Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




overlord25

korwin bzdury pisze

Recommended Posts

Posted (edited)
13 godzin temu, NomenOmen napisał:

Dlaczego wogóle istnieje homoseksualizm i dlaczego jest on zakazany.

Jest zakazany tam, gdzie człowiek tak zarządził, a więc nie wszędzie.  Stąd wniosek o którym wcześniej pisałem, że człowiek pod wpływem kultury, religii, i okoliczności w których się wychowywał i żyje, przyjmuje jakieś określone postrzeganie świata, a ponieważ te czynniki są różne w różnych rejonach świata, to to postrzeganie może być różne. Stąd w pewnych rejonach świata człowiek uznał homoseksualizm za zakazany do tego stopnia że grozi więzienie lub nawet kara śmierci, a w innych rejonach nie jest zakazany. I ten sam mechanizm dotyczy wielu innych zjawisk zachodzących w różnych społecznościach.

13 godzin temu, NomenOmen napisał:

 Zatem jest jakiś powód dlaczego homoseksualizm jest zły.

W zasadzie nie dostrzegam żadnego obiektywnego powodu, dlaczego homoseksualizm miałby być zły. Jedyne powody, dlaczego homoseksualizm jest oceniany jako zły, to powody subiektywne osób, środowisk, społeczności, które je tak oceniają i na które istotny wpływ mają te różne czynniki kulturowo-środowiskowo-religijno-itp.

I tak jak we wcześniejszym poście napisałem: To, że człowiek uważa jakieś zjawisko za złe i porobi jakieś zakazy w tym względzie, nie oznacza, że to zjawisko jest niezgodne z naturą.

Człowiek pośród całej fauny i flory na Ziemi i pośród Wszechświata jest niewielkim fragmentem natury, a jednocześnie człowiek ten chce decydować, które elementy tej natury są złe, niepotrzebne i szkodliwe. I nierzadko próbuje wychodzić przed szereg, stawiać siebie w centrum, i uważać że on wie lepiej co trzeba zrobić, co usunąć, czego się pozbyć z przestrzeni natury...

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Polon napisał:

W zasadzie nie dostrzegam żadnego obiektywnego powodu, dlaczego homoseksualizm miałby być zły. Jedyne powody, dlaczego homoseksualizm jest oceniany jako zły, to powody subiektywne osób, środowisk, społeczności, które je tak oceniają i na które istotny wpływ mają te różne czynniki kulturowo-środowiskowo-religijno-itp.

Jasne... Dokładnie z tego samego powodu nie ma powodu uznawać za coś złego zdrady, kradzieży. Czy podobną miarę winniśmy przyłożyć do zoofilii a nawet pedofilii?... 

Bo w sumie dlaczegóżby nie? 

Bo niby dlaczego zofilia/pedofilia miałby być złe. Wszak jedyne powody, dlaczego zofilia/pedofilia jest oceniany jako zło, to powody subiektywne osób, środowisk, społeczności, które je tak oceniają i na które istotny wpływ mają te różne czynniki kulturowo-środowiskowo-religijno-itp...

NIeprawdaż?

13 godzin temu, Polon napisał:

To, że człowiek uważa jakieś zjawisko za złe i porobi jakieś zakazy w tym względzie, nie oznacza, że to zjawisko jest niezgodne z naturą

Owszem...

Co wcale nie wyklucza, że człowiek wporwadza pewne zasady i tworzy zakazy właśnie dlatego, że jakieś zjawisko jest sprzeczne z naturą...

I oczywiście można się upierać i twierdzić, że stosunki homoseksualne są tak samo naturalne jak heteroseksualne. Można się też upierać, że adocja jest tak samo naturalną metodą posiadania potomstwa jak klayczny (aż boję się użyć tego określenia) sposób oparty na prokreacji. Można, choć nie tylko brzmi ale jest to p[o prostu idiotyczne...

Zresztą, nie chodzi tu o to czy coś uważamy za zło. Bo tu rzeczywiście duży wpływ na to będzie miało nasze podejście do moralności czy kwestii religijnych. Aczkolwiek żadna z nich nie będzie jeszcze przesądzała tego jak traktujemy homoseksualizm.

Mimo, iż dla mnie czynny homoseksualizm jest czymś złym - podobnie jak np. prostytucja - to nie domagam się jego penalizacji a już na pewno nie domagam się jego zakazania. I chyba mało kto w Polsce czegoś takiego się domaga. Natomiasst sprzeciwiam się promowani tej i innych szkodliwych ideologii.

Tylko tyle i aż tyle...

14 godzin temu, Polon napisał:

Człowiek pośród całej fauny i flory na Ziemi i pośród Wszechświata jest niewielkim fragmentem natury, a jednocześnie człowiek ten chce decydować, które elementy tej natury są złe, niepotrzebne i szkodliwe

Hm...

To chyba dość naturalne :)?

Bo niby kto miałby sobie rościć pretenje do decydowania i tworzenia norm?

Kaczka? Szympans? Koń?

Bo o ile zdaje mi się to homo sapiens sapiens  jest jedyną rozumną istotą do tego też jedyną, która wytworzyła jakieś zasady moralne czy też obyczajowe...

Co ciekawe w judaiźmie i chrześciajaństwie śmiertelność człowieka i jego wypędzenie z raju są skutkiem chęci samodzielnego decydowania co jest dobre a co złe. Czyż to nie drzewo poznania dobra i zła rosło w centrum raju?

Na marginesie progresiści w niczym się w tym zakresie nie różnią... Wszak to oni - a i Ty także - próbują tak przedefiniować pojęcie normalności i naturalności by było kompletną odwrotnością klasycznego rozumienia...

Widzisz... 

Jakoś do 1990 roku (SIC!) homoseksualizm dość powszechnie w całym świecie traktowany był jak choroba bądź zaburzenie. Czyli coś niezbyt naturalnego. I co się nagle od 1990 roku stało, że w ciągu ledwo 31 lat homoseksualizm jest nie tylko czymś normalnym i zupełnie naturalnym ale nienormalnym jest myslenie inaczej...

Paranoja...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Polon napisał:

W zasadzie nie dostrzegam żadnego obiektywnego powodu, dlaczego homoseksualizm miałby być zły. Jedyne powody, dlaczego homoseksualizm jest oceniany jako zły, to powody subiektywne osób, środowisk, społeczności, które je tak oceniają i na które istotny wpływ mają te różne czynniki kulturowo-środowiskowo-religijno-itp.

Nauka akademicka skupiona jest na świecie materialnym i co najwyżej może badać struktury w mózgu lub wydzielanie hormonów. W tym przypadku takie badanie jest niewystarczające gdyż to zjawisko związane jest z odwróconą bądź zmienioną polaryzacją energetyczną. Nie jest to stan pożądany, bo powoduje zaburzenie pola świadomości, równocześnie sam jest pochodną zaburzonej tożsamości.

9 minut temu, pepperoniss napisał:

Jakoś do 1990 roku (SIC!) homoseksualizm dość powszechnie w całym świecie traktowany był jak choroba bądź zaburzenie. Czyli coś niezbyt naturalnego. I co się nagle od 1990 roku stało, że w ciągu ledwo 31 lat homoseksualizm jest nie tylko czymś normalnym i zupełnie naturalnym ale nienormalnym jest myslenie inaczej...

Tak, ale nie znane były ani powody tego zaburzenia, ani jak je korygować. Ostatecznie nawet samo uznanie tego stanu za zaburzony nie doczekało się fundamentu.

Proponuję zapoznać się z pracą Barbary Ann Brennan. Ukazuje ona, iż istnieją całe dziedziny wiedzy zupełnie poza zasięgiem akademickiej nauki, a jednocześnie wciąż nie dają jeszcze odpowiedzi na wiele pytań.

