Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




overlord25

korwin bzdury pisze

Recommended Posts

Hm... Myślę, że w Polsce dość powszechne jest ta teza. Ja pamiętam kawał sprzed 20 lat. Co prawda dotyczący Niemiec ale pasujący jak ulał do twj tezy...

Niemiccy policjaci zatrzymuja na niemieckiej drodze kierowcę na niemieckich numerach rejestracyjnych. Proszą go o dokumenty. Spoglądają w dokumenty i jeden mówi do drugiego: "Patrz Ahmed... Jakie dziwne nazwisko. Müller."

I co by sprawa była jasna to ów kawał nie był jakąś złośliwością wobec Niemców czy też Arabów tylko efekt obserwacji tego co się u nasszego zachodniego sąsiada dzieje. I jestem przekonany, że w tej obserwacji nie było krzty przesady. Od tego czasu ekspansja arabska - przynajmniej w Niemczech, czy we Francji - tylko przybrała na sile.

Nie zastanawiałem się czy Korwin ma rację twierdząc, że Arabowie (nie dżihadyści a Arabowie!) mają wyższą cywilizację i dlatego nas skolonizują. Niemniej jeśli dostrzegamy, że Arabowie rzeczywiście zaczynają nas kolonizować to dość uprawnionym jest postawinie tezy, że ich cywilizacja jest wyższa od naszej. Tu nie działa prawwo Kopernika, że gorszy wypiwera lepszy. Wręcz przeciwnie dość powszechnie przyjmuje się, że to lepsza cywilizacja wypiera gorszą... Bardziej prymitywna... Ot, np. w Europie cywilizacja rzymska wyparła etruską. Chrześcijańska - rzymską i inne cywilizacje pogańskie. Może teraz kolej na zastąpienie - i to na własne życzenie - chreścijańskiej cywilizacji cywilizacją arabską...

Może... Nie tyle podzielam pogląd Korwina w tym zakresie co uważam, że jego teza stanowi ciekawy przyczynek do dyskusji. Byle nie na zasadzie wciskania Korwinowi dziecka w brzuch i twierdzenie, że chciałby on okupacji arabskiej i arabskiej cywilizacji... Bo akurat niczego takiego nie rzekł...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, pepperoniss napisał:

Nie zastanawiałem się czy Korwin ma rację twierdząc, że Arabowie (nie dżihadyści a Arabowie!) mają wyższą cywilizację i dlatego nas skolonizują. Niemniej jeśli dostrzegamy, że Arabowie rzeczywiście zaczynają nas kolonizować to dość uprawnionym jest postawinie tezy, że ich cywilizacja jest wyższa od naszej.

Nie wydaje mi się aby mieli wyższą cywilizację. Zobacz jak wiele tych krajów było i jest niestabilnych. Wojny domowe albo międzynarodowe,  lokalne konflikty, rewolucje, brak kontroli nad państwem, tłukące się nawzajem plemiona, upadające rządy, ingerencje obcych mocarstw, itd. I nawet jeśli część tych wydarzeń była, albo nadal jest inspirowana przez obce państwa to by tylko mogło potwierdzać słabość tych krajów że poddają się zewnętrznym wpływom.

Jeśli na tych terenach, gdzie akurat istnieje cywilizacja arabska, od wielu dekad albo i dłużej, sami się niszczą w różnych konfliktach zbrojnych, i nie potrafią tego opanować, to chociażby z tego powodu nie dostrzegam aby uznać że ich cywilizacja jest wyższa. No chyba że są tak cwani, że myślą, że najpierw potłuką się między sobą, poniszczą się nawzajem, a potem przyjdzie Unia Europejska i za darmo ich odbuduje. No ale tak to chyba jednak nie działa, przynajmniej póki co.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja popracuję jako advocatus diaboli :) 

2 minuty temu, Polon napisał:

Zobacz jak wiele tych krajów było i jest niestabilnych

Podobnie jak jeszcze niedawno w Europie....

4 minuty temu, Polon napisał:

Wojny domowe

jw.

4 minuty temu, Polon napisał:

międzynarodowe

Rosja - Ukraina

Rosja - Gruzja

8 minut temu, Polon napisał:

lokalne konflikty

Irlandia

Kosowo

Kraj Basków

Górna Adyga

Padania

Korsyka

Naddniestrze.

18 minut temu, Polon napisał:

Jeśli na tych terenach, gdzie akurat istnieje cywilizacja arabska, od wielu dekad albo i dłużej, sami się niszczą w różnych konfliktach zbrojnych, i nie potrafią tego opanować

Hm... A może to spóścizna kolonializmu i kolonialnego traktowania przez cywilizację europejską cywilizacji arabskiej. A zwłaszcza - co winno być mocno widoczne - wsadzenia Arabom agresywnej spuścizny kolonializmu jaką jest sztucznie utworzone państwo Izrael. To taki kij w mrowisko w tym rejonie. Działający mocno destabiliacyjnie. 

Terudno zaś dziwić się widocznej destabilizacji skoro od dekad albo i dłużej państwa arabskie w zasadzie stanowią teatr wojny a raczej poligon doświadczalny dla wojennych technologii Rosji i Zachodu...

W tym kontekście teza, że sami się niszczą jest dość kontrowersyjna. Bo i owszem... Niby sami ale przy inspiracji Europejczyków i Amerykanów...

30 minut temu, Polon napisał:

to chociażby z tego powodu nie dostrzegam aby uznać że ich cywilizacja jest wyższa

Hm... Może masz rację... Wyższą cywilizacją pewnie jest ta, która znalazła sobie jeleni, na których przetestuje sobie swoją broń by w przyszłości móc tłuc się między sobą...

34 minuty temu, Polon napisał:

No chyba że są tak cwani, że myślą, że najpierw potłuką się między sobą, poniszczą się nawzajem, a potem przyjdzie Unia Europejska i za darmo ich odbuduje

Owszem... NIe tak to działa...

