Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




overlord25

korwin bzdury pisze

Recommended Posts

Chyba jednak wolę debatę o opłacie reprograficznej niż debatę o aborcji. Taki jakiś bezpieczniejszy temat to jest i zabawniejszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm... Ale w jednej i drugiej debacie chodzi o reprodukcję :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w końcu jak to jest?

Jest podatek czy nie jest? :) 

Swoją drogą naprawdę przednie się bawiłem gdy śp. Jan Guz chciał uczyć Roberta Gwiazdowskiego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://www.onet.pl/sport/onetsport/euro-2020-jest-decyzja-ws-teczowej-opaski-manuela-neuera/ky1ly7v,d87b6cc4

No faktycznie... Nigdy nie miałem najmniejeszej wątpliwości, że tęczowa opaska Neuera to powszechnie znany i szanowany drużynowy symbol różnorodności, która jest otwarcie popierana przez europejską federację i kompletnie nie rozumiem jak można być takim idiotą by przypuszczać, że miała jakikolwiek związek z manifestacją polittyczną a w szczególności ze wsparciem lgbtqia+parę innych literek.

Podobnie też propozycja monachijskiego burmistrza by niemiecki stadion podświetlić w kolorach tęczy jest ptrzejawem jego miłości i  lagodności i nie ma nic wspólnego z zamanifestowaniem sprzeciwu dla polityki Węgier wobec wieloliterowych ruchów i w żaden sposób nie jest konfrontacyjne w stosunku do określanych jako homofobiczni kibiców węgiersakich...

Szczyt politycznej propraawności i narzucania - pod pretekstem równości - jedynego poprawnego światopoglądu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://sportowefakty.wp.pl/euro-2020-2021/945469/dunska-federacja-skrytykowala-uefa-ws-eriksena-niemiecki-lekarz-pokajal-sie-w-te

"Otworzył oczy i zaczął ze mną rozmawiać. Zapytałem go po angielsku: "Jesteś z nami?". Odpowiedział: "Tak, jestem". A później dodał: "O cholera, mam dopiero 29 lat"

No przecież oczywistą oczywistością jest, że powtórzenie przez niemieckiego lekarza tej rozmowy mającej miejsce między nim a Eriksenem tuż po udanej resuscytacji to skandal nad skandale i w ogóle chamstwo jakieś niebywałe, bo przecież prawo do gadania bądź niegadania o całej sytuacji to monopol duńskich służb prasowych.

Naprawdę nie wiem kto mógł się w przytoczeniu tych słów dopatrzeć czegoś zdrożnego czy niedopuszczalnego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Celem tego jest to, aby tytułem artykułu zaciekawić jak największą liczbę osób, które wejdą na stronę i go przeczytają. Stąd takie wyolbrzymianie czegoś, co w istocie nie jest niczym nadzwyczajnym. Tym bardziej, że autor artykułu oprócz jednego zwykłego czyjegoś pytania, nie zacytował żadnych innych wypowiedzi, które by mogły potwierdzić rzekomą "burzę w mediach" lub to, że wszyscy zostali tym zszokowani.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm...

A co dziwnego jest w tym, że w ustawie zmieniającej kodeks karny wprowadza się różne przepisy karne. To nawet przepisy karne zachaczające o ideologię czy ludków LGBT i Parę Innych Literek, Których Już nie Pomnę z Plusem na Końcu powinni być wprwadzane odrębną ustawą? 

A gdzie hasła by nie dzielić a łącczyć? Hasło głupie ale od tych od Coraz Dłuższego Wieloliterowego Skrótu z Plusem na Końcu pochodzi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karanie nauczycieli za mówienie o homoseksualizmie w szkołach to jest po prostu cenzura.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, overlord25 napisał:

Karanie nauczycieli za mówienie o homoseksualizmie w szkołach to jest po prostu cenzura.

Nie do końća. Karanie jest konsekwencją naruszenia zakazu. Natomiast wprowadzenie takiego zakazu samo w sobie jest niewątpliwie cenzurą...

Owszem... Tyle, że cenzura w modelu szkolnictwa licencjonowaneg i nadzorowanego przez reżimy to nic nadzywyczajnego lecz norma.

Czym bowiem, jeśli nie cenzurą jest określenie tzw. minimum programowego. narzucanie jeśli nie kompletnych to przynajmniej kierunków programów nauczania.

