Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




znikad

[SCAM] DasCoin - www.coinleaders.com - później netleaders.com - obecnie GreenPower (GRN) www.grnpower.io

Recommended Posts

Na oficjalnym fan club Greenpower takie widoki. Lider który dawno już odpłynął z tej leżącej na dnie krypy z pełną sakiewką zostawiając na dnie sporo wirtualnych milionerów odezwał się :)

Greg przecież wiemy że soon nigdy już nie wzejdzie a panu który czeka na kolejne allaboutdascoin to też jak to soon wczesniej. Nie wzejdzie. To jest panie i panowie biznes , informowaliśmy o ryzyku, my też czujemy że  M.M nas zawiódł i to co miało być i zrewolucjonizować rynek płatności, trzeba czekać i ewentualnie dokupować bo taniej już może nie być

Bez-tytu-u1.png
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja i tak podziwiam Polish Green Community za cierpliwość do takiego hejtera jak Grzegorz Furman, który jest po prostu niedouczony i zamiast się douczyć sieje niepotrzebny zamęt i tworzy negatywny content. Pewnie wynika to z jego zazdrości... Chyba dlatego robi wszysko by zniszczyć taki świetny, zielony projekt...

W ogóle to zadziwjaące, że nie został zbanowany. Jego irytacja jest naprawdę nieuzasadniona. Jego zachowanie jest typowe dla typowego etatowca. Musi być za rączkę prowadzony przez pracodawcę, bo sam niczego nie potrafi. Pewnie też jako etatowiec skończy. Zero samodzielności. Zero odpowiedzialności. 

Szkoda, że zniknęło kilka filmów jego imiennika i nazewnika z projektu Dascoin bo podesłałbym mu, choć watpię czy z takim negatywnym nastawieniem cokolwiek z tych motywacyjnych filmów by wyniósł.

 

 

 

 

_________________________

Uwaga! Powyższy tekst nie odpowiada poglądom jego autora stonowi jednak parafrazę treści przez lata serwowanych przez lidera Dascoina - Grzegorza Furmanna i jego kolegi od pościeli Jakuba Dratwy...

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Uważaj na oszusta" no padłem i nie mogę wstać ze śmiechu :cheesy::P:D

...bo nie wiem czy mówi o sobie czy o kimś innym?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nie chcę żebyście zostali oszukani (przez kogoś innego niż ja). 

A w domyśle bo mi się hajs nie będzie zgadzał. 

Swoją drogą fajnie go gościu załatwił, że ma ponad 5 razy więcej podgladaczy niż on. 

He he. Zakalec dopiero wtedy nie smakuje jak się go jje samemu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

[---]

Definitywny koniec bedzie w sądzie... taką mam nadzieje

Edited by pepperoniss

Share this post


Link to post
Share on other sites

A można wiedzieć o co, dlaczego i gdzie zamierzasz się z nim sądzić? Bo chyba nie o usunięcie z jego kanału jego filmów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.11.2019 o 19:38, Trumbzgfud napisał:

Greg wyczyścił swój kanał youtube z filmikami on Dasie.....

Wszyscy się już "wyczyścili" choć są jeszcze niedobitki... ten to nawet wierzył że Das będzie po $500 za coina

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj decyzja UOKIK - LINK.

Przede wszyskim - co może zainteresować uczestników, którzy stracili środki w tym projekcie - decyzja choć nieprawomocna, bo służy od niej odwołania do Sądu ma nadany rygor natychmistowej wykonalności co oznacza, że spółka jest zobowiązana do jej wykonania.

Spółką zobowiązaną do jej wykonania jest CL Singapore Pte. Ltd z siedzibą w Singapurze.

Decyzją tą nałożono na spółkę obowiązek "dokonanie zwrotu – w ramach przysporzenia konsumenckiego – części uiszczonej opłaty za licencje, pozostałej po potrąceniu wynagrodzenia wypłaconego danemu konsumentowi, który nabył licencję. Ww. zwrotu CL Singapore Pte. Ltd z siedzibą w Singapurze dokona w terminie 30 (trzydziestu) dni od złożenia ww. wniosku konsumenta w tej sprawie."

