Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




pepperoniss

[ICO] EOS - trudny poród - eos.io

Recommended Posts

EOS.io

To chyba największe i najdłuższe ICO na Ethereum z jakim mieliśmy do czynienia do tej pory. Do tego o nietypowej dystrybucji. Nie będę rozpisywał się o tym czym ma być EOS. Nadmienię tylko ogólnie, że ma to być znacznie lepsze Ethereum.

W ramach ICO wydanych zostanie 1.000.000.000 EOS w tym 900.000.000 w formie tokenów ERC20 na Ethereum. Natomiast dystrybucja była zorganizowana w nietypowy sposób.

Projekt wystartował w dniu 26 czerwca 2017 roku.

W ramach pierwszej dystrybucji między 26 czerwca 2017 roku (13.00:00 UTC) a 1 lipca 2017 roku (12:59:59 UTC) rozdystrybuowano 200.000.000 tokenów EOS.

700.000.000 tokenów EOS jest dystrybuowanych poprzez inteligentny kontrakt w 350 cyklach trwających 23 godziny każdy począwszy od dnia 1 lipca 2017 roku (godz. 13:00:00) w pakietach po 2.000.000 tokenów EOS w każdym cyklu.

100.000.000 tokenów zarezerwowanych jest dla block.one i nie będą one wydane w formie tokenu na Ethereum.

 

Dystrybucja jest w pełni zautomatyzowana w oparciu o smart contract i działa w ten sposób, że w ramach pierwszej dystrybucji jaki i kolejnych 350 cykli przewidziane na dany cykl tokeny dzielone są proporcjonalnie wśród wpłacających w danym cyklu ETH na adres kontraktu.

Od dłuższego czasu dawało to też możliwość swoistego arbitrażu połączonego z nutką hazardu polegającego na tym, że tokeny można było np. zakupić po korzystniejszej (acz niepewnej) cenie w ramach ICO i sprzedać drożej na giełdzie.

Ja wypraktykowałem mechanizm polegający na cyklu pepperonissa :) czyli późno, bo dopiero 29 listopada 2017 roku zakupiłem w ramach ICO tokeny, które następnie przelewałem na giełdę, tam je sprzedawałem a za uzyskane ETH znów kupowałem EOS w ramach ICO. Zainwestowałem 5,055 ETH, wówczas o wartości 2400$ i otrzymałem za nie wówczas ok. 819 tokenów. Dziś jestem w posiadaniu ok. 4364 tokenów o wartości ok. 93 ETH i 51700$. Daje to odpowiednio ROI w EOS - ok. 530%, w ETH - 1840% i w USD - 2140%. 

Nadmieniam, że projekt nie ma żadnego systemu afiliacyjnego a ja nie dołożyłem ani jednego gwei :) 

W ramach ICO można nabywać tokeny jeszcze do 1 czerwca br.

Jeśli będzie zainteresowanie to przedstawię w kolejnych postach jak to zrobić :)

Ten wpis powstał jednak z innej głównie przyczyny.

Wiele osób inwestuje na giełdach w różne kryptowaluty. Pewnie są też tacy, którzy zainwestowali w EOS i być może go posiadają.

Im właśnie chcę przekazać, że 2 czerwca 2018 roku o godzinie 22:00:00 UTC tokeny EOS zostaną zamrożone! 

Oznacza to, że nie będziemy mogli po tej dacie przekazywać między adresami ETH i handlować na giełdzie.

Ale bez obaw... 

Po prostu EOS przechodzi na swój własny blockchain...

Dlatego każdy posiadacz tokenów EOS będzie mógł je wymienić na "prawdziwy" EOS w stosunku 1:1.

W tym celu powinien przed 2 czerwca 2018 roku do godziny 22:00:00 ETC zarejestrować tokeny i powiązać adres ETH, na którym przechowywane są tokeny z adresem EOS. Oczywiście nie powiązanie adresów w tym terminie nie pozbawi w przyszłości możliwości wymiany ale warto to zrobić w tym czasie co najmniej z kilku powodów.

Przede wszystkim należy jednak przenieść tokeny z giełd na swój adres ETH. 

Wynika to z tego, że giełdy najprawdopodobniej nie będą rejestrowały adresów na których są tokeny i na giełdzie nie będzie możliwości ich wymiany na "prawdziwy" EOS.

Niemniej jednak nawet gdyby giełdy pozwoliły na zamianę rejestrując adresy to i tak warto mieć tokeny na adresie, który się w pełni kontroluję.

Wszystko dlatego, że EOS ma otwarte, jawne źródła. Istnieje więc dość duże prawdopodobieństwo, że wystartuje nie jeden a kilka EOSów opartych na tym samym kodzie. Taki hardfork już na starcie :) Każdy przecież może zrobić mogawkę stanu posiadania tokenów EOS i uruchomić własny łańcuch :). Gdyby tak się stało nie ma pewności, że giełda będzie "dawać" wszystkie warianty EOS.

Gdy będą zainteresowani i taka potrzeba to udzielę instrukcji rejestracji...

Ciekawostką może być fakt, że najprawdopodobniej za ostatnim załamaniem kursu ETH stoi właśnie zespół EOS. Z tego co wyczytałem gdzieś w czeluściach internetu dokonał on ostatnio dość dużego zrzutu ETH pozyskanych w ramach ICO.

Niemniej jednak osobiście spodziewam się znacznego wzrostu kursu po udanym przejściu na własny blockchain. 

Ale proszę nie trkatować tej ostatniej opinii jako porady inwestycyjnej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jakiej cenie na dzień dzisiejszy są tokeny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na giełdach...

https://coinmarketcap.com/currencies/eos/

A w ICO to się dopiero okaże gdy się ta runda się skońćzy o 4:00:00 

Tak jak pisałem w ramach ICO 2.000.000 tokenów co 23 godziny są dzielone pomiędzy wszyskich, którzy w ramach rundy wpłacili ETH proporcjonalnie do udziału wpłaty do ogólnej sumy zebranej w rundzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a dlaczego dopiero teraz napisałem o tym ico?:-)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A miałem obowiązek pisać wcześniej?

 

 

A tak już całkiem serio...

To nie jest tak, że projekt był jakąś szczególną tajemnicą. Raz, że EOS sukcesywnie piął się w rankingu coinmarketcap by ostatnio wylądować w TOP5, więc kto bliżej siedział w tematyce kryptowalut a w szczególności ICO mógł go z łatwością dostrzec.