Homoseksualizm ewidentnie jest zaburzeniem, jednocześnie nie jest to powód dostateczny napiętnowania osób tego doświadczających. Zaburzenie to może być odczuwane przez inne osoby jako dyskomfort. To w tej drugiej osobie powoduje mniej lub bardziej uświadomioną potrzebę reakcji na czynnik, który negatywnie wpływa na jej własną organizację energetyczną, czyli zarówno samopoczucie jak i zdolność do sprawnego osiągania celów. Ogólnie jednak inne czynniki mogą łagodzić wzajemny kontakt.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Redix napisał:

Proponuję zapoznać się z pracą Barbary Ann Brennan. Ukazuje ona, iż istnieją całe dziedziny wiedzy zupełnie poza zasięgiem akademickiej nauki, a jednocześnie wciąż nie dają jeszcze odpowiedzi na wiele pytań.

Ależ jasne...

Jakby się dobrze zastanowić to medycynie akademickiej bliżej do pseudonauki niż nauki... A psychiatrii w szczególności... To także kwestia umowna. Dość przypomnieć, że nie tak dawno jeszcze lekiem na prawie wszysko było upuszczanie krwi a lekarze uznawani byli za uczonych od zarania dziejów...

24 minuty temu, Redix napisał:

Homoseksualizm ewidentnie jest zaburzeniem, jednocześnie nie jest to powód dostateczny napiętnowania osób tego doświadczających

Owszem...  Tyko co do zasady bycie syfilitykiem, schizofrenikiem albo pozamedycznie prostytutką także nie powinno być powodem do ich piętnowania. A, że czasami jest wynika właśnie z tego, że ludzie, i tylko ludzie, wytworzyli jakieś zasady moralne i obyczajowe, które do pewnych zjawisk czy chorób nastawiają w taki sposób. Co dość istotne nie zawsze te zasady moralne muszą przekładać się na zakazy. 

Ludzie są ludźmi... I od wieków nie nauczyli się bby rozróżniać grzech od grzesznika, prostytucję od prostytutki, homoseksualizm od homoseksualisty... 

I mówiąc za siebie...

Ja nie oczekuję wprowadzenia jakichkolwiek przepisów wymierzonych w homoseksualistów. Bardziej oczekwiwałbym egzekwowania onbecnych oraz zaostrzenia obecnych przeepisów w zakresie obyczajności... Bo możesz mo wierzyć, że jak oburza mnie to co dzieje się na tzw. paradach równości tak samo oburzałoby mnie gdyby równie wyuzdane zachowanie prezentowały grupy moherowe czy jakiekolwiek inne.

Zresztą aż mi się śmiać chciało z oburzenia na Korwina w gaciach w sklepie wyrażane przez tych, którym w ogóle nie przeszkadzają gołe dupy na gejowskich paradach. 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 godzin temu, pepperoniss napisał:

Jasne... Dokładnie z tego samego powodu nie ma powodu uznawać za coś złego zdrady, kradzieży. Czy podobną miarę winniśmy przyłożyć do zoofilii a nawet pedofilii?... 

Bo w sumie dlaczegóżby nie? 

Bo niby dlaczego zofilia/pedofilia miałby być złe. Wszak jedyne powody, dlaczego zofilia/pedofilia jest oceniany jako zło, to powody subiektywne osób, środowisk, społeczności, które je tak oceniają i na które istotny wpływ mają te różne czynniki kulturowo-środowiskowo-religijno-itp...

NIeprawdaż?

No zgadza się. Wg moich subiektywnych przekonań pedofilia jest złem chociażby dlatego, że powoduje krzywdę drugiego człowieka. Zoofilię i kradzież też uważam za zło. Natomiast moje subiektywne poglądy na te, czy inne tematy nie wykluczają obiektywnego poglądu, że różne zjawiska mogą być częścią natury. Zarówno te zjawiska, które człowiek uznaje za pozytywne, jak i te które uznaje za negatywne.

Nie mamy przecież żadnych obiektywnych powodów aby sądzić że jest tak, lub tak. Z drugiej jednak strony broń Boże, niech nikt nie myśli, że popieram takie zjawiska jak pedofilia, czy zoofilia, absolutnie nie popieram i uważam to za zło. Tym bardziej że ja nie twierdzę że jest tak jak mówię, a jedynie mam taką myśl odnośnie różnych zjawisk, w momencie, kiedy próbuję odrzucić wszelkie subiektywne powody i pojawia się pytanie: Jakie źródło ma przykładowo zjawisko homoseksualizmu? I wówczas, kiedy brakuje tych wszystkich subiektywnych powodów, to pozostaje to co jest powyżej tego wszystkiego, czyli natura, Stwórca, siły wyższe niepojęte dla człowieka,... itp.

A poza tym równie dobrze można podawać inne przykłady:

Wielu ludzi uważa, że najgorszą rzeczą jaka może ich spotkać to ich własna śmierć lub śmierć kogoś bliskiego. Masę razy słyszałem mówienie o śmierci, jako że wydarzyło się coś złego. No tak, z punktu widzenia człowieka, to jest coś złego, przecież śmierć jest zaprzeczeniem życia. Tyle tylko, że śmierć jest zgodna z naturą i jest jej częścią.

Albo wspomniany przeze mnie wcześniej przykład zachowań homoseksualnych u zwierząt. Niby homoseksualizm jest zły. Czy zatem u zwierząt też jest zły i niezgodny z naturą skoro naturalnie w tej naturze występuje? Skąd się wzięły homoseksualne zachowania u zwierząt? A jeśli zachowania homoseksualne u zwierząt są naturalne, a człowiek pochodzi od zwierząt, to czy ten "pierwiastek" tego zwierzęcego homoseksualizmu nie został przekazany w sposób naturalny człowiekowi? I w ten sposób można mnożyć pytania, które zapewne pozostaną bez odpowiedzi. Masa pytań bez odpowiedzi. Nie wiadomo, przypuszczenia, różne teorie...

11 godzin temu, pepperoniss napisał:

Co wcale nie wyklucza, że człowiek wporwadza pewne zasady i tworzy zakazy właśnie dlatego, że jakieś zjawisko jest sprzeczne z naturą...
 

No właśnie o tym pisałem wcześniej. Człowiek uważa że pozjadał wszystkie rozumy i jest na tyle mądrzejszy od natury, że decyduje sobie co jest niezgodne z naturą. Tyle tylko, że w pewnym momencie pojawia się problem chociażby z tego powodu, że różne kultury, różne religie, traktują różne kwestie  światopoglądowe w różny sposób, a czasem nawet w sposób sprzeczny ze sobą. I wtedy pojawia się pytanie: czy to ta kultura, ta religia ma rację, czy może tamta? I oczywiste jest, że poszczególne kultury, religie będą obstawały za swoimi światopoglądami. 

Ale to nic złego, gdyż uważam że nawet ten fakt istnienia różnych poglądów przez różne kultury też jest elementem natury. Tak więc ludzie mogą w różny, nawet sprzeczny ze sobą sposób próbować opisywać  mechanizmy działania świata, co nie wyklucza że te mechanizmy są częścią natury.

11 godzin temu, pepperoniss napisał:

To chyba dość naturalne :)?

Bo niby kto miałby sobie rościć pretenje do decydowania i tworzenia norm?

Kaczka? Szympans? Koń?

Pewnie, że naturalne. Tyle tylko, że skala szkodliwości człowieka zaczyna osiągać takie rozmiary, że natura być może zaczyna włączać kolejne guziki uruchamiające kolejne mechanizmy samoobrony przed działalnością człowieka. I to przecież też może być naturalne, że układ, w którym jeden czynnik (człowiek) powoduje zachwianie tego układu, to ten układ próbuje się tego czynnika pozbyć lub przynajmniej ograniczyć jego wpływ...

I w zasadzie to by było na tyle z mojej strony jeśli chodzi o przekazanie moich przemyśleń na temat homoseksualizmu...