Bo prroblem zaczyna - i to od lat - wyklądać dokładnie odwrotnie... To nie tak, że gdzieś tam przyjedzie Unia Europejska i cokolwiek komukolwiek za darmo odbuduje... Raz, że Mumia niczego nikomu za darmo nie daje. Dwa, i tu widać ową odwrotnośc Twojej tezy, póki co to Arbabowie przychodzą do Europy i wizja z powyższego kawału wcale nie wydaje się niemożliwa. 

W tym miejscu jeszcze raz nawiąże do arabskiego podboju Hiszpanii a właściwie Półwyspu Iberyjskiego. W zasadzie dziś raczej panuje przekonani, że Arabowie nie przyszli tam by podbić miejscowe ludy ale by je złupić. Ale skoro niektórzy witali ich jako wybawców spod jarzma zbyt wielkich podatków nakładanych przez miejscowych władców to sobie zostali na jakiś czas. Wpływ tej kultury widać zresztą w Hiszpanii i Portugalii do dziś.

Zaznaczam, że powyższe to nie są moje poglądy lecz wszedłem w skórę advocatus diaboli :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, pepperoniss napisał:

Podobnie jak jeszcze niedawno w Europie....

Mimo wszystko mieszkając w Europie, czuję się znacznie bardziej bezpiecznie, niż gdybym miał mieszkać gdzieś w kraju arabskim zdestabilizowanym jakimś konfliktem, i to zapewne nawet gdybym wychował się i żył w tamtejszej kulturze.

Poza tym nawet jeśli w Europie istniały niedawno lub istnieją konflikty, to raczej nie na taką skalę jak w obszarze krajów Arabskich.

25 minut temu, pepperoniss napisał:

Hm... A może to spóścizna kolonializmu i kolonialnego traktowania przez cywilizację europejską cywilizacji arabskiej. A zwłaszcza - co winno być mocno widoczne - wsadzenia Arabom agresywnej spuścizny kolonializmu jaką jest sztucznie utworzone państwo Izrael. To taki kij w mrowisko w tym rejonie. Działający mocno destabiliacyjnie.

Z pewnością to miało i ma wpływ na sytuację w regionie. I to jest istotna przyczyna takiej sytuacji w regionie. Natomiast nie wyklucza to mojej wątpliwości, odnośnie kwestii wyższości tej cywilizacji.

35 minut temu, pepperoniss napisał:

W tym kontekście teza, że sami się niszczą jest dość kontrowersyjna. Bo i owszem... Niby sami ale przy inspiracji Europejczyków i Amerykanów...

Czyli są nieodporni wobec wpływów innych krajów. Jeśli walczą między sobą, nawet biorąc pod uwagę inspirację innych krajów, to znaczy że może brakować jedności. Są podzieleni. I pewnie w jakimś stopniu te podziały też są inspirowane z zewnątrz. Co wcale nie wyklucza tego, że sami się niszczą.

42 minuty temu, pepperoniss napisał:

Hm... Może masz rację... Wyższą cywilizacją pewnie jest ta, która znalazła sobie jeleni, na których przetestuje sobie swoją broń by w przyszłości móc tłuc się między sobą...

Wcale nie. W przeciwieństwie do Pana Korwina, nie oceniam, która cywilizacja jest wyższa. Podałem jeden argument, który rodzi moją wątpliwość czy aby tak jest na pewno, jak twierdzi Pan Korwin. Jest zbyt wiele czynników, które by należało wziąć pod uwagę, niż tylko kolonializm, albo destabilizację w tamtejszym regionie.

A co mi tam, jeszcze sobie zacytuję Pana Korwina w kontekście Twojej powyższej wypowiedzi:

Cytuj

Polityk zabrał także głos na temat Arabów. - Mają oni wyższą cywilizację, dlatego nas zalewają i skolonizują. Arabowie nas nie szanują, bo jesteśmy prymitywami - dodał polityk.

To jak to jest? Jesteśmy prymitywami, a jednocześnie potrafimy ostro namieszać u Arabów, którzy mają "wyższą cywilizację", manipulować ich rządami  inspirować ich do konfliktów i testować na nich swoją broń? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Polon napisał:

Poza tym nawet jeśli w Europie istniały niedawno lub istnieją konflikty, to raczej nie na taką skalę jak w obszarze krajów Arabskich

Czy aby na pewno?

A dwie wojny światowe w ciągu niecałych ostatnich 107 lat, że o wcześniejszych nie wspomnę...

13 minut temu, Polon napisał:

Mimo wszystko mieszkając w Europie, czuję się znacznie bardziej bezpiecznie, niż gdybym miał mieszkać gdzieś w kraju arabskim zdestabilizowanym jakimś konfliktem

Hm... Jakoś mnie to wcale nie dziwi... Tylko, że to zupełnie naturalne. Dokładnie jak to, że w czasie wojennych zawieruch w Europie Europejczycy bezpieczniej czuli się poza Europą i chętnie z Europy czmychali...

Więc jak? Wówczas europejska cywilizacja była be? 

Inna sprawa, że to w Europejczykach istnieje kompletnie niezrozumiały dla mnie samozachwyt i poczucie wyższości nad innymi kulturami. To chyba jedyna cywilizacja, która dokładnie wszyskie inne istniejące równolegle uważała za dzikusów i które musiała nawracać na europejskość. To się chyba zwie kolonializm.... A zasługą tej cywilizacji jest zniszczenie tych dzikich... Gorszych... 

53 minuty temu, Polon napisał:

Jest zbyt wiele czynników, które by należało wziąć pod uwagę, niż tylko kolonializm, albo destabilizację w tamtejszym regionie.

Owszem... Vide akapit poprzedzający. 