UOKIK, zobowiązał też spółkę do "przekazanie każdemu konsumentowi, który dokonał zakupu jakiejkolwiek licencji i został Niezależnym Przedstawicielem sieci NetLeaders, następującej informacji:

„W związku z decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydaną w dniu 14 grudnia 2019 r. nr RGD-8/2019 CL Singapore Pte. Ltd z siedzibą w Singapurze informuje, że stosowała praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów polegającą na stosowaniu nieuczciwej praktyki rynkowej, w postaci założenia, prowadzenia i propagowania systemu promocyjnego typu piramida, o której mowa w art. 7 pkt 14 w zw. z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2017r. poz. 2070), poprzez założenie, prowadzenie i propagowanie sieci Niezależnych Przedstawicieli, zwanej NetLeaders, wynagradzanych w oparciu o opracowany tzw. Plan Wynagrodzeń NetLeaders, który to system uzależnia wynagrodzenie lub inne korzyści materialne otrzymywane przez jego uczestników przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu, a nie od sprzedaży produktów. Decyzja Prezesa Urzędu nr RGD-8/2019 z dnia 14 grudnia 2019 r. dostępna jest pod adresem www.uokik.gov.pl

Jednocześnie uprzejmie informuję, że w związku z zakupem licencji istnieje możliwość złożenia wniosku o dokonanie zwrotu części uiszczonej opłaty za licencje, pozostałej po potrąceniu dotychczas wypłaconego wynagrodzenia Niezależnemu Przedstawicielowi. Wniosek należy przesłać pocztą na adres:[Przedsiębiorca uzupełni adres] lub drogą mailową na adres: [Przedsiębiorca uzupełni adres mailowy] wraz z podaniem numeru rachunku.”

Wydaje się jednak, że dopuszczalne jest złożenie wniosku do spółki bez czekania na informację od niej, o której mowa w tej decyzji.

W przypdaku dascoina mamy dość specyficzną sytuację, bo nawet jeśli spółka będzie się uchylała od zaspokojenia tych roszczeń może istnieć szansza odzyskania części zainwestowanych kwot bowiem organy państwa zabezpieczyły na rachunkach 44 mln pln.

Edited by pepperoniss

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej śmieszy mnie to:

 

"Singapurska spółka ma też zapłacić 77 złotych za przeprowadzone postępowanie."

:lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie kara tylko zwrot wydatków na który składają się pewnie w zasadzie tylko koszty korespondencji ze spółką. To konsekwencja wąskiego ujęcia w kodeksie postępowania administracyjnego kosztów postepowania, do których zalicza się tylko ściśle określone wydatki organu (LINK). Skoro nie było diet świadków, wynagrodzeń biegłych i nikt do SIngapuru nie leciał to 77 zł z powodzeniem wystarczyło :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A koszty które poszły na wypłatę dla kogoś kto tą korespondencję napisał to kto zapłaci? 

 

Ps. Ciekawe czy coś podobnego zobaczymy w publicznej telewizji. 

 

Edited by abecadloabc1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, abecadloabc1 napisał:

A koszty które poszły na wypłatę dla kogoś kto tą korespondencję napisał to kto zapłaci?

W polskim modelu postępowania administracyjnego nie zalicza ich się do kosztów postepowania. Skądinąd słusznie. Urzędnik dostaje pensję niezależnie od tego czy wynik postępowania jest dla strony niekorzystny czy korzystny. Poza tym to postępowania administracyjne a nie sądowe i w zasadzie trudno byłoby stwierdzić jakie koszty należałoby przypisać, bo postępowanie to ma dopiero ustalić czy w ogóle doszło do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. IMHO, sam przepis jest jak najbardziej prawidłowy. Wyobraź sobie sytuację, w której urzędnik wszczyna wobec Ciebie jakieś postepowanie administracyjne, np. prowadzi je przez miesiąc i ostatecznie stwierdza, że masz z ogrodu usnąć kransla ale domu rozbierać nie musisz i nakazuje Ci opłacić miesięczne kószty jego wynagrodzenia i funkcjonowaia urzędu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Zarejestrowałem się specjalnie, żeby złożyć podziękowania użytkownikowi Pepperonis, za pracę jaką wkłada w tematy na forum, ostrzeganie innych i dzielenie się wiedzą. 

