Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




overlord25

korwin bzdury pisze

Recommended Posts

9 godzin temu, pepperoniss napisał:

Czy aby na pewno. Mam kompletnie inne odczucia. 

Przede wszyskim nie odnoszę wrażenia by geje mieli takie dążenia. To raczej wszelkiej maści progresiści usiłują zniszczyć praktycznie wszysko co tradycyjne. W zasadzie geje są też ich ofiarą. Żaden ze znanych mi homoseksualistów nie oczekują wspomnianej przez Ciebie otwartości, nie afiszują się, nie latają po paradach i przede wszzyskim nie mają ochoty niczego burzyć. W zasadzie jedyne czego oczekują to tego by nikt - a szczególnie państwo - im się nie wpierdzielał w ich życie. W sumie podobnie jak ja.

Zgoda, ale odniosłem się do słów Korwina, a on właśnie za gejów uważa progresistów lub ściślej jeszcze to ujmując robiących wokół siebie hałas i zamieszanie i odróżnia ich od osób homoseksualnych. Nie wiem skąd Korwin  sobie taką nomenklaturę przyswoił, bo nie wynika ona bynajmniej z etymologii słowa. W każdym razie rozróżnia on między "tfu gejami" i osobami homoseksualnymi.

9 godzin temu, pepperoniss napisał:

Znów się nie zgodzę... To idiotyczny pomysł, który w istocie oznacza zastąpienie bądź dodanie do równie głupiego 500 projektu 1500+, bo de facto tym jest właśnie dochód gwarantowany. Ale cóż... Taki tam Hołownia+ nie wiedzi, że proponuje coś co krytykuje w wykonaniu PIS. Jest, jak Wałęsą, za (1500+) a nawet przeciw (500+). Tyle, że - niestety - ciemny lud może to kupić jak mawiał klasyk Kurski?

Tak, ale Polska nie jest biednym krajem. Ma rozbudowaną strukturę instytucjonalną i przestrzenną. Firmy mogą tu normalnie (lub "normalnie") prowadzić działalność gospodarczą, a mieszkańcy kraju są wykształceni i wykwalifikowani. Niemniej pozytywne przyjęcie programu 500+ świadczy o licznych brakach. Z założenia dochód gwarantowany jest programem dla ludzi znajdujących się poza systemem, by mogli do tego systemu dołączyć.

Zgadzam się z tym, że różne podejmowane działania w dobrze zorganizowanym społeczeństwie "dające coś za nic" są niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Te programy jednak są pilotażowo wprowadzane zgodnie z przewidywaniami przyszłości, a nie w odniesieniu do obecnej sytuacji. Z dostępnych informacji wynika, że przewidywanie dotyczy głównie postępującej automatyzacji zarówno obróbki fizycznej jak i procesów decyzyjnych. Być może nie oznacza to jeszcze, że ludzie nie będą mieli co robić, ale będą potrzebować czasu i środków, by zdobyć nowe umiejętności lub przyzwyczaić się do innego stylu życia. Jeśli rozwój jest stopniowy to taka pomoc nadal nie ma sensu, ale w przypadku gwałtownego skoku technologicznego pojawia się już zasadność wsparcia.

3 godziny temu, NomenOmen napisał:

Podkręć poziom a'la Gadowski:

Pan Gadowski podejmuje wysiłek dziennikarski, by dotrzeć po nitce do kłębka. Szkoda tylko, że działa on stosunkowo w pojedynkę, przez co nie ma możliwości uściślenia wielu informacji. Pozostaje on na powierzchni. W każdym razie z jego reportaży wyłania się obraz, w którym widzimy, iż politycy jedynie realizują decyzje podejmowane przez innych ludzi. WEF jawi się jako ośrodek służący do delegowania decyzji, choć nadal pozostaje pewna trudność w ustaleniu na podstawie jakich przewidywań te decyzje są podejmowane.

Duża część społeczeństwa jest zadowolona, że ktoś za nich podejmuje decyzje, a oni mogą już teraz sobie mieszkać w przysłowiowych Bieszczadach. Jest trochę osób oburzonych na postępujące wymuszenia i ewentualnie protestują. Ten i ów jak właśnie pan Gadowski próbuje dociekać co się dzieje i dlaczego. Takie zachowanie się ludzi jest absolutnie oczywiste i podjęte są przez decydujących wszelkie środki mające na celu ogarnięcie sytuacji.

Przez ostatnie wieki żyliśmy w świecie postkolonialnym. Ten świat rozpoczął się zapoczątkowaniem świeckiego prawa. Mniej więcej w podobnym czasie powstały konstytucje: polska, amerykańska, rewolucja francuska. Ta epoka właśnie dobiegła końca, choć dla mnie nie jest dokładnie jasne dlaczego.

Dla mnie jako przeciętnego człowieka jest zupełnie niezrozumiałe dlaczego bioterroryzm jest najważniejszym tematem politycznym. Rozumuję, że jest to przewidywanie dotyczące ogarnięcia warunków brzegowych nastrojów społecznych. Doskonale wiem, że większość ludzi nic o tym nie chce wiedzieć, póki to jeszcze nie ma miejsca. Może powinienem też odpuścić. Bieszczady czekają! :)

https://www.o2.pl/informacje/chlopczyk-zagluszyl-korwina-prosze-mu-nie-wierzyc-6661438494280480a

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Redix napisał:

Nauczyli gówniarza, to powtarza :) 

Sęk w tym, że nauczyciel gówniarza albo tworzy fake newsy albo nie umie słuchać albo powtarza za kimś innym.

Nie przypominam sobie by Korwin kiedykowliek mówił, że kobiety powinny siedzieć w garach a nie pchać się do Sejmu. Zdaje mmi się, że to w jego usta wciskają jego przeciwnicy.

A znając poglądy Korwina jestem przekonany, że to przeinaczona wypowiedź Korwina - być może z okresu wprwadzania parytetów na listach wyborczych - że wiele kobiet woli tradycyjnie zajmować się domem a nie pachać się do Sejmu. I to jest akurat prawda... Przynajmniej wg moich obserwacji. A mogę zapewnić, że takie zdanie wyraża wiele kobiet i to niezależnie od tego czy "siedzą w domu" czy pracują.