To o czym w nim pisałem widać też doskonale obecnie gdy nowe samoelity uznały i na siłę wciskają, że eurpoejskie znaczy liberalne, lewackie, antyrodzinne i antycchrześcijańskie. 

58 minut temu, Polon napisał:

To jak to jest? Jesteśmy prymitywami, a jednocześnie potrafimy ostro namieszać u Arabów, którzy mają "wyższą cywilizację", manipulować ich rządami  inspirować ich do konfliktów i testować na nich swoją broń? :)

Jedno drugiego nie wyklucza...

Wystarczy zważyć, że poza podszeptami i zewnętrznym napędzaniem arabskich konfliktów nie towarzyszy w świecie arabskim wciskanie się Europejczyków i ich coraz bardziej zauważalna obecność czy wpływ na kulturę. Zupełnie inaczej niż w Europie, szczególnie zachodniej, gdzie zalew kultury arabskiej czy islamskiej jest coraz bardziej dostrzegalny. Co gorsza, coraz mniej w kategoriach problemu. Arabskość czy islamskość jest ewidentnie eksportowana. Natomiast europejskości jakoś w świat arabski trudno się wgryźć....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, pepperoniss napisał:

Czy aby na pewno?

A dwie wojny światowe w ciągu niecałych ostatnich 107 lat, że o wcześniejszych nie wspomnę...

Tak, na pewno, albowiem dla mnie "niedawno" to nie 107 lat, tylko co najmniej o połowę mniej.

Godzinę temu, pepperoniss napisał:

Hm... Jakoś mnie to wcale nie dziwi... Tylko, że to zupełnie naturalne. Dokładnie jak to, że w czasie wojennych zawieruch w Europie Europejczycy bezpieczniej czuli się poza Europą i chętnie z Europy czmychali...

Więc jak? Wówczas europejska cywilizacja była be?

Raczej nie szedłbym w kierunku, aby mówić że taka, czy inna cywilizacja była, albo jest be, bo to trochę zwodne i zbyt ogólne podejście. Zapewne w wielu cywilizacjach, tych istniejących, jak i tych już nieistniejących, można znaleźć okresy czasu, kiedy było be, ale i takie okresy czasu, kiedy było ok. Prędzej bym stwierdził, że okres wojen światowych w Europie był be, tak samo jak obecne konflikty na terenach arabskich są be, co wcale nie wyklucza, że inne okresy czasu danej cywilizacji były ok. Bazowanie tylko na jakimś wąskim odcinku czasu, mającym posłużyć do oceny setek lat istnienia tej, czy innej cywilizacji, może prowadzić do zniekształconej oceny. Zresztą to nie ja twierdzę, że taka, czy inna cywilizacja jest wyższa od innej, tylko Pan Korwin.

1 godzinę temu, pepperoniss napisał:

Inna sprawa, że to w Europejczykach istnieje kompletnie niezrozumiały dla mnie samozachwyt i poczucie wyższości nad innymi kulturami. To chyba jedyna cywilizacja, która dokładnie wszyskie inne istniejące równolegle uważała za dzikusów i które musiała nawracać na europejskość. To się chyba zwie kolonializm.... A zasługą tej cywilizacji jest zniszczenie tych dzikich... Gorszych...

Zgadza się. Natomiast istotna część tych działań była inicjowana przez Kościół. Choćby wyprawy krzyżowe, albo podbój Ameryki Łacińskiej. Religia miała tutaj istotny wpływ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Polon napisał:

Tak, na pewno, albowiem dla mnie "niedawno" to nie 107 lat, tylko co najmniej o połowę mniej.

Ja zaś bez problemu pod pojęciem niedawno w kontekście cywilzacji czy też jej kształtowania rozciągnąłbym do początków XIX wieku, a nawet końca XVIII wieku, kiedy to zaczęła się ksztaltowawać państwowość postfeudalna zbliżona do obecnej państwowości opartej na republikaniźmie i później demokracji, i w koińcu liberalnej demokracji. Nie ukrywam bowiem, że - i to akurat moje osobiste zdanie - że upadek cywilizacji europejskiej rozumianej jako cywilizacja chcrześcijańska wynika z wicśnięcia ludziom mżonek i bajek o demokracji.

Godzinę temu, Polon napisał:

Raczej nie szedłbym w kierunku, aby mówić że taka, czy inna cywilizacja była, albo jest be, bo to trochę zwodne i zbyt ogólne podejście.

I tak i nie...

Bo generalnie byłbym się z Tobą z tym twierdzeniem zgodził ale...

Jak świat światem to akurat - o czym już pisałem i chyba nie będziemy się o to mocno spierać - ta nasza cywilizacja praktycznie zawsze i wszędzie uważała się za lepszą. 

Uznanie własnej kultury przez inne cywilizacje ta onegdaj chrześcijańska a dziś europejska cywilizacja traktowała i traktuje jako przeciwstawienie się rzekomo uniwersalnym wartościom europejskim. Dziś też tak traktowana jest każda nieeuropejska i nieliberalna kultura. To grzech przeciwko świeckiemu społeczeństwu, przeciwko demokracji, przeciwko prawom człowieka... Oczywiście rozumianych tak jak rozumieją to europejscy liberałowie...

Tymczasem - wbrew pozrom - europejska kultura dawno już zupełnie straciła zdolność przyjmowania obcych elementów kulturowych a zwłaszcza ich rzeczywistego rozumienia. Cywilizacja europejska traktuje resztę świata protekcjonostycznie. Ma przekonanie swojej wyjątkowości, powszechności i wyższości nad innymi systemami wartości. I to właśnie brak zdolności asymilacji z jednoczesnym wpadnięciem w pułapkę rzekomej otwartości prowadzi nieuchronnie do zderzenia tych cywilizacji. Do zderzenia na własnym terenie. A przeciez jeszcze nie tak dawno współczesne, posteudalne narody z łatwością asymilowały przedstawicieli innych kultur. Dziś Europejska Europa umiera bowiem z uporem maniaka zaangażowała się m.in. w promowanie nieefektywnych demograficznie ideologii typu LGBT z paroma innymi literami jeszcze... Tymczasem na swoich terenach pozwala na praktycznie bezproblemowe funkcjonowanie znacznie bardziej efektywnych demograficznie grup niezasymilowanych Arabów. 