To nie jest też tak, że jakoś szczególnie ukrywałem projekt przed światem gdyż w kilku miejscach o EOS i mojej weń inwestycji napomknąłem. I dzięki temu kilka osób zagadnęło mnie na ten temat na PW

Jednak od początku miałem problem z tym projektem. Z jednej bowiem strony wydawał się koncepcyjnie niezwykle interesujący. Z drugiej zaś niepokoiła mnie wymyślona przez twórców formuła. Z trzeciej zaś po przykrych doświadczeniach z theDAO nie bardzo potrafiłem oszacować ryzyka związanego ze smart contractem.

W skrócie chodzi o to, że twórcy nie tylko, że nie tylko nie określili soft i hard cap ale nawet minimalnej ceny tokena - co w ICO jest ewenementem. W każdym bądź razie nie przypominam sobie wówczas podobnego ICO. Co więcej, zastanawiał mnie niemalże roczny czas trwania ICO. 

Ja zwykle w ICO inwestuję nie długoterminowo lecz na zasadzie czasami zwanej Hit&Run, czyli kupić i w miarę szybko, tuż po wejściu na giełdę sprzedać z zyskiem. Z tą modyfikacją, że pewną część, zależną od wielkości zysku zostawiam i przenoszę do swojego portfela tezauryzacjyjnego, tj. takiego, do którego w zasadzie nie zaglądam...

Wszystko to do kupy spowodowało, to że nie bardzo potrafiłem wymyślić strategię na ten projekt. Wejść na początku i zamrozić kasę być może na na rok nie miałem ochoty. Z drugiej strony inwestycja w ETH, w jej potencjalnego konkurenta i to jeszcze w czasie gdy krypto zaczęły szaleć i lecieć na Księżyc...

Twardy orzech do zgryzienia :)

Z pomocą przyszedł przypadek :) Jako, że token EOS znajdował się od pewnego czasu na kilku giełdach zdarzało mi się stosować na nim arbitraż między tymi giełdami... Wówczas przyszło mi do głowy zrobić arbitraż z samym ICO :) Oczywiście słowa arbitraż używam tu w pewnym uproszczeniu.

I to był strzał w dziesiątkę... A to za sprawą tego, że o ile arbitraż między giełdami to było 0,7% - 2,5% na kółku... O tyle do stycznia między giełdą a ICO zdarzały się różnice cen sięgające nawet 28%! Oczywiście były też dni z dużą, nawet 15%, stratą na arbitrażu.

No dobra... 

Ale dlaczego tego nie opisałem...

Nie z lenistwa, nie z braku czasu ale 

Z pazerności! Z chęci maksymalizacji mojego zysku!

Nie powinno to być szczególnie zaskakujące i tylko pozornie może się wydawać, szczególnie na hyipforum, że zarabia się raczej na promowaniu projektu. Ale nie w tym przypadku...

Wyjaśnienie jest tutaj...

W dniu 29.05.2018 o 18:28, pepperoniss napisał:

tokeny dzielone są proporcjonalnie wśród wpłacających w danym cyklu ETH na adres kontraktu

Czyli... Im więcej osób wpłaci w 23 godzinnej rundzie na ICO tym mniej tokenów dostanę. Mówiąc inaczej im temat będzie bardziej popularny tym drożej będę tokeny kupował i tym mniejsza będzie szansa na zysk z arbitrażu.

 

Mógłbym tez napisać, i też byłoby to po części prawdą, że wymyślony przeze mnie model zawierał istotne ryzyko utraty całości środków w wyniku pozornie drobnego błędu. Pomijam standardowe ryzyka kursowe, shackowania giełdy, itd. itp.

Pokrótce opiszę całą technologię...

wysyłam ETH z własnego adresu na adres kontraktu ---> podpisuję częściowy kontrakt wysyłając go z własnego adresu na adres konrtaktu ---> otrzymuję automatycznie z adresu kontraktu na swój adres ETH tokeny EOS --> wysyłam z własnego adresu ETH tokeny EOS na giełdę --> sprzedaję na giełdzie tokeny EOS za ETH ---> wysyłam ETH z giełdy na swój adres ETH ---> wracam na początek linii technologicznej :)

Pogrubiłem dwa newralgiczne punkty gdzie drobny błąd mógł powodować utratę nawet wszystkich środków.

Otóż omyłkowe wysłanie tokenów EOS na adres kontraktu zamiast na giełdę oznacza, że albo stracisz je na zawsze albo jesteś uzależniony od kontrolujących klucz prywatny kontraktu i ich dobrej woli lub możliwości technicznych. Do tego okaże się dopiero po uruchomieniu własnego blockchaina EOS...

Drugi potencjalnie krytyczny błąd to omyłkowe wysłanie ETH  z bezpośrednio z giełdy na adres kontraktu. Wówczas nie jesteśmy samodzielnie przejść do kolejnego kroku i podpisać częściowy kontrakt a w konsekwencji otrzymać swoje tokeny EOS. Jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę giełdy. I choć to czynność technicznie stosunkowo prosta to z punktu widzenia bezpieczeństwa już tak prosta nie jest. Otóż by giełda podpisała kontrakt i odebrała w naszym imieniu nasze tokeny musi podpisać transakcję kluczem prywatnym adresu z którego wysłała ETH. Takich adresów giełada ma zwykle tylko kilka. Ktoś więc musi uzyskać dostęp (poznać) klucz prywatny a to oznacza jego kompromitacje więc wymaga zmiany adresu wysyłkowego, bo przecież żadna poważna giełda nie pozwoli sobie na to, by klucz prywatny tego adresu mógł być choćby potencjalnie znany komukolwiek. Jeśli więc giełda na taki układ z nami pójdzie to pewnie zawinszuje sobie 40% - 70% opłaty. Przy znacznie prostszym i bezpieczniejszym "odzyskaniu" BCH błędnie wpłaconych na adres BTC w BitBayu giełda zawinszowała sobie 30% i trwało to prawie miesiąc. Jeśli giełda w ogóle na to pójdzie... Bo wszak regulamin mówi jasno, że nie odpowiada, za błędne podanie adresów wysyłkowych. Szczególnie, że jeszcze może na tym parę drobnych w przyszłości przytulić odbierając "swoje" EOS :)

Ok...