I dla jasności... Wspommniane panie mówią to w odniesieniu do siebie a nie po to by krytykować inne panie mające inne zdanie. Po prostu one tak wolą...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, overlord25 napisał:

Tyle tylko, że ten artykuł dotyczy tylko krajów UE, a @Redix nie wyszczególnił, że chodzi mu o poziom bogactwa Polski na tle UE. Bo jak wiemy, na świecie istnieje masa innych krajów, stąd może wypadałoby wrzucić  również pełną listę. Podejrzewam, że na tle całego świata Polska raczej nie znajduje się w gronie najbiedniejszych państw...

A co do roli kobiet... przypomina mi się takie fajne powiedzonko:

"Mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami rządzą kobiety." :)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napotkałem ostatnio przewidywania Rudolfa Steinera sprzed ponad stu lat na temat zastosowania szczepionek we wzmacnianiu materialistycznego światopoglądu. W pewnym uzupełnieniu ludzie mieliby oddać swoje pole eteryczne szarakom, którzy jego nie mają i przez to nie są zdolni do odczuwania radości życia, a sami wyzbyci ze zbędnych rozkojarzeń skupić się na zapanowaniu nad środowiskiem, zaś NFT stałoby się początkiem syntetycznej duszy. Zapewne należy jeszcze dodać jakieś kataklizmy co miałyby, choć nieskutecznie, tę zafałszowaną świadomość usunąć z powierzchni Ziemi.

15 godzin temu, pepperoniss napisał:

A znając poglądy Korwina jestem przekonany, że to przeinaczona wypowiedź Korwina

Prawdopodobnie chłopiec naśladował swoich rodziców.

Wypowiedzi premiera i działania rządu, które przytoczył @overlord25 ukazują, że porządek którego fundamentem są konstytucje, ustępuje pod presją, która odwodzi ludzi od własnego światopoglądu. Ruch teozoficzny i podobne były popularne w okresie powstawania demokracji, jej projektowania, tudzież krwawych walk o wolność. Adam Mickiewicz należał do filomatów i filaretów. Ostatnie 200 lat to epoka niesamowitego rozwoju. Obecnie często myślimy o ostatnim stuleciu, o XX wieku jako o przełomie naukowym i technologicznym, który ukształtował obecny świat, niemniej stało się to w następstwie ustanowienia fundamentów prawnych.

Obecnie prawo obfituje w takie kwiatki jak "ślimak to ryba" i staje się jasne, że dociera to do granic absurdu, a zarazem rozwijane narzędzia technologiczne stają się okazją, by zastąpić przepisy. Po co przepisy, skoro możliwe są automatyczne kontrakty? Premierzy, ministrowie, a może nawet i prezydenci stają się anachronizmem. W pewnym sensie zaczynają podzielać losy królów, w tych państwach gdzie przejęli ich zadania. Formalnie obecny ustrój utrzyma się, choć w praktyce...hm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozumiem, że nowoczesne, europejskie podejście do wolności słowa pozwala na prwokowanie poprzez publiczne i jawne szydzenie w pseudortystycznych produkcjach z religii, Boga czy też osób ważnych dla innych, ogromnych rzesz ludzi. 

Ale żeby przez to pretendować do nagród filmowych...

Cytuj

Podium zamyka "Benedetta" Paula Verhoevena. Film przybliża żywot zakonnicy, która w XVII wieku ogłosiła się stygmatyczką, wspięła się na szczyt klasztornej hierarchii i niedługo później została przyłapana na seksualnych igraszkach z koleżanką. Holender nałożył na tę opowieść satyryczny, dla niektórych obrazoburczy filtr - nagie zakonnice zamieniają święte figurki w zabawki erotyczne, a Jezus Chrystus wywija mieczem jak bohaterowie serii  "Assassin's Creed".


źródło: https://film.interia.pl/raporty/raport-cannes-2021/newsy/news-cannes-2021-zaloba-po-bliskich-nagie-zakonnice-i-szukajacy-s,nId,5362304#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Chociaż, w zasadzie po tęczowych samochodzikach na spóżnionym o rok EURO i równie tęczowych opaskach kapitanów niektórych drużyn narodowych już niewiele mnie zaskakuje. Zastanawia mnie tylko czy UEFA byłaby równie pobłażliwa gdyby kapitan jakiejś innej drużyny narodowej założył na mecz równie tęczową opaskę z wielkim napisem "STOP" albo choćby bardziej neutralny "RESPECT BUT TKANS" :) Śmiem twirdzić, że skończyłoby się nie tylko karą finansową dla federacji ale i indywidualną dyskwalifikacją dla kapitana a może nawet wyrzuceniem gościa ze spóźnionego EURO.

No a pomysł by defocjonalia, święte figurki zamienić w erotyczne zabawki to rzeczywiście śmieszne, że aż boki zrywam i nie mogę pojąć, że dotąd nikt nat oczywiście śmieszny pomysł nie wpadł... 

Istny geniusz komedii!

Cytuj

Możesz jednak nie zdawać sobie w pełni sprawy ze swoich głębokich uprzedzeń, które ci wpojono. Jeśli poznajesz nową, atrakcyjną osobę i wszystko jest super, ale dowiadujesz się, że ta osoba przeszła korektę płci i to cię odrzuca, to trzeba sobie zadać pytanie - dlaczego? Skoro najpierw pociągała cię ta osoba, to czy nie właśnie jej transpłciowość i wyłącznie ona staje się powodem zerwania relacji? Jeśli odrzucasz potencjalnie atrakcyjną osobę partnerską wyłącznie ze względu na jej transpłciowość - ta cecha dosłownie sprawia, że wycofujesz się z relacji - to jak inaczej to nazwać? Słowo "transfobia" nasuwa się dosyć naturalnie i dosłownie, bo to reakcja podobna do wycofania sparzonej ręki.

źródło: https://www.onet.pl/styl-zycia/noizz/czy-to-transfobiczne-jesli-nie-chcesz-spotykac-sie-z-osobami-trans/w3zp7m5,3796b4dc

Mi się nasuwa zupełnie inne słowo. I jeszcze drukie zaczynające się na skur na określenie tzw. osoby transpłciowej, która o tym nie wspomina przy nawiązywaniu relacji... I zapewniam, że rzucenie tym epitetem w takiej sytuacji to nie przejaw jakiejś fobii czy dyskryminacji ale przejaw idenycznego uczucia jakie miałbym gdyby Kowalski próbował mi wcisnąć tombak zamiast złota bądź trabanata zamiast mercedesa.