To musi prowadzić do upadku tej cywilizacji. Naszej. Nie arabskiej. Nawet jeśli to oni się tłuką między sobą a my głaszczemy się nawzajem poprzebierani w tęczowe sukienki i czujemy się przez to szczczęśliwi z uszczęśliwiania świata - w tym arabskiego -  na siłę...

2 godziny temu, Polon napisał:

Zresztą to nie ja twierdzę, że taka, czy inna cywilizacja jest wyższa od innej, tylko Pan Korwin

Jak widać nie tylko Korwin. To akurat ceche Europejczyków :) A Korwin - możliwe, że nieco przekornie - postawił tezę, którą postawił. I dobrze, że ją postawił. Bez względu na to czy się z nią zgadzamy czy nie stanowi ona bowiem świetne zarzewie dyskusji. Choćby  na temat tego, w którym kierunku zmierza obecna zachodnia cywilizacja europejska...

2 godziny temu, Polon napisał:

Natomiast istotna część tych działań była inicjowana przez Kościół

Czy aby na pewno?

2 godziny temu, Polon napisał:

Choćby wyprawy krzyżowe

Owszem... Tyle, że warto pamiętać, że pierwsza zachodnia wyprawa krzyżowa miała na celu - jakbyśmy to dziś powiedzieli - wyzwolenie Hiszpanii spod arabskiego buta. rzeczywistym celem było jednak uniezalężnienie się od cesarzy niemieckich przez papiestwo. Pierwsza Krucjata nie była więc pierwsza nawet na zachodzie Europy :) 

2 godziny temu, Polon napisał:

podbój Ameryki Łacińskiej

Hm... No właśnie, że nie... Bo ta prawdziwa pierwsza krucjata z 1063 roku mimo sukcesu papiestwa zakończyła się wyparciem Arabów z Półwyspu Iberyjskiego. W zasadzie rekonkwista skończyła się dopiero w XV wieku wyparciem Arabów z Grenady (o ile mnie pamięć nie myli). Jabyśmy to dzisiaj powiedzieli po tym została cała rzesza berzobotnych wojów. To oni, w kolejnym pokoleniu, 30 lat później, szukali lepszego życia w Nowym Świecie... 

To nie Kościół ich tam posłał... Posłała ich tam Korona... 

I nie względy religijne były tu przewodnie lecz zwykła pazerność... I Korony, i konkwistadorów...

Natomiast...

2 godziny temu, Polon napisał:

Religia miała tutaj istotny wpływ

Owszem... 

Jak praktycznie zawsze! 

Nie ulega też wątpliwości, obecna kultura zachodnia wywodzi się z cywilizacji chrzeeścijańskiej. Choć dziś ma już  niewiele z nią wspólnego. I w tym właśnie jest główny problem.

Do upadku cywilizacji Majów i Azteków bez wątpienia przyczynił się Kościół. 

Tyle, że upadek jakiejś cywilizacji i zasymilowanie jej członków przez inną a także przejęcie części zwyczajów świadczyć może właśnie o wyższości tej, która przetrwała. NIe moralnej wyższości. Ba, taki wniosek wywieść można wprost z ewolucjonizmu... Przetrwa lepszy i silniejszy...

I właśnie w tym kontekście wobec zmierzania cywilizacji europejskiej ku przepaści można oceniać wyższość tej arabskiej, która w niedługiej przyszłości może nas, Europejczyków nakryć czapkami... Tu u nas. W Europie... 

A nazwisko Shultz w Niemczech może naprawdę wydać się Ahmedowi dziwne i jakieś takie, zagramaniczne...

____________________________________________________

OK...

Nie ze wszyskimi zaprezentowanymi wyżej tezami się zgadzam. "Pracowałem" bowiem jako adwokat diabła... W rzeczywistości chyba idę w porównywaniu różnych kultur i cywilizacji idę nawet dalej niż Ty. Uważam bowiem, że nie tylko nie powinno się ale nawet nie można porównywać, która z cywilizacji czy kultur jest lepsza... Zwłaszcza z obiektywnego punktu widzenia... 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniały temat do dyskusji :)

Feliks Koneczny, który żył w XIX wieku przedstawił teorię cywilizacji. Według mnie warto się zapoznać z tą pracą. Każda z cywilizacji cechuje się własną moralnością i w pewnym przybliżeniu cywilizacje zachowują się jak gatunki w przyrodzie. Tworzą się między cywilizacjami liczne porozumienia, ale jest też rywalizacja o zachowanie przewagi środowiskowej. Między cywilizacjami zachodzą też stopnie pokrewieństwa.

W Wielkiej Brytanii jest dużo ludzi pochodzących z byłych kolonii, głównie z Indii, Pakistanu i z Afryki. Mieszkają oni w miastach. Część z tych osób jest pewną klasą elity swoich rodzimych krajów. Ludzie przeróżnych narodowości i klas społecznych raczej indywidualnie dążą do poprawy swojej sytuacji, bez naruszania porządku tej do dzisiaj istniejącej monarchii. Nie chodzi tutaj o to bynajmniej, że to monarchia ma jakąś niesamowita władzę, a o uznanie własnej tożsamości narodowej i wzajemnej gościnności. Miast dążyć do bliżej nieokreślonego ideału praktyczne uznanie rodzimych hierarchii i ich nie wchodzenie sobie w drogę pozwalało dotąd każdej z nacji uzyskać coś dla siebie.