Rozpisałem się ale dalej nie odpowiedziałem na pytanie "dlaczego teraz?" :) 

Mógłbym powiedzieć, że z pazerności, bo teraz nadszedł czas by pracować nad popytem :) Ale nie byłoby to prawdą :)

Odpowiedź jest prozaicznie prosta... Otóż

z odpowiedzialności

(ależ się klepię po ramieniu:) )

Otóż moja pazerność nie była aż tak wielka, że kogokolwiek odwodziłem od mojego modelu arbitrażu EOS. Ba nawet chętnie pomysłem się dzieliłem o ile ktoś mnie się o to zapytał a nawet w kilku przypadkach z własnej inicjatywy.

Sęk w tym, że pokazałem im tylko model potencjalnego zarabiania na arbitrażu.

A teraz zbliża się nieubłaganie chwila, w której tokeny na ETH zostaną zamrożone i mogą Oni zostać z ręką w nocniku lub stracić zostawiając tokeny na giełdzie.

To właśnie potrzeba rejestracji tokenów spowodowała, że otworzyłem watek...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

odpowiedz mnie satysfakcjonuje,pozdrawiam:-),sam osobiście siedze w krypto od ponad roku,raz zainwestowałem próbnie w "paragon"ICO aby sprawdzic co i jak ,osobiscie uwazam ,zgadzam sie z panią    Tatianą Koffman ze 

"Nowa generacja tokenów jest dla nas. Gdyby rok 2017 był rokiem żetonów użyteczności, 2018 roku będzie niewątpliwie zapamiętywany z okazji powstania zupełnie nowego ekosystemu platform, giełd i funduszy, które będą starały się wykorzystać okazję wartą bilion dolarów, czyli tokenizację papierów wartościowych. Tokenizacja staje się szczególnie popularna wśród bardziej tradycyjnych emitentów i inwestorów, przyciągniętych korzyściami technologii blockchain, a także krypto-wielorybów, chcących zabezpieczyć swoje coraz bardziej niestabilne portfele."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba po najdłuższej prawie rocznej ofercie ICO jak wspominałem w pierwszym poście zbliżamy się nieuchronnie do powstania chyba obecnie najbardziej wyczekiwanym blockchainem w świecie kryptowalut.

EOS zostanie uruchomiony 2 czerwca 2018 roku... 

EOS zebrał ponad 2 miliardy dolarów ze sprzedaży tokenów przez Block.one w ciągu tego bardzo długiego ICO. Jak wspominałem EOS zachwalany jest jako znacznie bardziej skalowalna i przyjazna dla użytkownika wersja aktualnych blockchainów. Twierdzenia te są wywodzone są m. in. z algorytmu konsensusu tego projektu a w szczególności na metodzie delegated Proof of Stake (dPoS). delegowanym dowodzie udziału (dPoS),

W EOS tych delegatów, zwanych "producentami bloków" będzie 21. Każdy z nich będzie w szybkim tempie - co 3 sekundy - weryfikował bloki. Do ilości delegatów jeszcze wrócę ale na poziome technicznym, choć nie bez zastrzeżeń, ta niewielka ilość uzasadniana jest tym, że tylko przy niezbyt dużej ilości węzłów weryfikujących możliwe jest przetwarzanie wielkich ilości transakcji. Producenci bloków będą ponosić bardzo dużą odpowiedzialność będą wynagradzane za swoją pracę na zasadach ustalonych przez społeczność. Nagrody będą przyznawane w nowych EOS. To mechanizm znany z innych blockchainów opartych na nodach. Obecnie o toczy się rywalizacja kilkudziesiąciu firm i ogranizacji, które chcą pełnić funkcje producenta bloku bądź walidatora rezerwowego, który także będzie mógł otrzymywać nagrody. Jako, że miejsc jest mało a funkcja odpowiedzialna nie dziwi, że o te miejsca zabiega mnóstwo firm i społeczności a może każdy :) Wymienię tylko kilka (kolejność i wybór bez żadnego klucza):

Liquid EOS czyli de facto Bancor (BNT) - dziś 77 kryptowaluta na CoinMarketCap, 

EOS New York - projekt budowy społeczności EOS,

AntPool - chyba wszystkim znany, wiodący pool wydobywczy z wieloma użytkownikami pozwalający obecnie na kopanie bodajże 9 róznych kryptowalut,

EOS Gravity - chińska społeczność ekologiczna skupiona wokół EOS,

EOSOCAL - grupa programistów (i nie tylko) mająca swój pomysł na rozwój EOS,

Oracle Chain - projekt z własnym kilkumiesięcznym ICO, który najpewniej scamem bo nic istotnego w tym czasie - podobnie jak dascoin - nie zrobił,

Bitfinex - bez komentarza,

Houbi - bez komentarza.

Jak widać firmy, które cchcą pełnić funkcję producenta bloków, to zarówno istniejące firmy z branży technologicznej, giełdy, jak i zespoły entuzjastów EOS. Dodam jedynie, że najwięcej jest ich z Chin i USA. O ile nie zapomnę nim skończę pisać to tego tematu jeszcze wrócę...

Co ważne, producenci bloków nie będą wybrani przez Block.one ale wybierze ich społeczność EOS już po uruchomieniu blockchaina. Block.one jedynie stworzyła oprogramowanie oraz przeprowadziła to niezmiernie udane ICO.

Co niezmiernie istotne kod jest publiczny i dzięki temu wykryto już kilka podatności i błędów a przy okazji pozwala każdemu chętnemu stworzyć własny blockchain oparty o ten kod i rozwijać go w wybranym przez siebie kierunku.

Ciekawostką jest to, że block.one ustawił się tu dość nietypowo, gdyż w roli.... obserwatora i producenta oprogramowania startowego albowiem oświadczyła, że Block.one od początku tego projektu mówiła, że nie uruchamia łańcucha dlatego pytanie gdzie i jak głosować nie powinno być do nich kierowane, oraz że to rola społeczności EOS.  Block.one podkreślało także, że głosowanie na producentów bloków a w konsekwencji na proces powstania blockchaina to najtrudniejsza część decentralizacji i dPoS ale za to każdy może podjąć wysiłek by blockchain stworzyć. Zwrócili też uwagę na ryzyko, że nikt takiego wysiłku nie zechce podjąć.