A tak na marginesie...

Współczuję tym portalom randkowym, które będą chciały nadążyć za postępową nowoczesnością... Bo o ile można wymienić 5/10 czy nawet 600 najbardziej wyimagonowanych płci to pzostaje problem np. takich osób z fujarą, które uważają, że są kobietą i czują się kobietą, którym owa fujara nie przeszkadza w tym uważani i czuciu a uznawanie ich za osoby transpłciowe uważają za obelżywe, bo wszak wg siebie są najnormalnijszą w świecie kobietą...

Świat się wali... 

A może jednak nie...

Wszak istnieje chyba jakaś masa krytyczna idiotyzmów, które można wbrew faktom wciskać ciemnemu ludowi by ten udawał lud jaśnie oświecony. I po przekroczeniu tej masy ciemny lud już nie tylko po cichu będzie mówił co rzeczywiście ma w głowie i co mśli o 600 płciach i rzekomych babach z fujarami jak ulał nadających się na kochające żony i kochanki... Zacznie otwarcie i jawnie mówić to co myśli nie zważając na poprawność polityczną. 

Musi istnieć prób wytrzymałości....

Mylę się?

Marzę?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj chodzi o wybieranie sytuacji,  które pozwalają na zmanipulowanie empatii. Metoda polega na wywoływaniu zamieszania poprzez zmienianie tego jak ludzie lokują swoje emocje, tak by ostatecznie uczynić ich niezdolnymi do postrzegania użyteczności emocji. W przeszłości ludzie byli poddawani bólowi fizycznemu, co miało na celu blokować w nich pełnię uczuć, przede wszystkim rozwijania przestrzeni życiowej i radości. Teraz po prostu sprawa jest na etapie oddzielania ludzi od subtelnego odczuwania, które nazywamy między innymi czułością. Osoby badające to odczuwanie nazywają je polem eterycznym. Funkcjonuje też określenie dusza, jednak użycie tego słowa jest mylące.

Empatia wyłania się gdy osoba utrzymuje równowagę swoich uczuć, tak iż jest w stanie zauważyć zafalowania pochodzące z otoczenia, czyli jest w stanie odczuwać stany emocjonalne pochodzące od innej osoby lub stworzenia. To bywa nazywane współodczuwaniem, choć w istocie jest stanem równowagi i uważności.

Obecnie trwa zamach na ludzką zdolność empatii. Podjęte zostały działania, które mają zaburzać równowagę odczuwania poprzez wprowadzanie do organizmu czynnika prowokującego mylne sygnały. Do tego osoby te fałszywie zaczynają być nazywane empatycznymi jakoby one się troszczyły o siebie i o innych, a te osoby, które decydują się zachować naturalną równowagę i nie przyjmują fałszującej substancji określane są jako przeciwnicy zdrowia. Cała obecna maszyna propagandowa swoją retoryką  przekierowuje znaczenie empatii. To jednak samo jest niewystarczające, dlatego zachodzi też działanie na poziomie organizmu i wprowadzanie zaburzenia. Zdolność empatii jest zastępowana syntetyczną empatią, czyli bezuczuciową inteligencją, niemniej poprzedzone to jest bałaganem uczuć.

Wiem, że to co piszę brzmi dosyć fantastycznie. Pierwsze doświadczenie, że to ma miejsce było dla mnie porażające. Wiem też, że zazwyczaj nie zwracamy na takie sprawy należytej uwagi. Zdaję sobie sprawę, że idę za daleko, przekraczam pewną granicę tego co jest publicznie akceptowalne i normalnie bym sobie odpuścił. Niemniej właśnie tracimy tę normalność. A może jej nie tracimy, a jedynie skupiam się na skojarzeniach, które jednak nie odnoszą się do rzeczywistości?

Czy na temat przedstawiania Benedetty wypowie się wkrótce pan Gadowski, człowiek który buduje podwaliny pod ruch oporu? Czy można mu zarzucić, że nie wie co robi, nie ma wiedzy odnośnie chemicznych zawiłości? W całej Polsce, spośród osób, które mają odpowiednie wykształcenie żadnej z nich nie zmobilizowano do zbadania zagranicznej substancji. Suwerenność państwa w sprawie ingerencji w fizyczne organizmy mieszkańców przez autorytet zewnętrzny wynosi 0. Dla mnie to jest szok poznawczy i chętnie sobie pomieszkam w Bieszczadach i przeczekam. Bieszczadach, które są ostoją natury, gdzie siły państwowe i te kierujące nimi nie pojawiają się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytat z wikipedi.

Wolność słowa w Polsce po raz pierwszy potwierdzona została przez Kazimierza Wielkiego w 1347 roku w tzw. statutach wiślickich.

Brak wolności słowa charakteryzuje systemy teokratyczne, totalitarne i autorytarne. Represje związane z wolnością słowa nie są tylko domeną wyżej wymienionych systemów, są spotykane także w krajach uważanych za przestrzegające zasad demokracji. Zazwyczaj związane jest to z presją kogoś na wyższym stanowisku czy też osoby mającej wpływy w środowiskach decyzyjnych (np. polityk, redaktor encyklopedii, dziennika, itd.). Zazwyczaj odbywa się to poprzez blokowanie treści (informacji), które są niewygodne, niepotwierdzające poglądów osoby represjonującej. Wolność słowa gwarantują art. 14, 25, 49, 53 oraz 54 Konstytucji RP.

W rzeczywistości wolność słowa rzadko jest w pełni nieograniczona, np. w Polsce Kodeks karny zabrania publicznego znieważania Prezydenta RP oraz innych konstytucyjnych organów RP, przestępstwem może być też zniewaga i zniesławienie. Ponadto przestępstwem jest zaprzeczanie publicznie i wbrew faktom zbrodniom nazistowskim, komunistycznym oraz innym zbrodniom przeciw pokojowi, ludzkości oraz zbrodniom wojennym, czyli tak zwany negacjonizm.