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Warto się zastanowić co się odjaniepawla w tym wątku w konteście treści tego filmu:

@Polon Moja odpwiedź na Twoje dywagacje jest taka, iż im większym aparatem pojęciowym człowiek dysponuje tym lepiej umie opisać otaczający go świat. Im człowiek więcej potrafi sobie wyobrazić, stworzyć pewien model opierający się na wielu aspektach tym lepiej będzie umiał wytłumaczyć sobie wszelkie zjawiska. Warto przeprowadzać różne eksperymenty myślowe i umiejscawiać pewne zjawiska w spektrum własnej świadomości. Warto też na podstawie dostępnej wiedzy tworzyć różne teorie, które ktoś może kiedyś potwierdzić lub obalić. Osobiście pod względem moralnym i energetycznym umiem ocenić pewne zjawisko jako złe lub dobre. Chociażby w hinduizmie mamy podział na to co jest dobre, co jest nasączone pasją lub ignorancją. W Buddyzmie mamy splamienia, które obok niewiedzy są główną przyczyną cierpienia w tym świecie. i TAK DALEJ i TAK DALEJ.

Ostatnio rozmyślałem na temat przyczyny homoseksualizmu od strony czysto bilogicznej oraz nazwijmy to w połączeniu z ideą, iż wszystko we wszechświecie jest ze sobą powiązane. Warto tutaj wziąć pod uwagę pewne twierdzenie, iż nic nie dzieje się na tym świecie bez przyczyny. Czyli skutek jako zachowania homoseksulane mogą mieć swoją przyczynę. Jakiś czas temu dowiedziałem się o pewnym grzybie, który infekuje mózg mrówki w taki sposób, iż ta oddala się od swojego mrowiska, umiera i w efekcie rozsiewa zarodniki tego rodzaju grzyba w lesie.

Przyszedł mi do głowy pomysł, iż zachowania homoseksualne mogą nie mieć podłoża genetycznego, mogą nie być warunkowane społecznie lub kulturowo, lecz mogą mieć podłoże mikrobiologiczne. Być może istnieją w organizmie człowieka drobnoustroje, które w celu ekpansji terytorialnej i wymiany genetycznej mogą wysyłać do mózgu zainfekowanego człowieka chemiczne cząsteczki, które będą warunkowały mózg danej osoby na takie właśnie zachowania. Mogą to być na przykład drobnoustroje żyjące w ostatnim odcinku jelita człowieka lub w przypadku lesbijek mogą to być drobnoustroje żyjące w pochwie, w obu przypadkach mogą to być też drobnoustroje żyjące w jamie ustnej. Tego rodzaju mikroorganizmy mogły wytworzyć pewien rodzaj metody na przemieszczanie między organizmami żywymi w ten sposób, iż indukują w danym organizmie żywym zachowania homoseksualne. Na poparcie mojej teorii można wysnuć fakt, że inne przyczyny z perspektywy nauki nie wchodzą w grę, gdyż w większości zostały obalone.

Myślę, że ta teoria powinna dać wielu osobom do myślenia.

A tutaj artykuł, jeden z wielu na ten temat, jak grzyb zamienia mrówki w zombie: https://cordis.europa.eu/article/id/34792-how-ants-fight-zombieant-fungus/pl

Edited by NomenOmen

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
28 minut temu, NomenOmen napisał:

Warto przeprowadzać różne eksperymenty myślowe i umiejscawiać pewne zjawiska w spektrum własnej świadomości. Warto też na podstawie dostępnej wiedzy tworzyć różne teorie, które ktoś może kiedyś potwierdzić lub obalić.

Zgadzam się w pełni. Również zachęcam do tego, aby próbować podejmować pewien rodzaj wysiłku umysłowego i być może wykraczać poza zwykłe, standardowe koncepcje myślowe. W sumie na tym polega właśnie rozwój wszelkich organizmów, w tym człowieka, że robiąc rzeczy nowe, nieznane wcześniej dla siebie, uczą się i rozwijają, nawet jeśli w trakcie tej nauki popełniają błędy. Jak by nie patrzeć, błędy też są elementem nauki i rozwoju gdyż pozwalają wyciągnąć wnioski, które mogą pomóc, aby następnym razem nie popełnić takiego samego błędu.

28 minut temu, NomenOmen napisał:

Przyszedł mi do głowy pomysł, iz zachowania homoseksualne mogą nie mieć podłoża genetycznego, mogą nie być warunkowane społecznie lub kulturowo, lecz mogą mieć podłoże mikrobilogiczne. Być może istnieją w organizmie człowieka drobnoustroje, które w celu ekpansji terytorialnej i wymiany genetycznej mogą wysyłać do mózgu zainfekowanego człowieka chemiczne cząsteczki, które będą warunkowały mózg danej osoby na takie właśnie zachowania.

To by mogło oznaczać, że homoseksualizm jest w jakimś stopniu zaraźliwy, jeśliby przyjąć że takie drobnoustroje mogłyby się przenosić z człowieka na człowieka. Lub, że człowiek, jeśliby zidentyfikował takie drobnoustroje, to mógłby w pewnym sensie sterować poziomem homoseksualizmu wsród społeczności, zwiększając liczbę homoseksualistów poprzez zarażanie ludzi, lub zmniejszając poprzez eliminowanie tych drobnoustrojów. To zależałoby czy taki mechanizm wyjaśniający homoseksualizm istnieje, oraz na jakim poziomie jego poznania znajduje się ludzkość.

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 godzin temu, Polon napisał:

To by mogło oznaczać, że homoseksualizm jest w jakimś stopniu zaraźliwy, jeśliby przyjąć że takie drobnoustroje mogłyby się przenosić z człowieka na człowieka. Lub, że człowiek, jeśliby zidentyfikował takie drobnoustroje, to mógłby w pewnym sensie sterować poziomem homoseksualizmu wsród społeczności, zwiększając liczbę homoseksualistów poprzez zarażanie ludzi, lub zmniejszając poprzez eliminowanie tych drobnoustrojów. To zależałoby czy taki mechanizm wyjaśniający homoseksualizm istnieje, oraz na jakim poziomie jego poznania znajduje się ludzkość.

Ta teoria wymaga podjęcia szeroko zakrojonych badań empirycznych i laboratoryjnych. :) Już teraz dostrzegam kilka jej wad, mianowicie jeżeli istnieją na przykład "białe małżeństwa" homoseksualne, to znaczy, że przyczyna doboru emocjonalnego takich dwóch osobników leży gdzie indziej. Ale tutaj znowu wraca się na pole nie dającego się dowodzić twierdzenia, że miłość nie wybiera. A dobrze było by, gdyby wszystko udało się dowieść w sposób nie dający się podważyć. W Hinduizmie na przykład jest wiele przypadków małżeństw ludzi ze zwierzętami i wszystko ma tam podłoże religijne. Przykład: https://bezdroza.pl/ciekawostki,Slub_z_kobra,1760.html Kiedyś czytałem też o facecie z Indii, który wziął ślub z kobrą, gdyż uważał, że w poprzednim życiu byli właśnie małżeństwem, wtedt ta kobra miała być ponoć bardzo piękną kobietą. Na ślubie także zebrało się kilkanaście tysięcy osób. A tutaj przykład z Japonii i innych krajów świata: https://wydarzenia.interia.pl/ciekawostki/news-mezczyzna-ozenil-sie-z-poduszka,nId,876413 Jednakże, jak w Indiach coś może mieć podłoże religijne, tak w Japonii lub USA już może takie nie być i raczej jest to już przykład zwykłego postmodernistycznego debilizmu.