I to jest właśnie clou programu. Po zamrożeniu tokenów każdy może sonie stworzyć np. EOSpeppe i blockchainów takich może powstać  kilka kilkanaście a nawet kilkaset. Sęk jednak w tym, że później trzeba będzie te blockhainy utrzymać i rozwijać, że o hiełodwej wymienialności nawet nie wspomnę. Dlatego dość powszechnie przyjmuje się, że by coin mógł się utrzymać będzie musiał mieć poparcie co najmniej 15% społeczności i wsparcie w giełdach. Oczywiście nie bez znaczenia będzie także jakość "delegatów" czyli producentów bloków.

Dlatego powstanie EOSpeppe raczej Wam nie grozi. Natomiast dość realnym może być scenariusz w którym np. Huobi widząc, że nie zostanie w głównym nurcie wybrany delegatem i nie będzie mogła w nim zarabiać zdecyduje się na stworzenie własnego łańucha.

Co istotne każdy posiadacz tokenów będzie miał udział w każdym z tych łańcuchów i w każdym - przynajmniej na początku do czasu zmiany kodu - będzie miał prawo głosu :)

Fajnie. Prawda?

Jak ma wyglądać głosowanie?

W założeniach mniej więcej tak, że każdy posiadacz EOS będzie mógł oddać głos na maksymalnie 30 kandydatów na producentów bloków a producentami zostanie 21 "najlepszych". Warunkiem uruchomienia możliwości przesyłania  EOS jest jednak to, że głos musi oddać co najmniej 15% uprawnionych. Do tego czasu EOS nie będzie można wydać z tak prozaicznego powodu jak to, że nie będzie 21 uprawnionych producentów bloków. W założeniach.

Dlaczego w założeniach?

Bo tak mówi aktualnie opublikowany kod ale... Każda społeczność uruchamiająca blockchain może go jeszcze przed startem dowolnie zmienić. Oczywiście należy się spodziewać, że główni kandydaci uruchomienia blockaina - nazwijmy go głównego EOS1 - najpewniej nie zdecydują się na żadne istotne zmiany.

Problem jednak w tym, że oddanie głosu to zablokowanie EOS na co najmniej 3 dni. Więc spekulanci mogą obawiać się głosować. IMHO, niesłusznie. Jeśli bowiem zagłosują na zaraz początku to też uzyskają zaraz po wyborze producentów bloków możliwość przenoszenia i handlu tokenami. 

Po co to piszę?

Z jednego istotnego powodu...

By pokazać, że można stworzyć w miarę sprawiedliwe ICO oparte na zaufaniu do pomysłodawców i organizatorów, skupić wokół pomysłu społeczność, sprawić by projekt wspierały wielkie giełdy i poole wydobywcze, deweloperzy, twórcy zdecentralizowanych aplikacji i różne społeczności z różnymi pomysłami.

By pokazać, że można stworzyć produkt w którym organizator gromadzi olbrzymie pieniądze (tu ponad 2.000.000.000 USD - czyli prawie połowa budżetu Warszawy) i 10% głosu w blockchainie powstałym na jego oprogramowaniu bez jakichkolwiek prawnych zobowiązań wobec społeczności.

Czy to oznacza, że projekt może nie wypalić? Że okaże się scamem?

Niby tak... Bo przecież Block.one ani blockchaina nie stworzy a kasę już ma i to nie małą, bo całe 2 mld USD i mogą z nią sobie zrobić dokładnie to co chcą i o czym zresztą wprost piszą w FAQ.

Niby tak, bo może nie naleźć się nikt, kto uruchomi blockchain w oparciu o oryginalny lub zmodyfikowany kod i migawkę tokenów.

Tyle, że może powstać blockchain, i to nie jeden, w oparciu o ten kod skupiony wokół jakiejś społeczności, z jakimś pomysłem, która wcale nie będzie potrzebowała środków od Block.one.

Tyle, że w utrzymaniu jednego a nawet kilku blockchainów opartych o ten kod mają giełdy jako giełdy i Ci, którzy będą zarabiać na produkcji bloków uzyskawszy zaufanie społeczności.

Tyle, że Block.one ma interes w tym, by jeden lub kilka blockchainów, w których w każdym ma udział 10% działał a jego cena rosła. Ma więc interes by część uzyskanej w ICO kasy włożyć w rozwój aplikacji opartych na blockchainie. Ma wszak i interes i kasę. 

W zasadzie wszyscy mają jakiś interes by projekt a nawet projekty się rozwijały.

I co najistotniejsze. Ci wszyscy to znani i na prawdę wielcy gracze w świecie krypto...

Ja jestem dobrej myśli...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda temat nie cieszy się szczególnie wielkim zainteresowaniem ale obserwującym go należy się kilka słów wyjaśnienia.

Więc sprawy mają się w ten sposób, że zgodnie z planem tokeny ERC-20 na Ethereum zostały zablokowane i została zrobiona migawka ich posiadaczy w celu przeniesienia do łańcucha głównego.

Obecnie nadal jest kilka opcji uruchomienia sieci z tym, że większość skupiona jest wokół konceptu skupiającego większość kandydatów na producentów bloków.

Tutaj można obserwować postęp prac nad wdrożeniem sieci https://eosauthority.com/timeline

W dużym skrócie to co zrobiono to zatwierdzono w drodze konsensusu kandydatów na producentów bloku mogawkę tzn., że wszyscy kandydaci zgadzają się, że jest ona poprawna i wszyscy posiadacze tokenów są w niej uwzględnieni z właściwymi saldami.

Rozwiązano, także w drodze konsensusu dwa problemy bardziej natury etycznej. Mianowicie warunkiem przeniesienia tokenów do łańcucha EOS było powiązanie adresu ETH na którym zdeponowane były tokeny ERC-20 z odpowiednim adresem EOS. Dokonywało się tego poprzez specjalny kontrakt EOS. Właściciel adresu po prostu zgłaszał swój adres EOS udowadniając własność podpisując się kluczem prywatnym.

Zgodnie z wymaganiami zarejestrowanych zostało 988.025.829,3013 tokenów EOS, co stanowi 98.8% ogólnej ilości wyemitowanych wydanych tokenów.

Nie zarejestrowano 3.301.220,3641 tokenów, co stanowi 1,2%.

Niby niewiele i można powiedzieć, że posiadacze sami są sobie winni bo nie spełnili wymagań, które były jasne od samego początku. Przy okazji warto zauważyć, że te niezarejestrowane tokeny mają wg obecnego kursu wartość ok. 173.500.000$.