Przestępstwem jest też obraza uczuć religijnych. Przepis ten w środowiskach niezwiązanych z Kościołem wzbudza wiele kontrowersji. Według Jerzego Urbana taki przepis prawa jest „szczytem idiotyzmu”[4], gdyż uważa, że nie da się obrazić uczuć, do których zalicza się też miłość lub nienawiść[4]. Z kolei serwis Racjonalista.pl uważa iż ten przepis może być nadużywany celem zwalczania treści niewygodnych dla konkretnej wspólnoty wyznaniowej[5][6]. Jako przykład podaje sytuację z roku 2001, kiedy to grupa tysiąca osób wniosła pozew przeciwko projekcji filmu Dogma na terenie Polski. W trakcie procedur prawnych okazało się, że z grupy pozywających film obejrzało zaledwie 12 osób, w związku z czym nie mogły zostać obrażone czymś, z czym nie miały kontaktu[5]. Ponadto tygodnik Wprost zauważa dwa procesy sądowe w Polsce w sprawie obrazy uczuć religijnych, w których pojawiają się skrajnie różne wyroki. W jednym z nich skazano Dorotę Rabczewską za wypowiedź, sugerującą, iż autorzy Biblii mieliby ją pisać pod wpływem środków odurzających oraz alkoholu. Skarga konstytucyjna o stwierdzenie niezgodności art. 196 k. k. z Konstytucją została przyjęta do rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny[7] i odrzucona[8]. Natomiast Adam Darski, który został pozwany za publiczne podarcie Biblii w trakcie koncertu, został uniewinniony, gdyż sąd uznał to za przejaw działalności artystycznej[9].

Share this post


Link to post
Share on other sites

Michał Sikorski odbył podróż do Azji i nagrał na ten temat materiał filmowy:

Ten odcinek, a także dwa poprzednie ukazuje obyczajowość w południowej Azji. Jest w nim wzmianka o Korwinie :)

Filipiny - jak NAPRAWDĘ jest w raju? [cz. 3/3] - Homoseksualizm, walki kogutów, wyprawa do szamana

Tutaj z kolei porównanie monarchii i demokracji:

TAJLANDIA - jak tam jest NAPRAWDĘ? [cz. 3/3] - Król, związek z Tajką, biznes, polityka, system

Zdecydowałem się nie zamieszczać linków, a jedynie tytuły filmów. Obejrzałem materiał z zainteresowaniem gdyż są to przykłady z prawdziwego świata, które odnoszą się do tematów poruszanych w tym wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tysiąc Dźwigów Buduje „5G Miasto Przyszłości”

Planowanie przyszłości i wstępna realizacja tych planów w Chinach. Oglądałem ostatnio debatę Mentzena ze Śpiewakiem między innymi na temat rynku mieszkaniowego w Polsce. To co absorbuje moją uwagę to nie sama deweloperka a organizacja przestrzenna. Według moich spostrzeżeń to właśnie organizacja przestrzenna jest jednym z kierunków rozwoju. O ile Korwin jest politykiem jeszcze w starym stylu i świetnie potrafi odnajdywać punkty budujące nastroje społeczne, to generacja młodszych polityków staje przed większym wyzwaniem. Powyższy filmik jest przykładem rosnącej dynamiki i co ciekawe są w tych działaniach przewidziane hamulce zbyt szybkiego postępu, tak aby kierunki rozwoju były możliwe do skorygowania w czasie rzeczywistym. Spojrzenie na te działania z naszej obecnej perspektywy, szczególnie z pozycji wolnościowej budzi liczne zastrzeżenia. Pojawiają się one w wielu obszarach, choćby w rozwoju metod biologicznych, w rozwoju sieci różnego rodzaju, trudno nawet określić jakie to będą obszary.

Sławomir Mentzen często występuje w różnych debatach i jego wypowiedzi wydają się przemyślane, choć rozumiem, że są to nie tyle jego przemyślenia, a jest to nurt tak zwanej szkoły ekonomii austriackiej, która powstała 150 lat temu. Polityk mówi, że nie zna przyszłości. Oczywiście jest to ludzkie lub przynajmniej obyczajowe, że nie znamy przyszłości. Polska przez ostatnie kilkadziesiąt lat, przynajmniej częściowo odchodziła od centralnego planowania, choć ostatnio się do niego ponownie przybliża. Chiny przeszły wiele transformacji centralnego planowania. Czy należy planować przyszłość czy nie i jeśli tak to w jaki sposób: centralnie, rozwój zdecentralizowanych metod, działania hybrydowe, jeszcze inaczej? Sama akceptacja nieznajomości przyszłości jest niewystarczająca. Istotną ułomnością wielu metod planowania była ich sztywność. Dynamiczne kształtowanie i reagowanie na zmiany są bardzo istotne dla powodzenia takich akcji. Polityka o tym wie na swoim podwórku, jednak bardziej ogólna organizacja jest zadaniem bardziej złożonym, wymaga współpracy ludzi o różnych umiejętnościach i to jest pewien trend, który się rodzi. Ma szansę stać się pozytywną przeciwwagą lub czynnikiem regulującym i niwelującym wiele negatywnych zmian.

W jednym z poprzednich wpisów wskazałem na ewentualny ezoteryczno-kosmiczny czynnik. W największym uogólnieniu ezoteryczność dotyczy pewnych procesów rejsowych i stanów kotwiczenia, zaś kosmiczny aspekt to konkurencyjność. Niemniej dostrzegam, że w pierwszej kolejności istotne jest dla nas ludzi to co my sami robimy i nasze otoczenie.

Tutaj zatem skupiam się na ludziach i na środowisku, w którym funkcjonujemy, na konieczności pogodzenia ludzkich potrzeb z tym środowiskiem, czyli z życiem na Ziemi, choć może nie tylko na Ziemi.

Desperacja paszportów szczepionkowych i zapewne inne formy ogarnięcia "masy społecznej" jawią mi się jako pewne dostrzeganie wielkości wyzwania, przed którym stoimy. Jest to niewątpliwie desperacja, gdyż postrzeganie nas jako "masy", ukazuje nie przyjmowanie faktu, iż nie jesteśmy tylko "masą". Jest w każdym człowieku, a także w porozumieniu między ludźmi wielki potencjał, wiele wektorów sił i moc, która wyraża te podróżujące siły.

Zapewne jesteśmy przyzwyczajeni do znanego nam stylu życia i powoduje w nas początkowy sprzeciw i dezorientację sam fakt, że potrzebujemy określić nasze wolności. Myślimy sobie, że są  państwa, jest prawo, tu i tam działa system edukacyjny, służby porządkowe, służba zdrowia, ubezpieczenia itd. Tak, oczywiście to działa, to też ma swoje historyczne przyczyny. Wielu z nas nie jest zbyt świadomych tych przyczyn, po prostu przyjmujemy do wiadomości, że tak jest i już. Jest, choć jednocześnie są coraz liczniejsze wskazania, że wszystko to potrzebuje co najmniej być przeprojektowane.

