranych map na jakich konkretnie drużyny grają, częstotliwością meczy drużyn, te które grają kilka-kilkanaście map w danym tygodniu w ważnych turniejach gdzieś na pewno zaliczą wpadkę nawet z drużyną tzw. 2TIERU. Mapy najczęściej są podawane 15 min. przed spotkaniem więc trzeba często czekać do ostatnich minut na obstawienie. Strona, którą powinna Wam pomóc to hltv.org - taka światowa "mekka" sceny cs'a.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim! 

 

O ile mogę jeszcze uznać, że zakłady bukmacherskie mogą nie być czystym hazardem, o tyle już obstawianie wyników gier typu "fantasy" to już czysty odlot niemający zbyt wiele wspólnego z podstawami inwestowania. Jak dla mnie to po prostu strzał na ślepo z (mniejszą niż 50%) szansą na wygranie, stąd w tak zwanym "long-runie" zawsze będziesz na tym sporo do tyłu. Podobnie działają gry na maszynach. Jednak w tym wszystkim, owszem, mogę się jednak i tak zgodzić, że to o czym wspomniał joksik - stawianie na e-sport, to jednak ma charakter jakieś wiedzy, bo przecież tam też są lepsze i gorsze teamy, gracze itd. Także generalnie swój komentarz chcę odnieść do tych "fantasy sports".

 

Pozdrawiam, ciekawa dyskusja :)

Edytowane przez Egzekutor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że w bukmacherce zarobić można, ponieważ ja sam na tym zarabiam już od dłuższego czasu, lecz powiem szczerze, że nigdy nie korzystałem z jakichkolwiek pomocy typerów, czy też innych tego typu rzeczy. Ja jak mam obstawić jakiś mecz, to każdą drużynę analizuję pod względem ostatnich pojedynków, składu oraz innych aspektów których jest bardzo dużo. Dużo również oglądam takowych pojedynków, wiem na co stać daną drużynę i to po części się sprawdza. Wiele osób traci pieniądze, ponieważ obstawia mecz po meczu, jest łachy na pieniądze - chce szybko się wzbogacić, odbić się - to jest właśnie największy błąd, gdyż takim sposobem to niema jakichkolwiek szans na dochód.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej można zarabiać na zakładach. Choć w ostatnim czasie polityka związana z zakładami w Polsce mocno ogranicza życie profesjonalnym graczom. W najbliższym czasie chciałbym założyć wątek w odpowiednim dziale, gdzie swoimi propozycjami będę udowadniał, że warto inwestować w ten rynek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dać się da, choć jest to oczywiście bardzo ciężkie zadanie. Trzeba posiadać dużą wiedzą, wybrać odpowiednią strategię gry no i oczywiście mieć trochę pieniędzy na start. Robienie bogactwa z 20zł to mity. Uda się jakiemuś nowemu postawić akumulator, który cudem wejdzie i nagle z 20zł zrobi 2 tysiące. Zdarza się, ale niech potem ten sam gracz powtórzy swój wyczyn. O to będzie już duuużo trudniej. Pamiętam, że gdy ja zaczynałem to szło bardzo ciężko, podczas gdy mój kolega miał dużo szczęścia i trafiał zakład za zakładem. Role się odwróciły, ja zacząłem systematycznie notować zyski, podczas gdy on przegrał wszystko w przeciągu miesiąca. Myślę, że kluczowym słowem przy zarabianiu na bukach jest: "dyscyplina". Tylko dzięki niej można trzymać się swoich ustaleń i zasad, a to jedyna droga do regularnych zarobków. 

Edytowane przez Egzekutor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że można zarabiać na zakładach, jednak trzeba pamiętać, że musisz mieć dostęp do bukmacherów, żeby to miało sens, a w Polsce jest to teraz bardzo utrudnione. Najlepiej jeśli jesteś np. w UK.