We Francji sprawy kolonialne zakończyły się inaczej i przybyli do Francji mieszkańcy północnej Afryki stali się Francuzami drugiej kategorii z tożsamością własną zepchniętą. Sama Francja była poligonem przemian ustrojowych, toteż nie było wystarczająco skutecznego w praktyce podłoża tożsamościowego, także dla właściwego rozwiązania spraw kolonialnych. Tym samym problemy, tudzież ambicje Francuzów północno afrykańskiego pochodzenia wynikają głównie z braku czynnika autoryzującego porządek.

Niemcy wchłonęły spore ilości ludności tureckiej, co miało swoje początki w rywalizacji Imperium Osmańskiego z Europą. Zapewne nie było roztropne brać do siebie jeńców wojennych. Dodatkowo też powstały na podłożu potrzeb niezależności finansowej od Watykanu protestantyzm stał się domeną podchodów tureckich. W każdym razie czynnikiem znaczącym dla dużej liczebności mieszkańców Niemiec pochodzenia tureckiego jest powyższa sytuacja i relacje między Turcją i Niemcami, które spowodowały w okresie rozkwitu gospodarki niemieckiej w połowie XX wieku potrzebę nowych pracowników. Istniejąca jeszcze kurtyna wschód zachód spowodowała, że zamiast ludzi ze wschodu kraju, zachód zaprosił ludzi z Turcji.

Dalsze nieuporządkowane imigracje, a także dwa standardy życia: pierwszy - rodzima ludność i dążenie do wysokiego standardu kosztem dzietności, drugi - ludność dziko przybywająca i duża dzietność jako czynnik wzmacniający mają odmienne podłoże. Istnieją hipotezy, że jest to celowa dywersja na obniżenie moralności, czyli po prostu demoralizacja, by uzyskać nową moralność, która jednocześnie byłaby służalcza nieświadomie, wobec tego kto tę dywersję przeprowadza.

W Europie Niemcy są państwem najbardziej liczebnym i w warunkach porównywalnej efektywności pracy, a nawet pewnej przewadze możliwej do uzyskania między innymi dzięki zagęszczeniu osadnictwa, dysponują względem innych państw przewagą konkurencyjną, ale nie na tyle dużą, by stanowić mocarstwo, toteż obserwujemy w historii liczne ambicje mocarstwowości jednak bez jej uzyskania.

Obecna Turcja w tym sensie jest podobna do Niemiec, zarówno historycznie jak i współcześnie. Technologiczna przewaga Europy czyni sojusz niemiecko turecki bardzo interesującym obustronnie.

Egipt jest na swój sposób również państwem tego typu jednak potrzebującym bardzo znacznie poprawić efektywność pracy.

Tudzież Ukraina na nieco podobnej zasadzie próbuje sojuszu z Niemcami. Polska w tej konkurencji traci Ukrainę przynajmniej częściowo, niemniej w obecnej postaci Polska będzie mieć zawsze ambicje by dorównać, a nawet prześcignąć Niemcy. Trudność jest jednak zarówno w wielkości Polski jak i we wzajemnych korzyściach pozwalających na zbudowanie trwałych i pożytecznych sojuszy.

Obecny rząd Polski w sposób całkiem ciekawy manewruje. Trudno się jednak połapać kto w tym wszystkim bardziej pociąga za sznurki.

Jeśli Arabowie przyjeżdżają w Polskie góry jako turyści to jest fajnie. Jeśli mamy gazoport LNG to też jest to interesujące. Być może Polska zatem buduje właściwe relacje z państwami arabskimi.

Nie ma tymczasem najmniejszych wątpliwości, że to Europa i Ameryka Północna uzyskały przewagę technologiczną, którą starają się obecnie przełamać Chiny. Państwa gdzie przeważa Islam można podzielić na kilka regionów. Region pierwszy postsowiecki, który ma wiele do nadrobienia i z różnym impetem się do tego przykłada. Region drugi starć układu sił światowych, gdzie niestety porządek jest rozmontowany i potrzeba będzie dużo wysiłku, by to naprawić. Region bogatych państw, które skorzystały zarówno na bogatych złożach jak i na właściwych układach i po prostu importują dobrobyt, a wraz z nim powoli także zmiany prawne.

Arabowie tam gdzie żyją w dobrobycie, uzyskali ten dobrobyt dzięki złożom naturalnym, nie zaś dzięki jakiejś swojej myśli. Czy to oni rzeczywiście są tacy gospodarni, czy komuś innemu było na rękę dać im ten dobrobyt?

Być może to samo jest źródło upadku moralności Europejczyków. Znaczy się, nie upada Europa sama z siebie, ale jest celowo rozmontowywana. Wskazanie Korwina, że muzułmanie mogą nas wyzwolić i że znajdziemy się w lepszej cywilizacji zapewne podoba się muzułmanom, ale czy podoba się innym cywilizacjom: żydowskiej, chińskiej i czy w ogóle ten podział rzeczywiście ma sens?

Pewnego razu czytałem książkę: "Dwunaste Wtajemniczenie", której autorem jest James Redfield. Ukazywał on tamże, jaka jest główna zaleta każdej religii, czy raczej każdej z głównym klas moralności i wskazywał jak wzajemne porozumienie, właśnie może prowadzić do wyższej cywilizacji.

Historycznie czasem za dywersanta uznaje się cywilizację żydowską, niemniej nie należy podejmować pochopnych wniosków. Powód tego jest taki, że pozycja tego narodu wśród innych narodów czyniła go podatnym, na wykonywanie "prac formowania", co nie znaczy, że on sam, był pomysłodawcą i kierującym.