Postrzegam to jako pewien szok poznawczy zarówno dla osób bardziej ogarniętych jak i tych mniej ogarniętych. Tudzież panuje przekonanie, że tak zwane "elity" zaserwowały ten szok pozostałym ludziom. Może i tak, nie przeczę. Nie potrafię określić ile w działaniach "przewodników" jest intencyjnego działania, a ile reagowania na przewidywane zmiany. Podział odpowiedzialności, delegowanie odpowiedzialności i wynikające z tego stopnie swobody, wolność zostały podważone.

Fajnie, idziemy na marsz, jakieś napisy tu i tam: "nie zgadzamy się". Pozostali zaś "zgadzają się", w końcu specjaliści są od myślenia i rozwiązywania problemów. Specjaliści są, choć najwyraźniej doznają swoistego usztywnienia systemowego. W bardzo wielu krajach są społeczne rozruchy. Ich przyczyn jest wiele, ale ogólnie wszędzie widać albo postępujące sztywnienie systemu, albo odwrotnie, rozpad systemu, a być może jedno i drugie, czego przykładem jest Polska. Sprzeciw wobec pogarszającej się sytuacji, tudzież mniejszej swobody, to jest ważne. Niemniej równie istotne jest podjęcie świadomości jaka jest podstawa wolności, nie tylko prawna i instytucjonalna, ale dosłownie podstawa w rzeczywistym świecie, w tym przypadku na Ziemi.

Edited by Redix

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i fajnie...

Za 4, 8 a najpóźniej 16 lat na Olimpiadzie będą - jak w starożytności i przed 1928 rokiem - sami faceci.. Tyle, że część z nich będzie się uważało za kobiety. Tym idiotom z MKOl nie przeyszłon do głowy, że normalne, nawet wysportowane kobiety nie mają większych szans w rywalizacji z trenującymi przebierańcami, którym nie powiodło się w rywalizacji z panami....

Warunkiem dopuszczenia przebierańców jest to by przez rok poziom testasterony był niższy niż 10 nmol/l, czyli w zasadzie poniżej typowego dla mężczyzn i nic to, że 95% kobiet ma poziom testassteronu nie przekraczający 1,5 nmol/l a praktycznie wszyskie poniżej 2,7 nmol/l. Co ciekawe przy sprawie Caster Semenya podawano informacje, że IAAF dozwolony poziom testasteronu we krwi kobiet ustaliło na 5 nmol/l a Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie uznał, że choć regulacje nakazujące osobom takim jak Semenya farmakologiczne obniżanie poziomu testasteronu we krwi choć są dyskryminujące, to na podstawie dowodów przedstawionych przez strony taka dyskryminacja jest niezbędnym, rozsądnym i proporcjonalnym sposobem osiągnięcia uzasadnionego celu, jakim jest zapewnienie uczciwej konkurencji w kobiecej lekkiej atletyce.

Tyle, że Caster Semenya, Margaret Wambui czy Francine Niyonsaba są naturalnie hiperandrogeniczne. Takie się uradziły i tak po prostu mają. Natomiast przebieranicowi Gavinowi Hubbard wystarczyło publicznie oświadczyć, że jest kobietą i trzymać poziom testasteronu na poziomie nieco poniżej typowo męskiego. Nawet jaj nie musiał sobie obcinać ani cycków wychodować... Wynika to z przepisów MKOl z 2015 roku, które jako drugi warunek występowania wśród kobiet na Oimpiadzie wprowadzają publiczne oświadczenie zawodnika, że jest kobietą, które nie może być cofnięte przez co najmniej cztery lata.

Świat się kończy....

Sodoma i Gomora...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Chciałbyś @pepperoniss tak jak korwin być pod okupacją arabską?

 

 

 

Edited by overlord25

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, overlord25 napisał:

Chciałbyś @pepperoniss tak jak korwin być pod okupacją arabską?

Odpowiem Korwinem :) 

Owszem wolę okupację arabską niż unijną, o ile.  "przyjdą muzułmanie, nie ci uchodźcy, tylko prawdziwi muzułmanie". Bo wówczas "mordercom będą obcinali głowy jak trzeba, nie będzie żadnych pochodów miłości, równości i tak dalej, zniknie VAT i podatek dochodowy sprzeczny z Koranem". 

Straszenie Arabami, gdy tuż za rogiem mamy uzurpatorkę do rządzenia Polską Hiszkankę o dzicznym nazwisku Rosario Silva de Lapuerta czy Czeszkę Věrę Jourovą to niezły żart. Wystaczy spojrzeć na ichnią Unię, np. Zjednoczone Emiraty Arabskie i sobie porównać to "naszą" Unią. A zaznaczam, że ZEA jest teoretycznie dość podobną organizacją do Unii. Tam też poszczególne Emiraty przekazaly jeno część kompetencji centrali. Tyle, że nikt tam nie nastaje na kompetencje zastrzeżone dla poszczególnych emiratów. A trzeba zaznaczyć, że tam - w przeciwieństwie do UE - emiraty zodziły się na wspólne federacyjne państwo.

W UE zaś mimo odrzucenia federalistycznej de facto konstytucji unijnej - i to nie przez tych niesfornych antysolidarnościowyuch Polaków - komisarze i sędziowe z politycznego nadania uzurpują sobie prawo do decydowania wbrew traktatą o wszyskim. I wcale im w tym nie przeszkadza Traktat stanowiący Unię, który np. wyraźnie państwom członkowskim pozostaia organizację sądownictwa. NIc to, że traktat wyrażnie stanowi, że w tym zakresie żaden z organów unii nie ma żaddnych kompetencji do wtrącania się w to co robi państwo członkowskie. NIc to, że żaden organ w tym zakresie nie wtrąca się w organizację sądownictwa w Niemczech, Francji, Hiszpani czy we Włoszech... NIc to, że nabardziej polityczny sąd w Europie, bo wymierany wprost przez rządy państw - TSUE nie dostrzega braku swojej niezawisłości a śmie ją wytykać państwu, które podbnie do innych państw Unii powołuje organ oceniający sędziów przez demokratycznie - bądź co bądź - wybrany paralment. Nic to...