Wracając do problemu zaraźliwości homoseksualizmu. Tutaj może nie być tak, że homoseksualizmem można się zarazić w jakiś magiczny sposób, przez zwykłe kontakty z homosekualistami, jednakże coś może być na rzeczy. Przyjmijmy, że osoba o skłonnościach homoseksualnych jest dowodem na to, że w jej organizmie rośnie kolonia drobnoustrojów, których zarodniki ta osoba rozsiewa drogą kropelkową czy poprzez dotyk. Przykładowo wystarczy, że taka osoba pójdzie do toalety, zrobi kupe, siusiu, podrapie się po tyłku i nie umyje rąk, dotknie klamki na której zostaną zarodniki danego drobnoustroju. Ten model, jest bardzo rozpowszechniony w przypadku rozprzestrzeniania się zwykłych drobnoustrojó chorobotwórczych, dlatego zawsze zaleca się mycie rąk po skorzystaniu z toalety. Jednakże, co z pytaniem dlaczego tak mało osób może się zarazić homoseksualizmem, gdyby teoria drobnoustrojów była prawdziwa. Wiele osób może być odpornych na pewien rodzaj sygnałów emitowanych przez te drobnoustroje, które miały by kondycjonować mózg człowieka na takie homoseksualne zachowania oraz sama ich zjadliwość może być śladowa. W przypadku grzyba przekształcającego mrówki w zombie odsetek jego organów, które osiągną pełną dojrzałość umożliwiającą zarażanie kolejnych zdrowych mrówek plasuje się na poziomie 6,5%.

Co ciekawer taki sam lub podobny stosunek liczbowy odpowiada mniej więcej ilości homoseksualistów w społeczności ludzkiej. Oznacza to, że większość ludzi, może być nosicielami takich drobnoustrojów, jednakże mechanizmy obronne większości ludzi niwelują ten rodzaj pasożytniczej działalności drobnoustrojów. Istotne jest to też, że jedynie 6,5% drobnoustrojów mogło by być zdolnych do tego rodzaju kondycjonowania, większość może jedynie egzystować w ciele człowieka nie ujawniając tego typu zdolności do tworzenia zmian w mózgu, lub jest niszczona przez mechanizmy obronne układu odpornościowego człowieka.

Jak działają grzyby pasożytnicze zmieniające zachowania mrówek?

Grzyb, "zamieniający mrówki w zombie", o którym wspomniały Lasy Państwowe to ophiocordyceps unilateralis. Ponieważ potrzebuje on odpowiedniej temperatury i wilgotności do rozwoju, atakuje mrówkę i rozrastając się w jej organizmie zmienia sposób, w jaki reaguje ona na feromony.

W ten sposób skłania ją do tego, by porzuciła mrowisko i weszła na drzewa. Tam mrówka obumiera na liściu, a grzyb przerasta jej ciało i z tyłu jej głowy wypuszcza szypułkę, która, pękając, rozsiewa zarodniki. Zarodniki są niesione z wiatrem i infekują kolejne mrówki.

Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-09-23/grzyb-ktory-zamienia-ofiary-w-zombie-wystepuje-w-polsce/

Kolejna dawka:

Grzyb ten za cel obiera sobie rząd błonkówek, do którego zaliczają się m.in. mrówki. W Polsce to właśnie te owady są celem maczużnika, który po zainfekowaniu, rozwija się w jego organiźmie i… przejmuje nad nim kontrolę. Nie jest to przypadek. Taka zdalnie sterowana przez grzyba mrówka, wspina się w trybie zombie jak najwyżej i szuka dogodnego miejsca, żeby umrzeć. Dogodnego dla grzyba oczywiście.

Im wyżej wejdzie taki owad zombie, tym większy zasięg mają zarodniki maczużnika, wypuszczane z szypułki grzyba wyrastającej z martwej mrówki. Okrutne? Dla nas owszem. W świecie natury jednak takie właściwości danego organizmu powinny być postrzegane jako doskonała adaptacja, która zapewnia mu przetrwanie.

Takich przykładów jest więcej

Równie ciekawym przykładem grzyba pasożytniczego jest Massospora cicadina, ten- jak sugeruje sama nazwa, wykorzystuje do swoich niecnych celów cykady. W porównaniu do naszego polskiego maczużnika jest jednak trochę bardziej przebiegły (jak na grzyba).

Po zainfekowaniu cykady grzyb nie ogranicza się do wydawania instrukcji: poleć sobie gdzieś wysoko i umrzyj ku mojej chwale. Zamiast tego, massospora potrafi sterować cykadą w taki sposób, żeby ta za jej pośrednictwem infekowała kolejne osobniki. Zainfekowane massosporą cykady mają ciągłą ochotę na seks, dzięki czemu są w stanie zarazić grzybem całkiem sporo zdrowych osobników.

Co ciekawe, naukowcy ustalili, że massospora steruje zdalnie cykadami dzięki wytwarzanych przez siebie (i podawanych bezpośrednio do organizmu cykady) dwóm substancjom: psylocybinie, która występuje we wszystkich rodzajach grzybów halucynogennych oraz alkaloidowi katynon, którego struktura chemiczna jest dość podobna do wielu pochodnych amfetaminy. Co najlepsze, naukowcom nie udało się jeszcze ustalić, w jaki sposób Massopora produkuje katynon i psylocybinę, nie posiadając enzymów, które występują u innych organizmów produkujących te substancje.

Nie tylko grzyby

Kontrola umysłu nosiciela to strategia spotykana też u innych gatunków. Jednokomórkowy pasożyt Toxoplasma gondii, żeby dostać się do organizmu kota, zaraża najpierw któregoś z mniejszych gryzoni: mysz, szczura, etc. i sprawia, że mały futrzak zaczyna czuć nagle podniecenie seksualne na zapach… kociego moczu. Taka zarażona mysz nie odczuwa więc żadnego strachu przed kotem i, będąc bardzo zadowolona, daje mu się pożreć. Po takim posiłku Toxoplasma gondii dostaje się w upragnione miejsce, a kot zaczyna chorować na toksoplazmozę.

Źródło: https://spidersweb.pl/2020/09/grzyb-pasozyt-mrowki-zombie.html

Ewidentnie, homoseksualizm może być tego rodzaju skutkiem działania jakiegoś nieznanego drobnoustroju, który kondycjonuje mózg zarażonego organizmu w ten sposób, iż ten odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci, lub do osób, które pod jakimś względem są odpowiednie do dalszego rozprzestrzeniania zarodników, czyli innych homoseksualistów lub też drobno ustroje te mogą skłaniać te osoby do zachowań, które będą zwiększały możliwości rozprzestrzeniania się zarodników na przykład drogą płciową. Dla mnie jest to całkowita zmiana w sposobie myślenia. Idźmy jednak dalej, bo to wszystkiego nie tłumaczy. Na przykład takie dane: Średnio co trzecie dziecko, które wychowywane było przez pary homoseksualne, jest dziś homo lub biseksualne.  źródło: https://www.rp.pl/artykul/1083302-Homoseksualizm-jest-zarazliwy.html

Zainfekowany organizm kondycjonowany na zachowania homoseksualne może być jedynie częścią planu danego drobnoustroju na zwycięstwo w walce ewolucyjnej, czyli maksymalne rozmnożenie się i zasiedlenie nowych sprzyjających dalszemu rozwojowi środowisk. Możliwe, że w programie danego drobnoustroju istnieje również algorytm, który zakłada przyciąganie nowych "ofiar" i ich kondycjonowanie na pewne zachowania społeczne, korzystne z perspektywy rozwoju danego drobnoustroju - brak higieny w tym również nałogi, brak tworzenia trwałych relacji, czyli zwiększony popęd seksualny i związany z tym brak wierności jednej osobie.

Osoby takie mogą być już kondycjonowane w ten sposób, bez potrzeby bezpośredniego oddziaływania czynnika zarażającego, a proces kondycjonowania przenoszony jest przez osobę zakażoną, czyli zombie. Co to oznacza? Homoseksualizmem można się zarazić poprzez hormony wydzielane przez osoby homoseksualne, które już zostały zakażone tym drobnoustrojem lub poprzez inne oddziaływania bahawioralne (społeczno-kulturowe). Tutaj pojawia się grząski temat, czy hormony mogą regulować zachowania społeczne, patrząc z perspektywy biologii - TAK! Przecież mysz, która jest zainfekowana jednokomórkowym pasożytem Toxoplasma gondii wyobraża sobie kota jako swojego idealnego partnera, miłość życia !!!

Jak to mniej więcej działa u ludzi prezentują dane statystyczne:

Obszerny artykuł prof. Marka Regnerusa dotyczący dorosłych dzieci wychowywanych przez rodziców żyjących w związkach homoseksualnych ukazał się w 2012 roku w 41. numerze prestiżowego czasopisma socjologicznego Social Science Research.