Ot, dla przykładu cenzura edukacyjna w w Wielkiej Brytanii https://wiadomosci.onet.pl/wbi/wielka-brytania-zakazala-nauczania-kreacjonizmu-w-szkolach/5yf7v3l...

A co do karania...

No cóz... To dość logiczne, że skoro czegoś się zakazuje to za złamanie zakazu przewiduje się karę lub jakieś konsekwencje jego naruszenia... Wporwadzanie zakazu bez karannia to głupota, bo uniemożliwia w praktyce egzekwowanie zakazu. 

Albo to...

"Włoska ustawa stanowi, że szkoły i inne instytucje publiczne powinny organizować "ceremonie, spotkania i inne stosowne działania" z okazji Dnia Walki z Homofobią. Powinny też "promować kulturę szacunku i integracji, zwalczać uprzedzenia, dyskryminację i przemoc motywowaną orientacją seksualną i tożsamością płciową""

Źródło: https://www.o2.pl/informacje/watykan-przeciwko-wloskiej-ustawie-o-homofobii-bezprecedensowy-akt-6653415196507104a

Czyż to nie cenzura?

Najśmieszniejsze w tym wszyskim jest to, że regulacje węgierskie i włoskie są w zasadzie identyczne (poza szczegółami).

Osobiście - jak pewnie wiecie - jestem zwolennikiem nie wtykania łap przez Państwo we wszysko co się rusza i nie rusza... Tyle, że realia są zupełnie inne...

Jednak problem, który dostrzegam rysuje się bardzo wyraźnie...

Mianowicie doskonale widać, że to wszeliej maści liberałowie i socjaliści skryci pod płaszczykiem rzekomej demokracji stanowią znacznie poważniejszy problem niż tzw. populiści. 

Dlaczego?

Powód jest bardzo prosty. Otóż to oni zupełnie przedefiniowali demokrację... To już nie pisowski żart lecz fakt, że wg nich prawdziwa demokracja polega na tym, że bez względu na wyniki wyborów i program zwycięskiej opcji wdrażać należy jedynie słuszny program - ich program.Teraz wolność poglądów nie polega już na tym, że mogę mieć taki czy inny stosunek do homosi czy innych delikwentów lecz na tym, że mam mieć ten jeden słuszny... Mam ich kochać...

Tymczasem dla mnie wolność polega na tym, że homoś ma prawo nazwać heteryka zboczeńcem i zwyrodnialcem jeśli tak uważa... Ale i ja mam mieć prawo w ten sam sposób ocenić jego orientację czy zachowanie...

I - na Boga! - skońćzmy już z tym pieprzeniem na temat hejtu i temu podobnych...

Otóż właśnie na tym polega wolność słowa, że ktoś inny moją opinią może się poczuć urażony. Podobnie jak i ja mogę się poczuć urażony czyjąś opinią...

Nie może być tak by postępowe środowiska tworzyły swoje nowomowne obelgi. Tak obelgi, bo dziś np. słowo homofob funkcjonuje dokładnie w takim znaczeniu. Kiedyś by zasłużyć na to miano trzeba było się naprawdę mocno postarać i rzeczywiście wykazywać się pogardą bądź nienawiścią do homoseksualistów. Dziś wystarczy krytycznie wyrazić się o homosiu nawet niekoniecznie w kwestiach jego seksualności. Coraz barrdziej przypomina to inną współczesną obelgę czyli nazywanie kogoś antysemitą... 

I teraz te nowe obelgi są rzucane na prawo i lewo, bez żadnego skrępowania ale obrzucony  tą obelgą nie ma praktycznie prawa wyrazić swej opinii... 

Całe szczęście, że jeszcze jest hyipforum...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