Rosario Silva de Lapuerta bez zmrużenie oka wydaje zarządzenie tymczasowe, które ze swej natury tymczasowym być nie może. Nie trzeba bowiem być specjalnie szkolonym by wiedzieć, że zamnięcie kopalni po pierwsze zwykle jest nieodwracalne a jeśli już to odwócenie zamnięcia możliwe przy nakładzie olbrzymich środków a po drugie jest to proces co najmniej wielomiesięczny jeśli nie wieloletni. Dość pokazać, że nawet w czasach komuny strajkujący utrzymywali rucj zakładów górniczych, by mieć do czego wrócić po strajku. Ale szalona ekolog w todze, lampucera Rosario Silva de Lapuerta ma to w nosie o ile nie w innej części ciała... Skoro Polska nie chce zgodzić się - bo zgodnie z obowiązującymi w Unii zasadami nie musi - na odejście od węgla do 2050 to ona wspmoże szalonych polityków z Komisji Europejskiej i ile sił w piórze pozamyka polskie kopalnie. I znów nic to, że czeskie a głównie niemieckie elektrownie węglowe hulają sobie w najlepsze...

Wszak, co wolno wojewodzie to nie tobie ksztelanie... 

Wracając do postawionego przez Ciebie pytania...

Bez względu na to czy odpowiedź na Twoej pytanie byłaby pozytywna czy negatywna to nie zmienia to faktu, że to czo wyprawia światopoglądowa lewica jest totalnym absuredem. 200 czy 2000 płci. Faceci z jajami w dyscyplinach kobiecych. Osoby z macicami... Globalnbe ośmieszenie.... ups... ocieplenie. Klękanie przed zawodami sportowymi. Niszczenie rodziny i tradycyjnego spojrzenia na świat.

Świat się kończy....

Bo wybacz, jeśli uważasz - że jeśli Kolwalski uwaaża się za sagan z pokrywką to mamy go za sagan z pokrywką uważać - to sobie uważaj ale to jest głupie i nienormalne. I pozwól mi uznawać za oczywistą oczywistą oczywistość, że Kowalski to KOwalski a nie sagan z pokrywką i do tego ma płeć głównie zależną od tego co ma w potrkach a dokładniej rzecz ujmując w układzie chromosomów bo zawartość portek od tego zależy.

I wiesz co.... Nie to jest problemem, że są tacy, który w Kowalskiemu pozwalają być saganem z pokrywką. Problem w tym, że mając kasę, dostęp do mediów, wpływ na wadzę pomału doprowadzają do sytuacji, w której każdy myślący normalnie określany jest saganozpokrywkąfobikiem.  Problem w tym, że w normalnym świecie - i owszem - Kowalski twierdzący, że jest saganem z pokrywką uznany zostałby za osobę psychicznie chorą. Dokładnie tak jak całe rzesze Napoleonów, Stalinów czy Hitlerów. Tymczasem przymusza nas się do akceptacji (nie tolerancj!) oczywistych bzdur.

Dlatego w zasadzie nie dziwi mnie, że nie odniosłeś się w żadden sposób do absurdów w rzekomo kobiecej rywalizacji na ciężarowych podestach Tokio lecz zadałeś pytanie o okupację arabską... Co najśmieszniejsze na zobrazowanie potencjalnej okupacji arabskiej epatujesz filmami wojowniczych radykałów religijnych jednocześnie nie zauważając, że jeszcze nie tak dawno owa UNia Europejska usiłowała zmusić nas do przyjmowania niezweryfikowanych Arabów. Nawet po tym jak w sylwestrową noc w NIemczech wyszli sobie pociupciać Europejki. Wszak to żaden gwałt skoro one są niewierne...

Naprawdę nie widzisz w tym absurdu?

Jeszcze raz więc wrócę do tematu okupacji...

Otóż, jak pewnie wiesz ja każdy rząd uznaję za okupanta. Tak było z PO, SLD i jest za PiS i będzie za Kukiza czy Hołowni jeśli to oni mieliby - nie daj Boże - rządzić. 

Maja odpowiedź na Twoje pytanie nie oznacza jednak tego, że uważam, że powinniśmy sobie do Polski sprowadzić okupantów arabskich. Oznacza to tylko, że powinniśmy się sprzeciwić zarówno próbie narzucenia nam okupacji unijnej, jak i arabskiej i jakiejkolwiek innej, która wiąże się z wyrzeczeniem się polskich tradycji a zwłaszcza suwerenności. 

I z fakty, że jestem za karą śmierci, przeciw VAT i dochodowemu, przeciw sianiu publicznego zgorszenia nie wynika, że jestem za okupacją arabską w opozycji do dobrodziejstwa oświecenia przez Unię Europejską, Oznacza to ni mniej ni więcej niż to, że jestem za normalną Polska, normalnym a nie bizantyjskim Państwem wtykającym łapy wszędzie, oraz za powrotem moralności na właściwe jej miejsce. Moralności. NIekoniecznie prawa. Bo to czy powinno się pozwolić na paradowanie w wyuzdanych pozach po ulicach powinno być w głównej mierze kwestią moralności a dopiero w drugiej regulacji prawnych. Dlatego do obecnego okupnta mam także wiele zastrzeżeń i w jego działaniach też wiele mi się nie podoba. Inna sprawa, że PiS do perfekcji wykorzystał retorykę liberałów i lewicowców w zakrsie dobrodziejstwa demokracji.

Dlatego jest tak śmiesznie, że teraz okazuje się, że demokracja jest dobra jeśli wprowadzane są normy lewacko-liberalne przez tych, którzy wcześniej się demokrację powoływali ale gdy demokratycznie wybrana większość wprowadza swoje porządki to już jest to niedemokratyczne...

Szmiesznie i strasznie :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
20 godzin temu, pepperoniss napisał:

No i fajnie...