Począwszy od 1wszej strony tego tematu już wiedział jaki koniec będzie miała ta spektakularna kryptowaluta

Zaiste , posiadasz sporą wiedzę i jesteś obyty w temacie.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pelczar na prezydenta

 

 

W dniu 19.01.2020 o 23:52, gosciu82 napisał:

Zaiste , posiadasz sporą wiedzę i jesteś obyty w temacie.

Król może być tylko jeden, od niego zatem wiedzę czerp. On jeden.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@gosciu82

Bóg zapłać za miłe słowa...

Inna sprawa, że dostrzeżenie czym był Dascoin już na samym początku i w jakim modelu działa nie powienien nastręczyć większych trudności nikomu, kto nie będzie ześlepiony roztaczaną przed nim wizją bogactwa...

Wystarczy zapalać czerwone lampki. Nie będę już wracał do tego za co czerwona lampka powinna się zapalić. 

Natomiast w całej sprawie znamiennym jest filmik Mariusza Pelczarskiego, który podlinkował tu @covciu.

Filmik został wydany i autor stawia w nim kilka pytań udzielając w nich odpowiedzi:

Dlaczego ludzie marnują czas na hejtowanie?

Zacząc należy od tego, że samo pytanie zawiera tezę, która słuchaczowi jest niejako narzucana jako oczywista oczywistość. Otóż Mariusz Pelczarski z pełną premedytacją utożsamia merytoryczne pisanie z hejtem, choć - co wynika z jego wypowiedzi - prawdziwy hejt kompletnie mu nie przeszkadza...

Wszak w filmie wyraźnie mówi, że rozumie to, że ktoś wchodzi na forum, czat i pisze, że Dascoin to ściema, piramida, itp. To on rozumie. Ale - jak twierdzi - nie jest w stanie pojąć, że ktoś przez kilkanaście miesięcy wchodzi na forum i pisze SWOJE ARGUMENTY, że dascoin nie wypali, że nic z tego nie będzie.

Czyli co? Mariusz Pelczarski rozumie hejt, tj. rzucanie oskarżeń bez argumentów ale nie rozumie gdy ktoś swoje stanowisko argumentuje?

Otóż nie...

Bo tu wcale nie chodzi ani o kwestę hejtu ani o rozumienie lub nie rozumienie czegoś przez Mariusza Pelczarskiego ani nawet nie chodzi o dbałość Mariusza o czyjś czas i dobrpostan.

Mariuszowi, a także całej rzeszy zaganiaczy, ani trochę nie przeszkadza rzucanie oskarżeń bez argumentacji. Te wpisy łatwo wyśmiać. Np. głupim argumentem, który w tym wątku nieraz był używany, że przecież on zarabia i inni zarabiają więc to żadna ściema być nie może.

Natomiast zupełnie inaczej jest z wypowiedziami, w którym pojawiają się argumenty czy też Proste Pytania o rzeczywistość a nie opowieści roztaczane przez adminów, zaganiaczy i powtarzaczy marketingowych sloganów.

Takie wypowiedzi Mariuszowi Pelczarskiemu i innym najzwyczajniej w świecie PRZESZKADZAJĄ. Przeszkadzają w ogłupianiu ludzi, przeszkadzają w w naganianiu jelonków. 

Co gorsze, niektóre jelonki zaczynają zadawać podobne Proste Pytania i trzeba się trochę pogimnastykować by jakoś wśród rozentuzjazmowanej gawiedzi na ewnecie, webinarze czy spotkaniu takiego jelonka obśmiać i sprowadzić do parteru w oczach gawiedzi. Ot, choćby wyzwać go od zatwardziałych etatowców, wmówić niezrozumienie projektu lub brak rozeznania w finansach czy kryptowalutach i ostatecznie "przeprowadzić dowód", że piramidy są w Egipcie a piramidą jest ZUS, oraz że ryzyko jest wszędzie baranie...

I tu jest pies pogrzebany....

Czy Netleaders braknie pieniędzy na odkupienie dascoinów?

O... Właśnie... Obśmiewanie... Pytanie jest bez sensu bo pokazuje ogromną niewiedzę pytającego... Tak twierdzi autor i bohater filmiku.

Sęk w tym, że Mariusz Pelczarski doskonale wiedział - bo w naszym forum uczestniczył i je czyta a nie ma wątpliwości, że w swym filmiku pije głównie do naszego forum - kiedy i jakie zarzuty były i dlaczego były.

