Jump to content

PARTNER GŁÓWNY:

hyip monitor

PARTNERZY
STRATEGICZNI:

SCFtoken

AdBlock wykryty!

 

sketch-logo.png

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest możliwe dzięki wyświetlaniu reklam online naszym czytelnikom. Staramy się, aby nie były one liczne ani przedstawiane w sposób agresywny. 

Prosimy więc o wyłączenie dodatku typu AdBlock dla strony hyipforum.pl :)

 

Reklama




Ivaho

Forex - rynek wiecznej hossy ;)

Recommended Posts

Zyski niezależne od koniunktury gospodarczej, transakcje warte miliony dolarów, wielcy przegrani i zwycięzcy - to świat inwestorów działających na rynku walutowym. To właśnie Forex, globalny kantor, w którym zarabia się niezależnie od trendów na rynku.

 

Każda zmiana kursu walutowego to potencjalna szansa na zyski na jednej walucie i straty na drugiej. Tu każdego dnia jest jakiś trend - wzrostowy lub spadkowy, tu nikt nie czeka na 2 miesiące hossy na akcjach. Rynek wymiany walutowej rozwinął się dynamicznie od lat 70. - na początku były to dziennie obroty rzędu 5 mld dolarów, obecnie sięgają 7 bln dziennie. Zmianie uległy też motywy zawierania transakcji walutowych - wraz z rozwojem instrumentów pochodnych, pierwotne założenia dotyczące zabezpieczania transakcji ustąpiły transakcjom spekulacyjnym, stanowiącymi dziś 90% rynku.

 

Co więcej - formuła inwestowania zdominowana przez waluty jest coraz częściej wykorzystywana do inwestycji towarowych - złoto, miedź, ropa - są dostępne na tych samych zasadach co dolary, euro, franki czy złote. Nie trzeba kupować sztabek i martwić się o sejf, tankowiec lub potencjalnego kolejnego klienta.

 

Wykorzystanie dźwigni finansowej - podstawowej zasady działania pochodnych - pozwala na otwieranie pozycji 100 większych od posiadanych środków. Rynek Forex jest jednak jednym z najbezpieczniejszych - nie ma inwestora czy firmy finansowej, która będzie w stanie pójść pod prąd notowaniom, próbując nimi manipulować. Ze swojej natury jest zdecentralizowany, jego uczestnicy podają swoje ceny patrząc nieustannie na dużych graczy, każdy błąd w kwotowaniach będzie bezlitośnie wykorzystany przez dealerów - Forex musi być efektywny, bo eliminuje oferty cenowe odstające od średniej.

Wejście inwestorów indywidualnych na miedzybankowy rynek walutowy umożliwiają platformy transakcyjne, oferowane przez kilka domów maklerskich - min. XTB, TMS czy IDM. Najpopularniejszą platformę oferuje Dom Maklerski X-Trade Brokers, który obok oferty giełdy warszawskiej, daje dostęp do rynku dolara, euro, złotego i 40 innych par walutowych.

Dzięki dostępowi do rynku wielu banków, firm inwestycyjnych i inwestorów indywidualnych wahnięcia cen trwają krótko - zbiorowa mądrość dealing roomów i inwestorów pilnuje ścisłej zależności cen, stóp procentowych i danych makroekonomicznych.

 

A jednak dużo się na nim dzieje - tu zawsze jest jakiś ruch, choćby drobny, w górę lub w dół. Dźwignia finansowa wykorzystywana na tym rynku - najczęściej w skali 1:100 (konieczność wpłaty tylko części wartości pozycji), pomyślana początkowo jako wzmocnienie relatywnie małych ruchów cen walut, może być źródłem zysków i strat - 1 % zmiany na rynku walutowym to 100% zmiany zainwestowanego kapitału. I da się zarabiać na wzrostach jak i na spadkach, trzeba tylko przewidzieć ruch ceny danej waluty - miłośnicy słabnącego dolar mają swoje żniwa od kilku miesięcy.

 

Na przykład - zmiana kursu dolara względem złotego z 2,500 do 2,3750 w ciągu lutego 2008 roku, to ponad 5% obniżki kursu. Z wykorzystaniem dźwigni finansowej, daje nam to zmianę o 500% zaangażowanego kapitału.

Policzmy - sprzedajemy 100000 dolarów, wpłacając 2500 zł jako depozyt, przy kursie 2,5000. Kurs spada o 5% - zamykamy pozycję przy kursie 2,375, odkupując tańsze dolary, i na różnicy kursów, w skali 100 000 dolarów, i w ciągu 3 tygodni lutego, zarobiliśmy 12 500 złotych. Naturalnie zmiana kursu w drugą strona uszczupliłaby nasz portfel.

 

Gdybyśmy chcieli tę operację przeprowadzić w kantorze, musielibyśmy mieć 1000 dolarów i sprzedać je za 2500 zł, a po 2 tygodniach odkupić je po niższym kursie - 2,375.

Mielibyśmy ponownie nasze 1000 dolarów i zysk 125 złotych - sto razy mniej niż na rynku międzybankowym, przy wykorzystaniu dźwigni.