Pan Biden podpisał "równouprawnienie", mimo iż jest empirycznym faktem to, że trans płciowe "kobiety" posiadają biologiczną przewagę nad kobietami w wyczynach sportowych. Tak więc tym podpisem poświęcił on kobiety na arenie sportowej w imię "sprawiedliwości płciowej". Dlaczego nie utworzono po prostu nowej kategorii? Zbyt mała liczba osób w tej kategorii, by rywalizowały między sobą? To są raczej jedynie pytania retoryczne, gdyż narzędzie do popełniania tego rodzaju podpisów jest taranem zgniatającym, tak iż otrzymujemy utwardzoną bezmyślną płaską powierzchnię, a zatem w pełni wyrównaną. Sprawa ta jest ważna dla stron, których dotyczy, ale jest epizodem w większej akcji. Przygotowuje to podwaliny pod inżynierię biologiczną. Ta inżynieria wymaga ingerencji w ludzkie ciało, toteż trans płciowe osoby są tutaj pod ręką, by ich użyć jako podłoża pod budowę społecznego przyzwolenia. Do tego celu równocześnie świetnie się nadają szczepionkowe manewry, które też stanowią ingerencję na poziomie ciała.

10 godzin temu, overlord25 napisał:

Chciałbyś @pepperoniss tak jak korwin być pod okupacją arabską?

Wielka Brytania i Francja były imperiami kolonialnymi, więc to co mają u siebie jest konsekwencją minionego imperializmu. Warto zwrócić uwagę, że w Wielkiej Brytanii są całe dzielnice szeregowych domków pracowniczych, pochodna epoki przemysłowej. Jeśli zatem biedni Brytyjczycy spotykają się z biednymi Arabami i odnajdują, że egzystują w tej samej przestrzeni, to w gruncie rzeczy religia jest tu ostoją, przy której trwają jako ostatecznej gwarancji porządku społecznego i prawa do dysponowania najbliższą przestrzenią; jest to ostateczny oręż obronny. Ci ludzie bez względu na rasę, religię czy kulturę stanowią niemalże jednolitą masę dla wyższych sfer. Ich wzajemny konflikt przynieść może jedynie stratę dla nich samych. To co mogą zrobić to porozumieć się i odnaleźć sposoby na współtworzenie życiowej przestrzeni, mimo oczywistych trudności.

Polska obecnie przyjmuje Ukraińców. Można to też uznać za spuściznę, nie tyle kolonialną co historyczną. Ukraińcy w Polsce przyjeżdżają głównie do pracy i na studia. Na nieco podobnej zasadzie, ale także już w pozycji bardziej ugruntowanej, żyją Polacy w Wielkiej Brytanii i we Francji.

Czy niegdysiejsze imperialne wojaże Brytyjczyków i Francuzów były przerośnięte? Konsekwencje są inne w przypadku Hiszpanii i Portugalii. Chrześcijaństwo jak Islam pochodzą z tego samego rdzenia. Z pewnością spełniły się jako odnowa porządku światowego. Zanim jeszcze one powstały istniała ogromna spuścizna historyczna, ale też liczne trudności, być może wynikały one z bliżej dzisiaj nie znanych przerw w przekazywaniu dawnej wiedzy. Nowe porządki pomogły odciąć się od postępującego rozpadu i zbudować nowy ład. Tak też powstała współczesna nauka, choć nie od razu. Doktryny religijne są gwarantami porządku i są one po części statyczne i bronią przed zagrażającymi zmianami, równocześnie dzięki tej ostoi pozwalają na rozwój. Rozwój zaś wykracza w oczywisty sposób poza doktryny toteż jest przez nie regulowany. Współczesna nauka jest więc pochodną tych dwóch systemów religijnych. Nie tyle samej religii co sposobności do rozwoju określonego nurtu światopoglądowego. Z nauki wyłoniła się pierw globalna eksploracja zewnętrzna: kolonizacja i gospodarka, a następnie technologia jako eksploracja wewnętrzna.

Europejczycy i Arabowie konkurowali ze sobą przez kilka wieków, zachodziła też w tym czasie wymiana wiedzy. W pewnym momencie świat chrześcijański przeważył i muzułmanie przyjęli postawę bardziej obronną.

W judaizmie istnieje specyficzna myśl o formie, toteż na przykład teoria względności, tudzież teoria kwantowa, ale i dziennikarstwo, informatyka wskazują na judaizm także jako nasienie, z którego wyrasta drzewo wiedzy. Warto jednak wiedzieć, że nasienie z którego pochodzi to drzewo pochodzi od drzewa wiedzy gwiezdnej. Zwrócę tu uwagę na anty system, który na różny sposób daje znać o sobie jako ten, który nie jest zbyt jawny, ale ma swoje znaczenie w budowie świata. Są dwie płcie, a żywe istoty żyją określoną ilość czasu. Tudzież pojawiający się trans humanizm podważa to. Jesteśmy teraz w sytuacji, gdy powstaje zalążek narzędzi, które pozwolą na przejście od dywagacji do czynów. To oznacza, że sposoby ludzkiej organizacji znacznie się rozwiną. Równocześnie oznacza to również zaistnienie ogromnej ilości zjawisk deregulujących tak, że coraz lepsza organizacja będzie poniekąd wymuszana przez potrzebę opanowania coraz większego bałaganu. Najbliższym zjawiskiem na horyzoncie, które jest pod ręką są zmiany klimatyczne. Już teraz są liczne kontrowersje, po pierwsze czy mają miejsce, mimo rosnącego przekonania, że mają, a po drugie jakie są ich przyczyny, gdzie wzmianki o możliwości sterowania są marginalne.

Krzysztof Bosak: GENIALNE wystąpienie, które MUSISZ zobaczyć! Olsztyn - Wakacje z Konfederacją :)

 

Polska już jest gotowa, by stać się Emiratami północy:

Co gdybyśmy zbudowali POLSKĄ WYSPĘ na BAŁTYKU?

 

 

Edited by Redix
Polska Emiratami północy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, pepperoniss napisał:

Odpowiem Korwinem :) 

Owszem wolę okupację arabską niż unijną, o ile.  "przyjdą muzułmanie, nie ci uchodźcy, tylko prawdziwi muzułmanie". Bo wówczas "mordercom będą obcinali głowy jak trzeba, nie będzie żadnych pochodów miłości, równości i tak dalej, zniknie VAT i podatek dochodowy sprzeczny z Koranem".

A po co tak komplikować?

A nie prościej dla Pana Korwina byłoby wyprowadzić się do jakiegoś kraju muzułmańskiego aby tam żyć sobie pod okupacją arabską, niż reorganizować od podstaw całe struktury państwowo-religijno-kulturowe w 38-milionowym kraju, co mogłoby trwać kilka pokoleń ludzkich? I Pan Korwin być może nie doczekałby pełnej transformacji...