Przystępując do badań profesor przygotował specjalną ankietę, którą rozesłano do ponad 15 tys, respondentów w wieku 18-39 lat. Otrzymał prawie 3 tys. pełnych ankiet Amerykanów, z których wyodrębnił osiem grup wychowywanych przez różne typy rodzin – m.in. dorosłych, którzy wzrastali w pełnych heteroseksualnych rodzinach oraz wychowywanych przez matki lesbijki lub ojców gejów. Następnie podał je analizie pod kątem badania 40 wybranych zmiennych.

Okazuje się, że dorośli deklarujący posiadanie homoseksualnych rodziców częściej niż ci wychowani w rodzinie heteroseksualnej, miewają myśli samobójcze, problemy z prawem, częściej sięgają po narkotyki, mają kłopoty w związkach. Częściej także zdradzają swoich partnerów. Z grupy IBF (rodzina złożona z matki i ojca) 13 proc. zgłosiło romans podczas małżeństwa lub związku kohabitacyjnego, to w grupie LM (matek lesbijek) było to 40 proc.

- Muszą szokować kwestie związane z doświadczeniami seksualnymi: 31 proc. dzieci wychowywanych przez matki lesbijki i 25 proc wychowywanych przez ojca geja podało, że byli przez rodziców zmuszani do seksu wbrew swej woli – pisze w obszernym tekście wprowadzającym do polskiego wydania raportu jego tłumacz, dr Andrzej Margasiński z Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.

Natomiast aż 40 proc. wychowywanych przez matki lesbijki i 30 proc. przez gejów określa się dziś jako homo- lub biseksualiści.

źródło: https://www.rp.pl/artykul/1083302-Homoseksualizm-jest-zarazliwy.html

Dla osoby, która faktycznie zagłębi się w te dane z perspektywy jaką podałem, jest oczywiste, że zachowania ludzi są sterowane przez mózg, do którego docierają sygnały od drobnoustrojów, które dążą do zwyciężenia w swojej własnej grze ewolucyjnej kosztem nosiciela, który zamiast tworzyć pozytywne i trwałe relacje uczuciowe, trwać w poczuciu bezpieczeństwa i higieny jest ciągle skłaniany do realizowania ryzykownych scenariuszy - uleganiu nałogom, posiadaniu wielu partnerów seksulanych lub skłanianiu innych do takich zachowań. Kondycjonowanie nosiciela na takie ryzykowne zachowania może istnieć w planie ewolucyjnym pasożyta żerującego na osobie żywiciela, tak jak ma to miejsce w przypadku grzybów atakujących mrówki, cykady lub drobonoustrojów atakujących myszy i zmieniających ich instynkt samozachowawczy, aby dostać się do organizmu ostatecznego żywiciela, czyli kota.

Co jeszcze można przywołać na potwierdzenie tej tezy: Badania pana dr. Paula Camerona: http://idziemy.pl/spoleczenstwo/czy-homoseksualizm-jest-zarazliwy-

Skoro problem debilnego, niehigienicznego zachowania wśród homoseksualistów nadal jest problemem na zachodzie pomimo uzyskania przez nich wszystkich praw przysługujących normalnym ludziom, to oznacza to, że problem istnieje gdzieś indziej i jest to z pewnością problem sterowania zachowaniem tych ludzi przez drobnoustroje. Nie ma innego wytłumaczenia.

Edited by NomenOmen
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, bardzo ciekawe informacje i wnioski... Takiego wyjaśnienia homoseksualizmu się nie spodziewałem :)

Aż boję się zapytać, ale się zapytam... :)

Czy może podobne mechanizmy można by wziąć pod uwagę do wyjaśnienia niektórych innych zachowań: transseksualizmu, pedofilii... ale to chyba jeszcze bardziej grząski i kontrowersyjny temat... W każdym bądź razie dzięki za wartościowe treści :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 godzin temu, Polon napisał:

Czy może podobne mechanizmy można by wziąć pod uwagę do wyjaśnienia niektórych innych zachowań: transseksualizmu, pedofilii... ale to chyba jeszcze bardziej grząski i kontrowersyjny temat... W każdym bądź razie dzięki za wartościowe treści :)

Ciężko nad tym deliberować czy jakiś drobnoustrój może wpływać na mózg człowieka w ten sposób, iż czuje się ona mężczyzną w ciele kobiety i na odwrót lub czuje pociąg seksualny do dzieci. Także temat jest faktycznie może w tym przypadku naciągany, ale w przyrodzie wszystko jest możliwe. I w zasadzie jeśli chodzi o pedofilię warto było by zbadać co daną jednostkę skłania do takich a nie innych impulsów. Jeżeli czegoś nie widać to nie znaczy, że to nie istnieje. Wydaje mi się, że tak samo obrońcy homoseksualizmu biorą z powietrza tutaj swoje twierdzenia, że : Nie istnieją żadne udowodnione naukowo metody, która pozwalałyby zmienić orientację seksualną człowieka, ponieważ jest ona częścią jego osobowości. źródło: https://swps.pl/strefa-psyche/blog/relacje/18755-terapia-konwersyjna-leczenie-homoseksualizmu-nadal-dozwolone-w-polsce

Autor widocznie nie słyszał o zmianie ukierunkowania popędu płciowego myszy w stosunku do moczu kota. Ale widocznie, my tutaj na hyipforum jesteśmy awangardą. :)

Ciekawy fragment:

Jakie są przyczyny występowania transseksualizmu?

Istnieje wiele hipotez dotyczących przyczyn powstawania tego zaburzenia. Wielu autorów podkreśla rolę czynników środowiskowych, w tym czynników wewnątrzrodzinnych (szczególnie w okresie życia prenatalnego i wczesnego okresu dzieciństwa) i czynników biologicznych, w tym neurohormonalnych. W okresie życia prenatalnego wpływ czynników wewnątrzrodzinnych występuje w fazie szczególnie intensywnego rozwoju danej właściwości, np. psychicznego poczucia płci lub kierunku popędu seksualnego. Prawdopodobnie czynniki biologiczne (np. mózg płodu w okresie prenatalnym ulega uwrażliwieniu na hormony płciowe, polega to na aktywacji odpowiednich receptorów) w połączeniu z niekorzystnymi wpływami środowiskowymi tworzą ostatecznie obraz kliniczny transseksualizmu. Te pierwsze wpływy mają zapewne większe znaczenie niż te drugie – pourodzeniowe. Należy przy tym mieć na uwadze także szereg innych przyczyn, mało lub jeszcze zupełnie niepoznanych, chociażby wszystkich tych, które mogą tkwić w biochemizmie genowym.

Według mojej oceny nauka w kwestii powstawania różnego typu anomalii sama już się zapętliła i wszystko czego nie da się wytłumaczyć zwala, albo na uwarunkowania w jakich odbywa się rozwój konkretnego płodu, albo geny. Jest to taka sama narracja jak Bóg stworzył świat i ludzi i wszystko co żyje na lądzie, w wodzie i w powietrzu. Nadzieję daje właśnie to stwierdzenie, że badania trzeba kontynuować, gdyż mogą istnieć czynniki, które dotąd są jeszcze nieznane i według mnie na tym zasadza się dalszy postęp ludzkości. Jeżeli tego nie będzie to nadal w tych kwestiach będziemy poruszać się w oparach średniowiecznego absurdu i będziemy rok do roku urządzać polowania na czarownice. To o czym napisałem może być podstawą do rozpoczęcia badań. Według mnie jest to niezłe pole dla kogoś kto pragnie rozwinąć kontrowersyjną karierę naukową. Hipoteza, jakoby nasze destrukcyjne z perspektywy dobrobytu i harmonii społecznej zachowania były indukowane przez drobnoustroje, które wpływają na pracę mózgu zainfekowanych organizmów żywych jest naprawdę kontrowersyjna, ale też wprowadza odrobinę świeżego powietrza do pokoju pełnego osób dyszących nienawiścią i przyklejających sobie łatki homofobów lub pomiotów Belzebuba. Przyczną tego stanu rzeczy jest zaś niewiedza.