 

żródło: wp.pl

 

Ja bym tylko dodal, zeby pamietac o tym, ze dzwignia dziala w obydwie strony :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe... rynek wiecznej hossy, to dopiero dobre ;-) Na forexie dobre pieniądze zarabiają tylko najlepsi - ci z wyczuciem i porządnym kapitałem. Ludzie, którzy tego nie mają, wyłącznie dokładają do interesu i szybko rezygnują z forexa - taka smutna prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maximus Trading dawał mi na początku 100 tysięcy dolarów i to uważam za sporą sumę, bo można szybkimi operacjami zarobić niezłe pieniądze. Operowanie na małych sumach, przy dosyć stabilnych cenach/kursach nie daje kompletnie nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli mając duży kapitał umiesz zarabiać, a mając mały to nie? A pochwalisz się czego nauczyli Cię w Maximusie? to były jakieś szkolenia tak?:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Operowanie na małych sumach, przy dosyć stabilnych cenach/kursach nie daje kompletnie nic.

 

Alez daje, zdobywanie wiedzy, doswiadczenia i satysfakcje z postepow badz nawet z porazek. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie jak powiedział Turbo... 

Forex to przede wszystkim umiejętność zarządzania kapitałem a umiejętność tradingu przychodzi z czasem.

Nie ważne ile masz na koncie 10, 100 czy 100.000 usd, jeśli nie potrafisz nimi zarządzać a do tego nie za bardzo wiesz co się dzieje z rynkiem w momencie wejścia, wcześniej czy później ten kapitał i tak będzie wyzerowany  :buck2:

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paw - mając 10 dolców daleko nie zajedziesz ;-)

paco - sprawy ogólne, zasady, korzystanie z systemu. Sporo tego - te szkolenia są darmowe, też możesz spróbować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mając 10 dolców i umiejąc zarobić 10% miesięcznie po roku masz 22 dolce  :)

Z tych 22 po następnym masz 48,40  :)

A to tabelka z planem dziesięcioletnim, bo forex to nie totolotek :

 

 
22,00   
48,40   
106,48   
234,26   
515,37   
1133,81   
2494,38   
5487,64   
12072,81   
26461,18
 
jeśli to mało zainwestuj 100 i dopisz zero do ostatniej cyfry lub 1000 i dopisz dwa zera  :D
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie ;-) Kiedy do tych 10 dolców dopiszesz jeszcze 5 zer to jest z czym podziałać.

Przy takich cenach walut wystarczy wykorzystywać minimalne zmiany. Wtedy nawet 1%, to już tysiąc dolarów, czyli dobre pieniądze.

Ale wszystko oczywiście wymaga wyczucia ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ktoś nie potrafi zarabiać przy małych kwotach to nawet 9 zer mu nie pomoże, a wręcz zaszkodzi.

Rejter co ty właściwie gadasz, że Maximus dawał Ci 100tys.?? I co nie przyjąłeś ich?? Nie masz pojęcia o forex, maximusie i w życiu nie miałeś pięciu zer na rachunku forex.

Chyba, że mówimy o 5-krotnym wyzerowaniu depo.

Edited by paco1201
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zupełnie inaczej jest grać 10 dolcami, a zupełnie inaczej swoimi tysiącami ... Podobnie jest z zakładami bukmacherskimi - dychy nie jest Ci żal, więc możesz bardziej ryzykować. W przypadku wyższych kwot nie jest już tak wesoło ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej się takie zachowanie tyczy osób nie gotowych do tradowania żywa gotówką. 

To jak wytłumaczysz jak siada zawodowiec do tradowania i nie zależnie od konto czy ma 10 lub 1000 dolców?

I konto rośnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla zawodowca nie ma żadnej różnicy między 10 dolcami a 1000 dolarów - żadna kwota nie jest dla niego imponująca. A dla zwykłego Kowalskiego różnica jest dość znacząca ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zależy jak się inwestuje. Ja dobrze wychodzę na walucie, ale tutaj skoki są niewielkie. Gdybym inwestował 10 dolarami to nie miałoby sens. Sens się pojawia dopiero przy kilku tysiącach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że rejter ujmuje pojęcie słowa "sens" jako kwotę, którą można regularnie wypłacać aby przeżyć. 

Forex można tak traktować, ale to nie o tym tu mowa .... 

umiejętność zarządzania rachunkiem to znaczy, że masz na rachunku 100% (nie ważne ile i czego). Zarządzasz prawdopodobieństwem utraty kapitału, czyli ryzykiem. Zgodnie ze swoją strategią inwestowania, określasz z ilu wejść, na jakim ryzyku, zysk/strata itd. Jeżeli wektor ugnie się w dół - będziesz tracił. Jeżeli w górę - będziesz budował. 

Świetnym narzędziem obliczającym automatycznie jest www.myfxbook.com to elektroniczny notes, który połączony z Twoim kontem (MT4) prowadzi wszystkie statystyki i historię i on Ci pokaże kiedy stracisz lub zarobisz ..... 

z $300 możesz stać się bardzo bogaty - otwórz konto PAMM i zarządzaj. Zrób z 300$ profit $50 w miesiąc. Utrzymuj wzrost.  Opublikuj swoje wyniki, jeżeli będą atrakcyjne dla inwestorów, za chwile możesz zarządzać 500.000$. Połowa zysku Twoja. Więc nie chodzi tu o początkowy wkład finansowy lecz konkretnie o umiejętności. 

Zasada jest prosta, pokaż profit a pieniądze same do Ciebie przyjdą.

Szkolenia, kursy, szkoły, webinary - wszystko ma sens. Ale kasę musisz umieć produkować Ty sam. Znajdź skuteczną strategię i trzymaj się jej jak zimą pieca. 

Zapewniam Cię, że jeżeli potrafisz systematycznie podnosić rachunek miesięcznie o tylko 10% to pieniądze Cie odnajdą nawet w domowym zaciszu ..... a wtedy życie się zmienia. W1/D1/H4 i zwiedzanie świata, sport, hobby .... 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

SPAM

Edited by Robertpl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.



×