Zwłaszcza że islam to religia, gdzie prawo świeckie jest ściśle powiązane z zasadami religijnymi i raczej nie przeszedłby taki myk, że przyjdzie grupa muzułmańskich mędrców i z dnia na dzień zaaplikują 38 milionom Polaków swoją wizję rządzenia.

Tak jak mówię, po co zamęczać taką kolosalną transformacją miliony ludzi, skoro ta, podejrzewam, niewielka grupa osób chcąca znaleźć się pod arabską okupacją, po prostu sama mogłaby wyprowadzić się tam, gdzie taka okupacja istnieje. Prostsze i szybsze... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Polon napisał:

A po co tak komplikować?

To pytanie nie do mnie a do zadającego pytanie z tezą....

W dniu 25.07.2021 o 13:57, overlord25 napisał:

Chciałbyś @pepperoniss tak jak korwin być pod okupacją arabską?

Pytanie to zawiera nieprawdziwą tezę, że Korwin chciałby być pod okupacją arabską.

Woleć nie znaczy chcieć... To, że wolę małego fiata od trabanta nie oznacza, że chcę go mieć oraz że nie chciłabym mieć zupełnie innego samochodu...

A właśnie tak wypowiadał się Korwin przed czterema laty. 

https://www.rp.pl/Unia-Europejska/170929041-Korwin-Mikke-Wole-okupacje-arabska-od-unijnej.html

W żadnym miejscu Jego wypowidzi nie było ni słowa o ISIS, którym tak bardzo epatuje nas w kontekście owego pytania @overlord25.

1 godzinę temu, Polon napisał:

Tak jak mówię, po co zamęczać taką kolosalną transformacją miliony ludzi, skoro ta, podejrzewam, niewielka grupa osób chcąca znaleźć się pod arabską okupacją, po prostu sama mogłaby wyprowadzić się tam, gdzie taka okupacja istnieje.

Owszem...

I zawsze podzielam to zdanie. Wszka jak wiadomo nie jestem demokratą i powszechnie głoszę tezę, że nie potrzebuję czynnego prawa wyborczego do tego nstopnia, że przyszły okupant śmiało może w Konstytucji zrobić wyjątek wyłącznie dla mnie :) 

Wynika to z tego - co już chyba kiedyś pisałem - że każdy z nas ma coś ważniejszego i lepszego niż czynne prawo wyborcze. Chodzi o aparat wyborczy.... Czyli nogi, tj. możliwość wyboru sobie okupanta. Właśnie dzięki migracji...

Tyle, że znów... Z samej możliwości wyboru okupanta, niezadowolenia z obecnego okupanta, panoszeniem się unijnego okupanta nie wynika jeszcze konieczność czzy nawet potrzeba zmiany okupanta.

Bym ze swojego aparatu wyborczego skorzystał okupacja okupanta musi przekroczyć masę krytyczną. 

Inna sprawa, że w zasadzie nie znam nikogo kto chciałby się znaleźć pod arabską okupcajć...

Woleć nie znaczy chcieć :) 

1 godzinę temu, Polon napisał:

Zwłaszcza że islam to religia, gdzie prawo świeckie jest ściśle powiązane z zasadami religijnymi i raczej nie przeszedłby taki myk, że przyjdzie grupa muzułmańskich mędrców i z dnia na dzień zaaplikują 38 milionom Polaków swoją wizję rządzenia

Hm...

Widzisz... Chrześcijaństwo też swego czasu było religią, gdzie prawo świeckie było ściśle powiązane z zasadami religijnymi i choć raczej nikomu do głowy nie przychodził taki myk, że przyjdzie grupa chrześcijańskich biskupów z papą na czele i z dnia na dzień Cesarstwo Rzymskie przyjmie ich porządki. Tak jednak się stało...

Insza inszość, że o ile mnie pamięć nie myli to po podboju Hiszpanii przez Arabów niespecjalnie narzucali oni chrześcijanom islam. Po prostu sobie tych chrześcijan okupowali. A gdy Arabowie zbytni podnosili podatki dla niewiernych to ci - mimo braku demokracji - korzystali z aparatu wyborczego i uciekali tam gdzie Arabów nie było. Albo by zmniejszyć podatki przechodzili na islam. To była jednak gorsza opcja, bo sułytan szybko rozeznał inetencje konwertytów i podobnie jak niewiernych opodatkował muzułmanów nie będących Arabami. Taki arabski narodowy feudalizm :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

A ja mam wrażenie, że Pan Korwin sam chciałby pełnić rolę okupanta. :) Wszak wielokrotnie startował w wyborach na prezydenta, czy też on i jego partia startowali do parlamentu. Poparcie miał na tyle słabe, że roli okupanta się nie doczekał.

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, overlord25 napisał:

Woleć znaczy chcieć :)

Nie... Woleć nie znaczy chcieć... :)

Uznanie jakiegoś słowa za synonim innego nie oznacza, że mają one dokładnie identyczne znaczenie. Wręcz w większości przypadków synonim może zastąpić drugie słowo tylko w określonym kontekście. To takzwane synonimy bliskoznaczne. 

Woleć, znaczy coś preferować, przedkładać coś nad coś, wyżej stawiać.

Natomiast chcieć to bardiej pragnąć , pożądać, mieć chęć na coś....

41 minut temu, Polon napisał:

A ja mam wrażenie, że Pan Korwin sam chciałby pełnić rolę okupanta.

Nie wim czy chciałby pełnić rolę okupanta ale na pewno wolałby być okupowany przez siebie niż przez obecnych i przeszłych ookupantów. 

53 minuty temu, Polon napisał:

Wszak wielokrotnie startował w wyborach na prezydenta, czy też on i jego partia startowali do parlamentu

Chęć bycia okupantem to raczej przypadłość wszyskich polityków. Zwłaszcza w systemach demokratycznych... Wszka po to startują w wyborach :) 

55 minut temu, Polon napisał:

Poparcie miał na tyle słabe, że roli okupanta się nie doczekał.

Hm... Owszem... Więc być może skoro z chęci bycia okupantem wyszły nici to miast się poddać z rezygnacją woli szukać jakiegokolwiek wpływu na okupanta i... okupowanych...

Wszak już samo wejście do pratlamentu daje większą tube bowiem co jakiś czas zaproszę i reżimowe i antyreżimowe media :) 

Ja tam wolałbym okupanta Korwina niż obecnych okupantów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



×