 

Wyszczególniając kilka sposobów, spróbuję w pigułce przekazać kilka ścieżek, które przetestowałem:

1. surebety - za prematch od razu limit, więc jest to czysta strata konta. Live limitują wolniej. Na przestrzeni lat niestety widać coraz większe ogarnięcie buków, jednak wciąż jest to zarobkowe, choć wymaga cierpliwości i czasu - nawet przez kilka/kilkanaście godzin może nie trafić się dosłownie nic... no i wymaga wielu kont... czasem nawet nie musimy znać się na sporcie - grałem dyscypliny, nie oglądając transmisji, których zasad do tej pory kompletnie nie znam.

2. gra na opóźnieniach (dla buków tzw. cheater) - moja ulubiona forma, nie jest to pewne tak jak surki, daje więcej stresu i nerwów, ale też więcej satysfakcji. Oglądamy spotkanie na żywo - musimy znać się na sporcie - i czekamy na coś, czego bukmacher nie odnotował, czyli kurs powinien się już zmienić, ale bukmacher ma opóźnienie. Czasem opóźnienie po prostu się zdarza, ale są przypadki, na które się wyczekuje, a prawdopodobieństwo opóźnienia jest większe. W snookerze np. push, dotknięcie bili ciałem przez zawodnika, zasłonięcie sobie dojścia do zagrywanej bili, biała w łuzie. W koszykówce np. wykluczenie kluczowego zawodnika, faul rzutowy, techniczny. W baseballu np. triple/double play, zgubienie piłki przez catchera.

3. złe oszacowanie ryzyka przez bukmachera live, zły kurs - coś potężniejszego od value bet'a - trzeba dobrze się znać na sporcie, najczęściej zdarzało mi się to zauważyć w snookerze. Dobre do tego są sporty niszowe oraz jednoosobowe, gdzie wszystko zależy od jednego zawodnika.

4. płatne typy/własna analiza - największe ryzyko, jednak tak jak trzy górne sposoby można nazwać sprintem, to ten jest maratonem, więc nie możemy liczyć na ogromne zyski, a czasem musimy godzić się z okresowym minusem.

 

Sam zaczynałem od 600zł, więc dużych pieniędzy nie trzeba, jednak czasu - mnóstwo. Jeśli lubisz siedzieć w liczbach, liczyć, to coś dla Ciebie. 

Obserwując świat dookoła przez ostatnie lata doszedłem do wniosku - jeśli na coś poświęcisz dużo czasu i nie będziesz robił tego na siłę (chodzi mi tutaj o wysoką wydajność), to jesteś w stanie osiągnąć sukces/zarabiać praktycznie na wszystkim. Oczywiście trzeba posiadać pewne konieczne atrybuty, a niektóre rzeczy są bardziej intratne, inne mniej, niektóre mają sufit, inne nie. Te konieczne atrybuty tutaj to m.in. umiejętność w miarę szybkiego liczenia, umiejętność utrzymania emocji na wodzy w kluczowych momentach, powstrzymanie chęci jak najszybszego zysku, podstawy analitycznego myślenia. Doświadczenie i wiedza nt. sportu etc. przyjdą z czasem.

Nie można też grać stawkami, których nie możemy przegrać, wtedy mózg zaczyna inaczej działać i często przestajemy myśleć logicznie.

Edytowane przez mastastefan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To może załóż dziennik i pokaż jak Ci się udaje osiągać wyniki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem temat z ciekawości, strategii jest całkiem sporo na ten rodzaj rozrywki. Z mojego dwuletniego doświadczenia wynikło na samym końcu, że byłem na plusie, ale tak niewielkim, że to była nieadekwatne do ilości potrzebnych informacji, danych, analiz... Po prostu bardzo dużo w tym farta jak to w każdym sporcie.

 

Ale ciekawy temat, mam nadzieję, że trochę się rozwinie to się czegoś więcej nauczę.

Pozdro!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcę się grać u Buchmachera to trzeba się do tego trochę przyłożyć, patrzeć na statystki, planować itd, ale to oczywiście co innego kiedy obstawiasz sobie kupon a kiedy obstawiasz na żywo. Mi dzisiaj udało się trzasnąć ładną sumkę. Obstawiłem na żywo, że Liverpool wygra w 31-35 min, strzał 50:50 no i się udało :D

 

Bez nazwy.jpg

Edytowane przez Kozlovski
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.



×