Ale jedziemy dalej. W pewnym momencie skonstatowałem, że wśród osób homoseksualnych są ludzie albo otyli, albo z niedowagą. W istocie tak faktycznie jest. (Kojarzycie jakiegoś geja pakera? I nie chodzi tutaj o to : https://pl.wikipedia.org/wiki/Gay_bear). Zajrzyjmy do statystyk.

1. Zaburzenia odżywiania

Jadłowstręt psychiczny i bulimia występują częściej u homoseksualistówi biseksualistów (w przypadku lesbijek wyniki badań są mieszane, w jednym z badań wykazano na przykład, że zapadają na jadłowstręt psychiczny i bulimię z podobną częstością jak w populacji heteroseksualnej, a częściej tylko na przejadanie się na tle psychicznym). Wykazano, że osoby o orientacji innej niż heteroseksualna częściej stosują środki przeczyszczające oraz wywołują wymioty w celu redukcji masy ciała. U biseksualistów oraz osób deklarujących się jako niecałkowici heteroseksualiści częściej występują epizody niekontrolowanego spożywania pokarmów. Do zaburzeń odżywiania predysponowani są szczególnie homoseksualiści i biseksualiści wykorzystywani seksualnie w dzieciństwie.

2. Otyłość

Otyłość i nadwaga występuje częściej u lesbijek niż u kobiet hetero- i biseksualnych. Wśród lesbijek obserwuje się częściej większe zadowolenie z własnego ciała oraz mniejsze postrzeganie siebie jako osoby otyłe.

Dane z Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie_osób_LGBT#Zdrowie_lesbijek_i_biseksualnych_kobiet

Co to oznacza z perspektywy teorii zombie przejętego przez drobnoustroje? Osoby homoseksualne mogą faktycznie być zainfekowane jakimś typem drobnoustrojów, które powodują w ich organizmie problemy z zaburzeniami odżywiania, jelitowymi lub pracą wątroby. W ten sposób, powodując zaburzenia odżywiania w ich jelitach tworzone są dodatkowe warunki w celu rozmnażania ich populacji i dalszego jej rozprzestrzenia poprzez kontakty homseksualne, a w konsekwencji osoby te cierpią na wypadanie odbytu, częściej zapadają na raka odbytu lub przełyku, lub chorują na zapalenie wątroby wirusem hcv.

Jeśli chodzi o debilne podejście obecnego świata naukowego do zdrowia osób LGBT niech świadczy ten fragment:

"Bez względu na to, czy postawa taka wynika z żywionych uprzedzeń, braku wiedzy lub
motywowana bywa próbą pomocy – nie jest to prawda. Pomimo że liczba badań przepro-
wadzonych w tym konkretnym obszarze jest ograniczona, ich wyniki wskazują, że pacjen-
ci LGBT mają swoje określone potrzeby, które nie są zaspokajane w dostatecznym stopniu
przez pracowników służby zdrowia, przez co osoby te doświadczają nie tylko dyskryminacji
społecznej, lecz także dyskryminacji zdrowotnej czy naruszeń praw pacjentów. Nierówne
traktowanie, homofobia, bifobia, transfobia lub inne postawy nieprzychylne danej grupie
społecznej mogą mieć duży wpływ na to, jak pacjenci LGBT traktowani są przez służbę zdro-
wia. Sam fakt, że osoby nieheteroseksualne nie są ukazywane, omawiane ani reprezentowa-
ne w publicznym kontekście sektora ochrony i opieki zdrowotnej (ich ewentualna obecność
– jeśli takowa ma już miejsce – ogranicza się zazwyczaj do epidemiologicznych programów
profilaktyki HIV/AIDS), sprawia, że lesbijki, osoby biseksualne i – z uwagi na szczególną
stygmatyzację – geje, mogą czuć się z owego systemu wykluczeni. Stanowi to zaledwie jeden
z wielu aspektów, w jakich osoby należące do tzw. mniejszości seksualnych i/lub płciowych
doświadczają odmiennego traktowania ze strony sektora ochrony zdrowia i zdrowotnej
polityki państwowej. Przyczynia się to do jeszcze dotkliwszego odczuwania natężonej presji
społecznej, a tym samym do przeżywania odmiennych od reszty ludzi problemów i trudno-
ści, wpływających z kolei na ich wspomniane specyficzne potrzeby zdrowotne – zarówno
w zakresie somatycznym, jak i psychicznym.
Ponadto doświadczenie dyskryminacji w innych sferach życia: w domu, szkole czy pracy,
przyczynia się do tego, że osoby LGBT mogą niechętnie ujawniać swoją orientację seksualną
lub tożsamość płciową lekarzowi pierwszego kontaktu, ponieważ obawiają się dyskryminacji, 12
wyśmiania, osądu, krytyki czy bagatelizowania problemów, z którymi się zgłosiły. Z tego też
powodu, pacjenci i pacjentki mogą nie uzyskać odpowiedniej opieki zdrowotnej – zarówno
tej w wymiarze odpowiadającym bezpośrednio potrzebom osób LGBT, jak i tej wynikają-
cej z sytuacji właściwej, kompetentnej oraz profesjonalnej relacji specjalista-pacjent. Należy
zatem stworzyć dogodne warunki dla rozwoju wzajemnego zaufania, szacunku i szczerości,
a także postawy bezwzględnego poszanowania godności osobistej drugiego człowieka nie-
zbędnych podczas świadczenia usług medycznych, psychologicznych oraz społecznych."

źródło: https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2016/04/Zdrowie-LGBT-_-Przewodnik-dla-kadry-medycznej.pdf

W jaki sposób lekarz ma przetłumaczyć homoseksualiście, że seks w ciągu jednej nocy z kilkunastoma osobami bez zabezpieczenia może źle się dla niego skończyć? Czy lekarz ma zaproponować takiej osobie chęć dołączenia do następnej orgiety, aby ten nie czuł się urażony.

Ale bądźmy profesjonalistami. Sądzę, że teoria drobnoustrojowa powinna zostać włączona do praktyki lekarskiej.

Ten fragment jest bardzo ciekawy: Osoby, które odczuwają silny popęd seksualny i nie mogą się powstrzymać przed jego zaspokojeniem, przeżywają w konsekwencji silne poczucie winy. Jeden z moich pacjentów miesiącami powstrzymywał się od seksu. Przychodził jednak czas, kiedy popęd seksualny był tak silny, że zaczynał szukać w internecie usług seksualnych. Umawiał się na randki, uprawiał seks bez zabezpieczenia – co jest bardzo ryzykowne i autodestrukcyjne. Ciąg się kończył, a on zaczynał siebie karać, między innymi okaleczał się. Następnie szedł do spowiedzi, otrzymywał surową pokutę i rozgrzeszenie. Żył tak przez wiele lat, aż w końcu trafił na terapię.

źródło: https://swps.pl/strefa-psyche/blog/relacje/18755-terapia-konwersyjna-leczenie-homoseksualizmu-nadal-dozwolone-w-polsce

Czy popęd seksualny może być aż tak silny, że komuś zaczyna iść uszami dym? To musi być sprawka jakiegoś czynnika, który jest wciąż przed nami ukryty. Możliwe, że właśnie jakieś mikroorganizmy przejęły kontrolę nad mózgiem takiej osoby, i osoba ta nie może w inny sposób uzyskać rozładowania napięcia seksualnego niż ten, który został określony przez substancje chemiczną wytworzoną przez pasożyta.

Z pewnościa, skoro oferowane przez różne instytucje metody leczenia homoseksualizmu nie działają, to znaczy, że przyczyna tego rodzaju zachowania istnieje gdzieś indziej.

Do rozmyślań :

Czym skutkuje uczestnictwo w terapii konwersyjnej?