  • Posts

    • No zgadza się. Wg moich subiektywnych przekonań pedofilia jest złem chociażby dlatego, że powoduje krzywdę drugiego człowieka. Zoofilię i kradzież też uważam za zło. Natomiast moje subiektywne poglądy na te, czy inne tematy nie wykluczają poglądu, że różne zjawiska mogą być częścią natury. Zarówno te zjawiska, które człowiek uznaje za pozytywne, jak i te które uznaje za negatywne. Nie mamy przecież żadnych obiektywnych powodów aby sądzić że jest tak, lub tak. Ja nie twierdzę że jest tak jak mówię, a jedynie mam taką myśl, w momencie, kiedy próbuję odrzucić wszelkie subiektywne powody i pojawia się pytanie: Jakie źródło ma homoseksualizm? I wówczas, kiedy brakuje tych wszystkich subiektywnych powodów, to pozostaje to co jest powyżej tego wszystkiego, czyli natura, Stwórca... Ale równie dobrze można podawać inne przykłady: Wielu ludzi uważa, że najgorszą rzeczą jaka może ich spotkać to ich własna śmierć lub śmierć kogoś bliskiego. Masę razy słyszałem mówienie o śmierci, jako że wydarzyło się coś złego. No tak, z punktu widzenia człowieka, to jest coś złego, przecież śmierć jest zaprzeczeniem życia. Tyle tylko, że śmierć jest zgodna z naturą i jest jej częścią. Albo wspomniany przeze mnie wcześniej przykład zachowań homoseksualnych u zwierząt. Niby homoseksualizm jest zły. Czy zatem u zwierząt też jest zły i niezgodny z naturą skoro naturalnie w tej naturze występuje? No właśnie o tym pisałem wcześniej. Człowiek uważa że pozjadał wszystkie rozumy i jest na tyle mądrzejszy od natury, że decyduje sobie co jest niezgodne z naturą. Tyle tylko, że w pewnym momencie pojawia się problem chociażby z tego powodu, że różne kultury, różne religie, traktują różne kwestie  światopoglądowe w różny sposób, a czasem nawet w sposób sprzeczny ze sobą. I wtedy pojawia się pytanie: czy to ta kultura, ta religia ma rację, czy może tamta? I oczywiste jest, że poszczególne kultury, religie będą obstawały za swoimi światopoglądami.  Ale to nic złego, gdyż uważam że nawet ten fakt istnienia różnych poglądów przez różne kultury też jest elementem natury. Tak więc ludzie mogą w różny, nawet sprzeczny ze sobą sposób próbować opisywać  mechanizmy działania świata, co nie wyklucza że te mechanizmy są częścią natury. Pewnie, że naturalne. Tyle tylko, że skala szkodliwości człowieka zaczyna osiągać takie rozmiary, że natura być może zaczyna włączać kolejne guziki uruchamiające kolejne mechanizmy samoobrony przed działalnością człowieka. I to przecież też może być naturalne, że układ, w którym jeden czynnik (człowiek) powoduje zachwianie tego układu, to ten układ próbuje się tego czynnika pozbyć lub przynajmniej ograniczyć jego wpływ...
    • Ależ jasne... Jakby się dobrze zastanowić to medycynie akademickiej bliżej do pseudonauki niż nauki... A psychiatrii w szczególności... To także kwestia umowna. Dość przypomnieć, że nie tak dawno jeszcze lekiem na prawie wszysko było upuszczanie krwi a lekarze uznawani byli za uczonych od zarania dziejów... Owszem...  Tyko co do zasady bycie syfilitykiem, schizofrenikiem albo pozamedycznie prostytutką także nie powinno być powodem do ich piętnowania. A, że czasami jest wynika właśnie z tego, że ludzie, i tylko ludzie, wytworzyli jakieś zasady moralne i obyczajowe, które do pewnych zjawisk czy chorób nastawiają w taki sposób. Co dość istotne nie zawsze te zasady moralne muszą przekładać się na zakazy.  Ludzie są ludźmi... I od wieków nie nauczyli się bby rozróżniać grzech od grzesznika, prostytucję od prostytutki, homoseksualizm od homoseksualisty...  I mówiąc za siebie... Ja nie oczekuję wprowadzenia jakichkolwiek przepisów wymierzonych w homoseksualistów. Bardziej oczekwiwałbym egzekwowania onbecnych oraz zaostrzenia obecnych przeepisów w zakresie obyczajności... Bo możesz mo wierzyć, że jak oburza mnie to co dzieje się na tzw. paradach równości tak samo oburzałoby mnie gdyby równie wyuzdane zachowanie prezentowały grupy moherowe czy jakiekolwiek inne. Zresztą aż mi się śmiać chciało z oburzenia na Korwina w gaciach w sklepie wyrażane przez tych, którym w ogóle nie przeszkadzają gołe dupy na gejowskich paradach.       