Inaczej jednak wygląda sytuacja jeśli weźmie się pod uwagę nie ilość tokenów lecz ilość adresów.

Zarejestrowano bowiem tokeny ze 132.192 protfeli a to stanowi zaledwie 72% portfeli na których zdeponowane są tokeny ERC-20. Można więc powiedzieć w pewnym uproszczeniu, bo przecież każdy może posiadać tokeny na wielu adresach, że 38% posiadaczy mogło stracić swoje EOS.

Tu z pomocą przyszli Jimmy Calfee (eosjs) i Sean Mitchell (sandwich) wymyślając mechanizm pozwalający na "uratowanie" EOS z większości niezarejestrowanych adresów. Mechanizm genialny w swej prostocie. Otóż zaproponowali oni mechanizm awaryjny polegający na wygenerowaniu klucza prywatnego EOS na podstawie klucza prywatnego ETH. W ten sposób dla każdego niezarejestrowanego adresu uwidocznonego w migawce EOS zostanie przypisany do automatycznie wygenerowanego, niepowtarzalnego adresu do którego dostęp ma tylko posiadacz klucza prywatnego ETH.

Dzięki temu ilość niezarejestrowanych EOS spadła do 3.301.220,3641 (0,3%) na 10.587 adresach (10,7%). To i tak dużo bo są to tokeny o wartości ok. 47.500.000$ i zdeponowane są na co dziesiątym adresie.

Sęk w tym, że nie wiadomo na jakim... A to wszystko dlatego, że adresy te jeszcze nie istnieją w sieci ETH ponieważ nie wykonano z nich żadnych transakcji wychodzących. Nie mogły więc być uwzględnione w migawce. 

Jeśli chodzi o te tokeny to zarezerwowano je na specjalnym adresie z założeniem opracowania w przyszłości koncepcji w jaki sposób przekazać je prawowitym właścicielom.

To pokazuje jak kształtująca się dopiero społeczność EOS dba o interesy nawet tych najmniej świadomych członków. Można bowiem z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że większość "gapowiczów", którzy nie zarejestrowali swoich tokenów to ci, którzy nabyli je w celach spekulacyjnych na giełdzie i przelali na swój adres ETH. Przypuszcza się też, że wśród "gapowiczów" są też giełdy, które przyjmowały depozyty tokenów EOS na indywidualne adresy.

OK...

Dlaczego jednak sieć jeszcze nie wystartowała?

Otóż kandydaci na producentów przeprowadzają różnego rodzaju testy. W razie wykrycia błędu krytycznego procedura ma wrócić do początku. Przyjęli też zasadę, że do uruchomienia sieci niezbędny jest konsensus 2/3 + 1 kandydatów na producentów bloków. Spotykają się od kilku dni o godz 1:00 UTC i decydują czy uruchomić już sieć czy nie. Jeśli osiągną tę kwalifikowaną większość sieć ruszy o godz 13:00 UTC. Dziś już większość kadydatów była za uruchomieniem jednak nie osiągnięto wymaganej większości 2/3 + 1. Stąd następne spotkanie jutro...

Pojawiają się też teorie, że chińscy kandydaci celowo opóźniają uruchomienie sieci grając na zniżkę ceny EOS na giełdach. Druga z teorii spiskowych mówi, że za opóźnieniem głosują mniejsi kandydaci na producentów z tego powodu, że nie mają szans na załapanie się do grona 21 producentów. Możliwe więc jest, że mimo początkowego w miarę zgodnego działania zostanie uruchomionych kilka łańcuchów...

Pozostaje nam czekać i obserwować dalszy rozwój wydarzeń :)

https://status.producer.vote

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest tutaj ktoś, kto jest w stanie polecić jakis ciekawy kurs crypto, wprowadzający w tematykę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By pepperoniss
      Tuż po północy na stronie Bitmarket pojawił się komunikat o zakończeniu działlaności przez tę polskojęzyczną giełdę. Podanym powodem jest utrata płynności.

      Na razie nie udało mi się ustalić co się stało i czy utrata płynności ma związek z jakimś włamaniem czy też innymi zdarzeniami związnaymi z handlem z dźwignią.
      Nie wiadomo też czy i kiedy użytkownicy będą mogli odzyskać środki zdeponowane na giełdzie ani w jakiej części.
       
      Znalałem taką informację giełdową (raport bieżący) IQ Parners S.A. http://infostrefa.com/infostrefa/pl/wiadomosci/33651271,iq-partners-sa-17-2019-istotna-informacja opublikowany tuż przed północą.
    • By pepperoniss
      Tytuł może trochę dziwny ale temat dość istotny.
      Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że od wrzesnia br. na giełdzie krytowalutowej Binance Amerykanie z USA nie będa mogli handlować tokenami.
      W dużym skrócie jest to efekt uznawania przez amerykańskie władze tokenów jako podpadających pod przepisy dotyczące obrotu papierami wartościowymi. W konsekwencji by działać zgodnie z amerykańskim prawem by je oferować do handlu Amerykanom muszą być one dopuszczone do obrotu a giełdy posiadać odpowienie koncesje. 
      Dodam tylko, bez wnikania w szczegóły dlaczego, z handlu dla Amerykanów znikną też niektóre walory dość powszechnie uważane za kryptowaluty, np. DASH, ETC czy XRP.
      Tych tokenów jest całe mnóstwo a amerykański rynek jest dość znaczący. 
      Znalazłem w sieci takie zestawienie pokazujące potencjalne problemy związane z handlem tokenami.
       