Zresztą sam o tym mówi... Wszak póki na giełdzie wenętrznej nie było żadnych środków z zewnątrz a kupować na niej dascoiny mozna było tylko za prowizje z zaganiania to oczywistym było, że Netleaders i spółki powiązane ani też posiadacze wirtulanie zarobionych prowizji nie byli w stanie odkupić wszyskich dascoinów będących w obiegu choćby po cenie zakupu. Dowodu na to chyba nie muszę przeprowadzać.

Przy okazji manewr z zamkniętą giełdą pozwolił adminom, Mariuszowi i zaganiaczom wciskać kit o zarabianiu na wzroście kursu. A przecież to było dość oczywiste, że skoro zaganiacz by mieć możliwość wypłacić tę część prowizji, którą otrzymał w bonach na dascoiny z giełdy musi dascoiny kupić, później jes przedać i dopiero otrzymywał bony na euro to zaganiaczowi w zasadzie było obojętne po jakim kursie dascoina kupi. Dodatkow mógł wszem i wobec krzyczeć: "Kupiłem w pakiecie za 0,06 a sprzedałem za 0,50 euro. Warto wchodzić wcześnie. Teraz jest dorożej ale nigdy już nie będzie tak tanio. Chodźcie do mnie jelonki moje." Jednocześnie przy ograniczonej podaży dascoina (a warto przypomnieć, że długi czas uwalniania dascoinów było reglamentowane) naturalnym było, że kurs może rosnąć oraz podatny jest na manipulację w celach marketingowych.

Tak na marginesie przypomnę, że długo i jasno było mówione, że dascoin na zewnętrzne giełdy nie będzie wprowadzany a by go mieć i handlować na wewnętrznej giełdzie trzeba będzie kupić licencję. Ba, licencja miała być niezbędna by płacić ponoć bezpośrednio dascoinem w 40.000.000 punktów na całym świecie. Później, gdy kasy do firmy zaczęło spływać za mało admini naprędce zdanie zmienili i przedsięwzieli działania pozwalające jeszcze bardziej wydrenować kieszenie starych ale też i nowych jelonków.

Wszak przecież oczywistą oczywistością było, że uwolnienie dascoina na zewnętrzne rynki to typowy scam exit. Musiał spowodować załamanie kursu. Powód jest prosty. Dascoin, nie miał i nigdy nie miał mieć żadnej użyteczności. Bo chyba nikt - przynajmniej z dzisiejszej perspektywy - nie ma już żadnych wątpliwości, że płacenie dascoinem kartą w 40.000.000 punktów na całym świecie, czy też wykorzystanie drugiego pseudotokena w dascoinie do realizowanych w nim ICO to była zwykła marketingowa legenda, ściema po prostu.

Problem nie jest więc to czy Netleaders mógłby odkupić przynajmniej po cenie zakupu kupione w pakietach dascoiny - bo nie mógł - ale to, że nabici w dascoina in gremio skazani byli na masowe straty. Bez względu na to czy zostaną z bezwartościowym tokenem czy też też minimalizując straty sprzedadzą je za bezcen, znacznie poniżej ceny zakupu.

To tu był pies pogrzebany...

A dlaczego NetLeaders i tak musiaby odkupić dascoiny wyjaśnię przy kolejnym pytaniu.

A czy Satoshi Nakamoto odkupi twoje bitcoiny?

To nadaje się do przytoczenia w całości, ponieważ pokazuje skalę manipulacji. Gdybym nie wiedział, że Mariusz Pelczarski doskonale wiedział, że dascoin zwykłą piramidą jest to może skomentowałbym to, że chyba nie wie o czym mówi. Tyle, że on doskonale wie co mówi. I doskonale wie, że mówi bzdury...

A Mariusz mówi:

"To tak jakby zapytać czy Satoshi Nakamoto odkupi twoje bitcoiny, które kupiłeś czy wykopałeś? No przecież Satoshi Nakamoto nie będzie kupował wszyskich bitcoinów! Tak? Tak samo jak Netleaders nie kupuje dascoinów, bo kupują je ludzie, którzy chcą je mieć. Tyle w temacie."