    • Nauka akademicka skupiona jest na świecie materialnym i co najwyżej może badać struktury w mózgu lub wydzielanie hormonów. W tym przypadku takie badanie jest niewystarczające gdyż to zjawisko związane jest z odwróconą bądź zmienioną polaryzacją energetyczną. Nie jest to stan pożądany, bo powoduje zaburzenie pola świadomości, równocześnie sam jest pochodną zaburzonej tożsamości. Tak, ale nie znane były ani powody tego zaburzenia, ani jak je korygować. Ostatecznie nawet samo uznanie tego stanu za zaburzony nie doczekało się fundamentu. Proponuję zapoznać się z pracą Barbary Ann Brennan. Ukazuje ona, iż istnieją całe dziedziny wiedzy zupełnie poza zasięgiem akademickiej nauki, a jednocześnie wciąż nie dają jeszcze odpowiedzi na wiele pytań. Homoseksualizm ewidentnie jest zaburzeniem, jednocześnie nie jest to powód dostateczny napiętnowania osób tego doświadczających. Zaburzenie to może być odczuwane przez inne osoby jako dyskomfort. To w tej drugiej osobie powoduje mniej lub bardziej uświadomioną potrzebę reakcji na czynnik, który negatywnie wpływa na jej własną organizację energetyczną, czyli zarówno samopoczucie jak i zdolność do sprawnego osiągania celów. Ogólnie jednak inne czynniki mogą łagodzić wzajemny kontakt.    
    • Jasne... Dokładnie z tego samego powodu nie ma powodu uznawać za coś złego zdrady, kradzieży. Czy podobną miarę winniśmy przyłożyć do zoofilii a nawet pedofilii?...  Bo w sumie dlaczegóżby nie?  Bo niby dlaczego zofilia/pedofilia miałby być złe. Wszak jedyne powody, dlaczego zofilia/pedofilia jest oceniany jako zło, to powody subiektywne osób, środowisk, społeczności, które je tak oceniają i na które istotny wpływ mają te różne czynniki kulturowo-środowiskowo-religijno-itp... NIeprawdaż? Owszem... Co wcale nie wyklucza, że człowiek wporwadza pewne zasady i tworzy zakazy właśnie dlatego, że jakieś zjawisko jest sprzeczne z naturą... I oczywiście można się upierać i twierdzić, że stosunki homoseksualne są tak samo naturalne jak heteroseksualne. Można się też upierać, że adocja jest tak samo naturalną metodą posiadania potomstwa jak klayczny (aż boję się użyć tego określenia) sposób oparty na prokreacji. Można, choć nie tylko brzmi ale jest to p[o prostu idiotyczne... Zresztą, nie chodzi tu o to czy coś uważamy za zło. Bo tu rzeczywiście duży wpływ na to będzie miało nasze podejście do moralności czy kwestii religijnych. Aczkolwiek żadna z nich nie będzie jeszcze przesądzała tego jak traktujemy homoseksualizm. Mimo, iż dla mnie czynny homoseksualizm jest czymś złym - podobnie jak np. prostytucja - to nie domagam się jego penalizacji a już na pewno nie domagam się jego zakazania. I chyba mało kto w Polsce czegoś takiego się domaga. Natomiasst sprzeciwiam się promowani tej i innych szkodliwych ideologii. Tylko tyle i aż tyle... Hm... To chyba dość naturalne ? Bo niby kto miałby sobie rościć pretenje do decydowania i tworzenia norm? Kaczka? Szympans? Koń? Bo o ile zdaje mi się to homo sapiens sapiens  jest jedyną rozumną istotą do tego też jedyną, która wytworzyła jakieś zasady moralne czy też obyczajowe... Co ciekawe w judaiźmie i chrześciajaństwie śmiertelność człowieka i jego wypędzenie z raju są skutkiem chęci samodzielnego decydowania co jest dobre a co złe. Czyż to nie drzewo poznania dobra i zła rosło w centrum raju? Na marginesie progresiści w niczym się w tym zakresie nie różnią... Wszak to oni - a i Ty także - próbują tak przedefiniować pojęcie normalności i naturalności by było kompletną odwrotnością klasycznego rozumienia... Widzisz...  Jakoś do 1990 roku (SIC!) homoseksualizm dość powszechnie w całym świecie traktowany był jak choroba bądź zaburzenie. Czyli coś niezbyt naturalnego. I co się nagle od 1990 roku stało, że w ciągu ledwo 31 lat homoseksualizm jest nie tylko czymś normalnym i zupełnie naturalnym ale nienormalnym jest myslenie inaczej... Paranoja...  
    • Program został przeniesiony do działu SCAM.
×