Wśród moich pacjentów były osoby, które przeszły tę terapię. Mieli oni silnie rozwinięte objawy depresji, gnębiło ich poczucie winy, często dążyli do autodestrukcji. Wielu z nich walczyło z myślami samobójczymi. Po zakończeniu pseudoterapii stan pacjentów jest gorszy niż przed jej rozpoczęciem. Bo wcześniej mieli nadzieję na poprawę, a teraz już nie. Najczęściej takie osoby są kierowane na konsultacje psychiatryczne, muszą też wspomagać się farmakologicznie. Jako psycholog pracuję z nimi, by zaakceptowali swoją orientację egodystoniczną. Czyli zaakceptowali siebie takimi, jakimi są.

Według mnie ten fragment pokazuje jedynie kapitulację jednej jak i drugiej strony. Co ma powiedzieć osobie homoseksualnej psycholog, który nie dysponuje odpowiednimi narzędziami diagnostycznymi i środkami zapobiegawczymi. Być może porady odnoszące się do zaakceptowania stanu, w którym osoba czuje się nie swojo i chciała by się z niego wyleczyć jest równoznaczne ze średniowiecznym panacemum na wszystko - modlitwą i upuszczaniem krwi.

Jest jeszcze inna ciekawa metoda, która wskazuje dość obiektywnie na to czy dana osoba może mieć skłonności homoseksualne czy też nie. Jest nią astrologia. Kiedyś czytałem, że wśród homoseksualistów częściej występują pewne konfiguracje planetarne. Czyli na przykład opozycja Marsa do Jowisza w horoskopie urodzeniowym lub twarde aspekty marsa i plutona. Jest to temat, który obecnie jednak mniej mnie interesuje, ale wskazuje tutaj na przyczynę takiego stanu rzeczy oraz sprawczość samego momentu urodzenia na zdarzenia jakie będą się przytrafiać danemu człowiekowi w trakcie jego życia. I tutaj ciekawe jest, że Mars symbolizuje nasze działanie, a Jowisz systemy społeczne i religijne. W astrologii klasycznej analiza kosmogramu kończyła się na Saturnie, zaś we współczesnej astrologii dodano pozostałe planety czyli Urana, Neptuna i Plutona. Pluton jest władcą znaku Skorpiona, który może też odpowiadać za aspołeczne zachowania, nałogi i nienormalne zachowania seksualne. Jednakże jest też inna teoria, która mówi, że Pluton rządzi tym co ukryte, czego nie można zbadać gołym okiem.

Dlatego też, w takich konfiguracjach gdzie w horoskopie urodzeniowym Pluton jest w twardych aspektach do Marsa, czyli tej siły w naszym życiu, która skłania nas do działania tutaj w kwestii homoseksualizmu może okazać się, że właśnie osoby homoseksualne są skłaniane do swoich różnych zachowań seksualnych lub innych destrukcyjnych nałogów właśnie przez ukryte siły działające w przyrodzie, których nie widać gołym okiem, drobnoustroje na przykład, które mają zdolność do zmiany ludzkiej psychiki. Skorpion i Pluton wiążą się też z różnymi doświadczeniami psychodelicznymi i narkotycznymi, więc nic dziwnego że tego rodzaju zachowania mogą być wywoływane przez działanie jakichś substancji psychoaktywnych wytwarzanych przez te drobnoustroje. Tak jak ma to miejsce w przypadku właśnie mrówek, cykad, czy myszy.

To by było na tyle z mojej strony. :) Aha wśród dawnych medyków, takich jak Parcelsus panowało przekonanie, że lekarz powinien być dobrym astrologiem. Notabene, Nostradamus był i dobrym astrologiem i świetnym lekarzem jak na swoje czasy.

Edited by NomenOmen

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Przytaczam tu kilka artykułów odnoszących się na temat badań czynników powodujących homoseksualizm.

 

Efekt braterskiej kolejności urodzeń:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_braterskiej_kolejności_urodzeń

- Każdy kolejny starszy brat zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia homoseksualnej orientacji seksualnej o około 33%.
- Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem efektu braterskiej kolejności urodzeń jest hipoteza matczynej odporności (postulująca występowanie u matki przeciwciał przeciw męskim antygenom płodu).

 

Muszki potwierdzają tezę, że homoseksualizm jest cechą wrodzoną:

https://wyborcza.pl/7,75400,18024936,muszki-potwierdzaja-teze-ze-homoseksualizm-jest-cecha-wrodzona.html

- Homoseksualni mężczyźni mają statystycznie więcej sióstr i braci. Matki homoseksualnych mężczyzn mają zatem, statystycznie rzecz biorąc, więcej dzieci.

 

Mózgowe uwarunkowania orientacji seksualnej:

https://ruj.uj.edu.pl/xmlui/handle/item/202011

Na dzień dzisiejszy trzy wiodące teorie to: teoria matczynej immunizacji, wraz z powiązanym efektem starszych braci, teoria genowa oraz teoria prenatalnego wpływu hormonów.

 

Homoseksualizm naukowo i bez emocji. Orientacja seksualna rozstrzyga się na etapie życia płodowego:

https://www.focus.pl/artykul/byc-albo-nie-byc-gejem

- Leworęczność – według amerykańskiego neurologa Normana Geschwinda – jest wynikiem nadmiaru testosteronu. Nadmiar ten spowalnia wzrost lewej półkuli mózgu rozwijającego się płodu. Homoseksualizm spowodowany jest w podobny sposób, przy czym zamiast nadmiaru testosteronu płód męski otrzymuje go zbyt mało, a często też zbyt późno.
- Trzecie jądro podwzgórza (INH3) jest u gejów dwukrotnie mniejsze niż u mężczyzn heteroseksualnych.

 

To geny odpowiadają za preferencje seksualne – dowodzą największe dotąd badania DNA gejów:

https://www.rp.pl/Zdrowie-/311279997-Geny-odpowiadaja-za-homoseksualizm.html

- Zespół Sandersa przebadał DNA 409 par braci o orientacji homoseksualnej. Jedyną cechą wspólną była orientacja seksualna. Naukowcy rozumowali, że skoro 818 mężczyzn różni wszystko oprócz homoseksualizmu, to poszukiwane w ich DNA podobieństwa będą dotyczyły tego, co ich łączy. I znaleźli. Pierwszy region leży na chromosomie X (Xq28), drugi na chromosomie 8 (8q12).

 

Tyle badania.

Wnioski:

Obraz który się wyłania z tych badań jest taki, że w przyrodzie istnieją różne formy regulacji. Im większa dzietność tym trudniej, by rodzice spełnili potrzeby wszystkich dzieci. Skutkiem tego kolejni synowie, stają się opiekunami swoich braci i sióstr i w ten sposób wzmacniają rodzinę. Innymi słowy dla siły gatunku liczy się nie tylko liczebność, ale też siła i więź jego członków.

Akceptacja dla osób homoseksualnych jest większa tam gdzie cywilizacja, czy systemy prawne i państwo działają mniej skutecznie i nie tak całościowo. W regionach mocniej upaństwowionych rodzina deleguje większą część swojej mocy na państwo, przez co homoseksualizm również jest postrzegany jako zbyteczny.

Tak też w epokach historycznych osoby homoseksualne traktowane były jako pewne dodatkowe wsparcie społeczeństwa.

W przypadku Żydów po wydostaniu się z niewoli babilońskiej potrzebowali oni wzmocnić się i zebrali istniejącą wiedzę i także prawodawstwo. Promowana zarazem była liczna rodzina, więc osoby nie dążące do posiadania potomstwa były źle postrzegane. Tak się stało, że za pomocą narodu żydowskiego zrobiono kilka rzeczy: utworzono nowe doktryny na bazie tej która była pod ręką, przemycono dawniejszą wiedzę, bliższą oryginalnej dla wszelkiego rodzaju elit i arystokracji, w postaci płaszcza dla pozostałych ludzi. Niemniej wiedza powinna być rozpatrywana na różnych poziomach, toteż dla każdego rytuału jest wiele poziomów znaczenia i realności. Na każdym z tych poziomów jest pewien filtr i "stróże".

Obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że ludzkość jest w stanie złamać co najmniej niektóre z filtrów, zatem wywołuje to wiele chaotycznych działań, zarówno walczącej ludzkości, jak i tych co walczą o utrzymanie filtra. Te działania się ścierają ze sobą. Osoby homoseksualne jako istniejące na granicy systemu moralnego są zaprzęgnięte, by ukryć dużo bardziej rażące nie tylko naruszenia, ale całe obszary nie podlegające moralności, a zarazem wzmaga się potrzeba rewizji istniejących systemów moralnych i dążenie do lepszego porozumienia całej ludzkości.

Edited by Redix

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Redix, ciekawe ale na hipotezie wrodzonej genetyczności nie da się zarobić, stworzyć jakiejś fundacji, przprowadzić badań sponsorowanych przez różnego typu lobby. :) W każdym razie Twoje informacje są bardzo cenne, to by wyjaśniało skąd w różnych systemach społecznych pojawiło się zjawisko eunuchów, którzy mieli za zadanie strzec żon mężczyzn, którzy w hierarchii społecznej uzyskali status samców alfa.

Dla mnie interesującym zjawiskiem jest też to, kiedy jakiś mężczyzna po nieudanych relacjach z kobietami nagle uświadamia sobie, że jest gejem lub żyjąc w normalnym związku heteroseksualnym określa siebie jako osobę, która źle czuje się w swojej własnej skórze. Dla mnie osobiście jest to ewidentnie problem natury psychologicznej. Ktoś działa według impulsów, które dyktuje mu w danej chwili rozregulowany system hormonalny lub tzw. biochemizm genowy i jak dla mnie medycyna powinna iść w tym kierunku, aby takie osoby jednak mogły uzyskać pomoc lekarza, a nie tylko i wyłącznie były nakłaniane do akceptacji tego stanu rzeczy.

Według mojej opinii, skoro nauka dąży do ulepszania wszystkiego, tworzy się nowe super-szczepionki, które pozwolą nam żyć pomimo rozwijających się różnych dzikich wariantów chorób przenoszonych przez wirusy, bakterie i tak dalej to z drugiej strony medycyna powinna dać rozwiązanie także na tego typu problemy ludzkości. Ktoś na przykład powinien obliczyć ile rocznie kosztuje system gospodarczy spór pomiędzy społecznością LGBT a różnego typu organizacjami konserwatywnymi. Dla mnie sprawa jest zero-jedynkowa i w tym względzie nie powinno być żadnej dbałości o prawa człowieka lub samooszukiwanie siebie gadaniem, że miłość nie wybiera. Skoro na przykład ja osobiście jestem zakochany w dziewczynie, a ona pomimo moich prób mnie odtrąciła to nie mogę przecież nic z tym zrobić, na przykład wyjść na ulicę i wrzeszczeć, że naruszyła ona moje prawa człowieka do kochania i bycia kochanym.

Skoro tym bardziej jest to sprawka genów, to być może zadanie już na wstępie jest ułatwione i w przyszłości nastąpi przełom w modyfikowaniu ludzkiego genomu i na zamówienie jak komuś nie będzie pasowała jego orientacja seksualna to sobie zaaplikuje zastrzyk i po kłopocie. Do tego powinno się dążyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Obawiam się, że gdyby istniała szczepionka zmieniająca homoseksualizm na heteroseksualizm, to zwłaszcza w państwach rządzonych przez rządy prawicowe, konserwatywne, zapewne wespół z poparciem dominującej tam religii, mogliby wprowadzać obowiązek takich szczepień przykładowo wszystkich nowo urodzonych dzieci, tak profilaktycznie, na wszelki wypadek, gdyby któreś akurat miało geny sprzyjające wystąpieniu u niego homoseksualizmu. W efekcie zapewne w ciągu bardzo krótkiego czasu homoseksualizm by wymarł w tych państwach, albo i na całym świecie jeśliby się to rozpowszechniło.

I teraz nasuwa się pytanie: Czy gdyby homoseksualizm całkowicie przestał istnieć, to miałoby to jakieś istotne konsekwencje dla życia na ziemi, dla przyrody, dla ludzkości? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba by znać powody istnienia homoseksualizmu, a póki co, na razie nie ma jednoznacznych odpowiedzi w tej kwestii.

Edited by Polon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego NIEMCY potrzebują POLSKI?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sytuacja podobna do sprawy Floyda. Tylko z Dolnego Śląska...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



  • Posts

    • Уважаемые издатели! Встречайте « Золотой дракон » - отличное приключение для всех любителей загадочной Азии. Вас ждут крутые кампании для GEO Вьетнам, Шри-Ланка и Филиппины , лучшие предложения и конечно же возможность выиграть для всех. Почему этот конкурс определенно для вас? Это просто: - не требует регистрации - простые правила - переходи в конкурентные предложения и попадай в ТОП - розыгрыш крутых призов. Конкурс продлится 3 месяца, и мы объявим победителей в прямом эфире в марте . Мы ждем вас! Детали акции https://my.leadgid.com/campaigns/1  
    • Update #31 Wyniki drugiego i trzeciego tygodnia listopada to odpowiednio 1,6% i 1,8%. Wynik na koniec listopada: 7,2%. Nowy newsletter:  
    • Nazwa programu: Hyperfund (tutaj OPIS )  - po 10. grudnia zmiana nazwy na HyperVerse Program nie jest w zasadzie HYIP-em, to raczej długoterminowy program inwestycyjny, stworzony przez ludzi znanych w świecie kryptowalut. Można mieć dzięki niemu bardzo dobry dochód pasywny. Minimum inwestycyjne: 300 USD Plan inwestycyjny: 15% miesięcznie, możliwość procentu składanego Akceptowane metody płatności: USDT (Tether)   REJESTRACJA   Komentarz własny i szczegółowy opis programu: Program jest stworzony przez ludzi dobrze znanych w świecie kryptowalut. Hyperfund wchodzi w skład całego ekosystemu rozmaitych produnktów Hyper... jak np. HyperPAY, HyperFIN, HYPERBC, HyperMining itp... Twórcy projekt są również właścicielami giełdy kryptowalutowej HOO. Wszystko to działa w oparciu o branżę kryptowalut. Projekt ma własne tokeny: HC, HyperDAO i MOF. Generalnie może to budzić zaufanie co do tego, że projekt ma solidne i wiarygodne podstawy. Żeby wejść do programu należy kupić "Udział". Udziały są po 300$, 500$ i 1000$. Można je dowolnie składać i np. wejść za 800$ kupując 500$+300$. Minimalnie trzeba wejść za najmniejszy udział, czyli 300$. Udziały kupujemy za USDT (można do tego użyć np. którejś z giełd krypto jak Coinbase albo Binance). Zwrot z inwestycji wynosi 0,5% dziennie (również w soboty, niedziele i święta), co daje ok. 15% miesięcznie. Koszt zakupionych udziałów nie podlega zwrotowi, więc na zero wychodzimy po 200 dniach uczestnictwa. Od 201 dnia mamy czysty profit. Nasz udział pracuje aż do momentu, gdy uzyskamy 300% zwrotu. Jak uzbiera się co najmniej 50$ zysku, to możemy to wypłacić, albo ponownie zainwestować uzyskując procent składany. Program ma rozbudowany system refów. Jest to system 20-poziomowy - 20%, 15%,... 1% Program jest absolutnie MEGA  Jestem w nim już kilka miesięcy i wierzę, że będę w nim jeszcze kilka lat UPDATE!!! SERWIS MA PRZERWĘ TECHNICZNĄ, PONIEWAŻ TRWA KONSERWACJA SERWERÓW - POTRWA TO DO 10 GRUDNIA. SERWIS ZMIENI TEŻ NAZWĘ NA  HyperVerse    
    • Ten program nie działa. Strona jest nieaktywna.  Proszę przenieść do działu SCAM
    • Czy to wszystko jest warte uwagi? Groszowy zarobek wobec konieczności poświęcenia masy czasu, który też ma swoją wartość.
×