Istnieje też odwrócony chrześcijanizm, który zajmuje się sprzeniewierzaniem wszelakich zasad chrześcijaństwa, a jednocześnie sprzeniewierza też inne religie bazujące na tej samej tradycji, uznające się za jej spełnienie. Ta anty moralność kreuje się na nadrzędną w stosunku do uznanych powszechnie moralności i to ona poprzez zarządzanie percepcją, zamierza uczynić "wyższą" cywilizację.

W Polsce jest kilka projektów, które wskazują na to, iż ten obszar jest przygotowywany, by stać się ostoją obfitości. Czy zaś to oznacza, że nowy okupant już sobie przygotowuje teren, czy to obecny jest tak wspaniale manewrującym sojuszami, że przed nami tylko najlepsza przyszłość, a także najwyższa cywilizacja?

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, pepperoniss napisał:

Nie ze wszyskimi zaprezentowanymi wyżej tezami się zgadzam. "Pracowałem" bowiem jako adwokat diabła... W rzeczywistości chyba idę w porównywaniu różnych kultur i cywilizacji idę nawet dalej niż Ty. Uważam bowiem, że nie tylko nie powinno się ale nawet nie można porównywać, która z cywilizacji czy kultur jest lepsza... Zwłaszcza z obiektywnego punktu widzenia...

Czyli troszeczkę mnie sprowokowałeś do dyskusji, przyjmując i prezentując przynajmniej część poglądów, z którymi mimo wszystko się nie zgadzasz... :) A ja z kolei zapomniałem że nie dyskutuję z Pepperonissem, tylko z adwokatem diabła :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.07.2021 o 08:18, overlord25 napisał:

Nie wiem co o tym sądzić, Arabowie i wyższa kultura to oksymoron. Może faktycznie gorsza od kultury arabskiej może być tylko socjalistyczna Unia Europejska z jej wszystkimi wynaturzeniami biurokratycznymi. UE to takie Bizancjum, więc zostało nam mało czasu, żeby jakaś wschodniofrankijska krucjata resztki tego niemieckiego czy francuskiego bogactwa złupiła i przewiozła w bezpieczne miejsce z dala od muezinów nawołujących do palenia i obcinania głów niewiernym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łączenie czułości z cielesnością dotyczy wszystkich ludzi, jednocześnie nie jest w pełni poznane. Ludzie w celu ochrony tej subtelnej sfery życia fundamentalnej dla rozwoju osobistego tworzą ego, które jest ochroną terytorialną. Istnieją też pola świadomości, które są empirycznie odczuwalne, choć mniej osób jest tego świadomych, a systemy moralne, religijne, tudzież budowa tożsamości państwowej stanowią uogólnione postacie ego.

Jeśli więc manifestacje LGBT epatują cielesnością odartą z czułości to stanowi to jawną bitwę na wojnie, w której łupem jest ludzka intymność, a zatem też własna tożsamość i samostanowienie, inteligencja ciało-umysł-duch. Jeśli ruch LGBT profanuje mszę św. to jest to bitwa terytorialna. Jeśli George Soros przez Open Society promuje "równość" i "naukowe" rozumienie świata, to właśnie przekłada ideologiczne władanie nad światem ponad odczuwanie stanów subtelnych. Kościoły chrześcijańskie powstały na wielu świętych górach i w miejscach, gdzie ludzie odczuwali i łączyli naturalne energie.

Obecna promocja skłania ludzi ku wierze i ku podejmowaniu tej wiary w praktyce, że odporność człowiekowi ma być dostarczana. Następnie możemy się spodziewać zmasowanych zagrożeń ze strony natury, tak iż człowiek będzie miał zmienić swoje podejście przyrodnicze, z zachowaniem filtra. Ten filtr, swojego rodzaju interfejs między człowiekiem a środowiskiem uznawany za dobrodziejstwo jest właśnie propozycją nowszej wyższej cywilizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Up

Hm...

Owszem, tych dwu zboczeńcców, których film raczyłeś podlinkować bez wątpienia są ludźmi. Niemniej LGBT i parę innych liter jest ideologią. Z faktu, że jacyś ludzie wyznają jakąś ideologię nie wynika, że ideologia przestaje być ideologią a ludzie ludźmi. Istnieje i nazizm (ideologia) i naziści (ludzie). Komunizm (ideologia) i komuniści (ludzie). Podobnie jest z ideologią LGBT z paroma innymi literami alfabetu... Też są ludzie LGBT plus inne literki, któryz idologię LGBT wicelają w życie. I dla jasności ludźmi LGBT+ wcale nie są to tylko ci, którzy praktykują swe zboczenia. To także a nawet głównie ci, którzy tę ideologię usiłują nam narzucić nazywając nienormalność normalnością...

I jakby się niezaklinać, że nie ma czegoś takiego jak ideologia LGBT plus parę liter to to co ludziska wyprawiają jak ulał pasuje do definicji https://pl.wiktionary.org/wiki/ideologia

27 minut temu, overlord25 napisał:

Now właśnie...

Tyle, że to Korwin ma rację...

Zboczenie to zboczenie https://pl.wiktionary.org/wiki/zboczenie 

Stąd też wciskanie kitu, że normalne i zgodne z naturą jest to co z naturą zgodne nie jest... Tyle, że obiektywnie nienormalność nie stanie się normalnością tylko dlatego, że zostanie narzucona nam ideologia LGBT...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Proponuję  spojrzeć szerzej na temat homoseksualizmu w kontekście całej ludzkości, a nie w kontekście podziału na "my" i "oni". A mianowicie, jeśli przyjmiemy, co jest zresztą prawdą, że wszyscy ludzie należą do jednego zbioru, to wydaje się że naturalnym jest, że w tym zbiorze będą występowały różne "odchylenia" na różnych płaszczyznach egzystencjalnych. Czy może zatem homoseksualizm nie jest takim odchyleniem, a jednocześnie jego występowanie może być wpisane w zgodę z naturą i jest niewielką częścią tej natury? Przecież dużo różnych zjawisk w naturze występuje w mniejszości do zjawisk przeciwnych, a mimo to stanowią one fragment tej natury. I to niezależnie od tego, czy jest to zgodne, czy niezgodne ze światopoglądem człowieka, o czym za chwilę...