      Na biało zaznaczono tokeny, którymi obecnie handluje się wyłącznie na Binace. Na fioletowo, te które oprócz Binance handlowane są także na innych giełdach.
      Nie wiadomo jak się dalej potoczą losy tych tokenów. Możliwe są glówne dwa scenariusze. 
      Pierwszy to wyprzedaż tokenów i ich znaczny spadek cen w najlbliższym czasie. Drugi to przejęcie handlu przez inne giełdy.
      Jako, że większość tokenów nie jest zbyt płynna i często główną giełdą na której są handlowane jest Binance osobiście zamierzam pozbyć się w najbliższym czasie większości poza głównymi, bardziej płynnymi, czyli poza DASH, ETC (Etherium Classic), XLM (Stellar), XMR (Monero), XRP (Ripple), ZEC (Zcash) czy EOS.
      Na powyższym rysunku pokazano na jakich głównych giełdach handluje się obecnie tymi tokenami.
      Dla jasności. Nie oznacza to, że znikną one z Binance. Dostęp do handlu nimi stracą jednak amerykanie.
      Źrodło Binance,  Twitter
       
    • By pepperoniss
      Niektóre programy prezentowane na forum - np. OMEGA.BEST - wyagają ukrycia polskiego adresu IP. W innych - jak. np. w Cloudtoken, VPN przydaje się gdy chcesz zaryzykować udział w programie z użyciem multikont.
      Aktualnie można uzyskać VPN za darmo na rok w firmie OkayFreedom. Normalna cena subskrypcji to wydatek ok. 30$ albo alternatywa mocno ograniczonych kont z niewielkim limitem.
      OkayFreedom oferuje szybkie serwery w Rosji, Europie, Azji i USA.
      Ciekawą funkcją OkayFreedom VPN jest to, że automatycznie rozpoznaje, czy zawartość jakiegoś zasobu internetowego bądź strony internetowej jest zablokowana w Twoim kraju i automatycznie przekieruje Cię do serwera, który umożliwia przeglądanie zawartości.
      Serwery Fast Premium w Europie, Azji i Ameryce są dostępne w następujących krajach: USA, Austria, Wielka Brytania, Kanada, Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia, Polska, Rumunia, Rosja, Hiszpania, Szwajcaria, Turcja.
       
      Jak uszyskać darmowy kod?
      Aby otrzymać bezpłatny kod Premium, wykonaj następujące kroki:
      Przejdź do  strony promocji - niestety, tylko w języku niemieckim - https://www.okayfreedom.com/specials/chip0619/of i podaj w formularzu na tej stronie swój adres mailowy. Na podany przez Ciebie adres otrzymasz mail, w którym będziesz musiał kliknąć odpowiedni link potwierdzając subskrypcję. Zwrotnie otrzymamasz kod licencji premium na rok. Pobierz program https://file.steganos.com/software/wrappers/chip0619/okayfreedomwr.exe i zainstaluj go. Po instalacji przejdź do zasobnika systemowego (po prawej stronie przy zegarze) i kliknij prawym przyciskiem myszy na ikonę VPNa a nstępnie wybierz Menage licence...i po przekierowaniu na stronę  wprowadź otrzymany kod licencyjny  Ograniczenia oferty
      oferta tylko dla nowych użytkowników OkayFreedom VPN licencja obejmuje 1 urządzenie z system Windows do użytku osobistego brak bezpłatnej pomocy technicznej Subskrypcja obejmuje nieograniczony ruch bez ograniczenia prędkości!
      PS. Wg posiadanych przeze mnie informacji kody nie są terminowe i działają rok od ich wprowadzenia. Korzystając więc z kilku adresów mail można uzyskać kilka rocznych kodów i użyć je po zakończeniu aktualnej subskrypcji. Nie jest to informacja zweryfikowana i na pewno nie taki jest cel promocji.
       
      Nie wiem jak długo oferta będzie ważna. Więc gdy okaże się nieaktualna proszę o informację w tym wątku.
       
    • By pepperoniss
      IXwallet.io to program, który obserwuję od około miesiąca, czyli mniej więcej okolic oficjalnego startu swojego starszego brata czyli Cloudtoken. A wszedłem na Dzień Dziecka  
      Dotychczas nie publikowałem projektu na forum przede wszyskim z tego powodu, że po hyipowym sukcesie PlusToken, SCFToken można było się spodziewać wysypu podobnych programów i liczyć się z tym, że wiele z nich okaże się szybkimi scamami.
      Tego wątku także bym nie otworzył gdyby bue dywersja z aszych forumowiczów, który dziś projekt opisał, po czym po ostrzeżeniach za spam jeszcze szybciej usunął.
      Na forum nie jest tajemincą moje mocno sceptycznie i krytyczne podejście do CloudTokena. A IXwallet.io jest praktycznie jego wierną kopią.
      Legenda opiera się dokładnie na tej samej co w nieco starszym bracie. Tu także rzekomo zarabiamy na arbitrażu. Tutaj jednak bot jest oparty na sztucznej inteligencji (sieciach neuronowych) i potrafi sam się uczyć!
      Tu także trzymamy środki w super, hiper nowoczesnym i bezpiecznym portfelu zabezpieczonym mnemonikami ora także otrzymujemy naliczenia za HOLDowanie środków na wydzielonym portfelu HOLD i także możemy zarabiać z wielu poziomów polecania.
      Oczywiście podobnie jak w Cludtoken wszysko jest udawane. Mnemoniki nie tworzą w istocie adresów prywatnych i w istocie służą wyłącznie za superhasło do odzyskiwania utraconego dostępu do konta.
      Róznicą, acz niezbyt istotną i mogącą wręcz stanowić dodatkowy atut projektu jest to, że dostęp do projektu dla odmiany mozliwy jest wyłącznie przez stronę www a legenda mówi, że na urządzenia mobilne przyjdzie niedługo czas.
      Projekt wystarował 11 maja 2019 roku. Więc trochę niepokojący jest fakt, że domena na której stoi projekt została wykupiona trzy dni wcześniej (LINK).
      W projekt możemy inwestować możemy w trzech kryptowalutach: BTC, ETH i BCH (alias BCHABC, BCC).
      Naliczenia otrzymujemy w specjalnym tokenie IXT, także rzekomo opartym na łańcuchu Etherium ERC-20.
      W odróżnieniu jednak od starszego brata wynagrodzenia są bardziej hyipowe i uzależnione od wysokości inwestycji, tu zwanej HOLDOWANIEM.

       
      Wg informacji podawanych przez twórców wpłaty i wypłaty do i z programu mają być bez opłat. Nie jest to jednak prawdą gdyż w rzeczywistości pobierana jest normalna opłata sieciowa.
      Natomiast wcześniejsze wycofanie środków z salda HOLD ma być obarczone fee zależnym od czasu wycofania. w pierwszych 15 dniach - 10%, w kolejnych 15 - 5% a w późniejszym okresie 1%.
      Ponadto projekt stosuje bardzo podobne jak inne ponziaki zachęty do nie wypłacania środków z projektu. Tu za utrzymanie przez miesiąc środków na koncie HOLD bez jakiejkowliek wypłaty uczestnik otrzma extra 1% a przez 60 dni - 2,5%.