No jasne... Satoshi Nakamoto nie będzie odkupował wydobytych w sieci bitcoinów. Ba, nie bardzo też wiadomo dlaczegóż miałby to czynić?

Czy bitcoiny były sprzedawane przez niego pzred ich wydobyciem z obietnicami wzrostu kursu, okrzykami światowej rewolucji, którą każdy będzie chciał mieć?

Otóż - jak pewnie każdy wie, a Mariusz Pelczarski tylko udaje, że nie wie - nikt bitcoina przed wydobyciem nikomu nie sprzedawał. Nikt nie zgarnął kasy, za to, że ktoś kiedyś bitcoina dostanie bądź wydobędzie.

Inaczej było z dascoinem. 

Tu w istocie za otrzymanie w przyszłości dascoinów trzeba było zapłacić twórcom tego czegoś. Tego czegoś, bo ja ciągle mam problem z nazywaniem dascoina kryptowalutą.

Stąd wielokrotnie stawiałem Proste Pytanie, które pozostawało i pozostało bez odpowiedzi. Skąd miałaby się wziąć wartość i siła nabywcza dascoina. Jak wytłumaczyć fakt, że kupując dascoiny za np. 1000 euro NetLeaders będzie mógł coś kupić za te 1000 euro ale posiadacz dascoina też będzie mógł to zrobić i to jeszcze - wg obietnic - za więcej niż 1000 euro.

A dlaczego NetLeaders miałoby odkupić dascoiny?

No właśnie... To proste...

Wbrew temu co mówi Mariusz Pelczarski to nie ludzie mają kupować i płacić za dascoiny. Oczywiście każdy mógł sobiuie na giełdzie kupić i sprzedać ale nie z tego ta konieczność wynikała.

Otóż, płacenie - jak to ujmowano - bezpośrednio dascoinem przy pomocy karty płatniczej w 40,000,000 punktów na świecie determinuje to, że by to było możliwe Netleaders a nie nabywcy dascoina na giełdach musiałby zapewnić wymianę dascoina na fiaty, bo wszak we fiatach póki co płacimy w owych punktach.

Skoro więc z pieniędzy, które do NetLeades wpłynęły wypłacono prowizje, wydano na utrzymanie infrastruktury, na pensje, na ewenty to siłą rzeczy nie da się zapewnić wymiany wszyskich wydobytych dascoinów chociażby po kursie zakupu. Tych pieniędzy we fiatach NetLeaders po prostu nie miał.

 

Osoby, które dołączyły na początku zarobią a nowe stracą.

Mariusz Pelczarski mówi, że nie da się przewidzieć...

No cóż?

Ciekawe, że identycznej sceptyczności nie wykazywał on ano też zaganiacze używający identycznych argumentów co do opowieści jaki to będzie boom na dascoina, jaka to będzie super aplikacja, jak to wpłynie na wzrost kursu. Ciekawe, że zupełnie Mariuszowi Pelczarskiemu nie przeszkadzało snucie wizji wzrostu jego wartości, na czym wszak oparta była cała promocja tego czegoś.

Owszem, Mariusz ma rację, że w zasadzie kursu jakiegokolwiek waloru nie da się przewidzieć. 

Natomiast bez problemu można było przewidzieć, że w projekcie opartym o model piramidalny stworzony na jego potrzeby shitcoin DOPROWADZI DO STRATY WIĘKSZOŚĆ INWESTUJĄCYCH W DASCOINA.

Ba, powiem znów więcej. To nawet nie było przewidywanie. To w zasadzie była pewność. Niepewność była w zasadzie tylko co do tego kiedy jelonki się o tym przekonają, że wtopiły w tym biznesie życia.

 

Skandal! "Naganicze" zarabiają na polecaniu licencji

Heh... I znów mamy uwierzyć, że polecanie książki, soczku czy mydełka - bądź co bądź realnych materialnych produktów, które można użyć zgodnie z przeznaczniem - to to samo co polecanie piramidy finansowej z wciskaniem kitu, o tym czym to coś  kiedyś będzie. 

Pomijajc cały skąplikowany mechanizm udający MLM wciskanie kitu przy sprzedaży dascoina kompletnie niczym nie różni się, a w zasadzie sprowadza się, do tego, że biorę kasę bez żadnej odpowiedzialności za to, że powiem jelonkowi, że będzie bogaty. A im więcej kasy mi zapłaci tym bardziej bogaty będzie kiedyś. 