Natura, przyroda nie patrzy bowiem że człowiek ma takie, czy inne poglądy, tylko działa swoje. Często nawet wbrew temu co chciałby człowiek.  I całe szczęście że tak jest.

Ja ufam naturze i uważam, że natura sama jest w stanie się regulować w różnych aspektach. Natomiast to człowiek myśli że pozjadał wszystkie rozumy i rozgryzł jak działa świat w wielu obszarach, co jest nieporozumieniem, bo wiele teorii, które człowiek na przestrzeni swych dziejów wymyślił, później były obalane. I jestem przekonany, że wiele teorii, które dzisiaj człowiek wymyśla, będą obalone w przyszłości.

Dlatego też nie jestem przekonany, że  homoseksualizm jest niezgodny z naturą, albowiem może on być po prostu małą częścią tej natury, jej fragmentem. I właśnie to może być naturalne, że natura składa się z różnych takich elementów, a niektóre z tych elementów człowiek uważa za niezgodne z naturą tylko dlatego, że ma jakieś przekonania, jakieś wierzenia, że przez wiele lat wchłaniał kulturę i obyczaje wokół których się wychowywał i żył i które wykształciły w nim jakieś poglądy że coś jest nie tak, że czegoś nie powinno być na świecie.

Tu jest ta pułapka, jeśli dzielimy ludzkość na "my" i "oni" i mamy klapki na oczach patrząc poprzez pryzmat małego wycinka światopoglądu, który przez wiele lat był utrwalany w ludzkich głowach poprzez kulturę, religię, obyczaje, itp. w których otoczeniu człowiek żył i trudno mu spojrzeć w szerszym ujęciu. I to stwarza ograniczenia w człowieku bo nie jest w stanie wyjść poza ustalone ramy które sam sobie narzucił lub narzucono mu.

Przecież wiele jest zjawisk na świecie, których naukowcy nie są w stanie zrozumieć, lub jest wiele teorii czasem sprzecznych mających wyjaśnić te zjawiska, a mimo to te zjawiska istnieją i uważam że są częścią natury. Ot choćby taki nieco zbliżony temat, jak homoseksualne zachowania zwierząt: https://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierząt

Czy takie zachowania zwierząt (niezależnie z jakiego powodu występują) są niezgodne z naturą, skoro występują w naturze? A skoro występują w naturze to uważam więc, że są one częścią mechanizmów natury. Nawet jeśli człowiek tego nie rozumie i jest to sprzeczne z poglądami człowieka.

Jednym z argumentów jakoby homoseksualizm był niezgodny z naturą, jest ten, że przecież nadrzędnym celem istnienia jest istnienie gatunku poprzez rozmnażanie, a homoseksualizm jest tego zaprzeczeniem. Owszem, tylko żeby tak się stało, to homoseksualizm musiałby zdominować populację do tego stopnia, aby z powodu braku potomstwa, gatunek wyginął. Nie znam żadnej cywilizacji ludzkiej, ani żadnego gatunku zwierząt, który by wyginął z powodu nadmiernego homoseksualizmu w jej szeregach.

Stąd moja ufność do mechanizmów natury, która lepiej "wie" od człowieka, na ile pewne zjawiska mogą w niej naturalnie występować i same się w optymalny sposób regulować.

Aczkolwiek mogę się zgodzić, że zbyt mocne propagowanie homoseksualizmu może spowodować że skala homoseksualizmu  wyjdzie poza ramy tego naturalnego fragmentu natury o którym pisałem. Ale tutaj znowu, ponieważ uważam że natura potrafi się sama regulować, to i w tym aspekcie uważam że by się wyregulowała z powrotem do swojej optymalnej normy. Być może proces ten byłby bolesny dla ludzkości, no ale jeśli człowiek przesadzi z destrukcyjnymi zachowaniami wobec natury, to raczej powinien się spodziewać niemiłych reakcji.

 

To co wyżej napisałem odnosi się do samego zjawiska homoseksualizmu jako takiego, a nie do jakichś agresywnych zachowań osób je promujących , czy siania propagandy LGBT. Bo agresywne zachowania i sianie jakiejś propagandy to można i spotkać w wielu innych środowiskach i na różne inne tematy. Dlatego też nie odnoszę się tutaj do tego typu zachowań, których nie popieram.

Podsumowując, w tym co napisałem, najważniejszą moją myślą jest to, że może po prostu homoseksualizm jest małą częścią składową natury, a jeśli tak, to byłoby to naturalne zjawisko. Tak samo jak natura składa się z wielu różnych fragmentów, zjawisk,  a duża część tych fragmentów, zjawisk jest niewyjaśniona przez człowieka, lub jest "wyjaśniona" ale wyjaśnienia te mogą być zniekształcone właśnie ze względu na wpływ światopoglądowych, kulturowych, religijnych, itp czynników wśród których człowiek się wychował i żyje.

Uważam, że to, że jakieś zjawisko jest sprzeczne z poglądami człowieka, nie znaczy że to zjawisko musi być niezgodne z naturą.

Uważam, że mechanizmy natury kształtujące świat są o wiele doskonalsze od mechanizmów których człowiek używa do nieudolnych prób kontrolowania świata i natury i mizernie mu to wychodzi, a w wielu przypadkach wręcz niszczy świat i naturę.