       
      Czymże byłby jednak taki projekt bez prowizji za polecenie?
      Na tle starszych braci niczym szczególnym się ten projekt nie wyróżnia. Jest dość podobny.
      Z pierwszego poziomu otrzymujemy 100% naliczeń naszych poleceonych. Z poleconych z lini 2-10 otrzymujemy po 10% a dalej w zależności od tzw. rangi.
      2 pierwsze poziomy są dla nas dostępne od razu po wejściu w projekt. Dostęp do kolejnych zależy od tego czy nasi poleceniu oziągnęli RANK 1. I tu uwaga. By osiągnąć RANK I nie wystarczy zainwestowanie minimalnej kwoty lecz konieczne jest zainwestowanie przez poleconego co najmniej 0,03 BTC, 0,50 BTH lub 1 ETH, czyli... praktycznie identycznie jak w Cloudtoken z tą różnicą, że tu nie jest to zależne od wartości przelicznika.
      Każda zaproszona osoba, która osiągnęła RANK 1 otwiera nam 2 kolejne linie a nie jak u starszego barata jedną.

       
      Sam interface jest minimalistyczny i bardzo przejrzysty prze co bardzo intuicyjny.

      Jak widać na jednej stronie mamy praktycznie całą istotną wiedzę. Co należy mocno pochwalić to szybkość działania strony. Transakcje na niej pojawiają się natychmiast po odnotowaniu środków na blockchainie. W tym zakresie pozytywnie wypada w porównaniu z Cludtoken.
       
      Link do rejestracji
      Moja inwestycja 
      Naliczenia dokonywane są w tokenie IXT, którego kóra jest ustalany centralnie. Na dziś cena ta wynosi 1,33$/IXT.
      Podsumowanie
      Jak w każdym tego typu projekt wejście weń w jak najwcześniej znacznie zwiększa szansę na wyjście z projektu z zyskiem. Admini takich projektów mają świetnie przemyślaną strategię, która bazuje na naszej pazerności. Stąd w każdym takim programie występują podobne mechanizmy nie zachęcające do pozostawienia środków w projekcie a z drugiej strony zniechęcające do wycofania środków z projektu. Tutaj jest z jednej strony to extra bonus 1% i 2,5% miesięcznie za utrzymanie na koncie HOLD środków a z drugiej opłata za wycofanie sięgająca 10%.
      W opisie projektu zupełnie pominąłem rzekomy zespół tworzący projekt. Kto zechce - ten sobie znajdzie ale nie ma on większego znaczenia. W opisie tego projektu dokonywałem wielu porównań do Cloudtoken. Wynika to z tego, że wszelkie zastrzeżenia, które można mieć do Cludtokena są w pełni adekwatne do IX Wallet. Zarówno bowiem rzekomy arbitraż jak i bezpieczeństwo portfela są żadne i w mojej ocenie w obu projektach są udawane i symulowane praktycznie w całości. Oba to typowe ponziaki. 
      Szczególną uwagę zwrócę jednak na udawanie bezpiecznego portfela. Mnemoniki sugerują, że wszysko mamy pod kontrolą a tak nie jest. W obu projektach mnemiki są prawidłowo generowane i rzeczywiście da się na nich utworzyć deterministyczny portfel z nieskończoną ilością adresów. jednak w obu projektach są tylko listkiem figowym. Adresy, na które wpłacamy nie pochodzą bowiem z tych mnemoników. W żadnym razie nie kontrolujemy naszymi kluczami prywatnymi środków przesłanych do programu. Dobitnie o tym świadczy to, że w IX Wallet także środki trafiające na "nasz portfel" są przesyłane - praktycznie od razu - na zupełnie inny adres bez naszej ingerencji i całkowicie niezależnie od tego czy przesyłamy je na konto HOLD. Świadczy to jednoznacznie, że klucze prywatne "naszych" adresów są w pełni kontrolowane przez adminów projektu.
      Co przemawia za tym projektem?
      Hm... Trudne pytanie. IMHO to, że dostępny jest platformie www a nie na telefonach. Nie to, że android i IOS to jakaś wada. Po prostu www jest bardziej dostępne i łatwiej promowalne na skutek klasycznych reflinków. Druga kwestia to projekt zaczyna żyć dość mocno w rosyjskojęzycznym światku a ja zawsze miałem sentymet do rosyjskich ponziaków. I wreszcie to, że od strony programowej wygląda dość solidnie choć bardzo możliwe, że wysyp tego typu programów może wiązać się z dostępnością jakiegoś gotowego skrytptu. Podobieństwa braci tokenowej są bowiem bardzo duże a niepodobna w takim tempie stworzyć klona od podstaw i praktycznie w skali 1:1.
      Jeśli mimo tych zastrzeżeń i uwag, które tu podniosłem chcesz zaryzykować parę centów w tym ponziaku zaprsaszam...
      Link do rejestracji
       


      _______________________________________
      Nigdy nie bierz poważnie zapewnień o inwestowaniu środków z tego typu programów w forex, diamenty, złoto czy cokolwiek innego. Każdy z tego typu programów działa prawie na pewno wg mniej lub bardziej zmodyfikowanego schematu Ponziego. Nie wkładaj w żaden tego typu program pieniędzy, z których stratą nie będziesz mógł się pogodzić. Uczestnictwo w tego typu programach zawsze jest loterią i zawsze należy liczyć się ze stratą nawet całości zainwestowanych pieniędzy. Moje posty na tym forum nie są reklamą programu ani zachętą do angażowania Twoich pieniędzy w jakikolwiek program lecz stanowią jedynie informację o funkcjonujących w sieci programach. Pamiętaj, że zawsze wchodząc w tego typu programy robisz to wyłącznie na własne ryzyko.
       