"Każda firma, która chce się rozwijać musi mieć sprzedawców, którzy będą sprzedawać czy polecać. Bo bez klientów żadna firma, czy żadna kryptowaluta [---] nie rozwinie się, bo nie ma takich opcji."

No właśnie... Stek bzdur. Jakoś setki tysięcy sklepików, bazarowych sprzedawców, szewców, krawców, ślusarzy, murarzy i wszelkiej maści rzemieślników, setki tysięcy firm dobrze sobie radzą bez systemu partnerskiego. Więc niewątpliwie takie opcje są. Oczywiście nie znaczy to, że system afiliacyjny czy nawet MLM to coś złego samo w sobie. Nie. To tylko jedne z alternatywnych modeli dystrybucji towarów i produktów lub usług.

Jeszcze większą bzdurą jest to w odniesieniu do kryptowalut. Owszem, można budować społeczność kryptowaluty z użyciem programu afiliacyjnego. Niemniej logicznym jest wówczas to, że prowizja wypłacana jest w danej kryptowalucie i nie jest nadmierna. nadmierna nie może być choćby z tego powodu by społeczność wokół niej zbudowana nie była sztuczna ale taką, która zainteresowana jest produktem lub możliwościami danej kryptowaluty.

Natomiast wartość i zainteresowanie kryptowalutą zależy - poza aspektem spekulacyjnym - od tego co można z nią zrobić. Na co można ją wymienić. Co, gdzie i kiedy można za nią kupić. Czyli ogólnie rzecz ujmując od sprzdawców towarów, produktów i usług, którzy ją akceptują w płatnościach.

Jednak w tej części Mariusz jasno określa co go tak naprawdę boli.

"Ludzie muszą o niej usłyszeć, muszą się nią zainteresować, muszą w nią uwierzyć i muszą ją kupićTo jest podstawa."

No właśnie... Mariusza Pelczarskiego właśnie to boli. Dlatego akceptuje bez zastrzeżeń każdą, najbardziej nawet abstrakcyjną, niczym nie podpartą bajkę wtłaczaną gawiedzi przez adminów i zaganiaczy (vide dascoin i świad mody na wieży Eiffla, zdecntralizowana giełda, portfel) bo to pomaga w zainteresowaniu, uwierzeniu i sprzedaży byle czego ale jednocześnie każda merytoryczna, krytyczna analiza tych bajek sprowadzana jest przez niego do miana hejtu.

 

Dascoin to kopia Onecoina

Mariusz Pelczarski kolejny raz nazywa hejterami tych, którzy inaczej niż on oceniali podobieństwa dascoina do onecoina.

Sam zauważa, że podobne mają plany markteingowe. Twierdzi jednak, że poza tym znacznie się różnią a swoją wiedzę czerpie z autopsji bo w onecoinie też był. 

Na czym więc polega różnica?

Ano na tym, że w onecoinie kupił licencję za 100 euro ale uznał, że nie rozwija się tak jak by tego oczekiwała więc pożagnał się z tym projektem. A dascon wg Mariusza Pelczarskiego się roziwjał, on kupwła kolejne licencje i umacniał się w wierze, że jest to naprawdę projekt na lata. 

Wg autora filmu onecoiny było ciężko sprzedać a dasoin ma giełdę wewnętrzną a niedługo będzie na zewnętrznej...

Hm...

Tyle gdzie te znaczące różnice?

Ani słowa nie udało się Mariuszowi Pelczarskiemu powiedzieć na temat tych rzekomo istotnych różnic między projektami. Ani jednego słowa o mechanizmach. Ba, ani słowa o tym, że dascoin na początku sam się porównywał z onecoin a niektóre osoby zblizone do admina miały całkiem niemało wspólnego z onecoinem. 

W zasadzie wręcz tym co powiedział pokazał, że praktycznie żadnych istotnych różnic nie ma. Zapomniał bowiem dodać, że na giełdzie wewnętrznej długo była reglamentacja adacoinów i pseudoeuro do handlu na tej giełdzie. Z natury rzeczy uniemożliwiało to nawet próbę upłynnienia przyznaych dascoinów.