 

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, NomenOmen napisał:

EOT

Zdążyłem przeczytać nim post został edytowany. Dziękuję, jednocześnie uważam, że był to bardzo wartościowy post.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Redix napisał:

Zdążyłem przeczytać nim post został edytowany. Dziękuję, jednocześnie uważam, że był to bardzo wartościowy post.

Nie o wszystkim się mówi. Ale tematyka jest bardzo ciekawa, zwłaszcza jeśli doświadcza się czegoś takiego w swoim życiu. :)

Edited by NomenOmen

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Polon napisał:

Jednym z argumentów jakoby homoseksualizm był niezgodny z naturą, jest ten, że przecież nadrzędnym celem istnienia jest istnienie gatunku poprzez rozmnażanie, a homoseksualizm jest tego zaprzeczeniem. Owszem, tylko żeby tak się stało, to homoseksualizm musiałby zdominować populację do tego stopnia, aby z powodu braku potomstwa, gatunek wyginął. Nie znam żadnej cywilizacji ludzkiej, ani żadnego gatunku zwierząt, który by wyginął z powodu nadmiernego homoseksualizmu w jej szeregach.

 

A słyszałeś o eksperymencie "Mysia utopia". Pomyśl sobie, że właśnie człowiek nie posiadając naturalnych wrogów na planecie Ziemia jest właśnie w tym momencie swojego rozwoju, który może zakładać, że ten scenariusz jest bardzo realny do zaistnienia na każdym etapie. W ostatnim swoim poście napisałem trochę z innej perspektywy co sądzę na temat tego czym jest homoseksualizm. Było to tak trochę z grubej rury, ale uznałem, że nie powinienem wszystkiego ujawniać, skoro to co napisałem jedni mogą uznać za niezłą bajeczkę na dobranoc a inni uznają, że pewnie ściemniam. Ale biorąc pod uwagę same fakty, które widoczne są gołym okiem to tamten eksperyment jest bardzo ciekawy. Fajnie było by wysłać list do Twórców tego całego ziemskiego pierdolnika z zapytaniem: Dlaczego wogóle istnieje homoseksualizm i dlaczego jest on zakazany. Można by wtedy zadać milion takich pytań. Zatem jest jakiś powód dlaczego homoseksualizm jest zły. Być może można uzyskać taką samą odpowiedź na pytanie dlaczego ludzie nie powinni jeść mięsa, albo spożywać krwi. Jak będziesz jadł kaszankę to szybciej dostaniesz miażdżycę, jak będziesz uprawiał homoseksualny seks to dostaniesz raka jelita grubego, raka przełyku albo zacznie wypadać Ci odbyt. Może Bóg dał by taką odpowiedź. hahaha

Wracając do eksperymentu Calhouna: https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna

Na pewnym jego etapie samice nabierają cech męskich, zaś wśród samców zaczynają pojawiać się niebieskie ptaki, które nie walczą o partnerki, tylko czyszczą sobie futerko.

Według mojej oceny Ziemia ze swoim ograniczonym ekosystemem nadającym się do zamieszkania przez ludzi do powierzchni lądowej i rozwojem techniki, która umożliwia swobodny przepływ ludzi z kontynentu na kontynent zbliża się właśnie do tego momentu, w którym ludziom będzie poprostu za ciasno, a brak naturalnych zagrożeń doprowadzi do gatunkowej indolencji i zapaści. Przecież to już się dzieje i w tej fazie są też myszy w eksperymencie Calhouna skazane na zagładę populacji i jej wyzerowanie!!! Ludzie w rozwiniętych gospodarkach, gdzie wszystko jest i nie trzeba się martwić o nic nie chcą mieć dzieci !!! Być może 2019 rok był rokiem przełomowy i cały kryzys pandemiczny ma na celu utrzymanie jako takiej równowagi na świecie, która powie każdemu - hej, obudź się, przestań zgrywać pedałą i zajmij się czymś pożytecznym. Tego nie wiemy.

W każdym razie istnieje bardzo dużo dowodów na to, że żyjemy w swego rodzaju eksperymencie, który ma na celu wysupłać z tłumu bezużytecznych jednostek te, które będą miały prawo zasiedlić nową Ziemię. Według mojej oceny to właśnie opisuje Apokalipsa św. Jana, ale mogę się mylić. W każdym razie, ważne jest to, że nasze ciała są okryciem dla duszy i każdy po sobie może stwierdzić, że skoro choruję, skoro mam jakieś emocjonalne odchylenia to znaczy, że robię coś nie tak. Są różne duchowe ścieżki do tego, żeby się przekonać o głębi jaka istnieje wokół nas, która tak naprawdę nas uzdrowi.

Generalnie jako dzieciak lub nastolatek nie zastanawiałem się za bardzo nad tematem homoseksualizmu. A teraz jako dorosły człowiek mam wrażenie, że wyłazi ten temat z szafy przy każdej możliwej okazji. Kiedyś miałem potrzebę zgłębiania tajemnic Wszeświata, a teraz kiedy już coś na ten temat wiem, to wychodzi na to, że nie ma tutaj na tej Ziemi nic do roboty oprócz pisania głupich postów. To jest przykre. Świat powinien wyglądać zdecydowanie inaczej. Widzę siebie jako takiego Alchemika, który bardziej wolałby siedzieć nad tajemnymi księgami i zastanawiać się jak wytworzyć eliksir nieśmiertelności niż siedzieć przy kompie i zastanawiać się nad sprawami, które mnie nie dotyczą. Według mnie w tych czasach problem ten nie zostanie rozwiązany i każdy dobrze zrobi, jeżeli znajdzie sobie jakieś hobby, które będzie dawało mu satysfakcję. Z pewnością, może okazać się, że gdy wyjdziemy ze swojej komanty pełnej różnego typu starych ksiąg, szalek i kociołków okaże się, że jesteśmy ostatnimi ludźmi na Ziemi, bo reszta dała sobie zrobić z mózgu majonez.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



×