    • By pepperoniss
      Dokładnie 6 lat temu skradziono mi ok 35 BTC! 1FUCK1h8BhwLKDaVgdE9woeT2r8k5KctJA. Dziś warte 275.000$, w szczycie 682.000$ a wówczas jakieś tylko 3.850  
      I choć już wcześniej stosowałem różne zabezpieczenia to od tego moje zachowania w zakresie bezpieczeństwa są na granicy paranoi. No, może z tą paranoją troszeczkę przesadzam ale ciągle o zdarzeniu sprzed 6 lat pamiętam.
      Dziś wpadło mi do ręki świetne narzędzie, które pozwala każdemu z nas na sprawdzenie czy jego dane są zagrożene. Z gry jednak zastrzegam, że pozytywna weryfikacja wcale nie wyklucza innych zgrożeń! 
      Zapreentowane niżej narzędzie pozwala na sprawdzenie czy nasze dane - a szczególnie email i hasło - mogło zostać skompromitowane w wyniku incydentów naruszenia beezpieczeństwa, czyli najczęściej ujawnienia danych shackowanych serwisów.
      Korzystanie z narzędzia jest prozaicnie proste. Na podanej stronie podajemy swój email i otrzymujemy szczegółowy raport gdzie podane przez nasz dane wyciekły.
      Dlaczego to takie istotne?
      Ano zwykle przez nasze lenistwo. Często bowiem w róznych witrynach stosujemy te same lub bardzo podobne hasła w połączeniu z tym samym lub podobnym hasłem. Natomiast hackerzy często próbują się włamać do innych naszych stosując dane, które wyciekły.
      Skorzystaj więc z zaprezentowanych niżej narzędzi i jeśli raport nie zapali się na zielono to sprawdź czy hasła stosowane w wykrytych naruszeniach bezpieczeństwa stosujesz na innych witrynach a jeśli tak, to bezwzględnie i natychmiast zmień je.
      Niżej ling do strony z tym narzędziem:
      Have I been pwned?
      Truizmem jest powtarzanie, że hasła powinny być skomplikowane i różne na róznych witrynach. Twórca powyższej strony proponuje korzystanie z 1Password, ja korzystam LastPass.
       
      A jakiej jakości jest Twoje hasło? Czy występuje ono w zhackowanych bazach. Jesli tak to jak najszybciej powinieneś je zmienić! Niżej narzędzie - oparte na API usługi haveibeenpwned.
      Password Security
      Wystarczy w nim wpisać stosowane przez siebie hasło by dowiedzieć się czy wystepuje w shackowanych i dostępnych publicznie wykazach haseł, z których hackerzy często korzystają jako słowników do ataku do bruceforce.
      W tym miejscu powinna zapalić Ci się lampka ostrzegawcza! 
      Czy bezpieczne jest wpisywanie hasła w internecie? No właśnie. Usług sprawdzających występowanie hasła w znanych słownikach haseł widziałem już wiele. I nigdy z nich niekorzystałem właśnie z powodu mojej paranoi na punkcie bezpieczeństwa. Ta strona jest pierwsza z której skorzystałem. Powód jest prosty. Nasze hasło nie jest nigdzie przesyłane. Usługa działa w ten sposób, że tworzy lokalnie skrót sha1 wpisanego hasła ale do API usługi nie wysyła całego hasha lecz tylko 5 pczątkowych znaków. API zwraca wszyskie hashe znanych z naruszeń haseł zaczynających się od owych 5 znaków i sprawdza czy i w ilu przypadkach hash takiego hsała został przejęty. Kod można sprawdzić na stronie lub, pobrać z https://github.com/technonerdz/passwordsecurity.info. Usługa jest więc bezpieczna.  
      Ale ja jestem - jak pisałem - paranoikiem. W końcu coś, gdzieś, komuś wysyłam. Więc ww. stronę potraktowałem tylko jako fajną narzędzie do mało znaczących haseł, których zresztą nie stosuję, bo dla 4000 witryn posiadam w Lastpass 4000 haseł o długości od 12 - 60 znaków.
      Niemniej na przykładzie hasła haslo pokaże, jak sprawdzić to bezpiecznie na swoim komputerze. Pierw jednak wpiszmy hasło haslo na ww. stronie...
      Oto efekt:

       
      Teraz zrobimy to po swojemu. By to zrobić potrzebujemy tylko jednej rzeczy. Działającego offline generatora sha1. Offline, bo przecież o to nam chodzi by naszego hsała nie wysyłać w internety  Ja korzystam z kombajnu, który można pobrać z https://github.com/emn178/online-tools.
      Po rozpakowaniu wyłączamy internet! 
      Następnie uruchamiamy nasz gnerator, w kolumnie hash klikamy SHA1 i wpisujemy sprawdzane hasło, czyli w naszym przykładzie haslo

      W wyniku otrzymujemy skrót SHA1 ff12bbd8c907af067070211d87bdf098be17375b, z którego kopiujemy 5 pierwszych znaków czyli ff12b
      Następnie włączamy internet i przechodzimy do api pod następującym linkiem
      https://api.pwnedpasswords.com/range/
      i uzupełniamy go o nasze 5 pierwszych znaków hasha https://api.pwnedpasswords.com/range/ff12b
      W odpowiedzi dostaniemy listę kilkuset ciągów znaków

      Teraz z naszego hasha ff12bbd8c907af067070211d87bdf098be17375b kopiujemy wszyskie pozostałe - poza pierwszymi pięcioma - znaki i w przeglądarce na liście wyników szykamy tego ciagu.

      Znaleziona wartość po dwukropku oznacza ile razy w zhackowanych bazach szukane hasło występowało.
      To samo możemy zrobić z każdym hasłem - choć raczej nie ma to sensu z hasłami generowanymi przez 1Password czy Lastpass. Jesli na wygenerowanej liście hasła nie znajdziemy tp świetna wiadomość. Jesli jednak wystąpi choćby raz to bezwzględnie należy je zmienić.
      Usługa ta doczekała się fajnych implementacji. Spróbujcie założyć - na fikcyjnych danych - koonto np. na tym portalu https://toepoke.co.uk/user.aspx/create używając hasła haslo. Zauważycie, że zostaniemy ostrzeżeni przed użyciem tego hasła.
      Marzy mi się by Admin coś takiego wprowadził na naszym forum  
       
      OK. Mam nadzieję, że wpis pomoże zweryfikować Wam wasz poziom bezpieczeństwa.
      Zachęcam do lektury mojej historii sprzed 6 lat, kiedy to utraciłem owe 35 BTC. Zapewniam, że nie ma tam lamentu  
      W ogóle chcę niedługo opublikować w tym dziale jeszcze kilka porad i chciałbym by ten wątek zpoczątkował spacer po innych postach dotyczących bezpieczeństwa.
      Dlatego będę wdzięczny za wypełnienie ankiety w tym watku
       
       


×