Nie przeszkadza to jednak Mariuszowi Pelczarskiemu nazywać hejterami tych, którzy te zbieżności dostrzegają...

 

Co ja sądzę o dascoinie?

Ano Mariusz Pelczarski niespełna dwa lata temu uważał, że:

  • jest to mega rewolucyjny projekt,
  • wszysko na to wskazuje, że firma spełni wszystko co obiecuje,
  • będziemy mieli rewolucję w kryptowalutach,
  • to będzie Kosmos, nieporównywalny do żadnej innej kryptowaluty.

 

Jak to zwykli mawiać zaganiacze... No cóż... czas zweryfikował... Ale pewnie winni temu są żydzi, cykliści, hyipforum i @pepperoniss.

Nie mam bowiem żadnej wątpliwości, że w tym filmie Mariusz Pelczarski pił do naszego forum i do mnie...

Tyle, że najzwyczajniej w świecie przekłamywał rzeczywistość. Wystarczy przejrzeć wątek by z łatwością zauważyć, że nie ma w nim hejtu ale merytoryczne argumenty i wynikające z nich wnioski, które - nota bene - okazały się poprawne.

A o tym, że Mariusz Pelczarski z premedytacją - jak ja nie lubię tego slowa ale go użyję - hejtuje tym filem forum niech świadczy cytat z podpsisu pod tym filmikiem...

Cytuj

Szukając informacji o DasCoinie na forach możesz spotkać się z bardzo dużą ilością hejtu i krytyki projektu. Wynika to z modelu dystrybucji który w naszym kraju nie jest zbyt lubiany czyli marketing sieciowy. A u nas jeśli ktoś zarabia na polecaniu czegoś to na pewno jest to oszustwo :) Warto jednak poczytać więcej o projekcie a nie tylko słuchać ekspertów z forum i samodzielnie podjąć decyzję.

Kłamstewm jest bowiem implikowane forumowiczom stwierdzenie, że jeśli ktoś zarabia na poleceniu  czegoś to na pewno jest oszustwo.

Nie przypominam sobie by taki pogląd na forum w ogóle był prezentowany a już na pewno nie jest on reprezentatywny dla większości forumowiczów.

Ponadto bzdurą jest twierdzenie, że krytyka projektu wynikała z modelu dystrybucji dascoina czy też licencji. By się o tym przekonać wystarczy poczytać początek wątku. 

W dniu 14.10.2016 o 21:26, Finger napisał:

Pożyjemy zobaczymy, tylko chciałbym widzieć wasze komentarze za kilka lat jak to się faktycznie przyjmie.

Chcesz to masz :) 

Nawet można się zapoznać z komenatrzem UOKiKu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.01.2020 o 09:38, Nowy1 napisał:

A pan Jacak chyba zmienił branżę i teraz został youtuberem

https://www.youtube.com/channel/UCPmZMF-61m4D4QP1KP0GLbA

oj tak i to bardzo, jezdza z cala rodzina, przyjechali z hiszpani  i juz sa na dominikanie, troche mnie zaciekawil ten jacak i wyskoczylo pare info o typku,  ciekawe czemu te dzieci juz do szkoly nie chodza ,przeciez to jest normalny czas na chodzenie do szkoly

Edited by pogromcamitow
bład

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na jaki adres można odsyłać pisma do zwrotu ? 

Nie potrafię nawet znaleźć maila do nich....

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, abecadloabc1 napisał:

https://grnpower.io/contact-us

Zdaj relacje z postępów.

To chyba nie ten adres 

 

"Spółką zobowiązaną do jej wykonania jest CL Singapore Pte. Ltd z siedzibą w Singapurze." 

green power to ThePowerchain Ltd

Chyba inny podmiot

Znalazłem tylko to  

http://clsingapore.com/

Ale nie widzę nigdzie maila do nich...nie wiem czy wysyłać list, a jeżeli tak to jak potem to udowodnić że go wysłałem.

 

Wydaję mi się, że to może być to 

https://website.informer.com/netleaders.com#tab_stats   ale nie jestem pewien. 

 

 

Edited by Alianzer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sugerowałbym poszukać adresu (tradycyjnego) w singapurskim rejestrze LINK.

Tyle, że z tego co widzę, to spółka oczekuje na wykreślenie z rejestru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



×